Latest / Przygody Felka Wafelka - bajki dla dzieci / Honor i Karmel ⚔️ bajka rycerska dla dzieci (Turniej I) | Felek Wafelek (PFW_018)
Transcript
- 0:00Cześć tu radkowski przed wami pierwsza część niezwykłej
- 0:03trylogii felek wafelek i turniej trój, smakowy honor i karmel to
- 0:09początek większej historii, w której felek uzbrojony w czapkę,
- 0:13ciekawość i kupon zgłoszeniowy trafia do tajemniczego turnieju.
- 0:183 smaków myśli, że czeka go kulinarna przygoda, ale już
- 0:23pierwsze spotkania pokazują, że ten turniej skrywa więcej, niż
- 0:27się wydaje. Poznacie lady karmelita.
- 0:30Tak o sercu z zasad kowala, rumbaka oraz ser pierniksa
- 0:36kucharza, który potrafi ugotować więcej niż jajka na twardo.
- 0:41To opowiadanie powstało głównie dzięki wam zawiera podesłane w
- 0:45komentarzach inspiracje, sugestie i pomysły podlane sosem
- 0:50od słuchaczy. Zawiążcie pelerynę na ostrzcie
- 0:54lukrowane miecze, gdyż właśnie zaczynamy turniej trój smakowy.
- 1:00Jeżeli felek stał się już znajomym głosem w waszym domu,
- 1:03zaobserwujcie nasz kanał i zostawcie ocenę, to dla nas
- 1:07najmilszy sygnał, by opowiadać dalej, a jeśli chcecie wesprzeć
- 1:11przygody felka, możecie postawić mu symboliczne kakao na
- 1:14patronite. Ten mały gest daje nam wielką
- 1:18moc do tworzenia kolejnych historii na czekoladowym tropie
- 1:22link znajdziecie w opisie, dziękuję, że jesteście częścią
- 1:25tego świata. Z dala od znanychścieżek przez
- 1:32miodowe wzgórza i czekoladowe doliny.
- 1:34Felek wafelek maszerował dzień, choć może raczej
- 1:38podskakiwałentuzjastycznie, bo jego krótkie nóżki nadawały się
- 1:41bardziej do fika ani niż paradowania czapeczka, jak
- 1:45zwykle lekko przekrzywiona, a uśmiech szeroki jak wafelek po
- 1:49świeżym polaniu polewą, w tym za zakrętem krętej drogi.
- 1:54Ujrzał cel swej podróży warownie 3 smaków.
- 1:59Zamek wysoki, z 3 wieżami, jedna mleczno Biała, druga złocista
- 2:04jak karmel, trzecia szara, niczym sól morska.
- 2:09Brama wjazdowa przypominała kamienny łuk z rzeźbionym
- 2:12smokiem na szczycie skrzypiała przy każdym obrocie, jak stary
- 2:16zamek budzący się ze snu przed bramą stał herold w aksamitnym
- 2:20kaftanie z miną twardszą niż piernik sprzed roku i zwojem
- 2:25duszczym niż babcine szalik. Imię i cel wizyty.
- 2:30Zapytał szorstko, spoglądając na felka spod krzaczastych brwi.
- 2:35Felek wafelek, przybywam na turniej trój smakowy, mam
- 2:41zgłoszenie gdzieś tu mruknął przekopując się przez kieszonki,
- 2:45w których miał dosłownie wszystko okruchy po dawnym
- 2:48rogaliku z rolowaną mapę na wszelki wypadek i fragment
- 2:52biletu z festiwalu budyniu w końcu wyciągnął pognieciony
- 2:56lekko nadgryziony kupon z połyskującym napisem turniej
- 3:00trój smakowy. Odkryj 3 smaki, by stać się
- 3:03legendą w herold parknął śmiechem.
- 3:07Ty w trój smakowym prędzej ktoś cię za przekąskę weźmie niż uzna
- 3:12za rycerza za rechotał herold głośno gardłowo i donośnie.
- 3:17Felek się zjeżył wcale nie był aż tak kruchy.
- 3:21No może troszkę, ale tylko na brzegach.
- 3:25Felek zerknął Jeszcze raz na kupon, który dostał od staruszki
- 3:28na Targu i pomyślał z ulgą, że przecież na turniejach
- 3:31kulinarnych zjada się dania, a nie zawodników.
- 3:35Poza tym konkursy smaków to przecież coś, na czym zna się
- 3:38najlepiej. Nie mógł się wycofać, gdy w
- 3:40powietrzu pachniało legendarną ucztą.
- 3:46Mruknął felek niepewnie pod nosem, choć miał przez chwilę
- 3:49moment zawahania i już miał obrócić się na pięcie i wrócić
- 3:53do spokojnego świata naleśników i bitej śmietany, ale wtedy
- 3:56przypomniał sobie słowa, które kiedyś usłyszał.
- 3:59Czasem trzeba się obtoczyć w strachu, żeby odkryć w sobie
- 4:02odwagę. Felek odetchnął głęboko poprawił
- 4:06czapkę z godnością i ruszył przed siebie.
- 4:09Skoro już tu Jestem, to czas poznać smak przygody.
- 4:14Herold spojrzał na felka z ukosa i drwiną w głosie odpowiedział.
- 4:18Jeszcze możesz zawrócić waflowy śmiałku nikt się nie obrazi,
- 4:23czasem lepiej być okruchem rozsądku niż pokruszonym
- 4:27bohaterem. Słuchaj, powiedział głośno i
- 4:31stanowczo felek. Jestem uosobieniem smaku, może i
- 4:35Jestem niewielki, może i mam kruche brzegi, ale za to mam
- 4:39serce z karmelu i odwagę oblaną gorzką czekoladą.
- 4:43Nie muszę być ogromny, wystarczy, że Jestem konkretny,
- 4:47a jeśli myślisz, że mnie przestraszy jakiś turniej, to
- 4:50wiedz, że konkursy kulinarne to moja specjalność.
- 4:54Herold aż uniósł brew i już miał coś powiedzieć, kiedy z zamku
- 4:58wybiegła starsza dama w zbroi z włosami upiętymi w perfekcyjny
- 5:03kok lady karmelita. Dosyć tego powiedziała ostrym
- 5:08tonem, jeśli ten młodzian ma serce do przygód, to niech
- 5:13stanie do prób rycerskość nie mierzy się w centymetrach ani w
- 5:17kaloriach, ani w ilości czekolady na waflu dodała.
- 5:21Spoglądając na felka. Herold aż się zarumienił i
- 5:26uchylił bramę. Felek wszedł przez Wrota z
- 5:30szeroko otwartymi oczami. Dziedziniec tętnił życiem, a w
- 5:34powietrzu unosił się zapach rozgrzanej stali i świeżo
- 5:37pieczonych bułeczek. Nad wszystkim powiewała flaga z
- 5:413 skrzyżowanymi widelcami. No dobrze, mruknął felek pod
- 5:46nosem, z lekkim drżeniem czekolada została rozlana.
- 5:51Nie ma powrotu. Felek szedł za lady karmelitą
- 5:54kamienną alejką, mijając dziedziniec, gdzie rycerze
- 5:57rzucali toporami w dyniowe manekiny, a giermkowie wycierali
- 6:01pod z czoła przy przenoszeniu dziesiątek tarcz, choć czuł się
- 6:05jak rodzynka. Wśród orzechów włoskich nie
- 6:08odstępował karmelity ani na krok.
- 6:11W końcu dotarli do kamiennego budynku, z którego unosił się
- 6:14dym i dźwięk młotów uderzających o meta.
- 6:17Nad wejściem wisiał szyd kuźnia pod 3 smakami i iskrą.
- 6:23W środku panował gwar, gorąc i zapach spalonego tofi.
- 6:28Nad kowadłem pochylał się potężny mężczyzna z brodą jak
- 6:31gąbka długą, aż po pas i ramionami wielkości beczek na
- 6:35marynowane śledzie. Felku zaimponowałeś mi swoją
- 6:40odwagą jest godna zwycięzcy turnieju trój smakowego
- 6:44powiedziała cicho, ale z mocą wiem, że nie jesteś stąd, że
- 6:48nikt nie oczekiwał, że pojawi się bohater z waflowej krainy.
- 6:52Dlatego zajmę się tobą osobiście.
- 6:55Pomogę ci przygotować się do turnieju.
- 6:58Zaczniemy od doboru oręża, bo ktoś taki jak ty nie może nosić
- 7:02zwykłej zbroi musi to być zbroja z charakterem jak ty sam.
- 7:07Felek lekko uniósł czekoladowy palec do góry z zamiarem
- 7:11zadania. Pytania zapewne o coś ważnego,
- 7:14może o te zbroje, czy aby na pewno będzie potrzebna albo czy
- 7:17oręż da się zamienić na łyżkę do testowania smaku, ale nie
- 7:22zdążył, gdyż dama w zbroi kontynuowała ochoczo.
- 7:25To właśnie nasz Mistrz kowalstwa.
- 7:29Żelazno grzmot przedstawiła go lejdi karmelita potrafi wykonać
- 7:34każdą zbroję, no prawie każdą. Zmrużył oczy spoglądając na
- 7:40felka. Dość nietypowa sylwetka mruknął
- 7:45rumbak, obchodząc felka jak rzeźbiarz marmurowy blok kruchy
- 7:49w talii, ale czuć, że z charakterem zbliżył się i
- 7:53dotknął palcem czekoladowej powłoki felka, która od razu
- 7:57lekko się roztopiła pod wpływem jego ciepłego palucha.
- 8:01Taki egzemplarz to wyzwanie dodał.
- 8:04Z zadowolonym cmoknięcie em felek odsunął się o krok,
- 8:07poprawiając czapkę. Kruchy powtórzył ze zdziwieniem.
- 8:12Może i delikatny w składzie, ale twardy w działaniu, no i z
- 8:16nadzieniem z odwagi. Dodał z przekąsem, wystarczy
- 8:20mnie dobrze opakować. Rumbag uniósł krzaczaste brwi i
- 8:25zaśmiał się jak stary miech Kowalski ha, no proszę kruchy z
- 8:30wyglądu, ale z pazurem takich lubię.
- 8:33Karmelita stojąca z boku z założonymi rękami kiwnęła głową
- 8:37z uznaniem. Dobra, słuchajcie, mamy tu nie
- 8:41lada słodkie wyzwanie dodała karmelita.
- 8:45W zbrojowni nie ma nic tak małego.
- 8:48Mieliśmy kiedyś trzymetrowego kolosa z gór wschodnich i
- 8:51półmetrowego skrzata z nugatowa, ale nigdy nikogo tak
- 8:56kompaktowego. Klasyczna stal go pokruszy
- 9:00mruknął rumpak felek ponownie zaczął podnosić palec do góry,
- 9:04chcąc zadać pytanie, którego wcześniej nie zadał, gdy nagle
- 9:08lady karmelita klasnęła w dłonie pierniks, on może coś wymyślić.
- 9:14Piernik ten kucharz z królewskiej kuchni rumak zdziwił
- 9:18się. Są na wspólnego z rycerstwem
- 9:21więcej niż się wydaje powiedziała z uśmiechem
- 9:24karmelita. To nie tylko kucharz, to
- 9:27rzemieślnik z sercem większym niż jego rondel i dziś włoży to
- 9:32serce w każdy element i detal zbroi dla najdzielniejszego
- 9:35wafla, jaki kiedykolwiek stanął na dziedzińcu 3 smaków
- 9:40dokończyła z iskrą w oku. Chwilę później w kuźni zjawił
- 9:44się ser pierniks, trochę niepozorny, lecz roztaczający
- 9:48wokół siebie aurę rosołu i pieczonej kaczki z chrupiącą
- 9:52skórką. Na sam zapach Kowal rumak aż
- 9:55przełknął ślinę. Piernik znosił fartuch,
- 9:59poplamiony deserem, dłonie zabarwione mieszanką przypraw, a
- 10:02u pasa dyn dało coś osobliwego łyżko miecz, połączenie sztućca
- 10:08i broni idealne do samoobrony i degustacji w terenie.
- 10:12Widzę, że ktoś tu potrzebuje zbroi z duszą, szytej na miarę
- 10:16wafla dokładnie 3 x 6 cali mruknął piernik wodząc
- 10:21spojrzeniem po felku, najlepiej lekkiej giętkiej i odpornej na
- 10:26zgniatanie i takiej, co nie rozpuści się od słońca dorzucił
- 10:30z powagą rumak. Interesujące piernik z
- 10:34uśmiechnął się tajemniczo, a z kieszeni fartucha wyjął starą
- 10:37poplamioną księgę, której grzbiet pachniał kurzem i
- 10:41przygodą. Od tygodni zgłębiam zapiski z
- 10:45tej legendarnej księgi gotuj i walcz autorstwa samego brata
- 10:49cynamonu. Sza.
- 10:51To nie był zwykły kucharz. To był Mistrz bojowych potraw i
- 10:55kuchni obronnej. Według niego tam, gdzie nie
- 10:59wolno było wnosić broni, zawsze można było wnieść coś do
- 11:04zjedzenia. A w rękach mistrza nawet
- 11:07naleśnik mógł stać się orężem. Jeśli dobrze odczytam te
- 11:11przepisy, może może uda się stworzyć zbroje i oręż idealną
- 11:17dla felka? Mocne, ciche, zwiewne i
- 11:21absolutnie nie do pogryzienia. Kowal rumak parsknął śmiechem.
- 11:31Mówisz, że ktoś kiedyś pokonał smoka przy użyciu lazanii?
- 11:36Lazania na smoka mama mija piernik aż się oburzył.
- 11:41Do tego użyto spaghetti z twardego pszennego ciasta
- 11:44długiego jak wieże tortellone oczywiście w trybie al dente
- 11:48bojowego dodał z powagą. Lady karmelita uśmiechnęła się
- 11:53pod nosem i zerknęła na felka z dumą.
- 11:56Tu dziś rodzi się Legenda albo przynajmniej przepis na nią bez
- 12:01żadnych słów. Wszyscy zabrali się do pracy,
- 12:05rumbach już wziął się do grzania paleniska, a pierniks rozłożył
- 12:09księgę brata cynamonu sza i zaczął coś w nim szkicować
- 12:12tłustym palcem. W kuźni pod 3 smakami i iskrą
- 12:17rozpoczynały się przygotowania do stworzenia najbardziej
- 12:21niezwykłej zbroi, jaką królestwo kiedykolwiek widziało.
- 12:25Felek nie protestował i nie chciał już zadawać pytań, bo
- 12:28czasem, gdy trafiasz do kuźni, w której zbroja chrupie, a miecz
- 12:32klei się od lukru, najlepiej po prostu siedzieć cicho i patrzeć,
- 12:36co z tego wyjdzie. Zwłaszcza jeśli na końcu tej
- 12:39historii masz zostać rycerzem. Z waflowym orężem.
- 12:45Piernik rozłożył księgę gotuj i walcz na wielkim, lekko
- 12:49przypalonym stole warsztatowym. Strony były tłuste, niektóre nad
- 12:54topione, a jedna wyglądała jakby ktoś kiedyś jej użył jako
- 12:58podkładki pod niedzielny deser. Tu przepis 47 wafle bojowe
- 13:04hartowane na zimno. Mruknął z błyskiem wokół bracie
- 13:09cynamonu szu nie zawiedź nas. Czekoladowa siła rzucił felek z
- 13:14uśmiechem, stając dumnie wyprostowany jedna z jego nóg
- 13:18właśnie została zmierzona precyzyjną cukierniczo kowalską
- 13:22miarką zaczynamy od korpusu mruknął rumbak przeczesując
- 13:27brodę. Jakby to była mapa konstrukcyjna
- 13:30i tak się zaczęło. Piernik z układał giętkie,
- 13:35cienkie wafle, warstwa po warstwie, starannie smarując
- 13:39każdą płynnym nugatem, jakby składał czekoladową lazanię.
- 13:43Każdy ruch był tak dokładny, że wyglądało to jakby używał
- 13:47linijki z lukru. Nasączone nogatem wafle stawały
- 13:52się jednocześnie plastyczne i wytrzymałe, giętkie jak
- 13:55plastelina, mocne jak tabliczka gorzkiej czekolady z orzechami.
- 14:00Dzięki temu można było dopracować każdy szczegół
- 14:03odkarbowanych krawędzi, aż pomaleńkie łączenia.
- 14:07W tym czasie rumak podgrzewał kacie z gorzką czekoladą,
- 14:11mieszając ją swoją ulubioną chochlą, tą samą, której używał
- 14:15kiedyś do płynnej stali. Czas na warstwę zewnętrzną rum
- 14:19baku, twoja kolej. Powiedział piernik, ale pamiętaj
- 14:23zimne hartowanie. Zimne co mruknął rumpak unosząc
- 14:29brew. 3 sekundy w wodzie ze studni z dodatkiem mięty
- 14:33pieprzowej wyjaśnił. Piernik z pokazując recepturę
- 14:36chodzi o kontrast smaków i tekstur i o ten no wiesz, chrup.
- 14:43Chrupiastość bojowa rozumiem kiwnął głową Kowal, gdy korpus
- 14:47był gotowy ostrożnie zanurzyli go w lodowatej beczce.
- 14:51Felek patrzył jak zahipnotyzowany z otwartą buzią,
- 14:55jak dziecko w fabryce lizaków. Zbroja lśniła była giętka i
- 15:00dopasowana, jakby nie tylko do jego rozmiaru, ale i charakteru.
- 15:05Ona jest idealna wyszeptał z zachwytem.
- 15:10Spokojnie felku uśmiechnął się pierniks to dopiero początek
- 15:15czas na resztę twojego oręża dodał rum bak zaciskając dłonie.
- 15:23Miecz bojowy tworzył się nieopodal niczym deser, którego
- 15:27nikt nie śmie tknąć, póki nie ostygnie i nie nabierze mocy.
- 15:32Trzcina cukrowa hartowana w lukrze mruknął piernik z
- 15:36pochylając się nad kadzią z tęczowym roztworem.
- 15:39Przepis ze strony dwudziestej siódmej lizaki bojowe.
- 15:44Trzonek z laski cynamonowej dla aromatu i pewnego chwytu dodał.
- 15:49Przywiązując uchwyt w prawą jubilera?
- 15:53Brat cynamon już mawiał lizak w dłoni to uśmiech na twarzy
- 15:57wroga, dopóki nie poczuje, że to ostrze w polewie.
- 16:01Lekki i niepozorny, ale jak trzeba prześlizgnie się przez
- 16:04krakersa jak dżem po toście skwitował rum bak piernik z
- 16:08przeglądał księgę z coraz większym niepokojem kartki były
- 16:12poplamione czekoladą i nadpalone.
- 16:15Mamy zbroje, mamy miecz, a co starczą bracie cynamonu?
- 16:20Szu, nie mógłbyś raz w życiu napisać czegoś bez metafory o
- 16:24karmelizowanym honorze. Może pokrywka od garnka
- 16:29zaproponował rum bak. Za ciężka felek by się pod nią
- 16:33złożył, jak naleśnik bez nadzienia.
- 16:35Odparł piernik felek milczał. Czy to koniec ich twórczej
- 16:40misji? Z powodu jednej małej tarczy i
- 16:43wtedy, jakby los sam przypalił róg strony piernik dostrzegł
- 16:47dopisek, mam coś. Do wzmacniania wyrobów bojowych
- 16:52włókna kokosowe prażone na maśle, sprężyste, lekkie,
- 16:57odporne. Kokos na maśle powtórzył rumak.
- 17:02Interesujące, ale potrzebujemy czegoś na wzór i kształt tarczy.
- 17:08O blaty rzucił po chwili okrągłe, cienkie, akurat w
- 17:13idealnym rozmiarze. O blaty z kokosem, złączone
- 17:17sokiem z dzikiej wiśni z prasowane młotem.
- 17:21Toż to deser pancerny zachwycił się piernik, bracie cynamonu.
- 17:26Szu właśnie stworzyłem nową wersję twojego przepisu szepnął
- 17:30z dumą spoglądając w niebo. Felek stuknął knyk ciem w gotową
- 17:34tarczę chrup idealnie, nie za twarda, nie za miękka,
- 17:39czekoladowa obrona z klasą dodał rąbak.
- 17:43Na koniec lady karmelita przyniosła pelerynę
- 17:46ciemnozieloną lekką jak powiew nadzienia miętowego.
- 17:51Rycerz bez peleryny to jak kremówka bez kremu mrugnęła nikt
- 17:56cię wtedy nie traktuje poważnie. Piernik spojrzał na felka.
- 18:00Już prawie w pełnym rynsztunku. Gdyby brat cynamon już to
- 18:05widział zapisałby to jako przepis numer 48 autonomiczny
- 18:10ciastek bojowy, po czym wszyscy ciepło się zaśmiali.
- 18:15Felek spojrzał na swoje odbicie w polerowanej patelni wiszącej
- 18:19na ścianie, wyglądał jak mały czekoladowy rycerz, bohater.
- 18:25Czekoladowa siła na problemy działa szepnął do siebie.
- 18:30Lady karmelita z powagą, ale i uśmiechem w kącikach ust,
- 18:34podeszła do felka, za nią szli piernik z i rumbak, którzy
- 18:38właśnie wycierali ręce z czekolady i opiłków z lukru.
- 18:42Felku wafelku zaczęła uroczyście karmelita.
- 18:46Nie jesteś jeszcze rycerzem, ale dziś zostaniesz rycerskim
- 18:51adeptem. Rum bak od chrząknął i wysunął
- 18:54spod pachy wielką księgę z napisem kodeks smaku i odwagi
- 18:59tom pierwszy. Kucnij na jedno kolano.
- 19:03Powiedziała karmelita. Felek ukląkł.
- 19:07Jego kolano chrupnęło lekko o podłogę, ale nikt się nie
- 19:11roześmiał. Wszyscy zachowali powagę.
- 19:14Karmelita uniosła prawdziwy miecz i przyłożyła ją do jego
- 19:18ramienia. Felku wafelku czy w imię smaku i
- 19:22słodyczy przysięgasz? Stać na straży sprawiedliwości i
- 19:27honoru, bronić słabszych i niewinnych, bez względu na
- 19:30okoliczności. Być wiernym zasadom, odwagi,
- 19:34mądrości i umiarkowania, nawet gdy świat stanie się gorzki jak
- 19:39niesłodzone kakao. Felek przełknął ślinę, a potem
- 19:43kiwnął głową z powagą, choć w jego oku błyszczała odrobina
- 19:47czekoladowego strachu. On sam emanował odwagą.
- 19:52Przysięgam. Powiedział cicho, ale pewnie.
- 19:57Karmelita stuknęła raz jeszcze mieczem w jego lewe, a potem
- 20:00prawe ramię. Wstań adepcie.
- 20:04Felku wafelku bojowy ciastku, obrońco 3 smaków.
- 20:09Piernik aż się wzruszył, uniósł brew chrząknął teatralnie i
- 20:14zaczął przecierać czoło, udając, że to tylko kropla wody z
- 20:17kapiącego dachu. Odwrócił wzrok i zamieszał w
- 20:21kotle, choć nic w nim nie było tak na wszelki wypadek, żeby
- 20:25nikt nie zauważył, że coś go jednak ruszyło.
- 20:28Felek podrapał się w głowę końcówką miecza i spojrzał na
- 20:31swoją lśniącą zbroję, tarczę z kokosem i pelerynę powiewającą
- 20:36jak liść mięty na wietrze. Słuchajcie, ja naprawdę bardzo
- 20:40doceniam to wszystko, zbroja, miecz, tarcza, peleryna,
- 20:45majstersztyk, ukłony dla brata cynamonu, sza serio, ale czy
- 20:49ktoś u licha, mógłby mi wreszcie powiedzieć po co mi to wszystko
- 20:53do turnieju kulinarnego? Przecież ja tego nie potrzebuję,
- 20:58aby móc rozpoznać smaki w turnieju trój smakowym, prawda?
- 21:02Zapadła Cisza, taka Cisza, gdzie od razu wiadomo, że ktoś wie
- 21:06coś, gdy ktoś inny tego nie wie, a powinien.
- 21:11Karmelita zamarła z ręką na sercu rumbak zakrztusił się
- 21:14własnym chrząknięciem piernik s wypuścił z dłoni młot, który o
- 21:19mało co mu nie zrobił naleśnika z dużego palca u jego stopy.
- 21:24O nie wyszeptała lady karmelita. On naprawdę nie wie mruknął
- 21:30piernik. W tej samej chwili zza okna
- 21:33rozległ się przeciągły dźwięk trąby jednej z tych, które nie
- 21:37znoszą spóźnień i nie przyjmują wymówek o nie powtórzył rumak i
- 21:43westchnął ciężko. Felku.
- 21:46Turniej trój smakowy. To nie konkurs kulinarny.
- 21:51Powiedziała lady karmelita. Cicho, ale z taką powagą, że
- 21:54nawet nugat w zbroi felka zadrżał to najstarszy
- 21:59najbardziej wymagający i najbardziej niebezpieczny
- 22:03turniej rycerski w całym królestwie.
- 22:05Zamilkła na chwilę, jakby ważyła każde słowo.
- 22:08Potem spojrzała felkowi prosto w oczy. 3 etapy, 3 próby. 3 smaki.
- 22:16Smak przegranej zaczęła lady karmelita.
- 22:19Cicho, jakby wspominała coś, co wciąż bolało.
- 22:23To smak, który czujesz, nawet jeśli przetrwasz, bo widzisz,
- 22:28jak odpadają inni przyjaciele, rywale ci, którzy mieli odwagę
- 22:32stanąć z tobą na starcie i nagle wiesz, że przegrana nie zawsze
- 22:36przychodzi w twoim imieniu, czasem depcze ci po piętach i
- 22:40zostawia ślad na sercu smak nadziei powiedział rumbak.
- 22:44Wpatrzony w ogień, który trzaskał cicho w kuźni.
- 22:48Bo jeśli przejdziesz pierwszy etap, zostaje ci tylko Nadzieja,
- 22:53że dasz radę, że warto było, że to, co masz w środku, wystarczy,
- 22:58by iść dalej. To smak wiary nie w zwycięstwo,
- 23:02lecz w sens dalszej drogi. Smak zwycięstwa.
- 23:08Szepnął piernik z niemal ze wzruszeniem.
- 23:12Ten smak zna tylko jeden ten, który przejdzie wszystko nie
- 23:16zatraci siebie i dotrze do końca to nie cukier, to nie chwała to
- 23:21coś czego się nie zapomina bo ten smak zostaje z tobą na
- 23:27zawsze. Felek głośno przełknął
- 23:30czekoladę. A więc to nie degustacja?
- 23:35Zapytał jeszcze z cichą nutką nadziei.
- 23:39Nie felku szepnęła karmelita. Ten turniej to nie zabawa i od
- 23:44dziś jesteś jego częścią. I Nie możesz się już wycofać.
- 23:49Zgłoszenie zostało przyjęte. Ucieczka przed wezwaniem do
- 23:54turnieju to zdrada honoru. Dodała z powagą, chwytając felka
- 23:59za ramiona. Za oknem zabrzmiała ponownie
- 24:02trąba głośniej gwałtowniej czas nadszedł.
- 24:09I tak kończy się pierwszy etap felkowej trylogii zbroja gotowa
- 24:13miecz błyszczy, peleryna powiewa, a felek wciąż
- 24:18przekonany, że wystarczy dobry smak, by wygrać turniej.
- 24:22Ale królestwo 3 smaków nie zdradziło jeszcze wszystkich
- 24:25swoich sekretów. Co czeka felka w nadchodzących
- 24:28próbach? Czym naprawdę są smaki, które
- 24:31felek będzie musiał poznać i czy zbroja z wafla wystarczy by
- 24:35przetrwać to, co go czeka? W kolejnej części wszystko
- 24:39stanie się bardziej intensywne, niebezpieczne i bardziej
- 24:44chrupiące. Jeśli wam się podobało,
- 24:47zostawcie wafelkową ocenę, komentarz lub obserwację.
- 24:52To właśnie wasze pomysły, wsparcie i obecność sprawiają,
- 24:56że te opowieści mają smak. Do usłyszenia w drugiej.