Latest / Przygody Felka Wafelka - bajki dla dzieci / Ostatnia Nadzieja🍫 bajka dla dzieci (Patrol III) | Felek Wafelek (PFW_041)
Transcript
- 0:00Cześć tu radkowski. Zapraszam was na wielki finał
- 0:04morskiej opowieści, w której fale niosą już nie tajemnice,
- 0:08lecz odpowiedź. Felek wafelek i czekoladowy
- 0:12patrol blue hope może zamilkło jak po burzy, ale w jego ciszy
- 0:17wciąż słychać echo odwagi, przyjaźni i brzdęk robotów,
- 0:22które ratują świat. Czy felek zdoła wyjść z
- 0:25podwodnej opresji? Czy baltazar uciekł, czy powróci
- 0:29z głębin i czy prawdę o foliszu wreszcie wypłynie na
- 0:33powierzchnię? Rozsiądźcie się wygodnie, weźcie
- 0:35kubek gorącego kakao. Czas odkryć tajemnicę i pokazać
- 0:39ją światu i sprawdzić, czy czekoladowa siła naprawdę
- 0:44potrafi ocalić świat. Może nie spało, oddychało
- 0:49ciężko, jakby samo przeżywało to, co wydarzyło się w
- 0:53głębinach. Na dnie wśród ciemnych skał i
- 0:57zimnych prądów milczał tortugo 2 pojedyncza, Zielona dioda na
- 1:01kadłubie migała jeszcze leniwie, krótki długi.
- 1:07Krótki jak szept. Jeszcze tu Jestem.
- 1:11Felek siedział w kabinie skulony w fotelu.
- 1:15No dobra, czekoladowy dowódca mruknął do siebie teraz by się
- 1:19przydał cud, albo chociaż jakiś żółw z nadprogramową odwagą.
- 1:24Jego głos odbił się pustym echem od ścian pojazdu.
- 1:28Wtedy W ciemności coś się poruszyło, najpierw cień, potem
- 1:33drugi, potem dziesiątki większych, spokojnych kształtów,
- 1:38sunących przez mrok światło diody odbiło się od ich pancerzy
- 1:42niczym od gwiazd. Felek przetarł oczy.
- 1:46Niemożliwe. Z mgły wyłonił się baltazar.
- 1:51Powoli dumnie z grupą żółwi płynących za nim jak konwój
- 1:56nadziei. Ich skorupy błyszczały podwodnym
- 1:59światłem, a oczy odbijały determinacje.
- 2:03Baltazar podpłynął bliżej i stuknął czołem w kadłub tortugo.
- 2:07Delikatnie jakby chciał powiedzieć Przepraszam bez słów.
- 2:12Felku, słyszysz mnie? Rozbrzmiał znajomy głos w
- 2:16interkomie baltazar felekarz podskoczył.
- 2:20Gdzie ty się spodziewałeś? Myślałem, że już odpłynąłeś w
- 2:23stronę emerytury. W pewnym sensie odpłynąłem
- 2:28odpowiedział, żółw spokojnie. Ale przypomniałem sobie słowa
- 2:33takiego jednego małego bohatera małego bohatera.
- 2:37Zapytał felek z udawanym zdziwieniem.
- 2:40Tak tego, który mawia, że choć się kruszy, to się nie poddaje.
- 2:44Nie kojarzysz przypadkiem felku? Coś mi się obiło o czekoladowe
- 2:49uszy. Felek uśmiechnął się szeroko.
- 2:53No proszę, moje mądre cytaty zaczynają żyć własnym życiem.
- 2:57Baltazar kontynuował popłynąłem po pomoc myślałem, że nikt nie
- 3:02przyjdzie, bo od dawna żółwie z mojej kolonii nie chcieli mieć
- 3:06ze mną nic wspólnego, ale gdy powiedziałem, że to chodzi o
- 3:09przyjaciela, o ciebie i że bez ciebie może straci szansę.
- 3:15Wrócili. Za jego pleców wydłużyło się
- 3:19kilkanaście żółwi duże stare z zadrapaniami na pancerzach i
- 3:24poważnie mądrymi spojrzeniami. Najstarszy z nich skinął głową.
- 3:29Żółw żółwiowi nie odmówi pomocy. Powiedział głęboko.
- 3:34Takie jest prawo fal. Felek spojrzał na nich z
- 3:38zachwytem. O to mi się podoba prawo fal,
- 3:43musicie to opatentować. Żółwie ustawiły się w formacje
- 3:48wokół tortugo 2. Na ekranie felka pojawiły się
- 3:51sygnały sonarowe małe punkty, jeden po drugim.
- 3:56Co oni robią? Spytał, łączą się w żółwiową
- 4:00formację baltazar brzmiał dumnie wiele serc, wiele skorup, ale
- 4:06wspólny rytm. Baltazar spojrzał Jeszcze raz na
- 4:09wskaźnik energii wskazywał już tylko 2%.
- 4:13Musimy się spieszyć, felku, wiem, wafelek spojrzał na swoje
- 4:18ręce, czekolada na dłoniach stwardniała przybrała szary
- 4:22odcień. Zimno już mi tak, że czuję się
- 4:25jak deser lodowy po terminie. Jeszcze trochę jeszcze
- 4:29chwileczkę. Powiedział baltazar, kładąc
- 4:32płetwę na kadłubie. Żółwie uniosły się napierając
- 4:36powoli na skały dno zadrżało pył wzbił się w wodzie jak brunatna
- 4:42chmura. Felek chwycił za panel i szeptał
- 4:45pod nosem. Niech moc wafla będzie z nami.
- 4:50Z góry popłynęło światło. Blade, ale ciepłe jak obietnica.
- 4:56Pierwszy głaz się poruszył, potem drugi baltazar krzyknął
- 5:01razem bracia Jeszcze raz. Skały zadrżały, pękły i tortugo
- 5:072 drgną wskaźnik energii mignął na czerwono i 1%.
- 5:13Żółwie ruszyły po raz ostatni i pęknięcie w skałach otworzyło
- 5:18się jak uśmiech oceanu. Statek zaczął powoli unosić się
- 5:22ku Górze, zostawiając za sobą pył i ciemność.
- 5:25Felek przymknął oczy. Dzięki baltazarze.
- 5:30Dzięki, że wróciłeś. Żółw zawsze wraca.
- 5:35Odparł, żółw cicho. Tylko czasem zajmuje mu to
- 5:38trochę więcej fal. Światło z powierzchni przebiło
- 5:41się przez wodę, a cień tortugo i żółwi wznosił się coraz wyżej,
- 5:46jakby całe morze wstrzymało oddech, czekając aż dotkną
- 5:50słońca. Fale rozstąpiły się gwałtownie,
- 5:55gdy tortu go 2 wynurzył się na powierzchnię, niczym olbrzymia
- 5:58muszla z połyskiem nadziei. Woda spływała z jego skorupy
- 6:03szerokimi strumieniami, a ostatnia dioda na kadłubie
- 6:06błysnęła słabo, jakby chciała jeszcze przez chwilę powiedzieć,
- 6:10zrobiliśmy to. Na pokładzie warsztatu Łodzi
- 6:14michałek i tata pochylili się nad monitorem.
- 6:17Statek tortugo on wynurzył się krzyknął chłopiec, niemal
- 6:23przeskakując przez stół. Tata uniósł wzrok, a jego głos
- 6:28drżał, choć starał się zachować spokój.
- 6:31Szybko przygotuj hol, jeśli bateria padła, nie ma czasu.
- 6:36W kilka sekund uruchomili wyciąg linowy, lina napięła się, a robo
- 6:40krap jak dzielny pomocnik trzymał ją swoimi metalowymi
- 6:44szczypcami. Woda kipiała, gdy wciągali
- 6:47ciężki kadłub na platformę. Jeszcze trochę trzymaj się felku
- 6:53wołał cicho tata. Wreszcie tortugo 2 zatrzymał się
- 6:57przy Łodzi michałka i jego taty. Z wnętrza wydobywało się tylko
- 7:01ciche buczenie jak szept maszyny, która dała z siebie
- 7:05wszystko. Tata odkręcił właz, a z wnętrza
- 7:08buchnęła para i zapach słonej wody zmieszanej w skakao.
- 7:14Felku zawołał michałek zaglądając do środka.
- 7:18W środku na fotelu siedział wafelek lekko przykurzony
- 7:22ukruszony na rogu, ale z uśmiechem, który miał więcej
- 7:26energii niż wszystkie akumulatory świata.
- 7:29Michałek aż się roześmiał ze wzruszenia, jesteś cały i zdrowy
- 7:33na czekoladowy cud chyba nie sądziliście, że wafelka tak
- 7:37łatwo pokruszyć parsknął felek, ale przydałoby się jakieś ciepłe
- 7:41kakałko. Tak dla równowagi termicznej
- 7:44tata odetchnął głęboko, po czym położył dłoń na metalowej
- 7:48obudowie tortugo. Zdążyliśmy w ostatnim procencie
- 7:53baterii. Spojrzał na wskaźnik, który
- 7:56właśnie zgasł nad nimi rozległ się chlupot z wody, wynurzył się
- 8:01baltazar, a zanim cała jego żółwia ekipa.
- 8:05Ich pancerze połyskiwały w słońcu, a fale odbijały światło
- 8:09niczym tafle szkła. Felku wyszeptał baltazar.
- 8:14Widzę, że misja ratunkowa zakończona sukcesem.
- 8:17To dzięki wam moi skorupowi bohaterowie odparł felek
- 8:22salutując dłonią i pomyśleć, że mówiłeś, że nie masz odwagi.
- 8:27Baltazar uniósł głowę z lekkim wstydem.
- 8:30Bałem się, że znowu wszystko zepsuje.
- 8:34A jednak naprawiłeś coś ważniejszego niż skały.
- 8:37Dodał spokojnie felek. Naprawiłeś siebie.
- 8:42Chwilę potem robo krab zapiszczał przeciągle.
- 8:46Na ekranie w warsztacie pojawił się znajomy komunikat.
- 8:50Przesyłanie danych aktywne. Michałek aż zamarł ze
- 8:55zdziwienia. Tato to dane z tortu go i
- 8:59wszystkich naszych kamer, one się przesyłają, ale jak i dokąd?
- 9:05Zdumiał się tata. Przecież Green corp zablokowało
- 9:08nadajniki. To chyba ten felkowy telegraf
- 9:12powiedział michałek, z trudem powstrzymując uśmiech.
- 9:15Wytwarza jakąś anomalię w sieci, z którą system bezpieczeństwa
- 9:19Green corp nie potrafi sobie poradzić.
- 9:21Nadajniki znów są aktywne na ekranie błysnęły miniaturki
- 9:25plików, a zaraz potem otworzyło się kilka okien transmisji.
- 9:30Nagranie profesora brzozowskiego live.
- 9:34Nagranie z dronów. Live.
- 9:37Nagranie z robotów. Live.
- 9:41Nagranie ze statku tortu go 2 live.
- 9:45Minęło zaledwie kilka chwil, a w sieci aż zawrzało.
- 9:49Media społecznościowe huczały od udostępnionych materiałów
- 9:52licznik wyświetleńrósł jak tsunami, 1010 1100 1000, milion.
- 10:01Komentarze zaczęły zalewać ekran to skandal.
- 10:04Ratujmy wyspę żółwi. Hasztag felek wafelek na
- 10:08prezydenta. Felek spojrzał na to, wszystko z
- 10:11niedowierzaniem. Milion wyświetleń zamrugał
- 10:16oczami to więcej niż kalorii w moim czekoladowym mózgu.
- 10:20Tata roześmiał się głośno, a michałek tylko pokręcił głową z
- 10:24uśmiechem. Widzisz felku prawda popłynęła
- 10:28dalej niż myśleliśmy dzięki tobie, bo prawda.
- 10:32Powiedział wafelek. Patrząc w stronę morza.
- 10:35Ma jedną super moc. Zawsze wypływa na powierzchnię.
- 10:39Baltazar westchnął z ulgą. Patrząc na spokojne fale.
- 10:43Wyspa przetrwa, czuje to w skorupie.
- 10:47A ja w sercu dodał felek stukając się w pierś.
- 10:52W tej samej chwili na niebie przełamały się chmury, a
- 10:55pierwsze promienie słońca oświetliły zrujnowane budynki.
- 10:59Green corp na wyspie. Felek zmrużył oczy spojrzał w
- 11:03tamtą stronę i powiedział cicho. Skoro prawda już wypłynęła czas
- 11:09popłynąć za nią tata skinął głową, zgadzam się, czas
- 11:13dokończyć to, co zaczęliśmy. Michałek sięgnął po tablet, a
- 11:19drony uniosły się w powietrze jak srebrne mewy.
- 11:23Czekoladowy patrol do akcji zawołał felek poprawiając swoją
- 11:28czekoladową czapeczkę. Może uspokoiło się, a wiatr
- 11:33ułożył falę w długie, błyszczące pasy.
- 11:37Nad wyspą wciąż wisiała resztka burzy, ciężka chmura, jakby sama
- 11:42natura czekała na finał tej historii.
- 11:45Felek owinięty w ręcznik z logo zielone serce stał na burcie i
- 11:50patrzył na wyspę. No wygląda na to, że czas na
- 11:53deser główny mruknął z uśmiechem operacja czekoladowe.
- 11:58Wejście gotowa gotowa zawołał michałek z tabletem w dłoniach i
- 12:02dronem na ramieniu. Transmisja rusza za 3 2 1 live.
- 12:10Ekran błysnął. Witam wszystkich followersów i
- 12:13żółwich fanów zawołał chłopiec z entuzjazmem.
- 12:17Właśnie wdarliśmy się do siedziby Green corp.
- 12:20Tej samej firmy, która truła ocean i naszą wyspę, zanim
- 12:24kamera uchwyciła felka, który stał dumnie na grzbiecie
- 12:27baltazara niczym kapitan na czekoladowym okręcie.
- 12:30Proszę państwa powiedział poważnym tonem, po czym
- 12:33uśmiechnął się szeroko. To nie jest żadna reklama.
- 12:37To misja specjalna czekoladowego patrolu.
- 12:40Bądźcie z nami cały czas. Tata michałka szedł z tyłu w
- 12:45goglach do sterowania dronami. Nad ich głowami krążyły maszyny
- 12:50transmitując. Wszystko na żywo, wejście,
- 12:53korytarze, zniszczone laboratoria, komentarze w sieci
- 12:56eksplodowały. Dawajcie im hasztag czekoladowy
- 13:00patrol the best. Green corp idziemy po was.
- 13:07Kocham felka wafelka. Wchodzili coraz głębiej między
- 13:12rzędy zbiorników i przewodów. Echa kroków mieszały się z
- 13:16szumem wentylatorów, które brzmiały jak oddech śpiącego
- 13:20potwora. Na końcu korytarza czekały
- 13:23ciężkie drzwi z napisem centrum operacji Green corp felek
- 13:28spojrzał na nie zmrużył czekoladowe oczy i powiedział
- 13:32półgłosem. Czas otworzyć puszkę z
- 13:35problemami. Robo krap podszedł do drzwi
- 13:41zaisk szyło metal, zgrzyt mną i po chwili blokada ustąpiła.
- 13:46Kamera drona przybliżyła obraz. Świat oglądał na żywo jak mały
- 13:50wafelek, chłopiec, żółw i robot wchodzą do serca Green corp.
- 13:56Tam, gdzie kończyła się chciwość, a zaczynała prawda.
- 13:59Serwerowni panowała Cisza gęsta jak smok po burzy rzędy
- 14:04błyszczących serwerów pulsowały chłodnym niebieskim światłem
- 14:08wśród kabli i parujących urządzeń siedział foliusz
- 14:12zgarbiony z oczami wlepionymi w ekran, jakby próbował jeszcze
- 14:16kontrolować to, czego już nie dało się.
- 14:19Trzymać. Na jego monitorach mi go tały
- 14:22komunikaty. Dane wyeksportowane system
- 14:26zablokowany udostępniono w sieci.
- 14:29Nie, nie mamrotał pod nosem to niemożliwe.
- 14:34Wszystko miałem pod kontrolą. Wtedy do hali wszedł czekoladowy
- 14:39patrol. Kroki odbiły się echem między
- 14:42serwerami. No to co, panie foli uszu
- 14:45powiedział spokojnie felek z błyskiem w oku.
- 14:48Czas rozliczyć się ze śmieci foliusz odwrócił się gwałtownie.
- 14:52Wy jak się tu dostaliście? Felek wzruszył ramionami,
- 14:57pozostawiając to bez odpowiedzi. Zniszczyliście wszystko, nad
- 15:02czym pracowałem krzyknął foliusz, uderzając pięścią w
- 15:05stół. Green cord miało być
- 15:08przyszłością. Przyszłością dla kogo?
- 15:12Zapytał spokojnie michałek. Dla oceanów czy dla twojego
- 15:17portfela? Foli już odwrócił się nerwowo.
- 15:22Dla nauki dla ludzkości, dla postępu.
- 15:27Felek uniósł brew. A w bonusie, dając wyspie
- 15:30skażenie, wycieki i parę ton śmieci.
- 15:33Milcz czekoladowy błaźnie, syknął foliusz.
- 15:37Czy wiesz co to jest aqualit? Zapytał.
- 15:41Tata spojrzał czujnie. Profesor brzozowskiego wspominał
- 15:45o nim. To kryształ, który potrafi
- 15:48tworzyć czystą wodę tak o bezpośrednio z powietrza
- 15:53wykrzyknął foliusz. W oczach błyszczała obsesja.
- 15:57Wystarczy odrobina, by stworzyć nowe oceany, by stworzyć wodę na
- 16:01Marsie. Cały świat kłaniałby się do
- 16:04moich stóp. A więc chodziło tylko o władzę
- 16:08powiedział felek cicho, ale stanowczo nie o ratunek, nie o
- 16:13nadzieje. O władzę o potęgę ryknął foliusz
- 16:21o to, by każdy łyk wody przechodził przez moje ręce.
- 16:25Przy tych słowach wcisnął przycisk na konsoli.
- 16:28Alarm zawył, a ekrany rozbłysły czerwienią autodestrukcja
- 16:33serwerów aktywna. On chce wszystko zniszczyć.
- 16:38Zawołał michałek. Felek rozejrzał się
- 16:41błyskawicznie. Nie pozwolę na to ani na śmieci,
- 16:45ani na kłamstwa. Ty nic Nie możesz foliusz za
- 16:50rechotał. Jesteś tylko przeterminowaną
- 16:53przekąską. Felek spojrzał na niego chłodno.
- 16:57Może i przekąską, ale pełną błonnika i pomysłów.
- 17:02Nagle coś zaszumiało nad nimi robo krap, który wspiął się
- 17:06wcześniej na sufit otworzył klapę zsyp ową odpadów.
- 17:09Felek uśmiechnął się półgębkiem. Wiesz foli uszu zawsze uważałem,
- 17:15że jeżeli ktoś nie płaci za śmieci to śmieci powinny wrócić
- 17:19do właściciela. Zanim foliusz zdążył się
- 17:24odwrócić z góry runęła Lawina odpadów, plastikowe pojemniki,
- 17:29kable, stare probówki, resztki chemikaliów, mieszanka kleistej
- 17:34masy zalała całą konsolę i samego foliusza.
- 17:40Co to co wy robicie? Wrzasnął, próbując się wydostać.
- 17:45To moje badania. Nie foli uszu powiedział
- 17:50spokojnie tata michałka to tylko twoje śmieci.
- 17:55Kamera drona wszystko transmitowała na żywo.
- 17:58Komentarze w sieci eksplodowały. Karma w wersji recyklingowej,
- 18:03zrównoważony rozwój, poziom felek, wafelek.
- 18:07Tak się kończy toksyczne zachowanie foliusz osunął się w
- 18:11stercie odpadów, a jego ostatnie słowa zabrzmiały cicho.
- 18:15Aqualit. Mój aqualit.
- 18:20Alarm ucichł. W serwerowni zapanował spokój
- 18:24przerywany tylko kapaną wodą i lekkim trzaskiem chłodzący w się
- 18:28maszyn michałek odetchnął, udało się.
- 18:33Felek spojrzał na niego zmęczony, ale dumny.
- 18:37Powiedzmy, że to recykling sprawiedliwości.
- 18:43I pachnie lepiej, niż się spodziewałem dodał żartobliwie
- 18:47tata wciągając powietrze. Baltazar uniósł głowę.
- 18:52A teraz? Teraz odparł felek, zerkając na
- 18:57migające serwery, czas uwolnić kogoś, kto naprawdę z naprawdę
- 19:01kamera zbliżyła się do końca hali, gdzie czekały ciężkie
- 19:05drzwi z napisem sektor b dostęp ograniczony.
- 19:10Michałek uniósł tablet. Skaner pokazuje, że za nimi ktoś
- 19:14jest żywy. Felek poprawił czapeczkę,
- 19:19uśmiechnął się i powiedział. No to pora otworzyć drzwi.
- 19:24I kolejny rozdział tej historii drzwi otworzyły się z
- 19:27przeciągłym sykiem. Za nimi panował półmrok,
- 19:31przerywany delikatnym błyskiem zasilania awaryjnego na środku
- 19:36szklistej kabinie siedział wychudzony mężczyzna w
- 19:39laboratoryjnym fartuchu, jego włosy były potargane, oczy
- 19:43zmęczone, ale błyszczały tym samym światłem, które felek
- 19:47widział w nagraniach. Profesor Brzozowski.
- 19:51Wyszeptał tata z niedowierzaniem.
- 19:54Nic panu nie jest? Profesor uniósł głowę, jakby
- 19:58słyszał głos sprzed lat. To naprawdę wy.
- 20:05Tak, panie profesorze, zawołał michałek, wciskając przycisk
- 20:09zwalniający blokadę. Przyszliśmy pana uratować.
- 20:12Brzozowski chwiejnym krokiem wyszedł, a w tle kamera drona
- 20:16wciąż transmitowała na żywo komentarze.
- 20:19W sieci eksplodowały ponownie profesor Brzozowski żyje.
- 20:24To cud nauki i odwagi. Hasztag czekoladowy patrol na
- 20:29zawsze. Profesor spojrzał w obiektyw
- 20:31kamery. Słuchajcie, mnie wszyscy
- 20:34powiedział głosem zmęczonym, ale mocnym zostałem uwięziony, bo
- 20:39odkryłem, że Green corp kłamało. Chciałem ratować oceany, nie je
- 20:44zatruwać, zamilkł na chwilę, jakby zbierał myśli michałek
- 20:49dodał. Transmisja idzie dalej, ludzie z
- 20:52całego świata to oglądają. Na ekranach serwerowni pojawiły
- 20:56się migające okienka. 4 miliony widzów 5 6 tata westchnął z
- 21:03ulgą. Nie tylko ocaliliśmy dowody
- 21:07ocaliliśmy też prawdę w tym z głośników rozległ się głos
- 21:11spikera wiadomości. Świat reaguje na transmisję z
- 21:15żółwiowej wyspy. Rządy zapowiadają śledztwo
- 21:19przeciwko foliusz owi z Green corp.
- 21:21A społeczność naukowa składa deklarację pomocy.
- 21:25Felek spojrzał na baltazara, który wciąż stał w wejściu.
- 21:29Widzisz? Powiedział cicho jedna iskierka
- 21:33dobra potrafi rozpalić cały ocean, a jedna dioda nadziei
- 21:37wystarczyła, żebyś nas nie zostawił odparł żółw, klepiąc
- 21:42felka lekko płetwą. Profesor Brzozowski przesunął
- 21:46dłonią po zimnej konsoli. Jeżeli chcemy uratować wyspę,
- 21:50musimy działać szybko. Odparł ze smutkiem zniszczenia
- 21:55na wyspie są ogromne. Potrzebujemy ludzi, technologii
- 21:59i wiary. Wiary mamy pod dostatkiem odparł
- 22:03michałek. A ludzi myślę, że już ich mamy.
- 22:11Skazał na tablet, gdzie przewijały się setki komentarzy.
- 22:15Zgłaszam się do pomocy. Jestem biologiem morskim, lecę
- 22:18na wyspę. Zbiórka na odbudowę wyspy, link
- 22:22w bio. Tata odczytał głośno.
- 22:25Widzowie organizują zbiórkę pieniężną na odbudowę wyspy.
- 22:28Zebrano już 100000, nie 200, nie pół miliona dolarów podniósł
- 22:38wzrok. To rośnie co sekundę.
- 22:40Felek otworzył szeroko oczy. Pół miliona i rośnie.
- 22:45Tyle kakao to nawet ja bym nie przeliczył.
- 22:48Profesor zaśmiał się cicho po czym spoważniał.
- 22:52Świat się zmienia felku dzięki takim jak ty.
- 22:56W tym momencie w kadrze drona pojawiły się kształty
- 22:59helikopterów lądujących na wyspie.
- 23:02Z ich burd wysiadali młodzi naukowcy w kolorowych
- 23:05kombinezonach niosący kontenery oznaczone napisem biore scu lab.
- 23:11Przybyliśmy pomóc, zawołała dziewczyna w okularach
- 23:15ochronnych, opracowaliśmy innowacyjne bakterie, które
- 23:18żywią się chemikaliami. Możemy pomóc oczyścić zatokę i
- 23:22michałek. Spojrzeli po sobie z
- 23:24niedowierzaniem. To naprawdę działa, by szeptał
- 23:28tata. Świat się ruszył.
- 23:30Kamera powoli uniosła się w górę, ukazując żółciową wyspę w
- 23:34porannym świetle. Na powierzchni morza unosiły się
- 23:38drony, roboty, żółwie i ludzie. Wszyscy razem słońce odbijało
- 23:44się w tafli wody, jak w wielkim czystym lustrze.
- 23:47Felek stanął obok profesora, złożył ręce na piersi i
- 23:51powiedział spokojnie, ale z uśmiechem.
- 23:54Czekoladowa siła na problemy działa.
- 23:57Profesor roześmiał się serdecznie.
- 24:00I to jest Cytat, który powinniśmy zapisać w
- 24:03podręcznikach ekologii w tej samej chwili zabrzęczał telefon
- 24:07taty michałka spojrzał na ekran marszcząc brwi.
- 24:12Nie znam tego numeru mruknął, po czym odebrał.
- 24:16Halo. W głośniku zabrzmiał pewny
- 24:20ciepły głos. Dzień dobry, nazywam się Edward
- 24:24van bloom. Jestem inwestorem
- 24:26technologicznym. Oglądałem pańskie roboty w akcji
- 24:29na transmisji i Jestem pod ogromnym wrażeniem.
- 24:32Tata aż za nie mówił. Roboty.
- 24:36Moje. Dokładnie tak odpowiedział głos
- 24:41te małe, mądre urządzenia z klamrami do próbek i czujnikami,
- 24:45które pan skonstruował do zbierania śmieci na wyspie.
- 24:48Chciałbym zainwestować w dużym formacie.
- 24:53Michałek, aż podskoczył. Tato, to znaczy, że że będziemy
- 24:57mogli je rozwinąć? Nie tylko rozwinąć synu
- 25:02odpowiedział van blon. Chciałbym, żeby wasza
- 25:05technologia pomogła oczyścić niejedną, a wszystkie
- 25:08zanieczyszczone zatoki tata milczał chwilę, a potem spojrzał
- 25:12na felka. Wygląda na to, że świat
- 25:15potrzebuje nie tylko bohaterów, ale i dobrych pomysłów.
- 25:20Felek uniósł brew. A najlepsze pomysły rodzą się z
- 25:25czekoladowym sercem. W tym samym czasie ekran
- 25:30transmisji znowu zapełniły komentarze.
- 25:33Zbiórka przekroczyła 5 milionów dolarów.
- 25:36Nowi inwestorzy z Japonii, Kanady i Brazylii.
- 25:40Świat łączy się w jednym celu, uratować żółciową wyspę.
- 25:45Michałek uśmiechnął się szeroko. Felku to chyba zadziałało.
- 25:51A jak odparł wafelek, widzisz michałku, kiedy serce i
- 25:56technologia grają do jednej melodii, nawet może zaczyna
- 25:59tańczyć. Nazajutrz ocean oddychał
- 26:03spokojnie. Słońce wspinało się po niebie
- 26:06rozlewając złote światło, powodzie jak gorąca polewa
- 26:10karmelowa na horyzoncie lśniła żółwia wyspa z wolna odradzająca
- 26:16się po burzy, a nad nią powiewała flaga z nowym logo
- 26:21blue hope technologys felek siedział na kamieniu nad zatoką,
- 26:25wpatrywał się w Horyzont, gdzie drony patrolowały błękit, a
- 26:29żółwie dryfowały spokojnie, jak strażnicy nowego początku zza
- 26:33niego wyszedł michałek z kubkiem.
- 26:37Myślisz, że ocean nam to wybaczył?
- 26:40Zapytał cicho. Felek spojrzał na roziskrzone
- 26:44taflę wody i wzruszył ramionami. Ocean ma długą pamięć, ale
- 26:49jeszcze dłuższe serce. Myślę, że już się uśmiecha.
- 26:54Z pobliskiego pomostu pomachał im baltazar.
- 26:57Młode żółwie zaczęły wracać. Widziałem 30 nowych skorupek.
- 27:03Widzisz? Uśmiechnął się wafelek.
- 27:05Natura też lubi happy endy. Po chwili przyszedł tata z
- 27:09profesorem brzozowskim, obaj nieśli pudełko z napisem projekt
- 27:13tortu go 3. A to co?
- 27:17Zapytał felek przekrzywiając głowę, następca odparł profesor
- 27:22z dumą szybszy, lżejszy, mądrzejszy, ale bez ciebie nie
- 27:27popłynie. To znaczy, że znowu mnie
- 27:31wsadzicie do żółwia? Zawołał felek, udając
- 27:34przerażenie. Spokojnie zaśmiał się michałek,
- 27:38tym razem dostaniesz fotel z systemem masującym.
- 27:43Wszyscy wybuchnęli śmiechem. W oddali rozlegały się wesołe
- 27:48dźwięki pracy. Drony sortowały odpady, roboty
- 27:51wodorowe, filtrowały wodę, a naukowcy sadzili pierwsze
- 27:55rośliny na odbudowywanej plaży. Profesor spojrzał na wszystko z
- 27:59dumą, wiesz, felku nigdy nie sądziłem, że ratowanie świata
- 28:03może pachnieć czekoladą. Bo czekolada odparł poważnie
- 28:11wafelek to smak nadziei. Czasem gorzkiej, czasem
- 28:15słodkiej, ale zawsze prawdziwej słońce wspięło się wyżej, a
- 28:20wiatr poruszył wafelkową czapeczką felka wstał, spojrzał
- 28:24w niebo i dodał. Na czekoladowej fali wszystko
- 28:28się ocali. I może jakby go rozumiało,
- 28:33odpowiedziało cichym wdzięcznym pluskiem.
- 28:39I tak kończy się trzecia i ostatnia część historii
- 28:43czekoladowego patrolu. Może wreszcie odetchnęło, a nad
- 28:47wodą unosi się zapach nowego początku roboty.
- 28:51Żółwie i ludzie pracują ramię w ramię, a w miejscu, gdzie kiedyś
- 28:55stał Green corp. Kiełkuje coś wyjątkowego.
- 28:58Blue hope, nowa Nadzieja, felek wie, że prawda zawsze wypływa na
- 29:04powierzchnię, a nawet najmniejszy błysk dobra potrafi
- 29:07rozświetlić cały ocean. Jeśli czujecie, że ta historia
- 29:11miała smak kakao i odwagi. Zostawcie ślad po sobie polubcie
- 29:16Podziel się i dajcie znać w jakich kolejnych przygodach
- 29:19chcielibyście zobaczyć felka wafelka do usłyszenia w kolejnej
- 29:24niesamowitej historii. Jeżeli felek stał się już
- 29:26znajomym głosem w waszym domu, zaobserwujcie nasz kanał i
- 29:30zostawcie ocenę, to dla nas najmilszy sygnał, by opowiadać
- 29:34dalej. A jeśli chcecie wesprzeć
- 29:36przygody felka, możecie postawić mu symboliczne kakao na
- 29:40patronite. Ten mały gest daje nam wielką
- 29:43moc do tworzenia kolejnych historii na czekoladowym tropie
- 29:47link znajdziecie w opisie, dziękuję, że jesteście częścią
- 29:50tego świata.