Latest / Przygody Felka Wafelka - bajki dla dzieci / Zajączek w Sreberku 🐰 bajka wielkanocna | Felek Wafelek (PFW_008)
Transcript
- 0:00Cześć tu radkowski. Zapraszam was do wysłuchania
- 0:04wielkanocnego opowiadania. Felek, wafelek i zajączek w
- 0:08sreberku. W fabryce wielkanocnej dzieje
- 0:11się coś podejrzanego, maszyny wariują, polewa fruwa, a
- 0:15najważniejszy zajączek po prostu znika.
- 0:18Na szczęście felek wafelek wpada w sam środek tej czekoladowej
- 0:22afery i podejmuje się najtrudniejszego śledztwa w
- 0:25swojej karierze. Czy uda się uratować święta?
- 0:30A może ktoś zjadł zajączka zaparzcie, kakao, usiądźcie
- 0:34wygodnie i posłuchajcie tej rozgrzewającej historii, pełnej
- 0:38lukru, humoru i czekoladowej odwagi zaczynamy.
- 0:44Jeżeli felek stał się już znajomym głosem w waszym domu,
- 0:47zaobserwujcie nasz kanał i zostawcie ocenę, to dla nas
- 0:51najmilszy sygnał, by opowiadać dalej, a jeśli chcecie wesprzeć
- 0:55przygody felka, możecie postawić mu symboliczne kakao na
- 0:58patronite. Ten mały gest daje nam wielką
- 1:02moc do tworzenia kolejnych historii na czekoladowym tropie
- 1:05link znajdziecie w opisie, dziękuję, że jesteście częścią
- 1:09tego świata. Wielkanoc w tym roku nadchodziła
- 1:12wielkimi susami, pełnymi zapachu wanilii, świeżo malowanych
- 1:17pisanek i czekoladowych nadziei. Felek.
- 1:21Wafelek wędrował spokojnie, krocząc przed siebie i
- 1:24rozmyślając, czy lepiej pachnie i smakuje wielkanocny Mazurek w
- 1:28polewie czekoladowej, czy może z cytrynowym lukrem?
- 1:32Aż tu nagle buch? Wiatr zawiał tak mocno, że
- 1:37zdmuchnął felka z małego pagórka prosto pod drzwi pachnącego
- 1:41budynku. Złoty napis nad drzwiami lekko
- 1:45przekrzywiony i ledwo trzymający się jednej śrubki głosił z dumą.
- 1:50Fabryka wielkanocna. Wstęp tylko dla upoważnionych
- 1:54felek przystaną zmarszczył brwi i głośno pomyślał.
- 2:00Brzmi bardzo zachęcająco, ale chyba nie Jestem upoważniony do
- 2:04wejścia bez pozwolenia zamyślił się, drapiąc się po wafelkowej
- 2:08czapeczce, chyba że istnieje jakieś honorowe upoważnienie dla
- 2:13wyjątkowo czekoladowych gości. Nie miał jednak czasu na dalsze
- 2:16rozważania, bo nagle zza drzwi dobiegły dźwięki, których nie
- 2:20sposób było zignorować. Najpierw delikatne trzaśnięcie,
- 2:24potem wyraźne chlupnięcie. Pisk rodem z horroru dla
- 2:28pisanych. A na koniec eksplozja, która
- 2:31pachniała niepokojąco znajomo. Lukier i czekolada, dużo
- 2:37czekolady i jeszcze więcej lukru.
- 2:39Po chwili rozległy się krzyki, uciekajcie.
- 2:44Felek zamarł. Aha, mruknął, unosząc palec w
- 2:49górę. Właśnie dostałem zaproszenie.
- 2:53Rozejrzał się westchnął i z powagą godną czekoladowego
- 2:58bohatera przekroczył próg fabryki wielkanocnej.
- 3:01W środku istne szaleństwo. Pisanki turlały się po taśmach,
- 3:05maszyna do lukru pluła polewą w 3 kierunkach na raz rozlana
- 3:10czekolada kapała z sufitu, a na domiar wszystkiego wszyscy
- 3:13nerwowo biegali i starali się uratować sytuację.
- 3:16Halo zawołał felek, robiąc krok do przodu i natychmiast
- 3:21przykleił się do podłogi. Klasyka mruknął, próbując
- 3:26odkleić stopę z karmelową polewą.
- 3:29Nie wygrasz, chyba, że masz łyżkę i dużo czasu.
- 3:33Zanim zdążył się odkleić z okolic taśmy produkcyjnej,
- 3:36wytoczył się nadpobudliwy kurczak w czapce na bakier i z
- 3:40wielkimi okularami. Ty ty jesteś ten nowy, świetnie
- 3:45idealnie mamy awarię, kryzys, no i ten zaginiony Zając felek
- 3:51zamrugał. Przepraszam, kto zaginął?
- 3:56Zajączek wielkanocny szef wszystkich szefów, on puf.
- 4:02Zniknął. Mówił kurczak, wymachując
- 4:05skrzydełkami, kręcąc się i podskakując w kółko, zanim felek
- 4:09zdążył zadać choć jedno sensowne pytanie, obok niego pojawiła się
- 4:13mała zajączka w pastelowym fartuchu z lupką w łapce i
- 4:17zmarszczonym noskiem. Nikt nie zauważył, że nie wrócił
- 4:21z kontroli działu polew powiedziała cicho.
- 4:25A przecież o szóstej 0 7 zawsze wracał z obchodu, poprawiał
- 4:28kokardkę, machał do mnie przez okienko i szedł do działu
- 4:32pisanek z kubkiem gorącego kakao.
- 4:35Codziennie tak samo. Wczoraj sprawdzał recepturę
- 4:38nowej marcepanowej polewy. Mówił, że coś mu w niej nie
- 4:42pasuje. Potem chciał osobiście
- 4:44przetestować linię polewającą i od tamtej pory Cisza.
- 4:49Dodała cichutkim drżącym głosem tupiąc nerwowo łapką.
- 4:55Felek mimo panującego chaosu, wyczuł swoim czekoladowym nosem,
- 4:59że to nie mógł być przypadek, że właśnie tutaj trafił.
- 5:04Spojrzał na zakręconą fabrykę na panikujących pracowników na
- 5:08taśmy pełne źle pomalowanych pisanek, niedopakowane, lukrowe
- 5:12zajączki i strzelającą w powietrze armatkę do polewy.
- 5:17Dobrze westchnął, jeśli trzeba ratować Wielkanoc, to ktoś musi
- 5:22to zrobić i wygląda na to, że padło na mnie.
- 5:27Felek wafelek stanął na skrzynce po czekoladowych barankach i
- 5:30uniósł rękę do góry. W jego czekoladowych oczach
- 5:33błyszczał spokój, jakiego wszystkim w tej chwili
- 5:37brakowało. Uwaga, proszę o chwilę ciszy.
- 5:41Maszyny dalej brzęczały pisanki toczyły się niesfornie, a zbysio
- 5:46operator maszyny do lukrowania siłował się z zaworem, którego
- 5:50nie mógł zakręcić, ale mimo to jeden po drugim wszyscy zaczęli
- 5:56milknąć nawet pędzlotron 5 kropka Zero nowoczesny robot do
- 6:00malowania pisanek przestał mruczeć o krzywych szlaczkach i
- 6:04nierównych spiralach. Wiem, że to wygląda jak
- 6:07najgorszy dzień w historii wielkanocnych przygotowań
- 6:10powiedział felek. Ale nie panikujcie, pomogę wam z
- 6:13fabryką i znajdziemy zajączka wielkanocnego.
- 6:17Obiecuję, zrobimy tak, zorganizujemy krótkie spotkanie,
- 6:21każdy powie, co widział i co pamięta.
- 6:24Żadne szczegóły nie są za małe. Potem rozpocznę śledztwo, ale
- 6:28potrzebuje waszej pomocy. Chwilę później przy skrzyniach z
- 6:33marcepanem wszyscy siedzieli w kółku, jeden przy drugim felek
- 6:37prowadził rozmowę z powagą czekoladowego detektywa zbysio
- 6:41pierwszy podniósł łapkę i ja ja nic nie widziałem, ale słyszałem
- 6:47takie plask potem chlub, a potem z ziół jakby ktoś wciągnął coś w
- 6:53rurę. Czyli możliwe, że został
- 6:56wciągnięty przez maszynę do zasysania pisanek zanotował
- 6:59felek kalinka. Zajączka z kontroli jakości,
- 7:02siedząca z boku odezwała się cicho.
- 7:05Tak jak mówiłam wcześniej o szóstej 0 7 zawsze kończył
- 7:09kontrolę polew, ale tym razem nie wrócił mówił mi wczoraj, że
- 7:13polewa marcepanowa jest za rzadka i chce ją osobiście
- 7:16sprawdzić. Głos jej się załamał, drgnęła
- 7:20nosem, po czym rozpłakała się na całe gardło, a z jej oczka
- 7:24popłynęła łza. Tak malutka, że od razu
- 7:26przykleiła się do guzika fartuszka w kształcie jajka.
- 7:30Felek pokiwał głową i zadał na głos pytanie.
- 7:34Czyli na pewno wiemy, że zajączek zniknął przed szóstą 0
- 7:387. A co robił wcześniej?
- 7:42Kalinka od razu wyprostowała się jak pisanka na wystawie
- 7:45konkursowej. O szóstej Zero Zero, zapina
- 7:48kamizelkę i sprawdza lusterko o szóstej 0 2 wchodzi na halę
- 7:53szósta 0 3 pierwszy łyk kakao z kubka z zajączkiem szósta 0 4
- 7:58sprawdza maszynę luksującą, zwykle kiwa głową o szóstej 0 5
- 8:03poprawia kokardkę i notuję uwagi w zeszycie szósta 0 6 zawsze
- 8:09zawsze ogląda spód taśmy polewającej.
- 8:12I dopiero o szóstej 0 7 macha do mnie przez okienko i idzie do
- 8:16działu pisanek i znów wybuchła głębokim płaczem.
- 8:20Leon uniósł wzrok znad notatnika i potarł okulary końcówką łóżka.
- 8:26Mogę potwierdzić obecność zajączka przy maszynie
- 8:29lukrującej o szóstej 0 4 stał dokładnie na kwadratowym kafelku
- 8:34w kratkę kiwnął głową jak zawsze.
- 8:38Felek spojrzał czujnie. I co było dalej?
- 8:41Leon westchnął smutno. Tego już nie widziałem.
- 8:45Właśnie wtedy rozsypały mi się próbki lukru do testów
- 8:49temperatury schylając się niechcący wcisnąłem ogonkiem.
- 8:54Ten wielki czerwony przycisk, na którym jest napisane pod żadnym
- 8:58pozorem nie wciskać tego przycisku, no i wtedy rozpętał
- 9:03się Chaos. Maszyny zaczęły wariować, polewa
- 9:06wystrzeliła w powietrze, a z jednego pojemnika wypadł cały
- 9:10zapas barwnika. Jagodowego.
- 9:12Leon spojrzał na zbysia, który w odpowiedzi tylko szeroko
- 9:15otworzył oczy. I pokiwał głową jakby mówił, ooo
- 9:19tak, pamiętam ten moment zbierałem te próbki przez dobre
- 9:232 minuty, a gdy się wreszcie wyprostowałem zajączka już nie
- 9:28było. Maszyny wciąż szalały.
- 9:30Lukier latał po całej hali, ale kubek z kakao nadal stał na
- 9:35skrzynce. To znaczy, że nie odszedł daleko
- 9:38zakończył leon poważnie? Felek przymrurzył oczy.
- 9:43Czyli był tu widziany o szóstej 0 4 zniknął gdzieś między szóstą
- 9:490 5 a szóstą 0 7 i zostawił kakao.
- 9:53Kalinka zadrżała. On nigdy nie zostawia kakao
- 9:58dodała z przerażeniem. Felek skinął głową z powagą,
- 10:03czyli coś musiało się stać nagle niespodziewanie, cicho i słodko.
- 10:11Spojrzał na maszyny, potem na kaninke, potem znowu na podłogę.
- 10:17Czekoladowe trybiki w jego głowie zaczęły pracować.
- 10:22Muszę to zobaczyć z bliska krok po kroku.
- 10:25Felek wa felek stał teraz w zadumie przed maszyną do polew
- 10:29wokół unosił się zapach marcepanu, a na podłodze wciąż
- 10:33widniały zacieki, polewy. W jednej ręce trzymał lukę w
- 10:37drugiej notatnik, w którym zapisał obserwacje pracowników.
- 10:41Dobrze zacznijmy od początku mruknął do siebie.
- 10:45Zrobił pierwszy krok dokładnie w miejsce, które wskazał leon
- 10:49kwadratowy kafelek w kratkę. Tutaj stanął przy maszynie
- 10:53luksując cej. Felek nachylił się i zobaczył
- 10:56ślady rozlanego kakao. Potwierdzało to słowa Leona
- 11:01zajączek. Tu był, ale potem coś poszło nie
- 11:04tak. Następnie powinien podejść tu
- 11:08pod taśmę z polewą marcepanową. Felek uważnie stąpając po
- 11:12śliskiej podłodze zbliżył się do maszyny.
- 11:15I wtedy leon przypadkowo wcisnął wielki czerwony przycisk kolejno
- 11:22fabryka oszalała, uniósł brwi. Czyli dokładnie w tym momencie.
- 11:28Zajączek mógł zostać zaskoczony, rozlał kakao, ale wygląda na to,
- 11:33że kubek odstawił w bezpieczne miejsce.
- 11:36Czyżby się poślizgnął? Dotknął sterty pudeł przy
- 11:39maszynie pakującej. Na jednym z nich błyszczało
- 11:43sreberko zrobił kilka kroków w stronę automatu sreberek 3000
- 11:49nad nim świecił się ekranik z napisem wyprodukowano 2000 sztuk
- 11:54zawinięto 2001 sztuk felek zmarszczył czekoladowe brwi.
- 12:01Dziwne zawinięto więcej zajączków niż wyprodukowano
- 12:05przyklęknął przy maszynie. Coś mignęło pod kratą w podłodze
- 12:10malutki złoty guziczek identyczny jak ten, który
- 12:14zajączek miał na swojej różowej kamizelce.
- 12:17Mamy to już wiem. Powiedział cicho.
- 12:21Najpierw rozlane kakao. Potem alarm, potem
- 12:25niekontrolowany, kakaowy poślizg, deszcz z marcepanowej
- 12:28polewy i szybkie tango ze sreberkiem zakończone
- 12:32zawinięciem spojrzą na kalinkę, która podeszła w ciszy z szeroko
- 12:36otwartymi oczami. Wygląda na to, że zajączek
- 12:40wielkanocny został przez przypadek zapakowany.
- 12:44Jak czekoladowy zajączek w sreberko i jest teraz w jednym z
- 12:49tych wielkanocnych pudeł? Kalinka zakryła pyszczek
- 12:53łapkami, jednocześnie odwracając głowę w kierunku magazynu, gdzie
- 12:57piętrzyły się dziesiątki kartonów.
- 13:00O nie, to znaczy, że że jest teraz gdzieś sam w ciemnym pudle
- 13:05zawinięty jak wielkanocna mumia, a może już w drodze do sklepu.
- 13:10Zajączka znów wybuchła niekontrolowanym płaczem.
- 13:15Felek podniósł wzrok. Jego czekoladowe spojrzenie
- 13:18rozbłysło determinacją. Spokojnie, nic się nie martw,
- 13:23znajdziemy go i uratujemy. Nie pozwolę, żeby ktoś zjadł
- 13:27zajączka wielkanocnego przez pomyłkę.
- 13:31Odwrócił się w stronę załogi. Przeszukamy każdą paczkę, każde
- 13:35sreberko i każde podejrzane zawiniątko.
- 13:38Wersja marcepanowa limitowana karmelowa nic nie pomijamy,
- 13:43załoga spojrzała po sobie z powagą, po czym zgodnie za
- 13:46salutowała łapkami kopytkami i pędzlami.
- 13:50Operacja zajączek w sreberku rusza natychmiast.
- 13:58I wszyscy rozbiegli się na boki jak kolorowe konfetti.
- 14:01Nikt nie zauważył, że jedno z pudeł wrogów właśnie lekko się
- 14:05poruszyło. Hala magazynowa zamieniła się w
- 14:08istny Chaos. Wszyscy zajączki, baranki i
- 14:12kurczaki rozbiegli się między pudłami rozwijając sreberka,
- 14:16rozcinając taśmy i sprawdzając każdą paczkę.
- 14:19Z każdej strony słychać było szelest papieru, trzask
- 14:24odbijanego sreberka i przytłumione okrzyki.
- 14:27Nie ten też nie ten podobny, ale nie ten zwyczajny.
- 14:34Felek prowadził akcję niczym prawdziwy dowódca wielkanocnego
- 14:37oddziału ratunkowego. Pamiętajcie, szukamy zajączka z
- 14:42miękkim futerkiem, oblany marcepanem z 1 zł guzikiem i
- 14:47prawym uchem, lekko wygiętym w bok.
- 14:50Zbysio zniknął w stosie kartonów, zostawiając tylko
- 14:53wystające nóżki i słowo mam po czym po chwili dodał.
- 14:58Nie jednak nie mam ten też jest czekoladowy i smakuje jak
- 15:02wszystkie pozostałe. Kalinka przeszukiwała paczki z
- 15:06nadzwyczajną dokładnością, wąchała, przykładała lukę do
- 15:10każdego sreberka, delikatnie je rozchylała i sprawdzała
- 15:14zawartość. Baranek leon prowadził rejestr
- 15:18otwartych paczek, 86 zidentyfikowanych zajączków, 86
- 15:24zajączków z różową kamizelką i urwanym guzikiem Zero.
- 15:29Felek przystanął jego czekoladowe brwi lekko się
- 15:33zmarszczyły. Gdzie on się mógł zawinąć?
- 15:37W tym z zastosuj pudeł rozległ się dźwięk tak niepasujący do
- 15:42magazynu, że wszyscy zastygli zapanowała Cisza.
- 15:47To pudełko chyba chrapie wyszeptała kalinka.
- 15:54Po czym jednym susem była już przy podejrzanej paczce.
- 15:58W środku pudełka w asyście mlecznych zajączków znajdował
- 16:01się on. Trochę rozczochrany trochę
- 16:04poklejony lukrem w rozerwanej kamizelce i w niedo pakowanym
- 16:08sreberku zajączek wielkanocny przeciągnął się przecierając
- 16:13oczy. No wreszcie takiego snu nie
- 16:17miałem od Wielkanocy w 2009 roku kalinka spojrzała na niego, po
- 16:23czym rzuciła mu się na szyję z taką siłą, że niemal go z
- 16:27powrotem zapakowała do pudełka. Myślałam, że.
- 16:32Że jesteś w paczce w sklepie, że ktoś cię zjadł, że cię
- 16:36straciliśmy. Już już spokojnie kalinko już
- 16:41dobrze. Powiedział łagodnie zajączek
- 16:44otrzepuje się z resztek sreberka.
- 16:47Przecież wszystko skończyło się dobrze, nikt mnie nie zjadł,
- 16:51nikt mnie nie stracił, przynajmniej trochę się
- 16:54zdrzemnąłem wiedziałem, że mnie odnajdziecie.
- 16:58Zajączek od chrząknął poprawił kamizelkę i już zupełnie
- 17:02służbowym tonem rzucił. A teraz wracamy do pracy, mamy
- 17:07wiele do zrobienia marcepanowa polewa ma złą konsystencję, za
- 17:12wolno zastyga czekolada mleczna za dużo mleka w proszku zaczyna
- 17:16się kruszyć, a sreberka za mało błyszczą, trzeba je koniecznie
- 17:20dopolerować wrócił szepnął ktoś z tłumu w geście zadowolenia.
- 17:26Święta uratowane dodał zbysio z uśmiechem.
- 17:31Wielkanocna fabryka znowu tętniła życiem.
- 17:35Maszyna do pole w pluła już tylko w jednym kierunku.
- 17:38Sreberka błyszczały jak nowe, a pisanki kręciły się po taśmach
- 17:42jak na wielkanocnej karuzeli 8 baranków do pakowania 14 pisanek
- 17:48do poprawki i 3 zające do odfoliowania meldował zbysio
- 17:52przyklejając kolejne etykiety pędzlotron 5 kropka Zero malował
- 17:57pisanki w rytmie disco. Spirala, spirala i złota fala
- 18:01zajączek wielkanocny. Już wykąpany uczesany i w nowej
- 18:06kamizelce podszedł do felka z powagą w oczach.
- 18:10Felku nie wiem co byśmy bez ciebie zrobili.
- 18:13Bez przesady, wpadłem tylko na chwilę, a zostałem trochę
- 18:17dłużej. Zajączek roześmiał się i
- 18:20pokręcił głową. Nie zostałeś do ratowania świąt
- 18:25i zrobiłeś to lepiej niż najlepszy świąteczny Plan
- 18:28produkcyjny. Uścisnął felka tak serdecznie,
- 18:32że aż wafelkowa czapeczka przekrzywiła się na bok.
- 18:36Słuchaj dodał zajączek zerkając na felka z troską.
- 18:41Mamy trochę zapasu doskonałej świątecznej czekolady,
- 18:44świeżutkiej jeszcze ciepłej. Może przydałaby ci się mała łata
- 18:49widziałem, że masz małe nadkruszenia i braki w polewie
- 18:52czekoladowe. Felek spojrzał na swoje łapki i
- 18:54faktycznie jedna miała niewielką ryskę przy kostce brakowało
- 18:59odrobiny polewy, a na lewym boku rozciągała się spirala z lukru.
- 19:03Felek uśmiechnął się i pokręcił głową.
- 19:06Dziękuję, ale zostawię tak jak jest każde ukruszenie to dla
- 19:10mnie jak medal. Tarysa na dłoni pamiątka po
- 19:16ucieczce z nosa wieloryba. A tu na stopie.
- 19:19To od tego razu, gdy ścigałem złodzieja smaku przez labirynt
- 19:23przypraw, a ta spiralka z boku to już zupełnie wyjątkowa
- 19:27sprawa. Prezent od pewnego robota, który
- 19:30chciał wyrazić podziw sztuką pisanek.
- 19:32Felek spojrzał Jeszcze raz na zajączka kalinkę i całą załogę.
- 19:37Bo wiecie, każda Rysa to znak, że coś się przeżyło, że się
- 19:42próbowało, a jeśli jeszcze przy tym pomogło się innym, to już w
- 19:46ogóle warto. Wszyscy milczeli.
- 19:48Przez chwilę chłonąc te słowa, a potem zbysio kichnął w cukier
- 19:52puder i cała chwila uniosła się w słodkiej chmurce felek.
- 19:57Wafelek ruszyłścieżką między wzgórzami, zostawiając za sobą
- 20:00migoczącą w słońcu fabrykę wielkanocną i grupę machających
- 20:04łapek skrzydełek i kopytek. Tymczasem w fabryce wszystko
- 20:08wróciło do normy, czyli do perfekcyjnego planu
- 20:11świątecznego, a w rogu hali na tablicy ogłoszeń pojawiła się
- 20:15nowa karteczka. W razie awarii zniknięcia lub
- 20:19nadmiaru lukru wezwać felka. Dzięki, że byliście z nami
- 20:24podczas tej wielkanocnej przygody.
- 20:26Jedna lupa, jeden detektyw i jedna fabryka.
- 20:29Pełna chaosu felek poradził sobie ze wszystkim i jak zwykle
- 20:34zrobił to w wielkim stylu. Zajączek odzyskany święte
- 20:38uratowane, a sreberka znów zawijają jak trzeba.
- 20:42Jeśli spodobała ci się ta historia, nie zapomnij polubić
- 20:45tego filmu i zasubskrybować ten kanał, aby nie przegapić
- 20:49kolejnych przygód. Śledź nas też na innych mediach
- 20:52społecznościowych. Tam znajdziesz jeszcze więcej
- 20:55czekoladowych niespodzianek, a jeśli kiedyś znajdziecie w
- 20:58paczce zajączka, który chrapie, może lepiej go nie zjadajcie do
- 21:04usłyszenia wkrótce.