Latest / A lektura? Ale która? / Alexandra Berkova – Minipowieść, odc. 3
Transcript
- 0:00SPEAKER_00: Zadzwoniła do Karola, a on powiedział, wiedziałem, że księżniczka się jeszcze namyśli.
- 0:07SPEAKER_00: A mama powiedziała, tylko częściowo potrzebuję tego lekarza.
- 0:12SPEAKER_00: A on powiedział, widzisz, zaczynasz myśleć.
- 0:15SPEAKER_00: Przyjadę jutro do ciebie.
- 0:17SPEAKER_00: Mama powiedziała, dobrze, i odłożyła słuchawkę.
- 0:22SPEAKER_00: Wieczorem przyszła do domu, a tam czekał już tata, i powiedział nic nie mów, rozmawiałem z matką.
- 0:30SPEAKER_00: Mama powiedziała, ona ma rację, ty nie wiesz, co robisz.
- 0:35SPEAKER_00: Rozmyśliłam się.
- 0:37SPEAKER_00: A tata powiedziała, nonsens, obie jesteście stuknięte.
- 0:41SPEAKER_00: Pojutrze przychodzi robotnik do gazu, a ja zostanę tutaj i nad mochał materac.
- 0:47SPEAKER_00: A mama nie zdążyła nic powiedzieć, a tata powiedziała, przykro mi, że się tak dajesz wyprowadzić z równowagi.
- 0:55SPEAKER_00: Ale wypomnę ci to dopiero po porodzie.
- 0:57SPEAKER_00: Do tej pory gotuję.
- 1:00SPEAKER_00: I rozpakował sześć kanabek.
- 1:02SPEAKER_00: A mama powiedziała cicho, jesteś wariat, a tata powiedziała, pomyłka, jedynie ja tu jestem normalny.
- 1:11SPEAKER_00: A mama powiedziała, a co twoja matka?
- 1:15SPEAKER_00: A tata powiedział, moja mama ma złote serce, wielkopańskie kompleksy i trochę spóźniony refleks.
- 1:22SPEAKER_00: Najpóźniej za tydzień będziemy zaproszeni na obiad.
- 1:26SPEAKER_00: Mama powiedziała, umówiłam się do lekarza.
- 1:29SPEAKER_00: A tata powiedziała, jeszcze raz usłyszę takie głupstwo, to zrobię coś nierozsądnego.
- 1:36SPEAKER_00: Mama powiedziała, kocham cię.
- 1:39SPEAKER_00: A tata powiedział, na razie nie wygląda na to.
- 1:43SPEAKER_00: Mama powiedziała, jestem taka szczęśliwa.
- 1:46SPEAKER_00: A tata powiedziała, to uważaj, żebyś tego nie zepsuła.
- 1:50SPEAKER_00: Poza tobą na razie wszystko jest w porządku.
- 1:54SPEAKER_00: Teraz wyprowadzimy córkę na świeże powietrze.
- 1:57SPEAKER_00: Czytałem, że musisz chodzić na spacery.
- 2:01SPEAKER_00: Mama powiedziała, to będzie chłopak.
- 2:04SPEAKER_00: I poszli na spacer.
- 2:06SPEAKER_00: A później przyszedł robotnik, a potem poszli do babci tej spragi, na obiad, a potem malowali i założyli godę, a potem poszli do urzędu stanu cywilnego.
- 2:18SPEAKER_00: Ale tata zapomniał dowodu, więc poszli później, ale spóźnili się o godzinę.
- 2:24SPEAKER_00: A później mama powiedziała, zostawmy to na później.
- 2:28SPEAKER_00: Przecież nie pójdę do ślubu w palerynie.
- 2:30SPEAKER_00: A tata powiedział, masz rację, przecież to wszystko jedno.
- 2:35SPEAKER_00: Potem mama leżała na sali z zielonymi kafelkami i pociła się.
- 2:40SPEAKER_00: I przyszedł lekarz i powiedział, ja jestem tylko ortopeda, ale przeprowadziłem pani gościa i przyszedł tata w białym płaszczu i powiedział, trzymajcie się dziewczęta, muszą zaraz uciekać, żeby nas tu z chązą nie przyłapali.
- 2:55SPEAKER_00: I uścisnął mamie rękę.
- 2:58SPEAKER_00: A za dwie godziny inny lekarz powiedział jeszcze, świetnie ma pani córkę.
- 3:06SPEAKER_00: Umyli mnie, opisali, i zmierzyli, i zważyli, i pokazali mi mamę.
- 3:13SPEAKER_00: A mama powiedziała, oje, jaka ona śliczna, mogę jej dotknąć?
- 3:20SPEAKER_00: Nazywam się Dita.