Latest / A lektura? Ale która? / Zofia Kowalczykowa - Mój zamordowany syn, odc. 12, ostatni
Transcript
- 0:00SPEAKER_00: W dniu 4 sierpnia zgłosiłam się do porucznika Poprawskiego, który na wstępie zapytał mnie o jakieś wiadomości i nazwiska nowych świadków, które jakobym mu miała podać, gdyż taki cel mojego przybycia podał mu prokurator Niesyto.
- 0:17SPEAKER_00: Odpowiedziałam, że przyszłam głównie w celu wglądów ACTA i w protokół z sekcji, ale porucznik zaproponował wstępną rozmowę.
- 0:27SPEAKER_00: W czasie rozmowy porucznik poprawski wypowiedział się tak samo jak prokurator Niesyto, że oskarżenie opieram jedynie na tym, że mój syn był w chwili zgonu trzeźwy.
- 0:40SPEAKER_00: Na temat relacji Wagewskiego nadmienił, że Włagie od kilku zaledwie tygodni został przeniesiony z KDM o łucz Bałty do KWMO przy ulicy Lutomierskiej, wobec czego poprosiłam o odszukanie i ponowne odczytanie oświadczenia Wagywskiego, którego treść znałam już od dnia 28 czerwca, kiedy byłam u prokurator Włóczkowskiej.
- 1:05SPEAKER_00: Porócznik poprawski chętnie odnalazł i odczytał.
- 1:09SPEAKER_00: Stwierdziłam, że oświadczenie Wagewskiego zostało zmienione.
- 1:14SPEAKER_00: Z treści nowego oświadczenia Wagiewskiego wynikało, że syna mojego znał, bo przez jeden rok uczęszczali do tej samej klasy w piątym liceum ogólnokształcącym.
- 1:25SPEAKER_00: Potem według relacji, mój syn przeniósł się do innego liceum i Wagewski spotykał go od czasu do czasu przypadkowo na ulicy.
- 1:35SPEAKER_00: Spotkania te ograniczały się do cześć, cześć, co słychać.
- 1:40SPEAKER_00: Dalej Włagewski nie pamięta dokładnie, ale było to gdzieś w pierwszej połowie lutego, spotkał mojego syna w przedsionku komendy Błuty przy ulicy Cisielskiej.
- 1:51SPEAKER_00: Kowalczyk, czyli mój syn, był bardzo pijany, i powiedział do Wagewskiego, że chce mu coś powiedzieć, więc Włagewski zaprosił go do pokoju na górę.
- 2:02SPEAKER_00: Wówczas syn powiedział mu, że przebywał poza granicami PRL i tam dokonał jakiegoś morderstwa i że ma więcej morderstw na sumieniu.
- 2:13SPEAKER_00: Włagiewski jednak widząc, że Kowalczyk był bardzo pijany, nie uwierzył w to, co ten mówił.
- 2:19SPEAKER_00: Powiedział mu, że by głupstw nie opowiadał i poszedł do domu się wyspać.
- 2:24SPEAKER_00: Następnie odczytał mi porucznik poprawski notatkę sporządzoną przez funkcjonariusza kmiecia jako podkład pod notatkę Włagiewskiego.
- 2:34SPEAKER_00: Według tej notatki kmieciu stalił, że w dniu 20 lutego był Jan Kowalczyk w KDM Ołuć Bałty u niejakiego funkcjonariusza Wagewskiego.
- 2:45SPEAKER_00: Natomiast notatki tej, o której poinformowała mnie prokurator Kacorowska nie znalazł ani też wąskiej karteczki z dziwnym spisem odzieży.
- 2:56SPEAKER_00: Znalazł za to inny spis na kartce dużo większego formatu sporządzony przez Komendę Rugowego.
- 3:03SPEAKER_00: Kartki tej w dniu 28 czerwca w ogóle nie było w aktach.
- 3:10SPEAKER_00: Porucznik Poprawski szukał również na moją prośbę i nie znalazł zmianki na temat tych ustaleń o Wojciechu Bartnickim, że w dniu 22 lutego 1978 roku nie był w ogóle w pracy, bo korzystał z dnia wolnego, co miałoby znaczenie w sprawie i byłoby dowodem złożenia fałszywego zeznania przez Bartnickiego, który przecież zeznał, że wracając z pracy w dniu 22 lutego między 15.30 a 16 w towarzystwie swojego zwierzchnika, widział mojego syna w autobusie.
- 3:48SPEAKER_00: Skoro Bartnicki nie był w pracy, nie mógł wracać z pracy i widzieć mojego syna.
- 3:55SPEAKER_00: Okazało się, że prokurator Wuczakowska celowo nie zrobiła żadnej wzmianki na temat tych ustaleń, mimo że relacje z tych ustaleń w dniu 26 czerwca zdawał jej młody prokurator w mojej obecności i w obecności pani redaktor Mikołajczyk.
- 4:15SPEAKER_00: W trakcie rozmowy z porucznikiem poprawskim, który zachowywał się nienagannie, był uprzejmy.
- 4:23SPEAKER_00: Poprosiłam o wgląd w akta i w protokół sekcji.
- 4:28SPEAKER_00: Wówczas porucznik nie chcąc tego uczynić przy mnie, przeprosił mnie i poszedł porozumieć się z innego telefonu i odradzić Prokuratorowi Niesyto udostępnieniami wglądu w ACTA i w protokół sekcji.
- 4:43SPEAKER_00: Wróciwszy po chwili, oznajmił mi, że jednak prokurator Niesyto nie udostępnia mi wglądu w AKT, i protokół, nie wyjaśniając motywów, mimo że na wstępie rozmowy zapewniał mnie o swojej bezstronności w sprawie i o sumienności z jaką będzie prowadził dochodzenie, żeby ujawnić sprawców zbrodni popełnionej na moim synu.
- 5:12SPEAKER_00: Wiadomo mi również, że porucznik poprawski przesłuchując sąsiadkę Zofier Woszczyk próbował jej sugerować, że niemożliwe jest, żeby nie widziała mojego syna od niedzieli 19 lutego, jak zeznała, w ogóle nie notował jej zeznań i nie sporządził żadnego protokołu.
- 5:36SPEAKER_00: Wiem, że innym świadkom, niektórym kolegom sugerowano, że syn pojechał gdzieś żukiem z kolegami i że zabili go koledzy.
- 5:49SPEAKER_00: Wiem również, że inny funkcjonariusz robił do świadków uwagi o mnie w rodzaju, co ta kobieta jeszcze szuka.
- 5:59SPEAKER_00: W tej sytuacji stało się jasne, że nie mogę liczyć na bezstronne rozpatrzenie sprawy, bo wiem, że również Komenda Wojewódzka, jak i prokuratura wojewódzka są zainteresowane w zatajeniu prawdy, o czym świadczą chociażby ostatnie zmiany w aktach, jakie zauważyłam.
- 6:24SPEAKER_00: Nie udostępniono mi wglądu w akta, by można było w nich w dalszym ciągu dokonywać różnych zmian w miarę rozwoju sytuacji i potrzeb w sprawie.
- 6:36SPEAKER_00: Wszystko to dowodzi ponad wszelką wątpliwość, kto jest sprawcą bestialskiego morderstwa dokonanego na moim synu.
- 6:49SPEAKER_00: A przecież prawo powinno znaczyć prawo dla wszystkich obywateli jednakowo, a tym bardziej dla organów ścigania, które są właśnie w tym celu powołane, by strzec porządku i praworządności, a w razie potrzeby zapewnić obywatelowi bezpieczeństwo, gdyż podstawowym prawem obywatela jest prawo do życia,