Latest / Art Perspective – podcast o sztuce / Willem de Kooning: bunt, który zmienił malarstwo Nowego Jorku
Transcript
- 0:00SPEAKER_00: Jest wrzesień 2015 roku.
- 0:04SPEAKER_00: W prywatnej transakcji,
- 0:06SPEAKER_00: bez aukcji,
- 0:08SPEAKER_00: bez kamer, bez katalogu pewien obraz zmienia właściciela za 300 milionów dolarów.
- 0:17SPEAKER_00: W tamtym momencie to najwyższa cena jaką kiedykolwiek zapłacono za obraz.
- 0:23SPEAKER_00: Więcej niż za Picassa, więcej niż za Cezanne'a.
- 0:28SPEAKER_00: A teraz cofnijmy się o 90 lat.
- 0:32SPEAKER_00: Lipiec 1926 roku.
- 0:37SPEAKER_00: Port w Rotterdamie.
- 0:39SPEAKER_00: W maszynowni brytyjskiego frachtowca wśród smaru, huku i gorąca ukrywa się 20-letni chłopak.
- 0:50SPEAKER_00: Zdaje się, że chyba nawet 22-letni.
- 0:53SPEAKER_00: Nie ma biletu, nie ma dokumentów.
- 0:57SPEAKER_00: Nie zna ani słowa po angielsku.
- 1:00SPEAKER_00: Zostawił wszystko łącznie z teczką rysunkową, bo w kryjówce po prostu nie było na nią miejsca.
- 1:08SPEAKER_00: Ten chłopak z maszynowni i autor obrazu za 300 milionów to ten sam człowiek.
- 1:16SPEAKER_00: Nazywam się Dorota Szarnowska, a Wy słuchacie właśnie Art Perspective Podcast.
- 1:22SPEAKER_00: Willem de Kooning przychodzi na świat 24 kwietnia 1904 roku w Rotterdamie,
- 1:31SPEAKER_00: w robotniczej dzielnicy na północy miasta.
- 1:35SPEAKER_00: Od razu Wam powiem, że to nie jest dzieciństwo, jakiego życzylibyśmy komukolwiek.
- 1:42SPEAKER_00: Rodzice rozwodzą się, gdy Willem ma 3 lata, co na początku XX wieku jest rzadkością i skandalem.
- 1:51SPEAKER_00: Ojciec, Lendert, zajmuje się handlem napojami.
- 1:56SPEAKER_00: Matka, Cornelia, prowadzi bar dla marynarzy na rotterdamskim nabrzeżu.
- 2:05SPEAKER_00: I to jest kobieta delikatnie mówiąc twarda.
- 2:10SPEAKER_00: Biografowie piszą wprost o przemocy,
- 2:14SPEAKER_00: o krzyku, o tym,
- 2:15SPEAKER_00: że traktowała własne dzieci mniej więcej tak jak awanturujących się marynarzy
- 2:22SPEAKER_00: w swoim lokalu.
- 2:23SPEAKER_00: Zapamiętajcie tę matkę,
- 2:25SPEAKER_00: ona jeszcze wróci w tej historii, wróci na płótnach, które zszokują Amerykę.
- 2:33SPEAKER_00: Willem kończy edukację szkolną bardzo szybko.
- 2:36SPEAKER_00: Ma 12 lat,
- 2:38SPEAKER_00: gdy zaczyna praktykę w firmie zajmującej się projektowaniem i dekoracją wnętrz
- 2:43SPEAKER_00: u braci Gidding.
- 2:46SPEAKER_00: 12 lat.
- 2:47SPEAKER_00: Dziecko,
- 2:47SPEAKER_00: które zamiast siedzieć przy ławce szkolnej uczy się złucenia,
- 2:54SPEAKER_00: liternictwa, malowania szyldów.
- 2:57SPEAKER_00: I tu ciekawostka, bo to rzemieślnicze wykształcenie zostanie z nim na zawsze.
- 3:04SPEAKER_00: Kiedy dekady później krytycy będą zachwycać się jego pociągnięciami pędzla,
- 3:10SPEAKER_00: on sam będzie mówił o sobie jak o fachowcu.
- 3:15SPEAKER_00: Wieczorami dokształca się na kursach w Rotterdamskiej Akademii Sztuk Pięknych.
- 3:21SPEAKER_00: Tej samej, która dziś nosi jego imię.
- 3:25SPEAKER_00: Willem de Kooning Academy.
- 3:28SPEAKER_00: Chłopak, który z niej właściwie uciekł, został jej patronem.
- 3:33SPEAKER_00: Ale zanim to nastąpi, jest bieda.
- 3:37SPEAKER_00: Prawdziwa, dotkliwa bieda.
- 3:41SPEAKER_00: W połowie lat dwudziestych Willem mieszka kątem w maleńkiej klitce
- 3:45SPEAKER_00: w dzielnicy Czerwonych Latarni.
- 3:48SPEAKER_00: A czasami po prostu na barce przycumowanej w dokach razem z innymi bezdomnymi.
- 3:55SPEAKER_00: Jego siostra Marie zostawia mu tam paczki z jedzeniem.
- 4:00SPEAKER_00: Zostawia i odchodzi, bo rzadko udaje jej się go zastać.
- 4:05SPEAKER_00: I wtedy pojawia się Ameryka.
- 4:09SPEAKER_00: Tylko, że uwaga, nie jako marzenie o sztuce.
- 4:14SPEAKER_00: To jest moment, który uwielbiam, bo kompletnie rozbija romantyczną legendę.
- 4:21SPEAKER_00: De Kooning wcale nie płynie za ocean, żeby zostać malarzem.
- 4:27SPEAKER_00: On w ogóle nie spodziewa się zastać w Ameryce artystów.
- 4:33SPEAKER_00: Ameryka jest dla niego miejscem, gdzie ciężką pracą można się po prostu dorobić.
- 4:39SPEAKER_00: To tak chyba jak większość nas, emigrantów, myślało wyjeżdżając do Anglii.
- 4:44SPEAKER_00: Koenig chce być grafikiem komercyjnym, ilustratorem.
- 4:50SPEAKER_00: Sam przyzna po latach,
- 4:51SPEAKER_00: że najbardziej inspirowali go amerykańscy ilustratorzy z tanich magazynów.
- 4:58SPEAKER_00: Przyszły gigant stuki,
- 4:59SPEAKER_00: stuki nowoczesnej, płynie do Ameryki rysować okładki tanich, sensacyjnych czasopism.
- 5:07SPEAKER_00: Tylko jak się tam dostać bez pieniędzy i bez papierów?
- 5:12SPEAKER_00: Koenig próbuje wielokrotnie.
- 5:14SPEAKER_00: Po latach wspomniał,
- 5:15SPEAKER_00: że za każdym razem,
- 5:16SPEAKER_00: gdy ukrywał się na statku, znajdowali go albo statek donikąd nie dopłynął.
- 5:24SPEAKER_00: Aż w końcu los podsuwa mu człowieka nazwiskiem Leo Koan.
- 5:30SPEAKER_00: I ta historia brzmi jak scenariusz filmu.
- 5:34SPEAKER_00: Koan mówi, daj mi 25 guldenów, a załatwię Ci miejsce na statku.
- 5:40SPEAKER_00: De Kuning pożycza pieniądze od ojca, oddaje je Koanowi, a ten znika z miasta.
- 5:48SPEAKER_00: Klasyka.
- 5:50SPEAKER_00: Chłopak zostaje oszukany.
- 5:52SPEAKER_00: Ale kilka miesięcy później Koan wraca.
- 5:56SPEAKER_00: I co zdumiewające, dotrzymuje słowa.
- 6:00SPEAKER_00: W Rotterdamie stoi właśnie S.S.
- 6:03SPEAKER_00: Schilly.
- 6:04SPEAKER_00: Frachtowiec płynący do Virginii, a Koan zatrudnił się na nim jako kelner.
- 6:11SPEAKER_00: Willem może ukryć się w maszynowni.
- 6:14SPEAKER_00: Warunek jest jeden.
- 6:15SPEAKER_00: Nie może zabrać ze sobą prawie żadnego bagażu.
- 6:20SPEAKER_00: Wszystko dzieje się tak szybko, że nie zdąża pożegnać się z matką ani z siostrą.
- 6:25SPEAKER_00: Twierdził później, że zostawił Marie liścik.
- 6:29SPEAKER_00: Marie nigdy żadnego liściku nie dostała.
- 6:33SPEAKER_00: Pomyślcie o tym przez chwilę.
- 6:34SPEAKER_00: Wychodzicie z domu i po prostu znikacie.
- 6:37SPEAKER_00: Twoja rodzina dowiaduje się z czasem, że jesteście po drugiej stronie Atlantyku.
- 6:44SPEAKER_00: Latem 1926 roku
- 6:48SPEAKER_00: Willem de Kooning schodzi na ląd w Newport News, Virginia.
- 6:53SPEAKER_00: Nielegalnie,
- 6:54SPEAKER_00: bez znajomości języka,
- 6:56SPEAKER_00: przedostaje się statkiem do Bostonu,
- 6:59SPEAKER_00: potem pociągiem dalej na północ,
- 7:02SPEAKER_00: aż w końcu ląduje w Hoboken w stanie New Jersey,
- 7:06SPEAKER_00: gdzie znajduje dach nad głową w holenderskim domu marynarza.
- 7:11SPEAKER_00: I teraz najlepsze.
- 7:13SPEAKER_00: Ten przyszły milioner zaczyna od zawodu, który brzmi jak ironia losu.
- 7:20SPEAKER_00: Zostaje malarzem.
- 7:22SPEAKER_00: Tyle, że pokojowym.
- 7:24SPEAKER_00: Maluje domy za 9 dolarów dziennie i wiecie co?
- 7:28SPEAKER_00: To są naprawdę przyzwoite pieniądze.
- 7:31SPEAKER_00: Jest zachwycony.
- 7:33SPEAKER_00: Ameryka działa dokładnie tak, jak obiecywała.
- 7:37SPEAKER_00: Wkrótce przenosi się na Manhattan.
- 7:40SPEAKER_00: Pracuje jako grafik,
- 7:42SPEAKER_00: stolarz,
- 7:43SPEAKER_00: dekorator witryn sklepowych,
- 7:46SPEAKER_00: maluje szyldy,
- 7:47SPEAKER_00: nocami słucha jazzu,
- 7:49SPEAKER_00: bo jazz kocha od czasów rotterdamskich spelunek i gdzieś w tym wielkim,
- 7:55SPEAKER_00: hałaśliwym mieście zaczyna spotykać ludzi,
- 7:58SPEAKER_00: o których istnieniu w Ameryce w ogóle nie wiedział.
- 8:03SPEAKER_00: Artystów prawdziwych, Poważnych, ogarniętych obsesją artystów.
- 8:09SPEAKER_00: Wśród nich spotyka pewnego ekscentrycznego Ormianina o smutnych oczach
- 8:16SPEAKER_00: i wymyślonym nazwisku,
- 8:19SPEAKER_00: który stanie się dla niego kimś pomiędzy przyjacielem, mistrzem a bratem.
- 8:25SPEAKER_00: I to właśnie ten człowiek sprawi,
- 8:27SPEAKER_00: że holenderski malarz pokojowy zada sobie pytanie, które zmieni historię sztuki.
- 8:34SPEAKER_00: A co jeśli malowanie ścian to za mało?
- 8:38SPEAKER_00: Ten Ormianin nazywa się Arsili Gorki,
- 8:42SPEAKER_00: a właściwie wcale się tak nie nazywa,
- 8:44SPEAKER_00: naprawdę jest Wozdaningiem Adojanem,
- 8:48SPEAKER_00: dzieckiem,
- 8:49SPEAKER_00: które przeżyło ludobójstwo Ormian i którego matka umarła z głodu na jego oczach.
- 8:57SPEAKER_00: W Ameryce wymyślił się na nowo.
- 9:00SPEAKER_00: Przybrał nazwisko Gorki i opowiadał, że jest kuzynem słynnego rosyjskiego pisarza.
- 9:07SPEAKER_00: Nikt tego nie sprawdzał.
- 9:08SPEAKER_00: W Nowym Jorku lat dwudziestych można było być kimś, kim się naprawdę chciało.
- 9:13SPEAKER_00: I ci dwaj, uciekinier z Rotterdamu i uciekinier z Anatolii, rozpoznają się natychmiast.
- 9:21SPEAKER_00: Wyniuchali się.
- 9:23SPEAKER_00: De Kooning powie później, że miał szczęście, bo trafił od razu na najlepszych.
- 9:29SPEAKER_00: Razem ze Stuartem Davisem i Johnem Grahamem tworzą paczkę,
- 9:33SPEAKER_00: którą sam nazywa trzema muszkieterami.
- 9:37SPEAKER_00: Ale to Gorki jest tym najważniejszym.
- 9:41SPEAKER_00: Znajomi mówili wprost, że de Kooning go wielbił, że Gorki był jego mistrzem.
- 9:47SPEAKER_00: Jest nawet rysunek z końca lat 30.
- 9:50SPEAKER_00: Autoportret z wymyślonym bratem.
- 9:54SPEAKER_00: Ten wymyślony brat ma rysy Gorkiego.
- 9:57SPEAKER_00: Człowiek, który zostawił w Rotterdamie całą rodzinę, dorysował sobie nowego członka rodziny.
- 10:05SPEAKER_00: Tyle, że samego wielbienia nie da się żyć.
- 10:09SPEAKER_00: Przez prawie dekadę de Kooning maluje nocami, a za dnia dekoruje witryny sklepu obuwniczego.
- 10:17SPEAKER_00: I dopiero wielki kryzys paradoksalnie daje mu szansę.
- 10:23SPEAKER_00: W 1935 roku trafia do Federalnego Programu Wsparcia Artystów WPA.
- 10:31SPEAKER_00: Państwo płaci mu za projektowanie murali.
- 10:34SPEAKER_00: Po raz pierwszy w życiu przez dwa lata może zajmować się wyłącznie sztuką.
- 10:41SPEAKER_00: I ten smak już go nie opuści.
- 10:44SPEAKER_00: Jest tylko jeden problem.
- 10:47SPEAKER_00: Program jest dla obywateli.
- 10:49SPEAKER_00: A de Kooning, przypominam, wjechał do kraju w maszynowni frachtowca.
- 10:55SPEAKER_00: W 1937 roku musi odejść, zanim ktoś zacznie zadawać pytania.
- 11:01SPEAKER_00: Podejmuje wtedy decyzję, która z perspektywy jego konta bankowego jest szaleństwem.
- 11:07SPEAKER_00: Nie wraca do reklamy, będzie malarzem.
- 11:11SPEAKER_00: I koniec dyskusji.
- 11:13SPEAKER_00: Prywatnie ten okres to u niego prawdziwa karuzela.
- 11:17SPEAKER_00: Najpierw mieszka z Nini Diaz, akrobatką chodzącą po linię.
- 11:22SPEAKER_00: Potem pojawia się Juliette Browner,
- 11:25SPEAKER_00: modelka z Bronxu i tu smaczek, którego nie mogę Wam odpuścić.
- 11:30SPEAKER_00: Juliette zniknie później z tej historii, wyjedzie na zachód i zostanie żoną Manreya.
- 11:37SPEAKER_00: Kobiety z życia de Kooninga mają tendencję do lądowania w podręcznikach historii sztuki.
- 11:44SPEAKER_00: Ale prawdziwe trzęsienie ziemi przychodzi jesienią 1938 roku.
- 11:52SPEAKER_00: Ona ma 20 lat, a on 34, Elaine Freight.
- 11:58SPEAKER_00: Piękna, błyskotliwa,
- 12:00SPEAKER_00: bezczelnie pewna siebie studentka sztuki,
- 12:02SPEAKER_00: która podziwiała jego pracę zanim jeszcze go poznała.
- 12:07SPEAKER_00: Ona to znosi, więcej ona to kocha,
- 12:25SPEAKER_00: Pobierają się w grudniu 1943 roku i tworzą jedno z najdziwniejszych,
- 12:32SPEAKER_00: najbardziej burzliwych małżeństw w historii sztuki.
- 12:36SPEAKER_00: Oboje piją,
- 12:38SPEAKER_00: oboje romansują właściwie jawnie,
- 12:42SPEAKER_00: A Elaine,
- 12:43SPEAKER_00: i to jest rzecz,
- 12:44SPEAKER_00: o której historia długo mówiła szeptem, romansuje bardzo strategicznie.
- 12:50SPEAKER_00: Wśród jej kochanków znajduje się krytyk Harold Rosenberg,
- 12:55SPEAKER_00: redaktor Art News Thomas Hess i galerzysta Charles Egan.
- 13:01SPEAKER_00: Trzej ludzie, którzy zbudują legendę jej męża.
- 13:05SPEAKER_00: Można to oceniać różnie, ale nie można udawać, że nie miało to znaczenia.
- 13:11SPEAKER_00: Bo znaczenie ma wtedy wszystko.
- 13:13SPEAKER_00: Każdy dolar.
- 13:15SPEAKER_00: Lata 40 to dla Koenigów bieda tak dotkliwa,
- 13:19SPEAKER_00: że Willem dorabia szkicami fryzur dla Harper's Bazaar po 75 dolarów za sztukę.
- 13:27SPEAKER_00: A modelką jest Elaine.
- 13:30SPEAKER_00: Kiedy Helena Rubinstein,
- 13:31SPEAKER_00: ta od kosmetyków,
- 13:32SPEAKER_00: kupuje z wystawy zbiorowej dwa jego obrazy za nieco ponad tysiąc dolarów,
- 13:38SPEAKER_00: to jest wydarzenie.
- 13:40SPEAKER_00: W tym samym czasie de Kooning krąży po muzeach i pożera wzrokiem jednego artystę.
- 13:47SPEAKER_00: Hispana, którego nigdy nie spotka.
- 13:50SPEAKER_00: I rzuca zdanie, które stanie się nieoficjalnym mottem całego pokolenia nowojorskich malarzy.
- 13:58SPEAKER_00: Picasso to człowiek, którego trzeba pokonać.
- 14:02SPEAKER_00: Tylko jak pokonać Picasso, kiedy nie stać Cię na farby?
- 14:08SPEAKER_00: Posłuchajcie, bo to jest moja ulubiona historia z tego okresu.
- 14:12SPEAKER_00: Około 1946 roku de Kooning jest tak spłukany, że nie może kupować profesjonalnych pigmentów.
- 14:22SPEAKER_00: Idzie więc do zwykłego sklepu i kupuje emalię budowlaną.
- 14:27SPEAKER_00: Taką do malowania grzejników i futryn.
- 14:30SPEAKER_00: No i my jako studenci i uczniowie w szkoły plastycznej też tak robiliśmy.
- 14:35SPEAKER_00: Aczkolwiek on idzie troszeczkę dalej, kupuje też galon czarnej, galon białej.
- 14:41SPEAKER_00: Potem powie krytykowi,
- 14:42SPEAKER_00: że potrzebował po prostu dużą ilość farby,
- 14:45SPEAKER_00: a z dwoma galonami mógł wreszcie zaszaleć.
- 14:50SPEAKER_00: I z tej biedy,
- 14:51SPEAKER_00: z tej farby do futryn,
- 14:54SPEAKER_00: rodzi się seria czarno-białych abstrakcji, która zmieni bieg amerykańskiej sztuki.
- 15:01SPEAKER_00: Gęste, splątane,
- 15:04SPEAKER_00: niepokojące kompozycje,
- 15:06SPEAKER_00: w których czerń i biel walczą o każdy centrymetr płótna,
- 15:11SPEAKER_00: a spod abstrakcji prześwitują fragmenty ciał.
- 15:15SPEAKER_00: Ograniczenie stało się stylem.
- 15:18SPEAKER_00: Bieda stała się przełomem.
- 15:21SPEAKER_00: W kwietniu 1948 roku Charles Egan, ten sam Egan, daje mu pierwszą indywidualną wystawę.
- 15:30SPEAKER_00: Policzmy to.
- 15:31SPEAKER_00: The Koenig ma prawie 44 lata.
- 15:34SPEAKER_00: Od 22 lat jest w Ameryce i dopiero teraz
- 15:38SPEAKER_00: po raz pierwszy pokazuje światu swoje obrazy pod własnym nazwiskiem.
- 15:44SPEAKER_00: Wystawa nie sprzedaje się prawie wcale.
- 15:47SPEAKER_00: Ale recenzje, m.in.
- 15:49SPEAKER_00: przychylny głos Clementa Greenberga, najpotężniejszego krytyka epoki, robią swoje.
- 15:58SPEAKER_00: Jesienią w Museum of Modern Art kupuje jeden z czarnych obrazów.
- 16:03SPEAKER_00: Pierwsze muzeum w jego życiu.
- 16:06SPEAKER_00: Latem dostaje zaproszenie do Josepha Albersa i jedzie uczyć
- 16:11SPEAKER_00: do legendarnego Black Mountain College.
- 16:15SPEAKER_00: Wszystko wreszcie zaczyna się układać.
- 16:18SPEAKER_00: I właśnie wtedy, 21 lipca 1948 roku,
- 16:25SPEAKER_00: W stodole w Connecticut Gorky odbiera sobie życie.
- 16:31SPEAKER_00: Mistrz odchodzi dokładnie w momencie, w którym uczeń wchodzi na scenę.
- 16:37SPEAKER_00: Deconing zostaje sam,
- 16:40SPEAKER_00: z rosnącą sławą,
- 16:41SPEAKER_00: z rosnącym uzależnieniem od alkoholu i z pytaniem,
- 16:46SPEAKER_00: na które czarno-białe abstrakcje nie dają już odpowiedzi.
- 16:51SPEAKER_00: Bo w jego głowie,
- 16:52SPEAKER_00: gdzieś między wspomnieniem matki z Zabaru w Rotterdamie,
- 16:57SPEAKER_00: a twarzami z amerykańskich reklam papierosów, zaczyna kształtować się postać.
- 17:03SPEAKER_00: Kobieta.
- 17:05SPEAKER_00: W czerwcu 1950 roku rozpina na Blejtramie wielkie płótno i zaczyna malować.
- 17:13SPEAKER_00: Będzie je malował, zeskrobywał i malował od nowa przez prawie dwa lata.
- 17:21SPEAKER_00: Znajdujemy się w pracowni przy czwartej alei.
- 17:24SPEAKER_00: Nasz taludze staje płótno wysokie na prawie dwa metry.
- 17:30SPEAKER_00: I zanim opowiem, co się z nim stanie, muszę dodać jedną rzecz, bo ona pokazuje skalę absurdu.
- 17:37SPEAKER_00: De Kooning nie jest w kryzysie.
- 17:40SPEAKER_00: Przeciwnie.
- 17:42SPEAKER_00: Właśnie skończył Excavation,
- 17:45SPEAKER_00: największy obraz jaki do tej pory namalował, gęstą,
- 17:49SPEAKER_00: mięsistą abstrakcję,
- 17:51SPEAKER_00: która pójdzie na Biennale w Wenecji,
- 17:53SPEAKER_00: a Art Institute w Chicago przyzna mu za nią medal i kupi ją do kolekcji.
- 18:00SPEAKER_00: Jest na absolutnym szczycie.
- 18:03SPEAKER_00: Krytycy ogłaszają go liderem nowej amerykańskiej sztuki.
- 18:08SPEAKER_00: I dokładnie w tym momencie on odwraca się od wszystkiego, co przyniosło mu sukces.
- 18:15SPEAKER_00: I zaczyna malować kobietę.
- 18:18SPEAKER_00: Nie jakąś kobietę.
- 18:20SPEAKER_00: Kobietę z wielkimi oczami, drapieżnym uśmiechem, ciałem rozszarpanym na kawałki pędzlem.
- 18:29SPEAKER_00: Maluje ją, zeskrobuje, maluje od nowa.
- 18:33SPEAKER_00: Elaine opowiadała później, że na tym jednym płótnie powstało ponad 200 wersji tej postaci.
- 18:40SPEAKER_00: Jedna pod drugą, warstwa po warstwie, każda zamordowana z pachlą.
- 18:47SPEAKER_00: Przyjaciele zaczynają się martwić.
- 18:50SPEAKER_00: Facet, który mógłby sprzedawać abstrakcje jak ciepłe bułeczki,
- 18:54SPEAKER_00: od półtora roku okłada jedno płótno.
- 18:58SPEAKER_00: I tu pojawia się detal, który uwielbiam, bo łączy wysoką sztukę z reklamą papierosów.
- 19:05SPEAKER_00: De Kooning ma obsesję na punkcie ust.
- 19:09SPEAKER_00: W tamtych latach Kamel prowadzi wielką kampanię reklamową,
- 19:13SPEAKER_00: w której uśmiechnięte modelki demonstrują tak zwaną strefę T.
- 19:18SPEAKER_00: Idealne, lśniące, amerykańskie zęby.
- 19:23SPEAKER_00: De Kooning wycina te uśmiechy z magazynów i w jednym ze studiów do obrazu
- 19:29SPEAKER_00: po prostu przykleja taki wycięty uśmiech na twarz swojej potwornej bogini.
- 19:35SPEAKER_00: Zapytany po latach dlaczego to zrobił,
- 19:38SPEAKER_00: odpowie,
- 19:38SPEAKER_00: że może chodziło o grymas,
- 19:40SPEAKER_00: taki jak u mezopotamskich idoli,
- 19:43SPEAKER_00: bo to jest właśnie ta mieszanka,
- 19:45SPEAKER_00: z której zrobiona jest Woman One,
- 19:48SPEAKER_00: czyli prehistoryczna Wenus,
- 19:51SPEAKER_00: sumeryjski posąg, matka z Zabaru w Rotterdamie i dziewczyna z reklamy papierosów.
- 19:57SPEAKER_00: Wszystko naraz na jednym płótniem.
- 20:01SPEAKER_00: Na początku 1952 roku, po półtora roku pracy, obraz jest prawie gotowy.
- 20:09SPEAKER_00: Prawie.
- 20:10SPEAKER_00: Następuje kilka godzin gwałtownego zwątpienia i de Kooning zdziera płótno z bleitramu.
- 20:17SPEAKER_00: Koniec.
- 20:19SPEAKER_00: Obraz ląduje zwinięty pod ścianą i zostałby tam pewnie na zawsze,
- 20:24SPEAKER_00: gdyby nie wizyta jednego człowieka.
- 20:27SPEAKER_00: Meyer Shapiro,
- 20:29SPEAKER_00: wielki historyk sztuki z Kolumbii,
- 20:31SPEAKER_00: przychodzi do pracowni i prosi, żeby pokazać mu to, co porzucone jest na podłodze.
- 20:37SPEAKER_00: Oglądają je razem.
- 20:38SPEAKER_00: Shapiro przekonuje malarza, że to nie jest porażka.
- 20:43SPEAKER_00: Płótno wraca na blejtramp.
- 20:45SPEAKER_00: Jeszcze kilka poprawek i w połowie czerwca 1951 roku de Kooning ogłasza,
- 20:52SPEAKER_00: że obraz jest skończony.
- 20:55SPEAKER_00: W marcu 1953 roku galeria Sydney Janis otwiera wystawę zatytułowaną po prostu obrazy
- 21:05SPEAKER_00: na temat kobiety.
- 21:07SPEAKER_00: I wybucha bomba.
- 21:09SPEAKER_00: Część widzów jest zachwycona, część autentycznie przerażona.
- 21:15SPEAKER_00: Clement Greenberg,
- 21:16SPEAKER_00: ten sam,
- 21:16SPEAKER_00: który pięć lat wcześniej go namaszczał, uznaje powrót do figuracji za krok wstecz.
- 21:23SPEAKER_00: Niemal zdradę.
- 21:25SPEAKER_00: Bo pamiętajmy o kontekście.
- 21:27SPEAKER_00: To nie jest moment,
- 21:28SPEAKER_00: w którym amerykańska awangarda właśnie wywalczyła sobie czystą abstrakcję jako znak
- 21:34SPEAKER_00: rozpoznawczy, A tu największy z nich przynosi obraz, na którym jest Osgrozo postać.
- 21:43SPEAKER_00: De Kooning wzrusza ramionami i odpowiada zdaniem, które warto zapamiętać.
- 21:49SPEAKER_00: Bycie antytradycyjnym jest równie banalne jak bycie tradycyjnym.
- 21:55SPEAKER_00: I jest drugi zarzut,
- 21:57SPEAKER_00: ten poważniejszy,
- 21:58SPEAKER_00: który ciągnie się za tą serią do dziś, a mianowicie jest to mizoginia.
- 22:04SPEAKER_00: Krytycy piszą o nienawiści do kobiet, o przemocy zaklętej w każdym pociągnięciu pędzla.
- 22:12SPEAKER_00: Jeden z recenzentów opisze to jako krwawą walkę wręcz z kobiecą siłą.
- 22:18SPEAKER_00: I nie da się tu ukryć, że biografia podsuwa tu tropy aż na zbyt chętnie.
- 22:23SPEAKER_00: Matka z rote damskiego baru,
- 22:27SPEAKER_00: burzliwe małżeństwo,
- 22:28SPEAKER_00: sam de Kooning bronił się do końca życia,
- 22:31SPEAKER_00: twierdził,
- 22:31SPEAKER_00: że kobiety raczej celebruje,
- 22:35SPEAKER_00: że jego women są śmieszne,
- 22:37SPEAKER_00: ironiczne,
- 22:38SPEAKER_00: bliskie idolom płodności sprzed tysięcy lat,
- 22:42SPEAKER_00: Mówił też, że piękno robi się dla niego kapryśne, a groteska jest radośniejsza.
- 22:49SPEAKER_00: Ja nie rozstrzygnę tego sporu w podcaście.
- 22:51SPEAKER_00: Powiem wam tylko,
- 22:52SPEAKER_00: że MoMA kupiła Woman One trzy miesiące po wystawie i że
- 22:57SPEAKER_00: od 70 lat ludzie stoją przed tym obrazem i się kłócą.
- 23:03SPEAKER_00: Niewiele dzieł sztuki to potrafi.
- 23:05SPEAKER_00: A teraz coś, co brzmi jak anegdota wymyślona przez scenarzystę, ale wydarzyło się to naprawdę.
- 23:12SPEAKER_00: Jesienią tego samego 1953 roku do drzwi de Kuninga puka młody, mało znany artysta.
- 23:21SPEAKER_00: Nazywa się Robert Raschenberg.
- 23:24SPEAKER_00: Przynosi butelkę whisky na odwagę i prośbę, od której de Kuningowi opada szczęka.
- 23:30SPEAKER_00: Chce dostać rysunek po to, żeby go wymazać.
- 23:36SPEAKER_00: Wymazywanie własnych prac to za mało tłumaczy,
- 23:39SPEAKER_00: żeby to było dziełem sztuki, musi wymazać coś, co samo jest sztuką.
- 23:45SPEAKER_00: De Kooning długo milczy,
- 23:47SPEAKER_00: nie podoba mu się ten pomysł i mówi wprost, a potem sięga po tekę i zaczyna szukać.
- 23:54SPEAKER_00: Odrzuca rysunek, którego by nie żałował, bo to byłoby oszustwo.
- 23:59SPEAKER_00: Wybiera taki,
- 24:00SPEAKER_00: do którego jest przywiązany i na dokładkę wykonany kredką,
- 24:05SPEAKER_00: tuszem i ołówkiem, żeby wymazywanie zajęło jak najwięcej czasu.
- 24:12SPEAKER_00: Rauschenberg będzie go ścierał przez blisko dwa miesiące.
- 24:15SPEAKER_00: Zużyje dziesiątki gumek.
- 24:18SPEAKER_00: Tak powstanie Erased the Kuning Drawing, jeden z aktów założycielskich sztuki konceptualnej.
- 24:27SPEAKER_00: Stary mistrz podał rękę pokoleniu,
- 24:29SPEAKER_00: które przyszło go zdetronizować z pełną świadomością, co robi.
- 24:35SPEAKER_00: Bo detronizacja wisi w powietrzu, tyle że na razie z innej strony.
- 24:41SPEAKER_00: W Cedar Tavern,
- 24:42SPEAKER_00: obskurnym barze przy University Place,
- 24:45SPEAKER_00: gdzie malarze przepijają swoje rosnące honoraria,
- 24:50SPEAKER_00: de Kooning regularnie ląduje przy stoliku naprzeciwko Jacksona Pollocka.
- 24:55SPEAKER_00: Prasa robi z nich rywali.
- 24:58SPEAKER_00: Oni sami zresztą też piją razem,
- 25:01SPEAKER_00: kłócą się o malarstwo,
- 25:02SPEAKER_00: czasem dochodzi do rękoczynów, a następnego wieczoru znowu siedzą obok siebie.
- 25:10SPEAKER_00: Dwóch królów jednego miasta, które ma tylko jeden tron.
- 25:15SPEAKER_00: Aż przychodzi wieczór 11 sierpnia 1956 roku,
- 25:20SPEAKER_00: Na drodze Pod Springs na Long Island rozpędzony Oldsmobile Poloka wypada z zakrętu
- 25:28SPEAKER_00: i uderza w drzewa.
- 25:30SPEAKER_00: Polok ginie na miejscu.
- 25:33SPEAKER_00: Z wraku wychodzi żywa, młoda kobieta.
- 25:36SPEAKER_00: Jego kochanka ma na imię Ruth.
- 25:40SPEAKER_00: Zapamiętajcie i ją.
- 25:42SPEAKER_00: Ruth Klingman,
- 25:43SPEAKER_00: 26-letni,
- 25:45SPEAKER_00: I teraz uwaga,
- 25:46SPEAKER_00: bo to jeden z najbardziej niewiarygodnych zwrotów w całej tej historii.
- 25:51SPEAKER_00: Niecały rok po katastrofie Roof zostaje kochanką de Kooninga.
- 26:13SPEAKER_00: Kochanka zmarłego rywala i największy żyjący rywal.
- 26:19SPEAKER_00: Nowy Jork huczy od plotek,
- 26:21SPEAKER_00: a de Kooning,
- 26:22SPEAKER_00: jakby chciał dolać oliwy do ognia,
- 26:25SPEAKER_00: maluje w 1957 roku obraz w wielką rozświetloną abstrakcję i kiedy Ruth
- 26:34SPEAKER_00: na jego widok wykrzykuje z zachwytu jedno słowo, malarz tak właśnie go tytułuje.
- 26:43SPEAKER_00: Do dziś wisi w muzeach z tym okrzykiem w nazwie.
- 26:47SPEAKER_00: Tyle, że w życiu prywatnym de Kooninga niewiele już zostało z dawnej beztroski.
- 26:54SPEAKER_00: Wszystko zaczyna się sypać.
- 26:56SPEAKER_00: Powoli, ale nieubłagalnie.
- 26:59SPEAKER_00: Na początku 1956 roku jego kochanka Jean Ward rodzi mu córkę, Lisę.
- 27:09SPEAKER_00: Rok później on i Elaine oficjalnie się rozstają, choć co ciekawe nigdy nie wezmą rozwodu.
- 27:18SPEAKER_00: Elaine zostaje w Nowym Jorku i toczy własną walkę z biedą i alkoholem,
- 27:23SPEAKER_00: a Willem pije tak, że przestaje to być bohemą, a zaczyna być po prostu chorobą.
- 27:31SPEAKER_00: Znikające tygodnie, ciągi po których przyjaciele znajdują go nieprzytomnego.
- 27:37SPEAKER_00: I to wszystko dzieje się w momencie,
- 27:40SPEAKER_00: w którym jest bez żadnej przesady najsławniejszym malarzem Ameryki.
- 27:46SPEAKER_00: Po śmierci Poloka tron należy do niego.
- 27:50SPEAKER_00: Młodzi malują tak jak on,
- 27:52SPEAKER_00: mówi się wręcz o całej szkole de Kuninga,
- 27:55SPEAKER_00: o zastępach naśladowców jego zamaszystego gestu.
- 28:01SPEAKER_00: On sam skomentuje to kiedyś z typową dla siebie autoironią,
- 28:05SPEAKER_00: że wystarczy machnąć pędzlem, a już jest się w jego stylu.
- 28:12SPEAKER_00: I wtedy robi coś, czego nikt się nie spodziewa.
- 28:15SPEAKER_00: Ucieka.
- 28:17SPEAKER_00: Z centrum świata,
- 28:18SPEAKER_00: z miasta,
- 28:19SPEAKER_00: którego koronowało,
- 28:20SPEAKER_00: wyprowadza się na wieś,
- 28:23SPEAKER_00: do Springs na Long Island, tej samej okolicy, gdzie mieszkał i zginął Polok.
- 28:29SPEAKER_00: Kupuje kawałek ziemi wśród zarośli i zaczyna budować pracownię.
- 28:35SPEAKER_00: I to jest osobna,
- 28:37SPEAKER_00: cudowna historia,
- 28:38SPEAKER_00: bo o nią projektuje sam,
- 28:41SPEAKER_00: bez architekta, inspirując się halami fabrycznymi i holenderskimi stodołami.
- 28:48SPEAKER_00: Budowa ciągnie się latami,
- 28:50SPEAKER_00: pochłania fortunę,
- 28:52SPEAKER_00: sąsiedzi pukają się w czoło,
- 28:54SPEAKER_00: powstaje gigantyczna, pełna światła świątynia pracy, w której spędzi resztę życia.
- 29:02SPEAKER_00: A skoro o porządkowaniu życia mowa,
- 29:05SPEAKER_00: to rok 1962 przynosi scenę, którą trzeba sobie w pełni uświadomić.
- 29:12SPEAKER_00: Willem de Kooning składa przysięgę i zostaje obywatelem Stanów Zjednoczonych.
- 29:19SPEAKER_00: 36 lat po tym jak wślizgnął się do tego kraju w maszynowni frachtowca bez dokumentów
- 29:26SPEAKER_00: i bez słowa angielskiego.
- 29:28SPEAKER_00: A dwa lata później w 1964 roku prezydent Leiden Johnson wręcza mu prezydencki medal wolności.
- 29:38SPEAKER_00: Najwyższe cywilne odznaczenie Ameryki.
- 29:43SPEAKER_00: Były nielegalny imigrant i były malarz pokojowy odbiera medal w białym domu.
- 29:50SPEAKER_00: Jeśli ktoś kiedyś zapyta Was o amerykański sen, macie gotową odpowiedź.
- 29:56SPEAKER_00: Na Long Island zmienia się też jego malarstwo i to jak?
- 30:00SPEAKER_00: Znikają miejskie gazetowe brudy, a wchodzi światło, woda, piach.
- 30:06SPEAKER_00: De Kuning jeździ rowerami przy plażach,
- 30:09SPEAKER_00: godzinami gapi się na zatokę i mówi,
- 30:12SPEAKER_00: że nie chce malować natury, chce być z nią w kontakcie.
- 30:18SPEAKER_00: Eksperymentuje z samą materią farby,
- 30:20SPEAKER_00: dolewa do niej wodę i olej szafranowy, żeby była śliska, tłusta, cielesna.
- 30:27SPEAKER_00: Powstają obrazy takie jak Różanopalca, Jutrzenka prosto z Homera.
- 30:32SPEAKER_00: Tyle, że nad zatoką na Long Island.
- 30:35SPEAKER_00: I ten właśnie obraz kupuje w 1964 roku amsterdamskie Stedelijk Museum.
- 30:43SPEAKER_00: Pierwsze europejskie muzeum, które w ogóle kupiło jego pracę.
- 30:48SPEAKER_00: Holandia zaczyna się upominać o syna, który uciekł.
- 30:54SPEAKER_00: Upomni się na dobre w 1968 roku,
- 30:58SPEAKER_00: kiedy wyżej wspomniane Stedelijk Museum organizuje mu wielką retrospektywę.
- 31:04SPEAKER_00: Dick Koenig leci do Europy i po 42 latach staje na holenderskiej ziemi.
- 31:11SPEAKER_00: Chłopak z maszynowni wraca jako gwiazda światowego formatu.
- 31:16SPEAKER_00: Na otwarciu odbiera nagrodę.
- 31:18SPEAKER_00: Tłumy chcą go dotknąć.
- 31:21SPEAKER_00: A on podobno czuje się w Rotterdamie obco.
- 31:24SPEAKER_00: Miasto zbombardowane w czasie wojny i odbudowane na nowo nie przypomina tego, z którego uciekał.
- 31:32SPEAKER_00: Można wrócić do kraju.
- 31:34SPEAKER_00: Do przeszłości nie da się wrócić.
- 31:38SPEAKER_00: Za to można próbować nowych rzeczy.
- 31:40SPEAKER_00: Nawet po 60-ce w 1969 roku w Rzymie de Kooning pierwszy raz bierze do rąk glinę
- 31:49SPEAKER_00: i odkrywa rzeźbę.
- 31:52SPEAKER_00: Lepiej figury metodą, która idealnie do niego pasuje.
- 31:56SPEAKER_00: Czasami zamykając oczy, żeby ręce pracowały same, bez cenzury wzroku.
- 32:03SPEAKER_00: Z tych eksperymentów powstaną później odlewy z brązu.
- 32:07SPEAKER_00: Wielkie,
- 32:08SPEAKER_00: poskręcane,
- 32:10SPEAKER_00: groteskowe postaci,
- 32:12SPEAKER_00: jakby jego malowane kobiety zeszły z płócien i stanęły na nogach.
- 32:17SPEAKER_00: Tylko, że alkohol.
- 32:19SPEAKER_00: Alkohol nie odpuszcza.
- 32:22SPEAKER_00: Lata 70. to sinusoida coraz bardziej stroma.
- 32:26SPEAKER_00: Okresy pracy przerywane są ciągami, po których ląduje w szpitalu.
- 32:32SPEAKER_00: Pod koniec dekady jest już jasne, że sam z tego nie wyjdzie i wtedy wraca Elaine.
- 32:40SPEAKER_00: Po prawie 20 latach osobno w 1976 roku znowu są razem.
- 32:47SPEAKER_00: Elaine, która sama zdążyła wygrać walkę z nałogiem, przejmuje dowodzenie.
- 32:53SPEAKER_00: Reorganizuje dom, pilnuje lekarzy, zatrudnia asystentów, odcina dopływ alkoholu i to działa.
- 33:03SPEAKER_00: Willem przeźwieje, wraca do formy, pracownia w Springs znowu tętni pracą.
- 33:10SPEAKER_00: W dniu 75. urodzin rząd holenderski robi go oficerem orderu o ranie Nassau.
- 33:19SPEAKER_00: Stary lew ma osiemdziesiątkę na horyzoncie,
- 33:22SPEAKER_00: świeżo odzyskaną jasność umysłu i wciąż maluje po kilka godzin dziennie.
- 33:30SPEAKER_00: A jednak coś jest nie tak.
- 33:32SPEAKER_00: Drobiazgi na początku, zapomniane nazwisko, urwany wątek w rozmowie.
- 33:39SPEAKER_00: Pytanie zadane drugi raz o to samo w ciągu pięciu minut.
- 33:45SPEAKER_00: Asystenci wymieniają spojrzenia i tłumaczą to wiekiem,
- 33:49SPEAKER_00: zmęczeniem albo latami picia, ale Elaine zaczyna podejrzewać, że to coś innego.
- 33:55SPEAKER_00: Coś, co dopiero zaczyna zaciskać pętlę.
- 34:00SPEAKER_00: I tu dochodzimy do ostatniego, najbardziej poruszającego pytania tej opowieści.
- 34:06SPEAKER_00: Co się dzieje, kiedy malarz traci pamięć, ale nie traci ręki?
- 34:12SPEAKER_00: Odpowiedź na to pytanie zaczyna się od diagnozy,
- 34:15SPEAKER_00: której przez długi czas nikt nie chce wypowiedzieć na głos.
- 34:19SPEAKER_00: W połowie lat osiemdziesiątych lekarze stwierdzają u de Kooninga,
- 34:27SPEAKER_00: Postępującą demencję, najprawdopodobniej chorobę Alzheimera.
- 34:32SPEAKER_00: Najpierw znikają słowa,
- 34:34SPEAKER_00: człowiek,
- 34:34SPEAKER_00: który nigdy do końca nie opanował angielskiego, A holenderski zostawił za oceanem.
- 34:41SPEAKER_00: Zaczyna gubić w tym momencie oba języki naraz.
- 34:45SPEAKER_00: Potem znikają twarze.
- 34:48SPEAKER_00: W końcu przychodzą dni, w których nie poznaje własnych obrazów.
- 34:52SPEAKER_00: A jednak codziennie rano wchodzi do pracowni i maluje.
- 34:56SPEAKER_00: I to jest właśnie ten fenomen, o który historycy sztuki spierają się do dziś.
- 35:03SPEAKER_00: Obrazy z lat osiemdziesiątych nie przypominają niczego, co malował wcześniej.
- 35:09SPEAKER_00: Znika gęsta, tłusta materia, znikają warstwy nakładane i zeskrobywane miesiącami.
- 35:18SPEAKER_00: Zostaje biel,
- 35:19SPEAKER_00: rozległe,
- 35:20SPEAKER_00: jasne płaszczyzny,
- 35:22SPEAKER_00: po których płyną pojedyncze stęgi czerwieni,
- 35:26SPEAKER_00: błękitu i żółci, wijące się jak w zwolnionym tempie.
- 35:32SPEAKER_00: Jest w nich lekkość, której ten malarz nie miał nigdy.
- 35:35SPEAKER_00: Jakby po 60 latach zmagań z farbą nagle odpuścił i pozwolił ręce tańczyć.
- 35:43SPEAKER_00: No i tu pojawia się pytanie, które musi paść.
- 35:46SPEAKER_00: Czy to jest jeszcze on?
- 35:48SPEAKER_00: W 1989 roku
- 35:51SPEAKER_00: Sąd uznaje de Kooninga za niezdolnego do prowadzenia własnych spraw.
- 35:57SPEAKER_00: Opiekę prawną przejmują córka Lisa i prawnik John Eastman.
- 36:02SPEAKER_00: W pracowni asystenci przygotowują płótna,
- 36:05SPEAKER_00: mieszają farby według dawnych receptur,
- 36:08SPEAKER_00: ustawiają wszystko tak, żeby mistrz mógł po prostu podejść i zacząć malować.
- 36:14SPEAKER_00: Sceptycy pytają więc wprost, kto właściwie jest autorem tych obrazów?
- 36:20SPEAKER_00: Człowiek, który chwilami nie pamięta jak się nazywa?
- 36:24SPEAKER_00: Zespół asystentów?
- 36:26SPEAKER_00: A może rynek, któremu bardzo wygodnie jest podtrzymywać produkcję dzieł żyjącej legendy?
- 36:33SPEAKER_00: Obrońcy odpowiadają argumentem,
- 36:35SPEAKER_00: który daje do myślenia,
- 36:37SPEAKER_00: Malowanie po tylu dekadach nie jest u de Kooninga aktem intelektu,
- 36:43SPEAKER_00: tylko czymś głębszym, zapisanym w ciele.
- 36:47SPEAKER_00: Pamięć opowieści umiera, pamięć ręki nie.
- 36:52SPEAKER_00: Kuratorzy,
- 36:52SPEAKER_00: którzy po latach pokażą te płótna na wielkich wystawach zwrócą uwagę,
- 36:57SPEAKER_00: że nawet w najpóźniejszych pracach rozpoznać można jego charakterystyczny gest,
- 37:03SPEAKER_00: ślad ruchu ramienia, którego nie da się podrobić.
- 37:08SPEAKER_00: Ja tego sporu nie rozstrzygnę,
- 37:10SPEAKER_00: powiem tylko,
- 37:11SPEAKER_00: że kiedy patrzy się na te białe obrazy,
- 37:14SPEAKER_00: wiedząc w jakich okolicznościach powstawały,
- 37:18SPEAKER_00: trudno nie widzieć w nich czegoś przejmującego.
- 37:21SPEAKER_00: Człowiek znika, a malarstwo zostaje.
- 37:25SPEAKER_00: Do samego końca.
- 37:27SPEAKER_00: Los dopisuje do tej historii jeszcze jeden okrutny rozdział.
- 37:32SPEAKER_00: Elaine, która wróciła,
- 37:34SPEAKER_00: wyciągnęła go z nałogu i zorganizowała mu życie na nowo,
- 37:39SPEAKER_00: umiera na raka płuc w lutym 1989 roku.
- 37:45SPEAKER_00: Willem, pogrążony już głęboko w chorobie,
- 37:48SPEAKER_00: prawdopodobnie nigdy w pełni nie pojmuje, że jej nie ma.
- 37:52SPEAKER_00: Kobieta,
- 37:53SPEAKER_00: która towarzyszyła mu przez pół wieku,
- 37:56SPEAKER_00: odchodzi pierwsza, a on nie może jej nawet opłakać.
- 38:01SPEAKER_00: Około 1991 roku odkłada pędzel na dobre.
- 38:07SPEAKER_00: Umiera 19 marca 1997 roku w swojej pracowni w Springs.
- 38:15SPEAKER_00: W tej samej świetlistej hali, którą kiedyś sam sobie wymyślił.
- 38:19SPEAKER_00: Ma 92 lata.
- 38:22SPEAKER_00: I wtedy zaczyna się drugie życie Willema de Kooninga.
- 38:28SPEAKER_00: To, które mierzy się w dolarach.
- 38:31SPEAKER_00: W 2006 roku David Geffen sprzedaje obraz Women Free za 137,5 miliona.
- 38:38SPEAKER_00: W 2016 roku płótno Untitled 25 osiąga na aukcji ponad 66 milionów,
- 38:42SPEAKER_00: ustanawiając rekord aukcyjny artysty.
- 38:55SPEAKER_00: A między tymi transakcjami dochodzi do tej, od której zaczęliśmy całą opowieść.
- 39:02SPEAKER_00: Wrzesień 2015 roku.
- 39:05SPEAKER_00: Miliarder Kenneth Griffin kupuje od Geffena obraz Interchange za 300 milionów dolarów.
- 39:14SPEAKER_00: W tamtej chwili to najwyższa cena w historii handlu sztuką.
- 39:18SPEAKER_00: I posłuchajcie jeszcze jednego szczegółu, bo on domyka te kwoty jak puenta.
- 39:23SPEAKER_00: Kiedy de Kooning namalował Interchange w 1955 roku, sprzedał go za 4000 dolarów.
- 39:32SPEAKER_00: Po odliczeniu prowizji galerii do jego kieszeni trafiło może dwa tysiące.
- 39:38SPEAKER_00: Od dwóch tysięcy do trzystu milionów.
- 39:42SPEAKER_00: Chłopak z maszynowni zostałby najdroższym malarzem świata,
- 39:46SPEAKER_00: tyle że sam nigdy się o tym nie dowiedział.
- 39:50SPEAKER_00: Zresztą podejrzewam,
- 39:51SPEAKER_00: że wzruszyłby na to ramionami,
- 39:53SPEAKER_00: bo jeśli czegoś ta historia uczy to tego, że pieniądze nigdy nie były jej tematem.
- 40:01SPEAKER_00: Jej tematem była praca rzemieślnicza, uparta,
- 40:05SPEAKER_00: codzienna praca chłopaka,
- 40:07SPEAKER_00: który w wieku 12 lat uczył się złocić szyldy i który 70 lat później
- 40:13SPEAKER_00: z umysłem gasnącym,
- 40:15SPEAKER_00: jak wyłączone po kolei światła, wciąż każdego ranka stawał przed płótnem.
- 40:22SPEAKER_00: Na koniec zostawiłam sobie jeden drobiazg.
- 40:27SPEAKER_00: Pamiętacie Leo Coana,
- 40:29SPEAKER_00: tego człowieka,
- 40:29SPEAKER_00: który w 1926 roku najpierw oszukał de Kooninga na 25 guldenów,
- 40:35SPEAKER_00: a potem ukrył go w maszynowni frachtowca?
- 40:39SPEAKER_00: Otóż ta znajomość przetrwała całe życie.
- 40:44SPEAKER_00: W 1963 roku de Kooning namalował gwasz,
- 40:47SPEAKER_00: jeden ze swoich świetlistych pejzaży i zadedykował go Coanowi.
- 40:53SPEAKER_00: A w 1977 roku Koan podarował tę pracę w imieniu swoim i malarza Muzeum w Rotterdamie.
- 41:03SPEAKER_00: W mieście, z którego pół wieku wcześniej pomógł mu uciec.
- 41:08SPEAKER_00: Bilet w jedną stronę, opłacony pożyczonymi guldenami, wrócił do portu jako dzieło sztuki.
- 41:15SPEAKER_00: Historia rzadko domyka się tak czysto.
- 41:18SPEAKER_00: Ta się domknęła?
- 41:20SPEAKER_00: Dziękuję, że spędziliście ze mną ten czas i wysłuchaliście tej opowieści.
- 41:25SPEAKER_00: Za tydzień wracam z kolejnym odcinkiem Art Perspective.
- 41:29SPEAKER_00: Do usłyszenia.
- 41:30SPEAKER_00: Miłego wieczoru.
- 41:31SPEAKER_00: Cześć.