Latest / Przygody Felka Wafelka - bajki dla dzieci / Wielka Bitwa 🏰 bajka o zamku dla dzieci (Fort I) | Felek Wafelek (PFW_028)
Transcript
- 0:00Cześć tu ratkowski. Zapraszam was do wysłuchania
- 0:04opowiadania. Felek wafelek i ford kasztanowy,
- 0:08wielka bitwa. Jeśli felek stał się już
- 0:11znajomym głosem w waszym domu, możecie symbolicznie wesprzeć
- 0:15jego przygody na patronite, stawiając mu gorące kakao.
- 0:19To mały gest, który daje wielką moc do tworzenia kolejnych
- 0:23opowieści na czekoladowym tropie.
- 0:26Link znajdziecie w opisie, dziękuję za każde wsparcie.
- 0:29Dziś wyobraźcie sobie park, w którym stare drzewo staje się
- 0:33twierdzą. Flaga z prześcieradła łopocze
- 0:36jak sztandar, a na straży stoją mali żołnierze w hełmach, z
- 0:40garnków i kartonu. Do tego tajemnicza brygada.
- 0:44Która czai się w krzakach i wysyła dziwne wiadomości i nagle
- 0:49pojawia się felek, który sam nie wie jeszcze, że stanie się kimś
- 0:53ważnym. Brzmi jak zwykła zabawa tylko na
- 0:58początku, bo w tej przygodzie śmiech i emocje rosną tak
- 1:02szybko, że łatwo zgubić granice między radością a kłótnią.
- 1:06Czy felek odnajdzie sposób, by ford pozostał miejscem
- 1:10przyjaźni, a nie pola bitwy? Poprawcie czapeczki, weźcie
- 1:13kasztany do koszyka i wskakujcie z nami na gałęzie fortu
- 1:17kasztanowego zaczynamy. Felek wafelek maszerował alejką
- 1:23parku stukając czekoladowymi nóżkami niczym żołnierz.
- 1:26Na defiladzie myślał tylko o tym, gdzie tu znaleźć kawałek
- 1:30ławeczki ukrytej w cieniu, aby słodko odpocząć po długiej
- 1:34wędrówce, gdy nagle usłyszał stóp łyżki ogarnek rozkazy i
- 1:39chichot poszedł za dźwiękiem rozchylił krzaki i stanął jak
- 1:44wryty. Na starym kasztanowcurósł
- 1:48prawdziwy ford. Deski związane linami drabinka,
- 1:52a na szczycie flaga z prześcieradła łopotała jak
- 1:55sztandar. Pod nią wisiała kartonowa
- 1:58tabliczka. Kasztaniaki wstęp wzbroniony.
- 2:03Na szczycie drabinki stała dziewczynka w dziwnym Chełmie z
- 2:07garnka. Wyglądała tak groźnie, jakby
- 2:10miała zaraz wydać rozkaz do ataku.
- 2:13Podparła się pod boki i wrzasnęła na cały park.
- 2:17Hej intruzie, kto zbliża się do fortu kasztanowego?
- 2:21I hintrus felek aż się roześmiał.
- 2:24Raczej wafelek w odwiedzinach nazywam się felek wafelek,
- 2:28bohater słodkich przygód, a ten park to mój teren rekreacyjny.
- 2:33Dzieci natychmiast zaczęły szeptać między sobą.
- 2:35To ten felek, co pokonał bazyliszka.
- 2:39A może ten co uciekł z brzucha wieloryba?
- 2:42Cisza prychniała dziewczynka w Chełmie.
- 2:45Z garnka Jestem kapitan, drabinka i ja tu dowodzę.
- 2:49Dopiero wtedy felek zrozumiał, że ma do czynienia nie z byle
- 2:52gromadką dzieciaków, ale z całą załogą fortu kasztanowego gotową
- 2:57bronić swojego domku jak najprawdziwszej twierdzy.
- 3:00Z tłumu wyszedł chłopiec z kredą i deską pod pachą.
- 3:05Zmierzył felka spojrzeniem od wafelkowej czapeczki, aż po
- 3:07roztopione przy stopach buty. Wyglądasz jak ktoś, kto zna się
- 3:12na dowodzeniu mruknął podejrzliwie, kwadratowy
- 3:16kształt, czekoladowa skorupa, zdecydowany krok, ale poczekaj,
- 3:21musimy mieć pewność, że to naprawdę ten słynny felek, a nie
- 3:24chwast w przebraniu dzieci zahuczały podekscytowane ktoś z
- 3:29tyłu krzyknął, sprawdźmy go ktoś inny, aż podskoczył tak
- 3:33gwałtownie, że zgubił swoją kartonową tarczę.
- 3:37Felek uniósł brwi. Chwast w przebraniu zdziwił się,
- 3:42a to dopiero. Chłopiec stuknął kredą w deska
- 3:46jak generał w mapę. 3 pytania 3 odpowiedzi.
- 3:51Pierwsze co krzyczy felek, gdy sytuacja wydaje się
- 3:54beznadziejna, zapadła Cisza. Tak wielka, że słychać było
- 3:58trzask liścia spadającego z kasztana.
- 4:01Felek uśmiechnął się szeroko i donośnie odpowiedział na
- 4:04czekoladowej fali wszystko się ocali.
- 4:09Dzieci za piszczały z radości podskakując jak sprężynki
- 4:13jednemu chłopcu spadł z głowy Chełm z garnka i potoczył się w
- 4:16krzaki, co wywołało salwę śmiechu.
- 4:19Drugie pytanie, chłopiec uniósł deskę.
- 4:22Co robi felek wafelek, gdy ktoś próbuje cię zjeść?
- 4:28Felek wzruszył ramionami i odparł bez wahania.
- 4:31Proste krusze się, lecz nie poddaje.
- 4:35Pod kasztanowcem rozległy się oklaski.
- 4:37Kilka dzieci zaczęło wybijać rytm nogami, jak na prawdziwej
- 4:41defiladzie, a ktoś z tłumu krzyknął, brawo.
- 4:45I ostatnie pytanie, chłopiec zmrużył oczy teatralnie.
- 4:50Jak pachnie odwaga ferka? Felek udał, że się zamyśla, a
- 4:55dzieci wstrzymały oddech. Wreszcie wyszczerzył zęby i
- 4:58oznajmił karmelowo. Odpowiedź wywołała wybuch
- 5:05śmiechu i oklasków dzieci podskakiwały ktoś aż przewrócił
- 5:10się w liście, a kapitan drabinka uniosła chochle w górę jak miecz
- 5:14to on to prawdziwy felek wafelek zakrzyknęła.
- 5:20Tak, to prawdziwy felek wafelek. Chłopiec uniósł deskę niczym
- 5:24sztandar i od teraz felku jesteś naszym generałem.
- 5:30Generałem felek zrobił wielkie oczy.
- 5:33Krusze się, lecz nie poddaje, ale żeby od razu generałem.
- 5:38Tak ola podniosła chochle niczym miecz od dziś jesteś.
- 5:43Generał felek, dowódca fortu kasztanowego hura krzyknęła
- 5:49reszta dzieciaków aż liście na starym kasztanie zaszumiały
- 5:52donośnie fale radości i okrzyków przerwał spokojniejszy głos
- 5:57chłopca, który przedstawił się jako Tomek.
- 6:00Budowniczy fortu westchnął ciężko, jakby właśnie zawaliła
- 6:04mu się jedna spadkowych wieżyczek.
- 6:07Taki generał to skarb. Powiedział z uznaniem zerkając
- 6:10na felka, tylko mamy pewien problem.
- 6:14Problem zdziwił się felek i zmrużył oczy, jakby szykował się
- 6:19na ważne wyzwanie. Jesteśmy atakowani wyszeptała
- 6:23dziewczynka w Chełmie z garnka z krzaków pod lasem wciąż ktoś się
- 6:28czai, nazywamy ich brygadą chwastów.
- 6:32Oni chcą przejąć nasz ford oznajmił poważnym głosem max.
- 6:37Dziś rano przysłali wiadomość zapisaną na kartonie.
- 6:41Dzieci zamilkły w napięciu patrząc na felka z mieszaniną
- 6:45strachu i nadziei. Brygada chwastów powiadacie.
- 6:50Felek podrapał się po czekoladowym czole.
- 6:54Wygląda na to, że generał felek ma już pierwszą misję specjalną.
- 7:00Dzieci ścisnęły się wokół felka, gdy maks strateg wyciągnął z
- 7:05mięty kartonik. Oni chcą przejąć nasz ford
- 7:09powiedział poważnie. Dziś rano przesłali wiadomość.
- 7:13Na kartonie widniało tylko kasztaniki dziś południe zrobimy
- 7:18z wami dalej flamaster zostawił długą urwaną kreskę.
- 7:24Miazgę krzyknęła ola. Zupę jarzynową dodał Tomek.
- 7:31Bitwę stulecia dorzucił maks. Gdzieś w krzakach zaszumiało
- 7:36jakby ktoś specjalnie potrząsnął gałęzią usłyszeli też pojedynczy
- 7:41chichot i Cisza. Dzieci wstrzymały oddech.
- 7:46W tej ciszy aż liście kasztana za szeleści siły głośniej niż
- 7:50zwykle. Basia, najmłodsza z całej
- 7:54gromady od razu wskoczyła na swój punkt obserwacyjny krzywą
- 7:58skrzynkę przy pniu, z której najlepiej było widać krzaki
- 8:02przyłożyła do oczu swoją papierową lornetkę zrobioną z
- 8:06rolki po papierze toaletowym i szeptem jak prawdziwy zwiadowca
- 8:10oznajmiła. To oni podglądają nas zerknęła
- 8:15Jeszcze raz przez swoją lunetę, aż jej warkocze zadrżały od
- 8:19emocji. Widzę coś się rusza w pokrzywach
- 8:24dodała dramatycznie, a reszta dzieciaków zaczęła rozglądać się
- 8:27nerwowo. Felek uniósł rękę, żeby uciszyć
- 8:31dyskusję. Spokojnie, żołnierze, najpierw
- 8:34narada generał felek musi poznać plany fortu.
- 8:41W domku na drzewie panował gwar jak w prawdziwym sztabie
- 8:45dowodzenia dzieci siedziały na deskach skrzynkach i zwisających
- 8:50linach, a pośrodku na skrzypiące i desce maks rozłożył mapę na
- 8:55baz graną kredą, strzałki, kółka i krzyżyki wyglądały jak Plan
- 9:00Wielkiej bitwy. Obok leżały pionki z sucharków i
- 9:04patyków, które udawały armię. Felek wskoczył na skrzynkę i
- 9:07stuknął czekoladową stopą aż deska jęknęła.
- 9:11Uwaga, żołnierze najpierw obrona, potem atak, zrozumiano?
- 9:17Tak jest odpowiedziały dzieci chórem, a flaga z prześcieradła
- 9:21na szczycie drzewa za falowała jak sztandar prawdziwej
- 9:24twierdzy. Najpierw głos zabrał maks
- 9:27strateg poważnie wskazywał kolejne punkty mapy, wejście
- 9:31główne barykadę, strażnicę i linię odwrotu.
- 9:36Doskonała robota pochwalił felek strategia smaku zwycięstwa.
- 9:43Potem Basia zwiadowca uniosła do oczu swoją lornetkę z rolki po
- 9:47papierze. Wróg w pokrzywach widzę ruch
- 9:51szepnęła przejęta twoje oczy ostrzejsze są niż nóż do
- 9:56krojenia tortu mruknął z uznaniem generał.
- 10:00Na koniec raportował Tomek budowniczy taś ciu naręcza
- 10:04patyków i pudełka po piccy, a ręce miał całe ubrudzone ziemią
- 10:08i błotem. Brama główna wymaga wzmocnienia.
- 10:12Pierwsza barykada runęła, ale druga ta będzie nie do
- 10:15przejścia. Świetnie klasnął felek.
- 10:20Najważniejsze to wyciągać wnioski ze swoich porażek to
- 10:23tylko test bojowy jak ciasto, które kilka razy opadnie zanim
- 10:27porządnie wyrośnie. Dzieci wybuchły śmiechem, a
- 10:32Tomek poprawił swój kartonowy Chełm.
- 10:36A czym będziemy się bronić? Zapytała nagle Basia, a wszyscy
- 10:40spojrzeli na felka. Musimy działać wspólnie
- 10:44zarządził generał kasztany. To będą nasze kule armatnie z
- 10:49pokrzyw, zrobimy odstraszacze przeciw piechotę, a patyki to
- 10:53oczywiście miecze i włócznie. Tak jest krzyknęły dzieci i
- 10:59natychmiast każdy zabrał się do pracy.
- 11:02Ford Orzeł tętnił stukiem śmiechem i energią.
- 11:11Felek nie tylko dowodził, sam chwycił się roboty.
- 11:14Razem z tomkiem taszczył patyki i zamieniał je w solidną
- 11:18barykadę. Gdy skończyli pomógł basi w
- 11:21zbieraniu kasztanów. Koszyk szybko się wypełnił, a
- 11:24wtedy ruszył do oli i maksa, którzy przy wejściu nocowali
- 11:28pokrzywowe miny na wypadek, gdyby ktoś próbował wedrzeć się
- 11:31przez szczeliny. Spójna praca szła jak burza.
- 11:34Wkrótce barykady stały, mocne i wysokie kosze były pełne szyszek
- 11:39i kasztanów, a na głowach połyskiwały hełmy z garnków i
- 11:43kartonów. Felek zatrzymał się na środku i
- 11:45zmarszczył brwi. Chwileczkę, zanim zaczniemy, czy
- 11:50to aby na pewno bezpieczne? Zapytał stukając czekoladową
- 11:54stopą w deskę. Pamiętajcie, używamy kasztanów
- 11:57nie w ludzi, tylko do celu apatyki.
- 12:00To są tylko udawane miecze, a nie prawdziwe.
- 12:02O k tak jest krzyknęły dzieci chórem i każdy w Chełmie z
- 12:06kartonu albo garnka. No to świetnie uśmiechnął się
- 12:11felek, skoro jest bezpiecznie, to można się bawić na całego.
- 12:16Hura ryknęła dzieci podskakując tak mocno, że cały kasztanowiec
- 12:21zatrząsł się z dumy. Ford kasztanowy był gotowy
- 12:26twierdza dziecięcej wyobraźni wymyślona i zbudowana wspólnymi
- 12:30siłami pod dowództwem generała felka wafelka nagle krzaki
- 12:34zaszumiały. Wróg nadciąga pisnęła Basia,
- 12:38przykładając papierową lornetkę do oczu mocno zaczęła uderzać
- 12:42chochlą w garnek na alarm, a dźwięk rozszedł się po całym
- 12:46forcie. Jak sygnał wojenny?
- 12:48Ola kapitan drabinka wdrapała się na najwyższą deskę i
- 12:52wrzasnęła na stanowiska kasztaniacy broń w dłoń i
- 12:57rzeczywiście zza pokrzyw wybiegła brygada chwastów na
- 13:01czele kuba generał pokrzywa, wymachując patykiem niczym
- 13:04szablą zanim lena z wiadrem pełnym balonów wodnych
- 13:08philipsaper wysypujący Szyszki z kieszeni i zuzia cicha strzała
- 13:13celująca papierowymi kulami. Do ataku ryknął kuba.
- 13:19W jednej chwili w powietrzu śmigały już balony z wodą sypały
- 13:23się Szyszki i grat liści udających konfetti.
- 13:27Kasztaniacy nie pozostali dłużni.
- 13:29Posypały się kasztany, patyki i okrzyki bojowe.
- 13:33Za ford kasztanowy krzyczała ola, wspinając się na drabinkę z
- 13:37garnkiem, zsuwającym się na oczy.
- 13:40Każdy celny strzał to punkt dla nas liczył głośno maks, choć sam
- 13:45oberwał w ramie. Barykada trzyma.
- 13:49Meldował Tomek, choć jego barykada właśnie runęła,
- 13:53zasypując go stertą liści. Felek wpadł w sam środek zabawy,
- 13:58odbijał kasztany, jak piłki unikał balonów i nawet chwycił
- 14:02patyk, by udawać szable. Na czekoladowej fali wszystko
- 14:06się ocali, wołał, śmiejąc się razem z dziećmi.
- 14:09Na początku było wesoło, dzieci piszczały, skakały i turlały się
- 14:14w liściach. Kasztany toczyły się jak kulki
- 14:17armatnie, a balony pryskały wodą chlapiąc wszystkich bez wyjątku.
- 14:22Ale z każdą chwilą śmiech zaczynał cichnąć.
- 14:26Zuzia cisnęła szyszką zbyt mocno i trafiła basie prosto w rękę.
- 14:31Dziewczynka skrzywiła się i oczy zaszkliły jej się łzami.
- 14:35Kuba zaplątał się w pokrzywy i krzyczał wściekle zamiast się
- 14:38śmiać. Lena cisnęła balonem pełnym wody
- 14:41prosto w twarz oli i ta zamiast parsknąć śmiechem skuli się ze
- 14:46smutkiem. Felek roześmiany uniósł głowę i
- 14:51zobaczył łzy na policzkach basi oraz zaciśnięte pięści kuby.
- 14:56Nagle zrozumiał, że to już nie jest zwykła zabawa.
- 14:59Bitwa stawała się coraz bardziej chaotyczna.
- 15:02Dziki zamiast śmiać się, zaczynały się szarpać.
- 15:05Kasztany lądowały z impetem patyki śmigały coraz groźniej, a
- 15:10w powietrzu mieszały się krzyki z prawdziwą złością.
- 15:13Ford kasztanowy drżał nie tylko od huku i śmiechu, ale od
- 15:17rodzącego się sporu, który mógł wymknąć się spod kontroli.
- 15:25Śmiech zamilkł całkiem teraz w powietrzu brzmiały tylko głośne
- 15:29krzyki, tupot i płacz. Basia siedziała w liściach tuląc
- 15:35rękę obitą kasztanem. Przestańcie to już nie jest
- 15:39fajne wyszeptała ocierając łzy. Ola kapitan drabinka stała z
- 15:45garnkiem zsuniętym na ramie cała mokra od balonu leny.
- 15:50Ja tak nie gram wrzasnęła i rzuciła kasztanem na ziemię
- 15:54obrażona i zła. Tomek runął w krzaki razem z
- 15:59barykadą, która nie wytrzymała kolejnego uderzenia.
- 16:03Jęknął, bo pokrzywy zostawiły czerwone ślady na jego szyi.
- 16:07Auć, to już nie zabawa mruknął, podnosząc się z trudem kuba,
- 16:12generał pokrzywa, wymachując patykiem, wyglądał, jakby
- 16:15naprawdę chciał walczyć. Ford będzie nasz za wszelką cenę
- 16:21ryczał z czerwonymi policzkami, a jego głos brzmiał bardziej
- 16:25gniewnie niż kiedykolwiek. Zuzia cicha strzała cisnęła kulą
- 16:30papierów felka, tym razem z całą siłą.
- 16:33Kula trafiła w pień tuż obok jego głowy.
- 16:37Furt kasztanowy trząsł się nie od śmiechu, lecz od prawdziwego
- 16:41konfliktu. Kasztany i patyki zaczęły
- 16:43boleśnie trafiać pokrzywy parzyły, a gniew i łzy mieszały
- 16:48się z okrzykami. I wtedy felek, który jeszcze
- 16:51chwilę wcześniej bawił się jak wszyscy poczuł ciężar
- 16:55odpowiedzialności. Serce stuknęło mu mocniej pod
- 16:58czekoladową skorupą i zakuło, tak jakby ktoś ukruszył kawałek
- 17:03jego pralinkowego wnętrza. Soja, zrobiłem to wszystko, moja
- 17:07wina pomyślał. Zamiast zatrzymać te kłótnie,
- 17:11sam dolałem do niej czekolady, a teraz zamiast śmiechu mamy łzy i
- 17:16złość. Nie tak wygląda prawdziwe
- 17:19dowodzenie. Generał musi chronić, a nie
- 17:22podjudzać, jeśli nie zatrzymam tego.
- 17:25Teraz ford zamieni się w prawdziwe pole bitwy, wziął
- 17:28głęboki oddech, a potem wykonał potężny skok.
- 17:32Jego czekoladowe nogi odbiły się od deski aż liście kasztana
- 17:36zaszumiały jak burza wylądował na ściętym pniu pośrodku pola.
- 17:41Dokładnie między obiema grupami. Cisza kuknął felek, a kasztan
- 17:47potoczył się w liście jak echo jego słów.
- 17:51Zapanowała Cisza tak ciężka, że aż drzewa wstrzymały oddech.
- 17:56To był moment, który mógł zamienić bitwę w przyjaźń albo w
- 18:01coś zupełnie odwrotnego. I tak kończy się pierwsza część
- 18:04opowieści o forcie kasztanowym. Na początku była tylko zabawa,
- 18:09śmiechy, kasztany i okrzyki bojowe, ale krok po kroku emocje
- 18:13zaczęły rosnąć. I nagle ford zamienił się w
- 18:16miejsce prawdziwego sporu. Wtedy właśnie felek musiał
- 18:20podjąć decyzję, co znaczy być generałem.
- 18:24Dowodzić bitwą czy chronić przyjaciół, jeśli spodobał wam
- 18:27się ten podwórkowy rozdział przygód felka, zostawcie
- 18:30komentarz, opinie albo podzielcie się nim z kimś, kto
- 18:34też budował kiedyś własny ford, spadków kartonów.
- 18:38I wyobraźni. I napiszcie koniecznie jakie
- 18:43były wasze największe fortowe przygody i jakie zasady
- 18:48wymyślaliście, żeby wszyscy bawili się dobrze do usłyszenia
- 18:52w kolejnej części.