Latest / Przygody Felka Wafelka - bajki dla dzieci / Igrzyska Przyjaźni 🏆 bajka dla dzieci (Fort II) | Felek Wafelek (PFW_029)
Transcript
- 0:00Zapraszam was do drugiej części przygody.
- 0:02Felek wafelek i ford kasztanowy wielkie igrzyska.
- 0:08Jeśli felek stał się już znajomym głosem w waszym domu,
- 0:12możecie symbolicznie wesprzeć jego przygody na patronite,
- 0:15stawiając mu gorące kakao. To mały gest, który daje wielką
- 0:19moc do tworzenia kolejnych opowieści na czekoladowym
- 0:23tropie. Link znajdziecie w opisie.
- 0:26Dziękuję za każde wsparcie. Dziś wyobraźcie sobie park pełen
- 0:30szeleszczących liści ford z patyków i prowizoryczną flagą, a
- 0:35po 2 stronach 2 ekipy w bojowych nastrojach.
- 0:39Kasztaniacy i brygada chwastów. Wystarczyło jedno niedokończone
- 0:44zdanie na kartonie, chwila nieuwagi, żeby zaczęła się
- 0:48prawdziwa bitwa o ford. Ale felek mówi Cisza.
- 0:56Koniec wojny, zabawa łączy, a nie dzieli i proponuje coś
- 1:01lepszego niż bitwa. Wielkie igrzyska kasztanowe.
- 1:05Czekają nas 3 próby i jedna najważniejsza współpraca.
- 1:10Kto zdobędzie twierdzę? A może wygra ktoś zupełnie inny?
- 1:16Poprawcie garnkowe hełmy, chwyćcie Szyszki i wskakujcie z
- 1:19nami na drzewo. Zaczynamy igrzyska.
- 1:23Cisza powtórzył felek. Koniec wojny powiedział
- 1:29spokojnie stanowczo. Zabawa łączy, a wojna dzieli,
- 1:33gramy razem albo wcale. Słowa felka zawisły w powietrzu
- 1:39ciężkie jak dzwon. Na alarm dzieci milczały,
- 1:43niektóre z opuszczonymi głowami, inne wciąż zaciskając pięści,
- 1:47jakby nie do końca umiały uwierzyć, że bitwa naprawdę
- 1:51dobiegła końca. Pierwszy odezwał się kuba
- 1:54generał pokrzywa. Ale oni zaczęli wskazał na
- 1:58drużynę kasztaników, co? Ola kapitan drabinka aż tupnęła
- 2:04nogą. To wy nam grozili liście?
- 2:07Na kartonie było napisane. Kasztaniaki dziś w południe
- 2:12zrobimy z wami. I tu się urwało.
- 2:16Bo flamaster się skończył. Wypalił Filip saper, pokazując
- 2:20swoje brudne ręce, a miało być zrobimy z wami wodną bitwę
- 2:25balonową. I przecież balon był dołączony
- 2:29do tej wiadomości. Wtrąciła lena, pokazując resztkę
- 2:32gumowej gumki. To miała być zabawa, nie wojna
- 2:36na kasztany maks strateg drapał się po głowie.
- 2:41Faktycznie pamiętam ten balon, ale uznałem, że to groźba.
- 2:47Basia jęknęła. A my myśleliśmy, że oni chcą nas
- 2:51naprawdę przejąć. Przez chwilę znów zrobiło się
- 2:55gwarno. Jedni się tłumaczyli, inni
- 2:58oskarżali, a reszta wytykała sobie nawzajem winy.
- 3:02Felek westchnął ciężko i uniósł ręce uciszając obie grupy.
- 3:06Widzicie? Powiedział spokojniej.
- 3:10Wszystko zaczęło się od jednego niedokończonego zdania i braku
- 3:14flamastra. Wojny często wybuchają przez
- 3:17drobiazgi, a kończą się wielkimi kłótniami.
- 3:22Dzieci przycichły, ale w ich oczach wciąż tliła się iskra
- 3:26rywalizacji. Każde chciało udowodnić, że ich
- 3:29drużyna jest lepsza. Felek rozejrzał się po nich i
- 3:33nagle na jego czekoladowej twarzy pojawił się uśmiech.
- 3:37Skoro i tak chcecie się zmierzyć, to zróbmy to po mojemu
- 3:41wielkie igrzyska kasztanowe próba siły, sprytu i współpracy,
- 3:46a zwycięzca zdobędzie ford. Na te słowa dzieci z 2 drużyn
- 3:53podskoczyły zentuzjazmem oczy, błysnęły gniew znikną, a w
- 3:58powietrzu znowu dało się wyczuć ekscytację zabawą.
- 4:02Po wyjaśnieniu nieporozumienia z listem i balonem atmosfera
- 4:06trochę się rozluźniła, ale w powietrzu wciąż unosiła się
- 4:09iskra rywalizacji. Każde dziecko chciało udowodnić,
- 4:14że jego drużyna jest silniejsza, sprytniejsza i bardziej godna
- 4:18fortu kasztanowego. Felek stanął na ściętym pniu.
- 4:21Jak na podium i uniósł ręce, jakby był sędzią w wielkim
- 4:25turnieju. Skoro chcecie się sprawdzić?
- 4:28Zróbmy to porządnie, zawołał, ogłaszam wielkie igrzyska
- 4:33kasztanowe. 3 próby rywalizacji i jedna próba współpracy, a
- 4:39pierwsza próba to siła. Dzieci za piszczały z ekscytacji
- 4:45a liście za szeleści siły jakby sam stary kasztanowiec chciał
- 4:48przyklasnąć na znak felka dzieci ustawiły się naprzeciwko siebie,
- 4:52a pośrodku wyrysowano w ziemi grubą kreskę kijem lina, a
- 4:57właściwie stara skakanka połatana sznurkiem leżała równo
- 5:01między obiema drużynami. Uwaga, felek stanął po środku
- 5:05jak prawdziwy sędzia polowy. To próba siły, kto przeciągnie
- 5:10drużynę przeciwną na swoją stronę, zdobywa punkt do chwały.
- 5:14Gotowi? Gotowi ryknęły obie grupy
- 5:19jednocześnie aż wrony poderwały się z pobliskiej gałęzi.
- 5:23Po stronie kasztaników na czele stanęła ola kapitan.
- 5:26Drabinka wciąż z garnkiem na głowie przechylając się na jedno
- 5:30ucho. Obok niej maks trzymał linę,
- 5:33jakby od tego zależały losy nie tylko fortu, ale i ich
- 5:37przyjaźni. Tomek chwycił ją z zapałem, ale
- 5:40już po chwili zaplątał się w pętle.
- 5:43Basia, najmłodsza podskakiwała z tyłu gotowa dodać im lekkości po
- 5:49stronie brygady chwastów prym wiódł kuba, generał pokrzywa,
- 5:53zaciskając zęby i machając rękami, jak trener na boisku.
- 5:57Lena poprawiła włosy, po czym zawinęła je w supeł, żeby nie
- 6:00przeszkadzały w akcji z liną. Filip wyjął z kieszeni liść i
- 6:05włożył go sobie do ust jak bojowy znaczek, a zuzia cicha
- 6:09strzała chwyciła linę oburącz, gotowa cele, celować nią w
- 6:12zwycięstwo na miejsca do startu ciągnij.
- 6:17Krzyknął felek. Lina naprężyła się także aż za
- 6:21trzeszczały patyki pod nogami. Dzieci szarpały krzyczały,
- 6:25podkopywał ziemię, butami. Liście fruwały jak konfetti za
- 6:30ford wrzeszczała ola zagrzewając swoją drużynę nie poddamy się
- 6:36ryczał kuba, a jego nogi zaplątały się w pokrzywy, ale
- 6:40ani myślał puścić. Jeszcze kilka centymetrów i
- 6:43wygramy dopingował maks licząc na głos.
- 6:47Po stronie chwastów lena poślizgnęła się na liściu i
- 6:50upadło prosto do błota, co wywołało falę śmiechu, ale mimo
- 6:55tego brygada nie odpuściła kasztaniacy mocniej krzyknęła
- 7:00Basia, ale jej drobne rączki nie mogły konkurować z siłą
- 7:03przeciwników. I wtedy jeden wielki szarp lina
- 7:09przechyliła się na stronę chwastów kasztaniacy runęli w
- 7:12liście jak domino, a kuba z triumfem uniósł ręce.
- 7:16Pierwszy punkt dla brygady chwastów ogłosił felek donośnym
- 7:20głosem. Próba siły zaliczona.
- 7:24Dzieci podniosły się otrzepując liście i śmiejąc się na nowo.
- 7:29Tym razem bez złości bardziej jak na prawdziwych zawodach.
- 7:33Brygada chwastów triumfowała skacząc w liściach i wykrzykują
- 7:37swoje zwycięskie hasła, a kuba uniósł ręce jak prawdziwy
- 7:41generał kasztaniacy, choć przegrali, przybili sobie
- 7:44nawzajem piątki i przyznali, że rywalizacja była sprawiedliwa i
- 7:48wyrównana. Jeszcze pokażemy, na co nas
- 7:51stać. Zawołała ola, a jej drużyna
- 7:54wybuchnęła śmiechem. Po krótkim odpoczynku po
- 7:59przeciąganiu liny, felek wspiął się na pień i uniósł ręce, by
- 8:03uciszyć gwar. Druga próba, spryt i celność
- 8:08ogłosił jedna szyszka, jeden cel trafisz, biegniesz dookoła fortu
- 8:14i wracasz dopiero wtedy rusza kolejny wygrywa drużyna, której
- 8:18ostatni zawodnik przybiegnie pierwszy gotowi.
- 8:23Gotowi ryknęła dzieci, a liście kasztanowca zaszumiały jak bębny
- 8:28startowe. Pierwsza ruszyła ola z
- 8:31kasztaniaków garnkowy Chełm zsunął jej się na oczy i szyszka
- 8:35poleciała daleko w bok, a ich pudło jęknęła, ale już za chwilę
- 8:41trafiła i pobiegła dalej z garnkiem dzwoniącym przy każdym
- 8:45kroku kuba z brygady odpowiedział, mocarnym rzutem za
- 8:49mocno szyszka przeleciała nad wiadrem dopiero za trzecim razem
- 8:53trafił i obiegł ford streamalnym krzykiem.
- 8:57Generał zawsze celny maks podszedł spokojnie.
- 9:01Celował jak profesor. Pierwszy rzut odbił się od
- 9:05krawędzi, drugi wpadł idealnie. Wiadro zadźwięczało a kasztania
- 9:11cy wiwatowali lena z brygady trafiła za drugim razem, choć
- 9:14przez nieuwagę oblała się wodą z balonika i biegła chichocząc.
- 9:19A wokół fortu śmiech i wrzawa mieszały się z dźwiękiem
- 9:22szyszek, uderzających o blachę dzieci rzucały i biegały wiadra
- 9:26dźwięczały jak wojenne gongi, a igrzyska trwały.
- 9:30Pełne pudłowanych rzutów triumfalnych okrzyków i wyścigów
- 9:34na złamanie karku. Na sam koniec na starcie stanęły
- 9:39równocześnie Basia i zuzia. Basia rzuciła pierwszą szyszkę
- 9:44poleciała w liście, druga też chy biła, dopiero trzecia
- 9:48trafiła w sam środek. Dziewczynka pognała dookoła
- 9:51fortu jak błyskawica z lornetką podskakującą na szyi.
- 9:56Zuzia w tym samym momencie wzięła głęboki wdech zmrużyła
- 9:59oczy. Pierwszy rzut minął cel o włos,
- 10:03drugi trafiony wiadro zadźwięczało, a ona ruszyła jak
- 10:08strzała, aż jeden but został w liściach obie drużyny.
- 10:12Cały i dopingowały swoich zawodników felek liczył w
- 10:16myślach sekundy. Jego czekoladowe serce biło
- 10:19szybciej. Na ostatniej prostej biegły
- 10:21ramię w ramie dzieci darły się w niebogłosy.
- 10:25Liście kasztanowca drżały od dopingu i wtedy dosłownie o włos
- 10:30o milisekundy Basia wpadła na metę tuż przed zuzią.
- 10:35Zwyciężyli kasztaniacy ogłosił generał donośnie.
- 10:40Ford zatrząsł się od wrzawy kasztaniacy podskakiwali z
- 10:44radości, a brygada chwastów biła im brawo.
- 10:48Wszyscy razem śmiali się, klepali po ramionach i omawiali
- 10:52przebieg rundy. Czekoladowa siła na problemy
- 10:55działa. Zawołał felek, a dzieci
- 10:58powtórzyły chórem. A teraz czas na trzecią próbę.
- 11:03Zawołał felek, unosząc ręce, jak sędzia olimpijski wyścig w
- 11:07workach. Ale uwaga, każda drużyna wybiera
- 11:11po 2 zawodników. To oni będą reprezentować waszą
- 11:14siłę i skoczność. My wybieramy ole i basie
- 11:18zdecydowali kasztaniacy, a my kubę i lenę krzyknęła brygada
- 11:23chwastów. Tomek budowniczy przywlókł 4
- 11:27worki po ziemniakach, do których dla utrudnienia wrzucił garść
- 11:31kasztanów. Dzieci wślizgnęły się do środka,
- 11:35a reszta drużyn stanęła wokół krzycząc i dopingując na miejsca
- 11:40gotowi. Czego start odliczył felek 4
- 11:45postacie wyskoczyły naraz jak skaczące żaby garnkowy hełm,
- 11:49olissunął się na oczy, więc odbiła w bok i wpadła w stertę
- 11:53liści. Generał pokrzywa skakał jak
- 11:56taran, ale w połowie trasy zaplątał się i runął na ziemię.
- 12:00Tarzając się z kasztanami pod nogami.
- 12:02Basia była lekka jak piórko. Podskakiwała szybko i zręcznie
- 12:07jej lornetka podskakiwała na szyi jak sprężyna.
- 12:10Lena skakała z tak gromkim śmiechem, że omal nie wypadła z
- 12:14worka, a przy okazji z kieszeni wypadł jej balonik z wodą i
- 12:18rozprysnął się na ziemi. Publiczność dzieci z obu drużyn
- 12:22darły się w niebogłosy, a nawet felek nie mógł powstrzymać
- 12:26śmiechu. Patrząc na ten rozgardiasz na
- 12:28ostatniej prostej Basia i lena skakały ramię w ramię, ola
- 12:32odzyskała równowagę, a kuba poderwał się.
- 12:35I gnał choć z jednym butem zgubionym w liściach. 4 worki
- 12:40wpadły niemal jednocześnie na linię mety, przewracając się w
- 12:44jedną wielką stertę dzieci, worków i kasztanów.
- 12:49Zapadła chwila ciszy, a potem wybuchła taka fala śmiechu, że
- 12:54liście na kasztanie zatrzęsły się z radości.
- 12:57Remis ogłosił felek, podnosząc ręce kasztaniacy i chwasty
- 13:02okazali się równie skoczni. Drużyny wiwatowały przybijały
- 13:07sobie piątki i gratulowały nawzajem atmosfera była już
- 13:11zupełnie inna, nie wojna, nie gniew, ale czysta dziecięca
- 13:16zabawa. Wynik zapytał maks licząc punkty
- 13:24kasztanowe na swojej desce. 2 do 2.
- 13:28Dokładnie potwierdził felek, unosząc ręce, a to oznacza, że
- 13:33wszystko rozstrzygnie ostatnia próba.
- 13:36Dzieci wstrzymały oddech. Ford w czasie bitwy ucierpiał.
- 13:41Tłumaczył generał. Ściana się przechyliła, drabina
- 13:45runęła, a flaga ledwo się trzyma, dlatego zadanie jest
- 13:48jasne, kasztaniacy odbudowują płot i barykady.
- 13:53Brygada chwastów, drabiny i wejście macie 15 słodkich chwil,
- 13:58by przywrócić ford do świetności.
- 14:01No to do dzieła brzasknęła ola i chwyciła za patyki naprzód
- 14:07krzyknął kuba i ruszył po drabinę.
- 14:11Przez chwilę obie drużyny pracowały osobno.
- 14:14Kasztaniacy stawiali barykadę, a brygada chwastów wiązała sznurki
- 14:18przy drabinie, ale barykada chwiała się na boki, a drabina
- 14:22znów osuwała w liście to się nie trzyma jęknął Tomek próbując
- 14:27ustawić krzywą deskę i tu też się sypie narzekała lena, kiedy
- 14:32jej drabina przechyliła się na bok dzieci spojrzały po sobie,
- 14:36najpierw z niezadowoleniem, potem z nagłą myślą.
- 14:41Ej, a gdyby tak razem? Zapytała Basia, nieśmiało daj mi
- 14:46tę deskę, ja ją przytrzymam zaoferował kuba, podchodząc do
- 14:50oli, twoje liście mogą być świetnym dachem dodał.
- 14:54Maks do Filipa, a ja pomogę ci zawiązać węzeł zawołała zuzia,
- 14:59podając sznurek tomkowi i tak nagle ford Orzeł, inną energią
- 15:04dzieci biegały, śmiały się i zamiast rywalizować pomagały
- 15:08sobie nawzajem. Jedni wzmacniali barykadę, inni
- 15:12trzymali drabinę, jeszcze inni układali liście na nowym dachu.
- 15:17Kiedy lena przypadkiem oblała kubę wodą z wiadra, zamiast
- 15:21kłótni wybuchł wspólny śmiech po 15 słodkich chwilach przed nimi
- 15:26stał ford silniejszy niż wcześniej barykady.
- 15:30Stabilne drabina prosta, a flaga powiewała wysoko.
- 15:34Dzieci zebrały się pod kasztanowcem, spocone i
- 15:37roześmiane. No i co kto wygrał?
- 15:40Spytała ola wytarła czoło i spojrzała na felka.
- 15:44Felek uśmiechnął się tajemniczo, ale nie odpowiedział, zapadła
- 15:47Cisza, a potem Basia powiedziała cicho.
- 15:51W sumie chyba wygraliśmy wszyscy.
- 15:55Tak masz rację, bo taki ford bez wspólnej pracy nigdy by nie
- 16:00powstał dodał Tomek, klepiąc belkę, którą przed chwilą
- 16:04poprawiał kuba, spuścił głowę i zerknął na ole.
- 16:08Przepraszam za te wszystkie Szyszki, trochę przesadziłem.
- 16:12Ja też odparła ola, poprawiając garnkowy hełm.
- 16:16Nie chciałam nikogo zranić. Dzieci popatrzyły na siebie i
- 16:21nagle uśmiechy same wróciły na ich twarze.
- 16:25Zrozumiałe, że zwycięstwo było wspólne, a walka i spory wcale
- 16:29nie były potrzebne. Właściwie te igrzyska to była
- 16:34najlepsza zabawa parsknął śmiechem maks.
- 16:37I wiecie co dodała Basia, obejmując ford wzrokiem.
- 16:42Ten domek i tak jest za duży, żeby należał tylko do jednej
- 16:45drużyny. Im więcej osób tym będzie lepsza
- 16:49zabawa. Krzyknęła lena, a wszyscy
- 16:51przytaknęli. Od kasztanowcem rozległ się
- 16:54śmiech nie bojowy, ale czysty, lekki, prawdziwy.
- 17:00Ford kasztanowy nie był już tylko twierdzą kasztaniaków ani
- 17:04celem brygady chwastów stał się fortecą przyjaźni domkiem, w
- 17:08którym było miejsce dla każdego słońce prześwitywało przez
- 17:12liście starego kasztanowca, malując złote plamy na deskach
- 17:16domku dzieci siedziały razem kasztaniacy i brygada chwastów
- 17:21na linach, skrzynkach i drabinkach, jakby od zawsze były
- 17:25jedną drużyną. Śmiech niósł się po parku, a
- 17:29echo odbijało się od gałęzi jak refren ich wspólnej zabawy.
- 17:33Felek oparł się o pień chrupiąc resztkę kasztana i patrzą na
- 17:37nich z szerokim uśmiechem w jego czekoladowym sercu zrobiło się
- 17:42ciepło, jakby właśnie znalazł największy skarb.
- 17:46No proszę mruknął do siebie bitwa zamieniła się w zabawę, a
- 17:51ford w przyjaźń i o to chodziło. Ola i kuba jeszcze niedawno
- 17:56przeciwnicy siedzieli obok siebie, wymyślając nowe zasady
- 17:59do kolejnej gry maks kreślił kredą na deskach kolejną mapę,
- 18:04tym razem nie wojny, ale planu zabawy dla wszystkich.
- 18:09Lena napełniała balon wodą, ale zamiast groźnie nim wymachiwać.
- 18:13Podała go tomkowi, żeby razem śmiali się z chlupania Basia i
- 18:16zu. Biegały dookoła drzewa, udając,
- 18:19że są patrolami, fortecy przyjaźni.
- 18:22Ale zamiast ostrzegać przed wrogiem, krzyczały na cały park.
- 18:26Zapraszamy. Każdy może wejść.
- 18:30Felek wspiął się Jeszcze raz na skrzynkę, rozłożył ręce i
- 18:33powiedział głośno. Ford kasztanowy od dziś nie
- 18:37należy do jednej drużyny należy do wszystkich, którzy chcą się
- 18:41bawić. Dzieci za klaskały, a potem
- 18:44wróciły do wspólnej beztroskiej zabawy i tak właśnie zakończyła
- 18:48się wielka bitwa o domek na drzewie bez zwycięzców i
- 18:52pokonanych, ale z nową drużyną większą niż którakolwiek
- 18:57wcześniej. I tak kończy się druga część
- 19:02przygody felka ford kasztanowy. Wielkie igrzyska była próba
- 19:08siły, sprytu i zręczności. Ale to właśnie próba współpracy
- 19:13pokazała, że największą wygraną jest wspólna zabawa.
- 19:17Ford, który jeszcze chwilę temu dzielił 2 drużyny, stał się
- 19:21fortecą przyjaźni, miejscem, w którym każdy znalazł swoje
- 19:25miejsce i gdzie śmiech brzmiał głośniej niż wszystkie kłótnie.
- 19:32Felek udowodnił, że nawet największe nieporozumienie może
- 19:35zamienić się w świetną przygodę, jeśli tylko doda się odrobinę
- 19:39słodkiego myślenia. A jeśli jeszcze nie
- 19:41próbowaliście, to koniecznie spróbujcie zbudować swój własny
- 19:45ford z koców, poduszek czy kartonów pod stołem lub
- 19:50krzesłem. Nieważne, ważne, żeby w środku
- 19:53była zabawa, śmiech i ktoś do wspólnej zabawy.
- 19:57Koniecznie napiszcie w komentarzu co wybudowaliście do
- 20:01usłyszenia w kolejnej przygodzie felka.