Latest / Przygody Felka Wafelka - bajki dla dzieci / Operacja Omega 🌊 bajka dla dzieci (Laguna II) | Felek Wafelek (PFW_037)
Transcript
- 0:00Cześć tu radkowski i dziś wracamy tam, gdzie przygoda
- 0:03dopiero się rozkręca. Laguna znów tętni tajemnicą, a
- 0:08felek wafelek i drużyna z lipowa mają przed sobą zadanie, od
- 0:12którego może zależeć przyszłość całej okolicy.
- 0:16Co ukrywa stare laboratorium pod laguną?
- 0:19Jakie sekrety skrywa misja weller 5 i dlaczego pewne
- 0:23nasiono może uratować albo zniszczyć wszystko, co znają?
- 0:28Zapaść się gorącą czekoladę, przytulcie swoje wafelkowe
- 0:31poduszki i przygotujcie się na misję pełną odkryć śmiechu i
- 0:36dreszczyku naukowej tajemnicy. Oto druga część historii, w
- 0:40której nauka spotyka odwagę. Felek wafelek i sekret laguny.
- 0:45Operacja omega jeden. Jeżeli felek stał się już
- 0:50znajomym głosem w waszym domu, zaobserwujcie nasz kanał i
- 0:53zostawcie ocenę, to dla nas najmilszy sygnał, by opowiadać
- 0:58dalej, a jeśli chcecie wesprzeć przygody felka, możecie postawić
- 1:01mu symboliczne kakao na patronite.
- 1:04Ten mały gest daje nam wielką moc do tworzenia kolejnych
- 1:08historii na czekoladowym tropie link znajdziecie w opisie,
- 1:12dziękuję, że jesteście częścią tego świata.
- 1:15Las szeptał cicho, jakby wiedział, że coś się właśnie
- 1:18zmienia. Felek adaś i krzyś przedzierali
- 1:21się przez krzaki w stronę betonowej płyty, za którą ukryte
- 1:25było tajne wejście do laboratorium trzaskały gałązki
- 1:29latarki drżały w dłoniach nawet powietrze pachniało inaczej,
- 1:33wilgotno i ciężko jak po burzy to tutaj powiedział krzyś,
- 1:39wskazując znajomy kształt pod siatką maskującą metalowy panel
- 1:43zareagował cichym kliknięciem. Zielone światełko mrugnęło
- 1:47zeszli po schodach. Tym razem spokojniej niż za
- 1:52pierwszym razem, ale coś było inaczej.
- 1:57Światła awaryjne, migały słabym czerwonawym blaskiem jak oddech
- 2:01śpiącej maszyny. Słyszeliście to?
- 2:05Zapytał nagle adaś. Coś stuknęło.
- 2:09Głucho. Z głębi korytarza. 3 razy.
- 2:13Jak kroki? Krzyś uniósł latarkę.
- 2:18Może wiatr? W podziemiach szepnął adaś.
- 2:24To raczej Duch nauki. Wtedy rozległo się kolejne
- 2:27stuknięcie bliżej pixi, zjeżyła futerko i zapiszczała
- 2:32ostrzegawczo, po czym schowała się krzysiowi do kaptura światła
- 2:36zamilgotały i coś mignęło między półkami z pustymi fiolkami.
- 2:42Halo zawołał adaś, ściskając latarkę tak mocno, że aż mu
- 2:47zgrzytnęła palce odpowiedziała Cisza.
- 2:51Potem cichy dźwięk przesuwanych butów.
- 2:55Felek stanął w pozycji obronnej. Jak mały wafelkowy nindża
- 3:00poprawił swoją czapeczkę jednym szybkim ruchem i rozglądał się
- 3:03czujnie po jego czekoladowych ramionach.
- 3:06Przebiegła delikatna, czekoladowa gęsia skórka.
- 3:09Kto tu jest? Zawołał głosem o ton niższym niż
- 3:13zwykle. Ujawni się natychmiast, zanim
- 3:17uruchomie tryb czekoladowej samoobrony.
- 3:20Z cienia wysunęła się sylwetka, plecak, kable, błysk, czołówki,
- 3:25krzyś aż podskoczył. Adaś krzyknął, a felek zamrugał
- 3:29z ulgą. Spokojnie zawołał głos to tylko
- 3:34ja. Z mroku wyszedł Tomek,
- 3:37uśmiechnięty od ucha do ucha z czołówką na głowie i śrubokrętem
- 3:41w dłoni. Postanowiłem jednak, że do was
- 3:43dołączę powiedział, poprawiając pasek od plecaka komputer,
- 3:47komputerem, ale życie w terenie ma lepsze wifi.
- 3:51Chłopcy parsknęli śmiechem, nawet pixi wychyliła się z
- 3:54kaptura jakby sprawdzała, czy to naprawdę on Tomek prawie
- 3:57dostałem zawału jęknął adaś. To się nazywa trening serca
- 4:03mrugnął Tomek. Poza tym nie mogłem pozwolić,
- 4:06żebyście zapisali się w historii jako odkrywcy przeszłości z
- 4:09lipowa. Felek roześmiał się cicho,
- 4:12strzepując siebie napięcie. No to drużyna znowu w komplecie
- 4:17powiedział. A skoro już tu jesteśmy, szukamy
- 4:21sposobu, żeby powstrzymać hybris, zanim laguna zamieni się
- 4:25w zielony naleśnik. Tomek skinął głową i poprawił
- 4:28czołówkę. Widziałem ją po drodze.
- 4:31Powiedział ciszej. Te pędy są ogromne, wypełzają
- 4:36już aż podścieżkę rowerową ruszają się jakby czegoś
- 4:40szukały. Adaś przełknął ślinę.
- 4:43Czego? Ciepła wody światła Tomek
- 4:48wzruszył ramionami. Może wszystkiego naraz.
- 4:52Felek spoważniał, po czym uniósł brew z determinacją.
- 4:56W takim razie trzeba działać szybciej, zanim hybris postanowi
- 5:00zapisać się na spacer po mieście.
- 5:02Brzmi jak Plan stwierdził Tomek, wyciągając z plecaka mini
- 5:06latarkę. Prowadź kapitanie z czekolady.
- 5:10Felek poprawił wafelkową czapeczkę, która w blasku
- 5:13świateł błysnęła niczym Chełm dowódcy i ruszył przodem.
- 5:18Zanim trójka chłopców i chomik agentka, a echo ich kroków
- 5:23powoli znikało w korytarzu, wśród midnięć świateł cichych,
- 5:27stuków i szeptów starego laboratorium, które zdawało się
- 5:31szeptać, wracacie w samą porę. Korytarz prowadził do dużego
- 5:37pomieszczenia, w którym wcześniej znaleźli fiolki i
- 5:40stare stały laboratoryjne. Teraz w blasku 4 latarek
- 5:44wyglądało zupełnie inaczej jak muzeum zapomnianych
- 5:48eksperymentów na jednym ze stołów leżała papierowa mapa, ta
- 5:53sama, którą felek i chłopcy znaleźli w skrzynce wykopanej
- 5:57przez tusie na zrzutowisku pierzyna, ale podczas ucieczki
- 6:00przez ożywającymi kaktusami mutantami.
- 6:04Pozostawili w pośpiechu. Tomek pochylił się nad nią,
- 6:07rozkładając szeroko kartę, a felek wspiął się na stołek, żeby
- 6:11widzieć lepiej. Wiesz, że ta mapa jest starsza
- 6:14od naszego taty zauważał krzyś. To już prehistoria dodał adaś.
- 6:21Ale nadal jest użyteczna. Uśmiechnął się Tomek i wyjął z
- 6:25plecaka latarkę z niebieskim filtrem.
- 6:28Patrzcie teraz. Poświecił od spodu a cienki
- 6:32papier rozświetlił się jak ekran na tle znanych dróg i rzek
- 6:36pojawiły się cienkie, ledwo widoczne ołówkowe linie.
- 6:42Mruknął felek, poprawiając czapeczkę.
- 6:45To wygląda jak pajęczyna, ale taka bardzo uporządkowana.
- 6:50Może to stare zapomnianeścieżki powiedział adaś niemożliwe
- 6:55zaprzeczył. Krzyś w tych miejscach nie ma
- 6:58żadnych dróg, tam są same bagna i sosny.
- 7:01Tomek przyglądał się mapie dłuższą chwilę, po czym
- 7:04powiedział, wiecie, mama kiedyś wspominała, że w naszych lasach
- 7:09są podobno pozostałości dawnych bunkrów i schronów, ruiny,
- 7:14fragmenty umocnień. Część tak zwanego przedmościa
- 7:17warszawskiego. Przed czego zapytał adaś?
- 7:23To linia obronna z dawnych czasów.
- 7:26Wyjaśnił Tomek z dumą. Żeby chronić Warszawę.
- 7:29Najbardziej znane bunkry są na dąbrowieckiej Górze, ale to
- 7:33kilkanaście kilometrów stąd. Felek uniósł brwi i przesunął
- 7:38czekoladowym palcem po mapie. Patrzcie te linie są dziwnie
- 7:42proste i krzyżują się dokładnie pod laguną.
- 7:46Może to niedrogi tylko coś co biegnie pod ziemią.
- 7:50Czyli tunele potwierdził Tomek. Albo kable, albo rury dodał
- 7:56krzyś albo przygoda, która nas wzywa skwitował felek
- 8:00teatralnie. A skoro to mogą być tunele, to
- 8:04na pewno musi być gdzieś do nich wejście odparł adaś z dumą.
- 8:08Zaczęli przeszukiwać pomieszczenie.
- 8:11Tomek zaglądał za regały, adaś stukał ściany, a krzyś sprawdzał
- 8:16podłogę. Pixi biegała po stole trącając
- 8:19fiolki jak mini detektor przygód.
- 8:23Tu nic nie ma odparł zrezygnowany adaś.
- 8:26Krzyś zatrzymał się nagle przy regale wrogu pomieszczenia.
- 8:30Ej, zobaczcie powiedział cicho. Podłoga tutaj jest jakaś inna.
- 8:36Felek przykucnął i przesunął palcem po posadze.
- 8:40W świetle latarek widać było delikatny półokrągły ślad jakby
- 8:45coś ciężkiego obracało się po łuku.
- 8:48Mm to nie przypadek mruknął felek.
- 8:51Wygląda jak tor ruchu. Czyli regał mógł się przesuwać,
- 8:57domyślił się Tomek, może to jakiś stary mechanizm dodał ada
- 9:01i zaglądając za półki pixi zapiszczała ostrzegawczo, po
- 9:05czym trąciła nosem mały metalowy bolec wystający z boku szafy.
- 9:10Ostrożnie, agentko, zawołał felek, ale było już za późno.
- 9:15Bolec kliknął z wnętrza regału, rozległo się ciche syczenie.
- 9:21Jak pęd uwalnianego powietrza, a potem coś w głębi zaskoczyło.
- 9:26Regał drgnął i powoli z jękiem starego żelaza zaczął odsuwać
- 9:32się sam wahadłowo, odsłaniając ciemną szczelinę w ścianie.
- 9:38Wow, krzyś otworzył usta, on się sam przesunął.
- 9:43Czyli mieliśmy rację. Wyszeptał Tomek to ukryte
- 9:47przejście. Za półką ukazał się betonowy mur
- 9:51z prostokątnym włazem. No to mamy odpowiedź na pytanie,
- 9:54gdzie kończą się te tajemnicze linie z mapy powiedział krzyś.
- 9:59I gdzie zaczyna się kolejna przygoda?
- 10:01Dodał felek, poprawiając wafelkową czapeczkę.
- 10:05Fixi spojrzała w ciemny tunel i zapiszczała cicho jakby mówiła
- 10:09najpierw ty dowódco. Słusznie, od paru felek
- 10:13czekoladowa odwaga pierwsza. Felek wkroczył pewnym krokiem w
- 10:18ciemność rozświetloną błyskami latarek, a jego śmiech odbił się
- 10:22echem w korytarzu, prowadząc za sobą resztę drużyny.
- 10:27Przejście z laboratorium prowadziło do tunelu, który
- 10:30ciągnął się w obie strony ciemny z chropowatymi ścianami i
- 10:35starymi przewodami biegnącymi wzdłuż sufitu.
- 10:38Powietrze pachniało ziemią rdzą i historią.
- 10:42Och, tu pachnie jak w piwnicy babci tylko 100 razy mocniej
- 10:46skrzywił się adaś albo jak w słoiku po ogórkach z 1944 roku.
- 10:53Dodał krzyś felek roześmiał się spokojnie, drużyno to zapach
- 10:58przygody w wersji konserwowej. Światło latarek, przecinało kurz
- 11:03i mgiełkę pary unoszącej się z niewidocznych szczelin.
- 11:07Z sufitu zwisały pajęczyny tak grube, że wyglądały jak zasłony.
- 11:12Twój jęknął adaś, gdy jedna przykleiła mu się do twarzy
- 11:17ratujcie potwór. To tylko nitka historii
- 11:21powiedział spokojnie Tomek, pomagając mu ją zdjąć pajęczyny,
- 11:25to znak, że tu nikt dawno nie zaglądał, no i dobrze mruknął
- 11:30adaś, niech nikt nie zagląda oprócz nas.
- 11:35Z przodu felek zatrzymał się przy rozwidleniu.
- 11:38Po chwili tunel rozchodził się w 3 kierunki w lewo w Prawo i
- 11:42prosto. Na ścianie ktoś dawno temu
- 11:45narysował kredą strzałkę, ktoś tu musiał pracować powiedział
- 11:49Tomek. Widzicie te kable?
- 11:51To chyba zasilanie do laboratorium?
- 11:54A ta strzałka zapytał krzyś może prowadzi do wyjścia albo do
- 11:59kolejnego problemu dodał felek z uśmiechem.
- 12:02Ale kto nie ryzykuje, ten nie odkrywa.
- 12:06Ruszyli w stronę, którą wskazywała strzałka.
- 12:09Pod nogami trzeszczały resztki desek, a echo ich kroków
- 12:13odbijało się jak bęben. Nagle coś za szeleści łoku adaś
- 12:18krzyknął głośno i aż podskoczył z emocji, co jest?
- 12:22Zapytał Tomek z 8 mi przebiegło po bucie.
- 12:26Krzyś poświecił latarką, ale niczego nie zobaczyli.
- 12:30To pewnie tylko przeciąg uspokoił się adaś.
- 12:35Szli dalej aż tunel zwęził się tak, że musieli iść gęsiego.
- 12:40Felek prowadził, trzymając w ręku latarkę niczym miecz
- 12:44światła. W pewnym momencie natrafili na
- 12:46zapadnięty odcinek ziemia osunęła się tworząc blokadę.
- 12:52No to pięknie jęknął Tomek i co teraz?
- 12:56Felek spojrzał na zwisające kable.
- 13:00Można z nich zrobić linę. Serio?
- 13:04Spytał krzyś. Czekoladowa kreatywność zawsze
- 13:07serio. Odparł z uśmiechem felek, ale
- 13:10spokojnie nie będziemy się wspinać.
- 13:12Zobaczcie, po prawej jest obejście.
- 13:16Rzeczywiście za posypaną ziemią znajdował się wąski korytarz.
- 13:21Przeszli na czworaka, śmiejąc się z tego jak adaś utknął
- 13:24plecakiem. O nie zgubiłem kanapkę.
- 13:28Zawołał dramatycznie poświęcenie dla nauki stwierdził felek.
- 13:33Kto wie, może znajdzie ją za 100 lat jakiś archeolog?
- 13:37Tunel kończył się starymi, drewnianymi drzwiami.
- 13:41Na ich powierzchni widać było dawno wydrapane litery s.
- 13:47Wygląda jakby ktoś tu musiał mieć swój gabinet powiedział
- 13:50Tomek cicho. A te litery s zamyślił się krzyś
- 13:56może to skrót od nazwy projektu drzwi nie ustąpiły, gdy
- 14:00spróbowali je otworzyć. Obok jednak znajdowała się
- 14:03metalowa drabina prowadząca w górę do prostokątnej klapy w
- 14:07suficie. Felek podszedł bliżej,
- 14:10sprawdzając latarką. Wygląda jakby prowadziła do
- 14:14innego poziomu, może wyżej jest budynek.
- 14:18Zróbmy to powoli powiedział Tomek.
- 14:21Ja pójdę za tobą felku. Każdy szczebel skrzypiał, gdy
- 14:25wspinali się w górę powietrze stawało się cieplejsze, suchsze
- 14:30gdzieś nad nimi coś poruszyło się cicho.
- 14:33Felek położył dłoń na klapie i nacisnął mechanizm zaskoczył z
- 14:38lekkim kliknięciem, a z góry buchnęła światło rozproszone,
- 14:42ciepłe jakby zza firanek. Felek spojrzał w górę i szepnął,
- 14:48chyba jesteśmy pod jakimś starym domem.
- 14:52Fixi zapiszczała jakby chciała dodać sprawdźmy to.
- 14:56Felek uśmiechnął się lekko i pchnął klapę szerzej.
- 15:00Za chwilę cała ekipa wspięła się po drabinie, wchodząc do
- 15:03kolejnej tajemnicy ukrytej tuż nad ich głowami.
- 15:07Felek pierwszy wciągnął się na górę, ostrożnie stawiając kroki
- 15:11po zapylonej podłodze deski za skrzypiały pod jego
- 15:15czekoladowymi stopami, a pył zatańczył w snopie światła z
- 15:18latarki. Można wchodzić szepnął bliźniaki
- 15:23i Tomek jeden po drugim wspięli się z tunelu.
- 15:27Pixi wskoczyła ostatnia, lądując miękko na skrzynce pełnej
- 15:31starych narzędzi. Pomieszczenie było duże i pełne
- 15:35przedmiotów wyglądało jak gabinet kogoś, kto przez lata
- 15:38prowadził badania i nagle po prostu zniknął.
- 15:42Na biurku leżały stosy notatek, rysunki roślin i pęknięte
- 15:46fiolki. Na półkach książki o botanice,
- 15:50genetyce i strukturze DNA spożółkłymi kartkami i
- 15:54zakładkami zrobionymi z kawałków papieru laboratoryjnego.
- 15:58Powietrze pachniało kurzem, starym drewnem i atramentem.
- 16:02Okno zasłaniała ciężka kotara, przez którą przebijało się
- 16:06ciepłe, rozproszone światło. To chyba jakiś stary domek
- 16:11letniskowy powiedział cicho Tomek, rozglądając się po
- 16:14ścianach. Zobaczcie na te zdobienia przy
- 16:17suficie. Felek spojrzał na delikatne,
- 16:20wycięte w drewnie wzory, kwiaty, łodygi, gałązki.
- 16:25Ten domek to chyba tak zwany świdermeier.
- 16:29Powiedział powoli takie drewniane domy, które kiedyś
- 16:32budowano w tej okolicy, w każdym z nich jest trochę poezji i
- 16:36trochę tajemnicy. Krzyś przejechał palcem po
- 16:38biurku, zostawiając czystą smużkę wśród kurzu.
- 16:42Ten ktoś musiał tu mieszkać albo pracować.
- 16:47Zobaczcie tu wszystko jest o roślinach dodał.
- 16:50Adaś o kaktusach paproci ciach, a tu coś o roślinach
- 16:55owadożernych. Tomek pochylił się nad biurkiem.
- 17:00I ręczne notatki, jakieś wykresy DNA, szkice roślin i jakieś
- 17:05dziwne obliczenia. To na pewno dom jednego z
- 17:09naukowców z tego laboratorium powiedział felek.
- 17:12Przeglądając notatki pixi wspięła się na regał i
- 17:16pociągnęła zębami za zwisający przewód.
- 17:18Wtedy z kąta dobiegł suchy trzask.
- 17:21Jakby coś zaskoczyło na stoliku obok fotela, oblepiony kurzem
- 17:26stał stary magnetowid VHSZ kasetą w środku.
- 17:31Hej, patrzcie, zawołał krzyś. To chyba telewizor z
- 17:35magnetowidem. Totalny oldskul dodał Tomek z
- 17:39błyskiem w oczach takie coś widziałem tylko w muzeum
- 17:43techniki. Podszedł bliżej i odczytał napis
- 17:46na kasecie. Projekt genezis Edward weller i
- 17:51Samuel weller. Edward i Samuel weller.
- 17:56Przeczytał powoli adaś jakby próbował zapamiętać każde słowo.
- 18:01To chyba ci, którzy pracowali tutaj?
- 18:04Felek zmrużył oczy, jakby nagle coś mu zaświtało w czekoladowym
- 18:08umyśle. Edward weller powtórzył, czyli
- 18:12inicjały EW. Krzyś aż klasnął w dłonie, no
- 18:18jasne skrzynka z pierzyny miała grawer ewu.
- 18:23A te drzwi w tunelu tam było ssw dodał Tomek zentuzjazmem, Samuel
- 18:29weller. Zapadła chwila ciszy, tylko kurz
- 18:33opadał powoli na obudowę starego magnetowidu.
- 18:37Czyli zaczął krzyś. Ta skrzynka należała do Edwarda,
- 18:42a ten gabinet był samuela. Na to wygląda potwierdził felek.
- 18:48Spokojnie. 2 naukowców, zapewne bracia lub rodzina, może ojciec
- 18:53i syn zastanowił się chwilkę. Na pewno razem pracowali nad
- 18:58jednym projektem i zostawili po sobie ślady jak okruszki w
- 19:02lesie. Pixi zapiszczała spółki jakby
- 19:05chciała dodać i my właśnie je znaleźliśmy.
- 19:09Felek uśmiechnął się lekko. Cokolwiek robili, to musiało być
- 19:13coś wielkiego. Projekt genezis brzmi jak
- 19:16początek czegoś nowego. Tomek pochylił się nad
- 19:20magnetowidem i włożył kasetę. Sprawdźmy więc, co po sobie
- 19:24zostawili, odłączyli magnetowid do starego kineskopowego
- 19:27telewizora, stojącego na szafce ekran za migotał, po czym
- 19:32rozświetlił się znajomym śnieżeniem cichy szum wypełnił
- 19:36pomieszczenie ten sam, który towarzyszył wszystkim starym
- 19:39nagraniom z przeszłości. Tomek nachylił się, by nacisnąć
- 19:43play gotowi? Zapytał szeptem felek skinął
- 19:47głową. Na czekoladowym tropie zawsze.
- 19:52Magnetowid zapiszczał i zaskrzeczał, a po chwili na
- 19:56ekranie starego telewizora rozlało się mleczne światło.
- 20:00Najpierw pojawiły się zakłócenia, potem obraz powoli
- 20:03się wyostrzył. Widać było 2 mężczyzn w białych
- 20:07fartuchach stojących pośród stołów zastawionych fiolkami,
- 20:11mikroskopami i szklanymi pojemnikami z roślinami mieli te
- 20:16same rysy twarzy. Ten sam kolor włosów i niemal
- 20:19identyczny sposób poruszania się.
- 20:22Ej, oni wyglądają jak wyszeptał adaś.
- 20:27Bliźniacy dokończył krzyś z szeroko otwartymi oczami.
- 20:32Czyli tak jak wy dodał Tomek z uśmiechem.
- 20:36Felek skinął głową. Edward i Samuel weller powtórzył
- 20:41cicho 2 bracia, jeden pomysł. Na ekranie jeden z mężczyzn
- 20:46odezwał się spokojnym pewnym. Głosem to nasza wspólna praca.
- 20:51Wierzymy, że dzięki naturze można stworzyć nowy początek
- 20:55rośliny, które nie tylko rosną, ale leczą, oczyszczają i
- 20:59chronią. Wykorzystujemy najbardziej
- 21:03elastyczne gatunki. Kaktusy i rośliny owadożerne ich
- 21:07dna jest zadziwiająco podatne na modyfikacje i reaguje na zmiany
- 21:11błyskawiczniełączymy ich cechy, odporność, zdolność filtracji,
- 21:16regenerację, właściwości przetrwalnikowe.
- 21:19Chcemy, by powstały nowe formy roślin, które pomogą przywrócić
- 21:23równowagę światu. Obraz drgnął, kamera zbliżyła
- 21:27się na szklane cylindry wypełnione roślinami.
- 21:30Jedne miały kształt kulistych kaktusów z drobnymi włoskami,
- 21:34inne przypominały muchołówki o półprzezroczystych liściach.
- 21:38Zbliżenie pokazało też probówki oznaczone literami omega, jeden
- 21:42i omega 2. Genesis oznacza początek.
- 21:46Mówił dalej jeden z braci. To nasza wiara, że nauka może
- 21:50współpracować z naturą, a nie ją niszczyć.
- 21:53Po tych słowach nagranie zadrżało i nagle się urwało.
- 21:57Na ekranie pojawiło się śnieżenie wypełniające głucho,
- 22:00opuszczone pomieszczenie. I tyle spytał zawiedziony adaś.
- 22:06Tyle lat badań i koniec w połowie zdania.
- 22:09Może taśma jest uszkodzona powiedział Tomek nachylając się
- 22:13nad urządzeniem. Po chwili jednak ekran znów
- 22:16ożył, tym razem widać było tylko jednego mężczyznę starszego z
- 22:21siwymi włosami i zmęczonym spojrzeniem.
- 22:24Siedział w laboratorium oświetlonym migającą lampą.
- 22:28To był Edward weller. Jeśli ktoś ogląda to nagranie,
- 22:33oznacza to, że projekt Genesis wymknął się spod kontroli.
- 22:38Nasze rośliny rosły szybciej niż przewidywaliśmy.
- 22:41Ich mutacje genetyczne były bardzo niestabilne.
- 22:44Zamiast oczyszczać środowisko, zaczęły je dosłownie pochłaniać.
- 22:48Głos Edwarda drżał, ale mówił dalej wyraźnie.
- 22:53Pracowaliśmy z samuelem niezależnie w 2 różnych
- 22:56laboratoriach. Ja prowadziłem badania nad formą
- 22:59oczyszczającą. Nazwałem ją projekt chloris.
- 23:02Samuel stworzył wersję bojową przystosowaną do ekstremalnych
- 23:06warunków projekt hybris. Na ekranie pojawiło się
- 23:09zbliżenie na szkice 2 nasion podpisanych omega, jeden clois i
- 23:15omega 2 hybris. Większość próbek zniszczyliśmy,
- 23:20zanim wymknęły się spod kontroli, zostały tylko 2.
- 23:24Najbardziej niebezpieczne nasiono z projektu hybris
- 23:27trafiło do operacji weller 5 w nocy z trzeciego na 4 kwietnia
- 23:311944 roku. Samuel był piątym nieoficjalnym
- 23:35skoczkiem w zrzucie pierzyna. Niestety nigdy nie dotarł do
- 23:40laboratorium po skoku, a nasiono omega 2 zaginęło.
- 23:44Chłopcy patrzyli w ciszy, czując, że historia, którą
- 23:47słyszeli o zrutowisku. Nagle nabrała zupełnie innego
- 23:51znaczenia. Jeśli.
- 23:52Ktokolwiek odnajdzie nasiono omega 2, błagam, nie sadźcie go.
- 23:56Odkryliśmy, że tylko wspólne zasadzenie omega, jeden i omega
- 24:002 powoduje ich wzajemną neutralizację.
- 24:04Osobno są destrukcyjne, ale to roślinne bliźniaki genetyczne.
- 24:08Edward pochylił się do kamery, jakby chciał się upewnić, że
- 24:12ktoś naprawdę go wysłucha. Ziarno omega, jeden ukryłem w
- 24:15sejfie zabezpieczonym technologiom biometryczną.
- 24:18Otworzyć go mogą tylko osoby o niemal identycznym.
- 24:22Nagle obraz zadrżał głos urwał się w pół słowa, a ekran pokrył
- 24:27śnieg i przeskakujące pasy. Taśma zgrzytnęła zatrzymała się,
- 24:33po czym magnetowid wydał długi przeciągły dźwięk i ucichł.
- 24:38O tym, jak ekran z gazu w pokoju przez chwilę panowała Cisza,
- 24:42przerywana jedynie cichym terkotem zatrzymanej taśmy.
- 24:46Wszyscy wpatrywali się w Czarny ekran, jakby czekali, że Edward
- 24:50weller jeszcze coś dopowie. Urwało się akurat w
- 24:53najważniejszym momencie. Westchnął Tomek.
- 24:56Otworzyć go mogą tylko osoby o niemal identycznym powtórzył
- 25:01krzyś. Co to właściwie znaczy?
- 25:04Może chodzi o jakiś klucz? Zastanowił się Tomek.
- 25:08Nie dowiemy się, zanim nie znajdziemy sejfu powiedział
- 25:11felek. Na czekoladowym tropie szukamy
- 25:15XI przeskoczyła na regał i zaczęła biegać po półkach, jakby
- 25:19czegoś szukała. Dobra tropiciel oka pochwalił ją
- 25:23felek. Jeśli ktoś tu coś ukrył, to na
- 25:25pewno w miejscu, gdzie nikt by nie zajrzał.
- 25:29Tomek przesuwał palcem po ścianie za biurkiem, krzyś
- 25:32odsuwał krzesła, a adaś zaglądał za szafę.
- 25:36W końcu felek zatrzymał się przy ogromnym zakurzonym obrazie,
- 25:39sięgającym aż od ziemi. Do polowym ściany
- 25:42przedstawiającym zielony pejzaż. Mmm, ciekawe mruknął dotykając
- 25:49ramy. Wisiał tu przez tyle lat, a nie
- 25:52ma na nim nawet jednego śladu po gwoździach.
- 25:55Krzyś pomógł mu lekko odsunąć płótno.
- 25:58Za obrazem ukazała się metalowa płyta z prostokątnym panelem i
- 26:02klawiaturą numeryczną sejf. Zawołał adaś, musimy wpisać
- 26:07jakiś kod. Jest miejsce na 6 cyfr zauważył
- 26:12Tomek. Czyli jakieś milion kombinacji?
- 26:16Czekoladowo dużo mruknął felek, ale czasem klucz jest bliżej niż
- 26:21się wydaje. Tym razem moje czekoladowe
- 26:23szczęście raczej nie pomoże. Przez chwilę stali w ciszy,
- 26:29każdy próbując coś wymyślić. Może numer laboratorium
- 26:34zaproponował krzyś? Albo data założenia projektu
- 26:38dodał adaś. Felek poprawił czapeczkę i
- 26:41pochylił się nad klawiaturą. Czekajcie, dobrze kombinujecie.
- 26:46Weler mówił o misji z trzeciego na 4 kwietnia 1944 roku.
- 26:50To przecież konkretna data. Wpisał 030444.
- 26:59Panel mignął czerwonym światłem. Nie tym razem powiedział
- 27:03spokojnie. Może nie trzeci, tylko 4
- 27:08kwietnia? Zapytał.
- 27:09Tomek wcisnął 040444 zamek zasyczał, a w pokoju rozległo
- 27:17się ciche kliknięcie, po którym metalowe drzwi zaczęły się
- 27:20powoli rozsuwać na boki. Działa krzyknął adaś felek, ty
- 27:26Tomasz nos do historii. Raczej do kodów z epoki
- 27:30uśmiechnął się felek. Czasem wystarczy pomyśleć, jak
- 27:33ktoś sprzed 70 lat. Za drzwiami nie było jednak
- 27:37typowego sejfu, tylko korytarz prowadzący do małego
- 27:40pomieszczenia na środku stał podest z przezroczystą witryną,
- 27:45a w środku zielone nasiono delikatnie pulsujące, jakby od
- 27:49wewnątrz świeciło słabym światłem.
- 27:52Pod ścianą cicho brzęczał stary komputer z zielonkawym ekranem,
- 27:56na którym widniał komunikat projekt chloris zabezpieczenie
- 28:01aktywne. Chłopcy podeszli powoli, jakby
- 28:04bali się obudzić coś, co spało od dawna to chyba jakiś system
- 28:08zabezpieczeń powiedział Tomek. Patrząc na ekran z napisem
- 28:12otwórz bramę biometryczną. Biometryczną powtórzył, adaś to
- 28:18chyba taka na kod genetyczny dodał krzyś marszcząc brwi.
- 28:22Po obu stronach witryny stały 2 metalowe pulpity z masywnymi
- 28:26dźwigniami. Każda miała po bokach małe
- 28:29szklane panele i cienkie przewody wplecione w podłogę
- 28:33wygląda jak w jakimś starym filmie o naukowcach mruknął
- 28:36Tomek dobra, spróbuję z adasiem, czemu my spytał adaś, bo ja mam
- 28:43refleks, a ty siłę odparł Tomek. Z uśmiechem stanęli po
- 28:47przeciwnych stronach i chwycili wajchy.
- 28:50Na ekranie komputera pojawił się napis skanowanie, po czym
- 28:54zaświeciło się czerwone światło. 3 2 1 pociągnęli równocześnie
- 29:01zgrzyt metalu rozszedł się po pomieszczeniu i nic więcej się
- 29:06nie stało. Witryna pozostała zamknięta, no
- 29:09nie jęknął adaś nie działa, pewnie się zacięło dodał Tomek,
- 29:15szarpiąc mocniej, dawaj Jeszcze raz.
- 29:18Zamiast kliknięcia komputer odpowiedział im krótkim, ostrym
- 29:22sygnałem błędu. Niezgodność biologiczna dostęp
- 29:26odrzucony pozostała jedna próba. Aha, mruknął felek, podchodząc
- 29:32bliżej. Wygląda na to, że nie chodzi o
- 29:35siłę, tylko o coś głębszego. Felek pochylił się nad jedną z
- 29:39wajch stukając w panel w świetle latarek dostrzegł miniaturowe
- 29:44punkty, maleńkie czujniki wbudowane w uchwyty.
- 29:48Zobaczcie, tu są sensory. Felek uniósł wzrok na chłopców.
- 29:53Edward mówił na nagraniu, że otworzyć mogą je tylko osoby o
- 29:57niemal identycznym. Identycznym powtórzył.
- 30:02Spojrzał na adasia i krzysia. Bliźniacy.
- 30:06Edward i Samuel byli bliźniakami, więc mieli bardzo
- 30:10identyczny kod genetyczny, czyli tak jak wy.
- 30:14Krzyś otworzył szeroko oczy, my, ale my się różnimy, on ma trochę
- 30:19więcej piegów niż ja. A ja mam taką plamkę na plecach
- 30:23w kształcie zdziwionej buźki dodał adaś i właśnie o to chodzi
- 30:29uśmiechnął się felek 2 połowy tego samego przepisu prawie
- 30:33takie same, ale z odrobiną inności.
- 30:37Bliźniacy spojrzeli po sobie i podeszli do przekładni.
- 30:41Gotowi? Zapytał felek.
- 30:44Bez stresu mamy tylko jedną próbę dodał z uśmiechem w
- 30:48głosie. Na czekoladowym tropie zawsze
- 30:52gotowi odpowiedzieli. Jednocześnie złapali uchwyty.
- 30:56Czujniki rozbłysły zielonym światłem, a komputer zapiszczał
- 31:00jak stary modem, zgodność biometryczna 99,98% dostęp
- 31:07przyznany. Teraz krzyknął felek.
- 31:12Chłopcy pociągnęli dźwignie równocześnie.
- 31:15Pomieszczenie zatrzęsło się lekko, a z wnętrza witryny
- 31:18popłynęło ciepłe, zielone światło.
- 31:21Szklana pokrywa uniosła się z sykiem, jakby laboratorium
- 31:25wypuściło oddech, który trzymało przez dziesiątki lat w środku.
- 31:29Na podniesieniu leżało ziarno omega, jeden gładkie, lśniące,
- 31:35emanujące łagodnym blaskiem. Tomek podszedł i ostrożnie wyjął
- 31:39je z podstawki. Musimy się spieszyć powiedział
- 31:43felek, zwracając się do reszty. Wiatr zasadził tamto ziarno w
- 31:47lagunie. Jeśli zacznie rosnąć w takim
- 31:50tempie, jak dotychczas, wszystko pochłonie w kilka godzin.
- 31:54To co robimy? Spytał adaś, wracamy i sadzimy
- 31:58je razem, tak jak mówili bracia weler.
- 32:01Pixi zapiszczała głośno wskakując frankowi na ramie
- 32:05krzyś wziął latarkę, Tomek ziarno, a adaś rozejrzał się po
- 32:09ostatni raz po laboratorium. Felek spojrzał na nich z dumą.
- 32:14No dobrze drużyno czas żeby czekolada, nauka i odwaga znów
- 32:19zagrały w jednym zespole. Słońce już dawno zaszło za
- 32:24lasem, a nad laguną snuła się mleczna Mgła.
- 32:27Zamiast wieczornego spokoju panował tu Chaos.
- 32:31Pędy hybris wiły się jak gigantyczne węże, oplatając
- 32:35barierki, siłowni plenerowej i huśtawki na placu zabaw.
- 32:39Kolce połyskiwały w świetle lamp, a z wnętrza rośliny
- 32:43dochodził niski ból goczący pomruk, jakby coś w niej
- 32:47oddychało. O nie wyszeptał krzyś, ona już
- 32:51sięga aż do drogi. Jeśli tak dalej pójdzie, to
- 32:55połknie cały park dodał adaś. Felek zmrużył oczy.
- 33:00A potem może i pół miasta. Nie pozwolimy jej na to z
- 33:04kieszeni Tomka wydobywało się delikatne, zielone światło
- 33:08nasiono omega jeden, które pulsowało coraz szybciej, jakby
- 33:12samo wyczuwało, że jego miejsce jest tutaj.
- 33:16Tylko jak mamy je posadzić? Spytał Tomek, spoglądając na
- 33:19gigantyczne, kolczaste łodygi. Nie damy rady podejść stwierdził
- 33:24adaś. Każdy, kto spróbuje, wpadnie w
- 33:27te pędy. Wtedy z plecaka wyskoczyła pixi.
- 33:30Mała chomiczka ustawiła się bojowo, jakby chciała
- 33:33powiedzieć, zostawcie to mnie. Ej, nie ma mowy powiedział
- 33:39stanowczo felek. Jesteś bohaterką, ale nie
- 33:42jednorazową przekąską dla kaktusa mutanta.
- 33:45Przez chwilę panowała Cisza, przerywana tylko trzaskiem
- 33:49wijących się pędów. Wtedy felek podrapał się po
- 33:52czekoladowym czole, poprawił czapeczkę i uśmiechnął szeroko.
- 33:57Słodkie myślenie to rozwiązanie powiedział nagle, skoro nie
- 34:01możemy podejść, to zrobimy misję zdalną i jak to zapytał Tomek
- 34:08procą odpowiedział felek, zrobimy własny system
- 34:12balistyczny klasy gałązka chłopcy bez słów rzucili się do
- 34:16pracy. Tomek znalazł sprężystą gałąź
- 34:19adaś, gumkę od maski, krzyś, sznurek od kurtki, a felek
- 34:23zmontował z tego wszystkiego prowizoryczną proce ratunkową.
- 34:27Do uchwytu przywiązał kawałek chusteczki, aby utrzymać ziarno
- 34:31w miejscu. Nazwiemy to operacja zielony
- 34:35wsad oznajmił dumnie Tomek brzmi, jak projekt nasa
- 34:39zahichota u krzyś. A teraz Cisza.
- 34:43Powiedział felek, wskazując procą w stronę laguny.
- 34:47Czas na naukę, precyzji i odrobinę szczęścia.
- 34:51Adaś napiął gumę krzyś trzymał pojemnik, Tomek zaczął
- 34:55odliczanie. 3 2 1 ogień. Ziarno omega jeden wystrzeliło z
- 35:04cichym świstem, przelatując przez mgłę i światło lampy
- 35:08najpierw odbiło się od jednego pędu, potem od drugiego
- 35:12zatoczyło łuk w powietrzu i trafiło krzyknął krzyś.
- 35:18Ziarno wpadło prosto pod główną łodygę hybris tonąc w błysku
- 35:22zielonego światła. Laguna zatrzęsła się z wnętrza
- 35:26wody, uniósł się blask coraz jaśniejszy i jaśniejszy, aż
- 35:31rośliny wokół zaczęły więdnąć. Ale zaraz po tym coś poszło nie
- 35:35tak. Z miejsca, gdzie spadło ziarno
- 35:38zaczęła wyrastać druga roślina. Chloris.
- 35:43Piękna, ale równie dzika z listkami świecącymi jak szkło
- 35:47rosła gwałtownie rozkładając pędy na wszystkie strony.
- 35:52O nie, to wszystko wygląda jeszcze gorzej niż wcześniej
- 35:56zawołał adaś. Chwilę później pędy chloris
- 36:00zaczęły oplatać hybris nie po to, by ją zgnieść, ale by ją
- 36:04objąć 2 organizmy splątały się w jeden taniec światła i ruchu.
- 36:10Kolce miękły paszcze zamykały się, a z liści hybris wyrastały
- 36:14drobne kwiaty o mlecznym blasku. Woda w lagunie rozjaśniła się,
- 36:19aż w końcu wszystko ucichło. Pośród mgły pozostały tylko 2
- 36:25splecione pędy. Spokojne jakby zasnęły po
- 36:29długiej kłótni. Pixi zapiszczała z ulgą.
- 36:34Operacja zielony wsad zakończona sukcesem powiedział felek,
- 36:38oddychając głęboko z raportem pozytywnym na wszystkich
- 36:41frontach. Kilka minut później laguna
- 36:45wyglądała zupełnie normalnie. Powietrze było czyste, woda
- 36:50spokojna, a Mgła rozwiała się jak sen.
- 36:54Światła lamp odbijały się w tafli wody jak w lustrze.
- 36:58Patrzcie powiedział krzyś, nawet Huśtawka już się nie rusza.
- 37:03A hybris i chloris dodał, adaś zamieniły się w zwykłe rośliny.
- 37:11Felek przyglądał się lagunie z czułością.
- 37:13Sn widzicie 2 różne natury mogą się równoważyć.
- 37:17Wystarczy, że nauczą się ze sobą współpracować.
- 37:21Tak jak my i pixi powiedział Tomek z uśmiechem.
- 37:25No i trochę czekolady. Na dodatek mruknął felek z
- 37:28rozbawieniem. Nagle zegarek Tomka zaczął
- 37:32pikać. O nie zawołał krzyś, kolacja.
- 37:37Mama nas zabije dodał adaś, a mnie pewnie posmaruje masłem i
- 37:42zje dodał felex z przymrużeniem oka chłopcy roześmiali się i
- 37:47ruszyli w stronę domu. Pixi siedziała na ramieniu Tomka
- 37:51ziewając z dumą i zmęczenia. Kiedy przekroczyli próg, w
- 37:56kuchni pachniało naleśnikami. Mama odwróciła się z uśmiechem.
- 38:01No i jak tam wasza wyprawa po przygodę?
- 38:05Chłopcy spojrzeli po sobie porozumiewawczo.
- 38:08A no wiesz. Nic wielkiego powiedział Tomek.
- 38:12Z felkiem po prostu uratowaliśmy świat.
- 38:15Było trochę błota, trochę mgły i 2 rośliny mutanty dodał.
- 38:20Adaś z dumą klasyka, tajne laboratorium misja z kodem
- 38:26biometrycznym do sejfu dopowiedział krzyś, a na końcu
- 38:30operacja zielony wsad zakończona sukcesem.
- 38:34Mama zaśmiała się potrząsając głową.
- 38:36No to dobrze, że zdążyliście z tym wszystkim przed kolacją, a
- 38:40teraz siadać bohaterowie i ty też feelku czekolada, czy nie
- 38:44talerz się znajdzie? Wspaniale odparł felek z powagą.
- 38:48Po każdej akcji ratunkowej trzeba się zregenerować.
- 38:51Najlepiej naleśnikiem. Z dżemem truskawkowym
- 38:55doprecyzował krzyś. Dokładnie tak zaśmiali się
- 38:58chłopcy. Felek uśmiechnął się szeroko i
- 39:01wskoczył na krzesło za oknem. Laguna błyszczała spokojnie, a
- 39:05na jej tafli przez chwilę można było dostrzec 2 splecione liście
- 39:09lśniące w świetle wschodzącego księżyca.
- 39:12I tak kończy się druga część przygody operacja omega, jeden
- 39:16felek, adaś, krzyś i Tomek odkryli, że historia o lagunie
- 39:21skrywała coś znacznie bardziej niezwykłego niż.
- 39:25Była tam nuta braterskiego eksperymentu, który wymknął się
- 39:28spod kontroli. Dzięki sprytowi odwadze i
- 39:32odrobinie czekoladowej logiki udało im się przywrócić
- 39:36równowagę w lagunie, przynajmniej na razie.
- 39:41Ogromne podziękowania dla patronów Adama i krzysia, bez
- 39:44których ta opowieść nigdy by nie powstała.
- 39:47To właśnie oni stali się inspiracją i bohaterami tej
- 39:50historii, pokazując, że nawet najmniejsze ręce mogą uratować
- 39:54cały świat. Jeśli działają razem.
- 39:58Dziękuję wszystkim, którzy wspierają felka wafelka na
- 40:01patronite i pomagają mi tworzyć kolejne słodkie przygody do
- 40:06usłyszenia w kolejnej historii przygód felka wafelka.