Latest / Przygody Felka Wafelka - bajki dla dzieci / Poziom 355 🎨 Bajka dla dzieci (Sekret Hrabiego 2) | Felek Wafelek (PFW_059)
Transcript
- 0:00Cześć tu radkowski w poprzedniej części felek wafelek, Ignacy i
- 0:04tata zjechali głęboko pod ziemię do kopalni, która pamięta więcej
- 0:09niż mówi odkryli dziwny cyfrowy sejf, zobaczyli jak kopalnia
- 0:14zmienia się w świat z kostek i światła i trafili do podziemnej
- 0:18kaplicy, gdzie usłyszeli głos bulgotliwy, zmęczony i pełen
- 0:23rozpaczy. Głos kogoś, kto nie atakuje
- 0:26tylko prosi. Przed wami felek wafelek i
- 0:30sekret hrabiego poziom 355. Co zrobi Ignacy z barykadą,
- 0:36którą sam zbudował? Czy fakty wystarczą, żeby
- 0:40zrozumieć prawdę i co naprawdę ukrywa hrabia guido na
- 0:45najgłębszym poziomie? Poprawcie wafelkowe czapeczki,
- 0:49bo dziś schodzimy tam, gdzie bije serce kopalni.
- 0:52Na czekoladowym tropie zaczynamy.
- 0:56Jeżeli felek stał się już znajomym głosem w waszym domu,
- 1:00zaobserwujcie nasz kanał i zostawcie ocenę, to dla nas
- 1:03najmilszy sygnał, by opowiadać dalej, a jeśli chcecie wesprzeć
- 1:08przygody felka, możecie postawić mu symboliczne kakao na
- 1:11patronite. Ten mały gest daje nam wielką
- 1:14moc do tworzenia kolejnych historii na czekoladowym tropie
- 1:18link znajdziecie w opisie, dziękuję, że jesteście częścią
- 1:22tego świata. W kaplicy było cicho, nie tak
- 1:27cicho jak w pustym pokoju, tylko tak jakby samo miejsce umiało
- 1:31wstrzymać oddech. Za skleconą z desek barykadą co
- 1:35jakiś czas coś lekko zaszumiało Ignacy patrzą na swój notes,
- 1:40strona była pełna twardych dowodów, awaria gruber,
- 1:45zagrożenie uciekać. Przez całą drogę trzymał się
- 1:50zasady, że chłodne fakty chronią przed strachem, ale pełen
- 1:54rozpaczy głosy zza drzwi wcale nie pasował do tych notatek.
- 1:59Podszedł powoli do barykady. Jego dłoń zawisła nad górną
- 2:03deską. Ignacy.
- 2:06Felek zrobił krok do przodu. Co ty robisz?
- 2:09Przecież przed chwilą sami to budowaliśmy.
- 2:13Wszystkie fakty mówią, że za tymi drzwiami jest
- 2:16niebezpieczeństwo powiedział Ignacy.
- 2:19Cicho, ale stanowczo. Że powinniśmy siedzieć tu i
- 2:23czekać na ratunek? Tak mówi logika.
- 2:27A co mówi coś więcej niż logika? Zapytał ostrożnie felek.
- 2:32Ignacy zamknął notę z cichym trzaśnięcie MI wsunął go do
- 2:36kieszeni, złapał za deskę i pociągnął drewno zgrzytnęło i
- 2:41odskoczyło na bok. Tym razem jego głos po raz
- 2:46pierwszy lekko zadrżał. Hipoteza jest ważniejsza niż
- 2:50fakt, jeśli on nie atakuje, tylko prosi o pomoc, to ta
- 2:54barykada jest błędem. Felek uśmiechnął się szeroko i
- 2:59chwycił za drugą stronę. Płotka razem odrzucili deski
- 3:04korytarz, zanim był pusty utopiec poszedł dalej w dół,
- 3:08zostawiając mokre błękitne ślady.
- 3:11Ignacy stał w otwartym przejściu z notesem w kieszeni i pustymi
- 3:15rękami i dziwna rzecz. Właśnie teraz bez notesu czuł
- 3:20się pewniejszy niż z nim. Felek stanął obok niego i przez
- 3:25chwilę obaj patrzyli w ciemny korytarz.
- 3:28Wiesz co powiedział felek, cicho to, co właśnie zrobiłeś, było
- 3:33odważniejsze niż ucieczka wagonkiem.
- 3:36Ignacy wzruszył ramionami, ale kącik ust mu drgnął.
- 3:40Dopiero po chwili wrócili do Kamiennej ściany z symbolami
- 3:44fala wody, bryła węgla, Korona, diament i zawór.
- 3:49Obok biegły cyfry i kreski częściowo starte, częściowo
- 3:53ukryte pod osadem czasu. Teraz zagadka wyglądała inaczej,
- 3:58bo wiedzieli, dla kogo ją rozwiązują.
- 4:01Ignacy próbował kilku układów, aż odsunął się z miną człowieka,
- 4:05któremu myśli związały się na supeł.
- 4:08Nie pasuje, gdy zaczynam od korony cyfry się nie zgadzają.
- 4:14Felek przypomniał sobie głos taty z soli.
- 4:17My źle zaczynamy. Tata mówił, że największą walkę
- 4:20guido stoczył z wodą. Woda była wcześniej niż
- 4:23bogactwo. Najpierw trzeba było ocalić
- 4:26kopalnie, a dopiero potem mogły być tytuły i pałace.
- 4:30Oczy Ignacego rozjaśniły się. No tak, to chronologia najpierw
- 4:35woda, potem ratunek kopalni, potem bogactwo, potem tytuł
- 4:40zawór to punkt decyzji, od którego wszystko się zaczęło.
- 4:45Czyli zagadka nie pyta, kto był najbogatszy?
- 4:48Tylko co wydarzyło się najpierw? Ignacy pochylił się nad cyframi.
- 4:55Kluczowy rok to 1855, ale nie wystarczy go znać.
- 4:59Trzeba obliczyć różnicę między walką z wodą a nadaniem tytułu.
- 5:03Zagadka chce, żeby najpierw ułożyć historię, a dopiero potem
- 5:08policzyć felex poważniał i spojrzał na symbol zaworu.
- 5:14Czyli to nie prowadzi do skarbu? Nie to prowadzi do obiegu wody.
- 5:20Felek położył dłoń na kamieniu i powiedział cicho.
- 5:24To policzmy, to dobrze, bo mam wrażenie, że po drugiej stronie
- 5:28ktoś naprawdę czeka, aż zrozumiemy tę historię do końca.
- 5:33Powietrze przy wejściu do kaplicy za migotało srebrzyście
- 5:37z drobnych świetlnych kostek złożył się skarbnik, rozejrzał
- 5:41się po rozrzuconych deskach, spojrzał na chłopców i na wykute
- 5:45w ścianie symbole. Skoro tu dotarliście,
- 5:48odpowiedzcie, co widzieliście naprawdę, a co sobie
- 5:52dopowiedzieliście ze strachu? Naprawdę widzieliśmy ślady
- 5:56prowadzące starą trasą i reakcje hrabiego na słowo woda
- 6:00powiedział Ignacy. A strach dopowiedział grubera
- 6:03jako potwora i że wszystko musi znaczyć atak.
- 6:07Skarbnik przeniósł wzrok na felka.
- 6:10A ty felek popatrzył na puste odblokowane przejście.
- 6:15Ktoś nie próbuje zniszczyć kopalni, ktoś próbuje wrócić tam
- 6:19skąd został wypchnięty. Twarz skarbnika do tej pory
- 6:24twarda jak zamknięta skrzynia lekko zmiękła.
- 6:28Wypchnięty powtórzył cicho, jakby bardzo dawno nie używał
- 6:32tego słowa. Czyli nie chodzi o wejście do
- 6:35kopalni powiedział Ignacy, a w jego głosie zabrzmiało coś
- 6:39nowego? Nie logika, nie analiza coś
- 6:43bliższego temu, co kazało mu rozebrać barykadę.
- 6:47Tylko o powrót starego obiegu. I starego miejsca dodał felek.
- 6:53Może nawet starszego niż cały ten sejf.
- 6:56Skarbnik powoli skinął głową. Czyli patrzycie nie tylko na to,
- 7:01co hałasuje? Patrzycie też na to, czego
- 7:03brakuje. Hałas często tylko macha rękami
- 7:07wzruszył ramionami felek. Prawdziwa sprawa zwykle siedzi
- 7:11trochę głębiej. Po raz pierwszy skarbnik
- 7:15parsknął czymś bardzo Bliskim krótkiego śmiechu sięgnął do
- 7:19pasa wśród kluczy i starych narzędzi wisiało coś jeszcze.
- 7:24Krótkie, ciężkie narzędzie z drewnianym trzonkiem, ciemnym od
- 7:28czasu i ludzkich dłoni. Metalowa głowica była z jednej
- 7:32strony płaska, z drugiej lekko spiczasta nie błyszczała.
- 7:36Nowością błyszczała używaniem. Zabytkowy perlik powiedział
- 7:43skarbnik z czasów, gdy guido był bliżej skały i błota niż
- 7:47salonowych świeczników. Może wam się przydać?
- 7:51Felek ujął narzędzie, ostrożnie było cięższe niż wyglądało.
- 7:56To nie tylko zwykły perlik to kawałek kopalnianej pamięci.
- 8:01Dobrze powiedziane mruknął skarbnik.
- 8:05Czasem narzędzie pamięta człowieka lepiej niż portret,
- 8:08jeśli chcecie iść niżej, musicie iść nie za strachem, tylko za
- 8:12prawdą. Najpierw poziom 320, a jeszcze
- 8:16głębiej mówi serce kopalni. Ignacy zamknął notes.
- 8:22Fakty ponad hipotezy a tam gdzie fakty zawodzą serce.
- 8:29Im niżej schodzili, tym mocniej widać było pikselozę gęstszą
- 8:34bardziej kolorową. Ściany wyglądały jak ogromne
- 8:37kostki węgla i skały z sufitu. Zwisały kanciaste, przezroczyste
- 8:42sople, błyszczące jak lodowe cukierki, a woda spływała po
- 8:45ścianach stopniami. Jak małe schodki z błękitnego
- 8:49szkła. Tu to dopiero ktoś zrobił remont
- 8:52w stylu kostka kosteczka i jeszcze jedna kostka mruknął
- 8:56felek. I wtedy rozległo się bum z
- 9:00bocznego szybu wypadło coś zielonego, nadmuchane,
- 9:04kanciaste, chwiejące się potoczyło się ku nim, odbiło od
- 9:10ściany. Zrobiło 2 niezgrabne podskoki i
- 9:13zatrzymało z przeciągłym bloomb. O rety, znowu on fe lekarz
- 9:20podskoczył. Podeszli bliżej Zielona bestia
- 9:25okazała się starym pękatym zbiornikiem ciśnieniowym Zielona
- 9:29farba ostrzegawcza i pikselo zowe zniekształcanie sprawiły,
- 9:33że z daleka wyglądał jak napompowany gruber.
- 9:37Ignacy od razu przykucnął przy zaworze i przyłożył dłoń do
- 9:41metalu. Słyszysz?
- 9:44Ze środka dochodził szybki puls tuk, tuk, tuk, tuk jak serce po
- 9:49wbiegnięciu po schodach powiedział felek.
- 9:53Albo jak ciśnienie, które nie ma gdzie uciec poprawił Ignacy.
- 9:57Ten zbiornik jest podłączony do starego obiegu.
- 10:01Spojrzał na rury odchodzące w bok, częściowo przykryte pyłem i
- 10:05błękitnym blaskiem. Ciśnienie rośnie w zapomnianej
- 10:08części systemu, nie w nowej coś próbuje przepchnąć wodę dawną
- 10:12trasą. Czyli to nie coś nas straszy, to
- 10:16kopalnia próbuje nam powiedzieć gdzie boli.
- 10:19Dokładnie tak odezwał się nagle znajomy głos z przeciwnego
- 10:24korytarza wychodzili tata i przewodnik, obaj ubrudzeni
- 10:28pyłem, a przewodnik wyglądał tak, jakby właśnie wygrał bardzo
- 10:32trudną walkę z 3 zamkami, jedną drabiną i wyjątkowo upartym
- 10:36przejściem technicznym. Tato zawołał Ignacy, no wreszcie
- 10:42was mamy odetchnął tata i od razu podszedł.
- 10:45Bliżej. Obchodziliśmy awaryjny odcinek
- 10:48przez stare przejście serwisowe. Łatwo nie było.
- 10:52Przewodnik spojrzał na zbiornik i pokręcił głową.
- 10:56Tego tu wcześniej nie widziałem w takim stanie.
- 11:00Ciśnienie rośnie w dawnym układzie wody, wyprostował się
- 11:04Ignacy, to nie atak, to sygnał. Źródło musi być na najniższym
- 11:09poziomie kopalni. 355. Tata spojrzał na nich z
- 11:14uznaniem. To prowadźcie wy jesteście teraz
- 11:18na czekoladowym tropie. Felek mocniej ścisnął zabytkowy
- 11:22pyrlik. No to chodźmy zobaczyć, co serce
- 11:25kopalni próbuje nam powiedzieć. Przy zejściu na poziom 355
- 11:30przewodnik odszedł, sprawdzić boczny ciąg techniczny felek,
- 11:34Ignacy i tata zeszli niżej. Sami im głębiej schodzili, tym
- 11:39bardziej kopalnia wyglądała jak serce ogromnego świecącego
- 11:43mechanizmu z kostek rury. Biegły po ścianach srebrnymi
- 11:46liniami, a zawory migały punktami światła, jakby cała
- 11:50komora próbowała coś pilnie zakomunikować.
- 11:54O rety, szepnął felek. Tu nawet rury wyglądają jakby
- 11:59miały własne tajemnice. I pewnie mają odpowiedział tata
- 12:04ciszej niż zwykle. Weszli do Wielkiej komory pomp
- 12:09pośrodku stał główny panel zaworów, ogromny stary
- 12:13poprzecinany nowymi i dawnymi rurami z kółkami dźwigniami i
- 12:18wskaźnikami. A przy panelu stał ktoś jeszcze?
- 12:23Utopiec. Mokry od stóp do głów z jego
- 12:27ramion spływały krople, które pod wpływem pikselozy wyglądały
- 12:31jak małe przezroczyste kostki. Nie rzucał się.
- 12:35Nie warczał, nie atakował drżącymi rękami próbował
- 12:40odkręcić jeden ze starych zaworów, jakby spieszył się
- 12:43bardziej niż ktokolwiek wcześniej w tej historii.
- 12:47Z migoczącego pyłu przybocznej ścianie wyłonił się hrabia
- 12:51guido. Kontury jego fraka drgały
- 12:54mocniej niż wcześniej już nie wyglądał.
- 12:56Jak pewny siebie gospodarz. Zatrzymać go nie wolno mu tego
- 13:01ruszać. Ignacy zrobił krok naprzód i
- 13:04właśnie wtedy felek chwycił go za rękę.
- 13:08Poczekaj, on nic nie rozwala, on odkręca to nie to samo.
- 13:14Utopiec odwrócił głowę, miał twarz zmęczoną, napiętą, jakby
- 13:19od bardzo dawna próbował powiedzieć coś, czego nikt nie
- 13:22chciał usłyszeć. Muszę.
- 13:26Otworzyć obieg? Ignacy powoli opuścił pylik.
- 13:32Ślady prowadziły do starego koryta, woda wracała dawną
- 13:35trasą. Hrabia bał się słowa woda.
- 13:40Ciśnienie rosło w starym układzie, a on?
- 13:43On nie odcinał nam drogi. On szukał zaworów.
- 13:49Czyli to nie był atak powiedział tata cicho.
- 13:53To był powrót czegoś, co kiedyś zostało odcięte.
- 13:58Felek zrobił krok bliżej. W 1855 roku uratował pan
- 14:02kopalnie prawda, ale nie całą prawdę o tym, co wtedy zniknęło.
- 14:09Hrabia długo nie odpowiadał, w końcu opuścił głowę.
- 14:13Tak woda zagrażała kopalni, trzeba było działać, zamknąłem
- 14:18stary zawór. Zmieniłem bieg podziemnego nurtu
- 14:22ocaliliśmy wydobycie, ale tam gdzie płynęła ta woda, było
- 14:26dawne jezioro. Starsze niż moje plany starsze
- 14:29niż moje ambicje, wymazałem je z mapy, a potem zbudowałem na tym
- 14:34wszystko, co przyszło później. Utopiec drgnął jakby każde z
- 14:39tych słów było kamieniem wrzucanym do bardzo starej
- 14:42ciszy. Wymazaliście je szepnął hrabia
- 14:47nie zaprzeczył. Przez chwilę nikt się nie
- 14:50ruszał, słychać było tylko pulsowanie rur i szybkie wodne
- 14:54kapanie. Ignacy patrzył szeroko otwartymi
- 14:58oczami. Tata ścisnął mocniej mapę i
- 15:01przeniósł wzrok na ogromne zaśniedziałe koła zaworów.
- 15:04Oceniając ich stan był gotowy do działania.
- 15:09Felek poczuł, że tajemnica sejfu przestała być tajemnicą.
- 15:12Mechanizmu stała się tajemnicą sumienia.
- 15:16Utopiec nie próbował zniszczyć kopalni, próbował odzyskać to,
- 15:20co dawno temu zostało jej odebrane.
- 15:23To felek odezwał się pierwszy, skoro wiemy, że nie chodzi o
- 15:26rozwalenie kopalni, tylko o stary obieg wody, to może nie
- 15:30trzeba wybierać między jednym a drugim nowy zbiornik mniejszy
- 15:35bezpieczny to łączony ze starym nurtem.
- 15:37Taki wodny zakątek, do którego część obiegu wróci.
- 15:41Ale bez zalania kopalni. Po raz pierwszy w oczach utopca
- 15:45pojawiła się Nadzieja. To może zadziałać powiedział
- 15:50Ignacy. Jeśli otworzymy dawny kanał
- 15:53częściowo i przełączymy przepływ przez zawór odciążający,
- 15:57ciśnienie spadnie. Czyli stare dostanie swoje
- 16:01miejsce, a nowe nie pęknie. Tata zakazał rękawy koszuli.
- 16:05Dobry Plan, chłopaki wy nawiguje przecie ja biorę ciężką robotę,
- 16:09te stare zawory wyglądają jakby nikt ich nie ruszał od 100 lat.
- 16:14Czekoladowe karmelowe wszystko jest gotowe.
- 16:18Ucieszą się felek. Jeszcze nie wszystko mruknął
- 16:22Ignacy. Najpierw trzeba znaleźć zasypany
- 16:25kanał. Na to utopiec bez słowa uniósł
- 16:29rękę i wskazał boczny mur, gdzie pod warstwą kamienia biegła
- 16:33ledwo widoczna szczelina. Skarbnik, który wyłonił się z
- 16:37migotliwe tego światła przy jednym z mechanizmów pokiwał
- 16:40głową. Tam powiedział dawny odpływ
- 16:44techniczny zasypany, gdy zamknięto stary obieg.
- 16:48Hrabianie protestował, wyglądał tak, jakby każdy kolejne słowo
- 16:52musiał wydobywać z siebie spod ciężaru wielu lat.
- 16:57Pełny kot jest w panelu powiedział cicho.
- 17:00Tylko ja go blokowałem. To proszę go odblokować rzucił
- 17:05Ignacy. Hrabia skinął drżącą dłonią
- 17:09świetlne linie rozbłysły jaśniej.
- 17:12Tata chwycił oburącz za potężne koło głównego zaworu napiął
- 17:17mięśnie, twarz poczerwieniała z wysiłku metal przeraźliwie za
- 17:21zgrzytał, ale zaczął milimetr po milimetrze ustępować.
- 17:26Trzymajcie kciuki stęknął tata. Ignacy, twoja kolej, kanał musi
- 17:31być otwarty pyrlik. Ignacy ujął zabytkowy pyrlik i
- 17:37zmrużył oczy. No dobrze, mruknął fakty ponad
- 17:42hipotezy, kanał jest tu, ale nie będę walił na oślep.
- 17:47Ta kopalnia ma teraz logikę klocków w świecie pikselozy
- 17:51wszystko miało swoją strukturę pomiędzy martwymi głazami
- 17:55dostrzegł jeden, który delikatnie pulsował drżał
- 17:58inaczej niż reszta, jakby był ostatnim klockiem trzymającym
- 18:02całą ścianę. Uniósł pyrlik i uderzył
- 18:06precyzyjnie w ten jeden punkt brzdęk.
- 18:10Dźwięk nie przypominał uderzenia w kamień, raczej w cyfrową
- 18:15pękającą szybę. Cała ściana zamigotała kanciaste
- 18:19bryły zaczęły lawinowo odskakiwać geometryczna reakcja
- 18:23łańcuchowa kamienne kostki osunęły się na boki spodnich
- 18:28błysnęła wilgotna, stara rynna odpływowa, a cienka strużka
- 18:32błękitnej wody. Przesunęła się nią z wyraźną
- 18:35ulgą. Mam kanał zawołał Ignacy, a w
- 18:40jego głosie zabrzmiała satysfakcja, jakiej nie dawało
- 18:43nawet najlepsze notowanie tropów.
- 18:46Fe, lekarz klasnął pięknie wiedziałem, że ten pyrlik polubi
- 18:50twoją rękę. Ignacy szybko odłożył narzędzie
- 18:54i wrócił do panelu. Teraz krzyknął.
- 18:58Hrabia zatwierdził kot, skarbnik opuścił dźwignię utopiec odsunął
- 19:04blokadę odpływu. A tata z głośnym zamknięciem do
- 19:07końca przekręcił wielkie koło zardzewiałego zaworu.
- 19:12Woda ruszyła najpierw cicho, potem mocniej nie jak atak, jak
- 19:18oddech, który wreszcie znalazł właściwą drogę.
- 19:21Błękitne schodki wody popłynęły nowym, starym kanałem.
- 19:26Puls rur uspokoił się geometryczne światło.
- 19:30Na ścianach zaczęło mięknąć. Widzicie, felek patrzył z
- 19:35szerokim uśmiechem. Nie zawsze trzeba wszystko
- 19:38odkręcić, albo wszystko zamknąć. Czasem trzeba znaleźć trzecią
- 19:42drogę. I cała kopalnia zadrżała lekko.
- 19:46Ale tym razem nie z bólu. Tylko z ulgi pikselo za topniał
- 19:51a powoli jakby kopalnia warstwa po warstwie zdejmowała z siebie
- 19:55zbyt ciasny. Geometryczny kubraczek granatowe
- 19:59bloki znów stawały się zwykłym kamieniem.
- 20:02Kanciaste sople miękły i znów wyglądały jak zwykłe krople.
- 20:06Kap, kap. Kap.
- 20:09Znowu wygląda jak kopalnia, a nie jak pudełko z bardzo
- 20:12ambitnymi klockami odetchnął felek utopiec stał przy nowo
- 20:17otwartym nurcie w spokojniejszy. Popatrzył na wodę, która wróciła
- 20:22do dawnego rytmu i skłonił głowę.
- 20:25Dziękuję, nie przywróciliście przeszłości, ale nie
- 20:29pozwoliliście jej zginąć. Skarbnik poprawił ciężki pas z
- 20:34kluczami i chrząknął, jakby nie lubił zbyt długich chwil
- 20:38wzruszenia. No to było rozsądne rozwiązanie
- 20:44i wyjątkowo mało niszczące. Co w jego ustach brzmiało,
- 20:49prawie jak wielki komplement. Hrabia guido wyglądał teraz
- 20:53bardziej jak człowiek niż jak pomnik własnej legendy.
- 20:57Przez lata pilnowałem tego, co zbudowałem, a za mało pamiętałem
- 21:01o tym, co musiałem po drodze zamknąć.
- 21:04Dziękuję, że nie szukaliście tylko wygodnej wersji prawdy.
- 21:08Słodycz to nie wszystko. Liczy się spryt uśmiechnął się
- 21:12felek. No i uczciwość też się przydaje.
- 21:16Ignacy uniósł zabytkowy perlik. I dobre narzędzia.
- 21:21Dobrze go użyłeś powiedział skarbnik bardzo porządnie.
- 21:26Z bocznego przejścia pojawił się przewodnik ubrudzony pyłem z
- 21:31lampą przechyloną na bok. Czy tylko mi się wydaje, czy
- 21:36tutaj było przed chwilę trochę bardziej błyszcząco?
- 21:41Felek spojrzał na Ignacego Ignacy na tatę, tata na felka,
- 21:46wszyscy troje mieli dokładnie tę samą minę.
- 21:49To kwestia wilgotności powietrza.
- 21:52Powiedział tata z całkowitą powagą.
- 21:55Odbicia światła dodał Ignacy i bardzo ambitna wyobraźnia
- 22:00kopalni zakończył felek. Aha, mruknął przewodnik.
- 22:06Chyba nie będę zadawał więcej pytań.
- 22:09Bardzo rozsądnie skarbnik rozpłynął się w powietrzu.
- 22:14Ruszyli z powrotem ku wyższym poziomom.
- 22:17Tata szedł obok chłopców spokojny, ale z tym swoim
- 22:20błyskiem w oku, który mówił, że te historie zapamięta na długo.
- 22:25Po chwili odezwał się cicho. No i co historia znowu okazała
- 22:30się ważniejsza niż wyglądała na początku.
- 22:33Ignacy ścisnął mapę i kiwnął głową zdecydowanie.
- 22:39Felek spojrzał Jeszcze raz za siebie w stronę uspokojonego
- 22:42nurtu. Bo czasem największa tajemnica
- 22:46nie jest schowana w sejfie, tylko w tym, co ktoś próbował
- 22:50wymazać. Tata uśmiechnął się pod nosem.
- 22:54Dobry detektyw szuka całej prawdy nie tylko tej wygodnej.
- 22:59Kiedy odeszli kawałek dalej z bocznego korytarza dobiegło
- 23:02cichutkie bum. Felek zatrzymał się, zerknął
- 23:07przez ramię i szepnął z uśmiechem.
- 23:10Dobranoc grube, że. A potem ruszył dalej już
- 23:14wiedząc, że nie każdy straszak jest potworem, niektóre są tylko
- 23:19kopalnianym sposobem, żeby powiedzieć hej.
- 23:22Patrz uważniej. Dzięki, że byliście z nami.
- 23:26Ty była przygoda, która pokazuje coś ważnego.
- 23:28Czasem nie wygrywa ten, kto ma najlepsze fakty, najgrubszą
- 23:32barykadę albo najgłośniejszy alarm.
- 23:35Czasem wygrywa ten, kto pierwszy zrozumie, że po drugiej stronie
- 23:39nie stoi wróg. Tylko ktoś, kto od dawna czeka
- 23:43na pomoc. Ogromne dziękuję dla patronów,
- 23:48dzięki którym ta historia mogła powstać szczególnie dla Ignacego
- 23:53i mamy Iwony. Dziękuję wam za wsparcie,
- 23:56zaufanie i za to, że postawiliście felkowi kakao na
- 24:00patronite, to naprawdę robi różnicę i sprawia, że
- 24:04czekoladowe tropy nie znikają w połowie drogi.
- 24:08Jeśli chcecie dopisać własny pomysł do kolejnych przygód
- 24:11wskakujcie na przygody felkawafelka.pl.
- 24:15I zgłoście się do słodkiej loterii pomysłów.
- 24:19Będę wdzięczny także za wypełnienie dwuminutowej
- 24:21ankiety, która pomaga mi tworzyć dla was lepsze odcinki.
- 24:26Wpadajcie też na Instagram, gdzie wrzucam animację z felkiem
- 24:30ilustracje wasze kolorowanki i naukowe materiały, a jeśli
- 24:35chcecie wesprzeć tworzenie nowych historii, zapraszam na
- 24:38patronite. Na czekoladowym tropie do
- 24:42usłyszenia.