Latest / Art Perspective – podcast o sztuce / Idealna kobieta renesansu? Projekt męskiego spojrzenia.
Transcript
- 0:03SPEAKER_00: Wyobraź sobie,
- 0:04że wchodzisz do galerii Uffizi we Florencji Przechodzisz obok
- 0:09portretów kobiet,
- 0:10SPEAKER_00: które wydają się patrzeć na Ciebie z taką samą,
- 0:14SPEAKER_00: niemal seryjną doskonałością Wysokie czoła,
- 0:19SPEAKER_00: blada skóra jak z alabastru,
- 0:21SPEAKER_00: usta w kolorze koralowca Łatwo pomyśleć,
- 0:25SPEAKER_00: tak po prostu wtedy wyglądały kobiety
- 0:29Ale Dzierburke w swojej przełomowej książce Jak być kobietą
- 0:33renesansu Mówi nam coś
- 0:35zupełnie innego To co widzisz nie jest zapisem rzeczywistości
- 0:41To jest wynik
- 0:42rygorystycznego procesu inżynierii wizualnej Nazywam się Dorota
- 0:47Szarnowska A to
- 0:48SPEAKER_00: jest Art Perspective Podcast
- 0:50SPEAKER_00: Dziś zaczynamy wielką dekonstrukcję renesansowego portretu.
- 0:55SPEAKER_00: Sprawdzimy jak podręczniki piękna,
- 0:58SPEAKER_00: traktaty o sztuce i toksyczne mikstury stworzyły maskę,
- 1:03SPEAKER_00: którą do dziś mylimy z twarzą.
- 1:06Fundamentem wszystkiego co widzimy w malarstwie XV i XVI wieku
- 1:12jest koncepcja fizjognomiki.
- 1:15W renesansie wierzono,
- 1:17że wygląd zewnętrzny jest bezpośrednim dowodem na stan moralny
- 1:21duszy.
- 1:22SPEAKER_00: Gielburke zwraca uwagę na postać Leona Batisty Albertiego,
- 1:27SPEAKER_00: wielkiego teoretyka,
- 1:29SPEAKER_00: który w swoim traktacie De Pictura o malarstwie z 1435 roku
- 1:36SPEAKER_00: wyznaczył artystom jasne zadanie.
- 1:39SPEAKER_00: Malarz ma nie tylko naśladować naturę, ale ją oczyszczać.
- 1:44Alberti pisał,
- 1:45że artysta powinien wybierać najpiękniejsze fragmenty z wielu
- 1:50modelek i łączy
- 1:54SPEAKER_00: W ten sposób portret przestawał być wizerunkiem konkretnej kobiety,
- 1:59SPEAKER_00: a stawał się kompozycją cech,
- 2:01SPEAKER_00: które społeczeństwo uznało za dobre.
- 2:05SPEAKER_00: Jeśli miałaś garbaty nos,
- 2:07SPEAKER_00: malarz prostował go na płótnie nie z próżności,
- 2:10SPEAKER_00: ale dlatego,
- 2:11że garbaty nos według ówczesnych lekarzy i fizjognomistów
- 2:16sugerował podstępny
- 2:18SPEAKER_00: charakter.
- 2:19SPEAKER_00: Malarstwo było więc pierwszą w historii formą rytuszu moralnego.
- 2:24SPEAKER_00: Przejdźmy do konkretnego ideału, który dominuje w sztuce tego okresu.
- 2:30SPEAKER_00: Wysokie czoło.
- 2:32SPEAKER_00: Spójrz na portret kobiety.
- 2:34Na przykład Marii Portinari,
- 2:37autorstwa Hansa Memlinga,
- 2:38czy słynne profile Botticellego.
- 2:42SPEAKER_00: Linia włosów zaczyna się tam niemal na czubku głowy.
- 2:46SPEAKER_00: Jill Burke tłumaczy, że w renesansie czoło było pałacem rozumu.
- 2:52SPEAKER_00: Im było większe i gładsze, tym bardziej szlachetna wydawała się kobieta.
- 3:00SPEAKER_00: Problem polegał na tym, że natura rzadko dawała taki efekt.
- 3:05SPEAKER_00: Kobiety musiały więc go wypracować.
- 3:08SPEAKER_00: Burkę przytacza przepisy z renesansowych ksiąg sekretów,
- 3:12SPEAKER_00: takich jak te autorstwa Alessio Piemontes,
- 3:16SPEAKER_00: które zawierały instrukcje dotyczące depilacji czoła za pomocą pęsety,
- 3:23SPEAKER_00: ale też żrących past z wapna palonego i arszeniku.
- 3:28To co my postrzegamy jako subtelną linię na obrazie było w
- 3:33rzeczywistości wynikiem
- 3:35SPEAKER_00: bolesnych zabiegów,
- 3:36SPEAKER_00: które często kończyły się bliznami i trwałym uszkodzeniem skóry.
- 3:43Artysta na obrazie wygładzał te blizny,
- 3:46finalizując proces,
- 3:47który zaczął się w łazience.
- 3:50SPEAKER_00: Kolejnym kluczowym terminem, który musimy znać jest gracja.
- 3:55To pojęcie,
- 3:56które Baldassare Castiglione spopularyzował w swoim
- 4:01dworzaninie.
- 4:02SPEAKER_00: Gracja to nie tylko piękno,
- 4:04SPEAKER_00: to specyficzny rodzaj wdzięku,
- 4:06SPEAKER_00: który wydaje się naturalny,
- 4:09SPEAKER_00: choć jest wynikiem ogromnego wysiłku.
- 4:13SPEAKER_00: W malarstwie przekładało się to w tak zwaną linię S,
- 4:17SPEAKER_00: czyli linię S-owatą ciała i miękki wyraz twarzy.
- 4:22SPEAKER_00: Ale Burke idzie dalej i cytuję Agnolo Firenzuole,
- 4:27SPEAKER_00: floreckiego pisarza,
- 4:28SPEAKER_00: który w 1541 roku opublikował Dialog o piękności kobiet.
- 4:35SPEAKER_00: To był renesansowy podręcznik Photoshopa.
- 4:38SPEAKER_00: Firenzuola precyzyjnie wyliczał proporcje.
- 4:42SPEAKER_00: Uszy mają być małe i okrągłe, z płatkami jak perły.
- 4:47SPEAKER_00: Usta nie powinny być zbyt cienkie,
- 4:50SPEAKER_00: co sugerowałoby skąpstwo,
- 4:53SPEAKER_00: ani zbyt pełne,
- 4:54SPEAKER_00: co kojarzono ze zmysłowością niskich lotów.
- 4:58SPEAKER_00: Malarze, tacy jak Rafael czy Tytian, znali te wytyczne na pamięć.
- 5:04SPEAKER_00: Kiedy malowali modelkę, naciągali jej rysy do wzorca Firenzuoli.
- 5:10SPEAKER_00: Szczególnym przypadkiem jest kolorystyka skóry.
- 5:14SPEAKER_00: W renesansie Bielcery była obsesją.
- 5:18SPEAKER_00: Burke zauważa, że bladość nie była tylko kwestią estetyki.
- 5:23SPEAKER_00: Była znacznikiem klasowym.
- 5:26Biała skóra mówiła,
- 5:28nie muszę pracować w polu,
- 5:30stać mnie na siedzenie w cieniu.
- 5:33SPEAKER_00: Aby uzyskać ten efekt na obrazie,
- 5:37SPEAKER_00: malarze używali bieli ołowiowej,
- 5:40SPEAKER_00: tak zwanej biakka,
- 5:42SPEAKER_00: najczystszego i najbardziej kryjącego pigmentu tamtych czasów.
- 5:46Ironią losu jest fakt,
- 5:48że kobiety używały tej samej toksycznej bieli ołowiowej jako
- 5:53makijażu.
- 5:54SPEAKER_00: Burke opisuje jak ołów powoli zatruwał organizm,
- 5:59SPEAKER_00: niszczył zęby i powodował żółknięcie skóry,
- 6:02SPEAKER_00: co zmuszało kobiety do nakładania jeszcze grubszych warstw makijażu.
- 6:08SPEAKER_00: Malarz na portrecie utrwalał ten efekt porcelanowej maski,
- 6:13SPEAKER_00: tworząc iluzję nieskazitelności,
- 6:15SPEAKER_00: która w rzeczywistości była śmiertelnie niebezpieczna.
- 6:21SPEAKER_00: Musimy też porozmawiać o psychologii spojrzenia w sztuce.
- 6:25Wczesno renesansowe portrety,
- 6:27jak te autorstwa Piera de la Francesca,
- 6:30są zazwyczaj profilowe.
- 6:33SPEAKER_00: Dlaczego?
- 6:34SPEAKER_00: Bo profil jest najbardziej, w cudzysłowie, obiektywny i najmniej intymny.
- 6:41SPEAKER_00: Profil pozwala widzowi
- 6:43Zazwyczaj mężczyźnie,
- 6:45ojcu lub przyszłemu mężowi ocenić rysy twarzy jak na monecie
- 6:50lub medalu.
- 6:52Dzilburke podkreśla,
- 6:53że portret profilowy uniemożliwia kobiecie nawiązanie kontaktu
- 6:58wzrokowego.
- 6:59SPEAKER_00: Ona jest obiektem, który nie może odpowiedzieć na spojrzenie.
- 7:04Dopiero później wraz z rozwojem renesansu i pracami Leonardo da
- 7:09Vinci kobiety
- 7:11SPEAKER_00: zaczynają patrzeć w stronę widza,
- 7:14SPEAKER_00: ale nawet wtedy ich wzrok jest często zamglony techniką sfumato.
- 7:19Dymne,
- 7:20miękkie wykończenie krawędzi twarzy,
- 7:23które Leonardo doprowadził do perfekcji.
- 7:27SPEAKER_00: Miało sugerować tajemnicę,
- 7:29ale jednocześnie zmiękczać w cudzysłowie jakąkolwiek twardą
- 7:34ludzką emocję.
- 7:36SPEAKER_00: Warto przywołać tu konkretny przykład z książki.
- 7:40SPEAKER_00: Portret Ginewry de Benci autorstwa Leonarda.
- 7:44SPEAKER_00: Na odwrocie obrazu widnieje motto.
- 7:47SPEAKER_00: Uroda zdobi cnotę.
- 7:50SPEAKER_00: To zdanie to klucz do zrozumienia całej sztuki tego okresu.
- 7:54SPEAKER_00: Portret nie miał pokazywać Ginewry jako osoby,
- 7:59SPEAKER_00: miał pokazywać Ginewrę jako dowód na to,
- 8:01SPEAKER_00: że jej rodzina jest cnotliwa.
- 8:04SPEAKER_00: Jej twarz otoczona ciernistymi krzewami jałowca, symbolu cnoty,
- 8:10SPEAKER_00: Jest tak nieruchoma i blada, że przypomina rzeźbę.
- 8:14SPEAKER_00: Burke zauważa, że Ginevra na obrazie nie ma rzęs ani brwi.
- 8:20SPEAKER_00: Zostały one albo wydepilowane,
- 8:22SPEAKER_00: albo w cudzysłowie wygładzone przez artystę,
- 8:26SPEAKER_00: by nic nie zakłócało czystości formy.
- 8:30SPEAKER_00: To prowadzi nas do bolesnego wniosku.
- 8:33SPEAKER_00: Renesansowy portret kobiecy był wizualnym więzieniem.
- 8:38SPEAKER_00: Kobieta musiała dopasować się do teoretycznych wyliczeń Firenzuoli,
- 8:44przetrwać toksyczne zabiegi opisane przez Piemontes i zastygnąć
- 8:49w pozie dyktowanej
- 8:50SPEAKER_00: przez Albertiego.
- 8:52SPEAKER_00: Malarz nie był jej sprzymierzeńcem,
- 8:54SPEAKER_00: był rzecznikiem systemu,
- 8:56SPEAKER_00: który wymagał,
- 8:57SPEAKER_00: by była idealna,
- 8:59SPEAKER_00: nieruchoma i milcząca.
- 9:02Zatrzymujemy się w tym punkcie,
- 9:04przy twarzy,
- 9:05która stała się projektem architektonicznym.
- 9:09SPEAKER_00: Ale portret to nie tylko głowa.
- 9:13SPEAKER_00: W kolejnej części zajrzymy głębiej, pod te sztywne suknie i aksamity.
- 9:19SPEAKER_00: Gilburke opisuje wstrząsające szczegóły dotyczące tego,
- 9:23SPEAKER_00: jak renesans modelował całą sylwetkę kobiety.
- 9:27SPEAKER_00: Porozmawiamy o gorsetach,
- 9:29SPEAKER_00: które fizźbinami zmieniały układ narządów wewnętrznych i o tym,
- 9:35SPEAKER_00: dlaczego na obrazach kobiety mają tak nienaturalnie małe dłonie i stopy.
- 9:41SPEAKER_00: Sprawdzimy,
- 9:42jak malarze radzili sobie z brudem biologii i dlaczego w
- 9:46świecie pełnym chorób i
- 9:48SPEAKER_00: smrodu sztuka potrafiła wygenerować wizję absolutnej,
- 9:53SPEAKER_00: sterylnej czystości.
- 9:56SPEAKER_00: To będzie podróż od estetyki do anatomii.
- 9:59Często bolesna,
- 10:01ale konieczna by zrozumieć cenę,
- 10:03jaką płaciło się za bycie renesansową kobietą.
- 10:08SPEAKER_00: Kiedy stoisz przed portretem pędzla Tiziana czy Bronzina?
- 10:12SPEAKER_00: Twoją uwagę przykuwa majestat postaci.
- 10:16SPEAKER_00: Ale Jill Burke stawia nam niewygodne pytanie.
- 10:20SPEAKER_00: Co działo się z ciałem pod tymi warstwami jedwabiu?
- 10:24SPEAKER_00: W renesansie sylwetka kobiety była traktowana jak materiał budowlany.
- 10:31SPEAKER_00: Jeśli twarz była pałacem rozumu,
- 10:34SPEAKER_00: to korpus miał być świątynią cnoty,
- 10:38co w praktyce oznaczało całkowite wyeliminowanie jakichkolwiek
- 10:44oznak miękkości czy
- 10:46SPEAKER_00: biologicznej zmienności.
- 10:49Zacznijmy od technologii,
- 10:51która zmieniła sposób w jaki kobiety oddychały.
- 10:54SPEAKER_00: Dosłownie.
- 10:55SPEAKER_00: Od gorsetu.
- 10:57Burkę opisuje ewolucję tak zwanego corpo di balena,
- 11:01czyli sztywnika z fiszbinu w wieloryba.
- 11:04SPEAKER_00: To nie był jeszcze XIX-wieczny gorset klepsydra.
- 11:09SPEAKER_00: Renesansowy gorset miał kształt odwróconego stożka.
- 11:13SPEAKER_00: Jego zadaniem nie było uwydatnianie biustu,
- 11:16SPEAKER_00: lecz radykalne spłaszczenie i przesunięcie tkanek w górę ku dekoltowi.
- 11:23SPEAKER_00: Dlaczego?
- 11:24Bo w estetyce renesansowej opartej na pismach Pietro Aretino
- 11:30czy wspomnianego
- 11:30SPEAKER_00: wcześniej Firenzuoli biust musiał być mały,
- 11:35SPEAKER_00: twardy i okrągły jak dwie cytryny.
- 11:37Każda oznaka obfitości była kojarzona z plebejskim
- 11:42macierzyństwem lub brakiem kontroli.
- 11:45SPEAKER_00: Malarze, tacy jak Rafael, na swoich portretach np.
- 11:49SPEAKER_00: Ladonna Velata stosowali tę geometrię z bezwzględną precyzją.
- 11:56SPEAKER_00: Klatka piersiowa modelki na obrazie jest gładka i twarda jak rzeźba,
- 12:00co Burke interpretuje jako próbę odcieleśnienia kobiety i
- 12:05zamiany jej w obiekt
- 12:07SPEAKER_00: czysto architektoniczny.
- 12:09SPEAKER_00: Fascynującym elementem analizy Burke jest kwestia ramion i dłoni.
- 12:15SPEAKER_00: Czy zauważyliście,
- 12:17że na portretach renesansowych damy mają często nienaturalnie
- 12:22opuszczone ramiona i
- 12:23SPEAKER_00: niepokojąco małe,
- 12:25SPEAKER_00: wrzecionowate dłonie?
- 12:27SPEAKER_00: To wynik kolejnego rygoru, tym razem medycznego.
- 12:32Według ówczesnej teorii humoralnej wywodzącej się od Galena
- 12:37kobiety były zimne i wilgotne.
- 12:40SPEAKER_00: Aby utrzymać tę naturę w ryzach i nie pozwolić jej na rozlanie się,
- 12:45SPEAKER_00: w cudzysłowie,
- 12:46SPEAKER_00: dama musiała unikać gwałtownych ruchów.
- 12:50SPEAKER_00: Firenzuola pouczał,
- 12:51SPEAKER_00: że ramiona powinny opadać jakby z wdziękiem,
- 12:55co w malarstwie osiągano poprzez wydłużenie linii szyi i celowe
- 13:00skracanie kośćca
- 13:02SPEAKER_00: ramion.
- 13:03SPEAKER_00: Dłonie z kolei miały być białe, długie i bez widocznych żył.
- 13:09SPEAKER_00: Widoczne żyły sugerowały wysiłek fizyczny, co było absolutnym tabu.
- 13:14SPEAKER_00: Artysta malując dłonie stosował tak zwane glazurowanie,
- 13:18SPEAKER_00: czyli nakładanie cienkich,
- 13:21SPEAKER_00: półprzezroczystych warstw farby,
- 13:23SPEAKER_00: by skóra wydawała się wręcz przezroczysta,
- 13:26SPEAKER_00: odcinając postać od skojarzenia z jakąkolwiek pracą.
- 13:31SPEAKER_00: Kolejny brutalny szczegół,
- 13:32SPEAKER_00: który burkę wydobywa z mroku w historii,
- 13:35SPEAKER_00: to kwestia wzrostu i platform.
- 13:39W Wenecji i Florencji modne były,
- 13:41nie wiem czy to dobrze wypowiem,
- 13:43Calcagnini.
- 13:44SPEAKER_00: Czyli platformy, które mogły mieć nawet 50 cm wysokości.
- 13:50SPEAKER_00: Wow.
- 13:51SPEAKER_00: Kobieta na takich butach nie mogła chodzić sama.
- 13:54SPEAKER_00: Musiała być podtrzymywana przez dwie służące.
- 13:58SPEAKER_00: Malarze rzadko pokazywali same buty, chyba że w scenach porodzajowych.
- 14:03SPEAKER_00: Ale zawsze pokazywali ich efekt.
- 14:06SPEAKER_00: Nienaturalne wydłużenie sylwetki.
- 14:10SPEAKER_00: Dama na portrecie wydaje się górować nad otoczeniem nie dzięki sile,
- 14:15SPEAKER_00: ale dzięki swojej izolacji od podłoża.
- 14:19SPEAKER_00: To była psychologia unieruchomienia.
- 14:22Im bardziej kobieta była niezdolna do samodzielnego ruchu,
- 14:26tym wyższy był jej status społeczny.
- 14:29SPEAKER_00: Malarstwo utrwalało ten stan, w cudzysłowie, zawieszenia.
- 14:33SPEAKER_00: Dama na obrazie nie idzie.
- 14:36SPEAKER_00: Ona nie
- 14:37Dzielburke zwraca też uwagę na mroczny aspekt higieny ukryty w
- 14:42malarstwie.
- 14:43SPEAKER_00: Renesans był epoką, w której kąpiel uważano za coś niebezpiecznego.
- 14:47SPEAKER_00: Mawiano, że kąpiele otwierają pory na złe powietrze.
- 14:51SPEAKER_00: Jak więc malarze radzili sobie z faktem,
- 14:54SPEAKER_00: że ich modelki często borykały się z chorobami skóry czy brakiem higieny?
- 14:59SPEAKER_00: Rozwiązaniem był symbolizm lnu.
- 15:03SPEAKER_00: Ta nieskazitelnie biała tkanina,
- 15:06która występuje przy dekołtach i mankietach na portretach
- 15:10Lorenza Lotto czy
- 15:11SPEAKER_00: Bronzina,
- 15:13SPEAKER_00: była ówczesnym synonimem czystości.
- 15:16SPEAKER_00: Burke wyjaśnia, że Len miał zdolność wyciągania brudu z ciała.
- 15:21SPEAKER_00: Na obrazach Len jest zawsze bielszy niż skóra modelki.
- 15:25To był wizualny dowód na to,
- 15:27że kobieta jest czysta moralnie i higienicznie.
- 15:31Nawet jeśli pod warstwami aksamitu skóra cierpiała z powodu
- 15:35braku powietrza i uścisku gorsetu.
- 15:39SPEAKER_00: Warto tu przywołać konkretny obraz analizowany przez Burkę.
- 15:44SPEAKER_00: Jest to Eleonora Stoledo z synem.
- 15:47SPEAKER_00: Bronzyna.
- 15:48SPEAKER_00: Spójrzcie na jej suknię.
- 15:50To nie jest materiał,
- 15:51to jest pancerz z brokatowego jedwabiu ze złotym haftem.
- 15:57Burke zauważa,
- 15:58że wzór na sukni jest tak dominujący,
- 16:01że niemal pożera ciało Eleonory.
- 16:05SPEAKER_00: Nie widzimy jej talii,
- 16:07SPEAKER_00: nie widzimy kształtu jej bioder,
- 16:09SPEAKER_00: widzimy potęgę rodu medyceuszy wyhaftowaną na tkaninie.
- 16:15SPEAKER_00: Ciało zostało tu całkowicie zastąpione przez kostium.
- 16:20SPEAKER_00: To jest punkt kulminacyjny renesansowej strategii.
- 16:24Kobieta staje się wieszakiem na symbole polityczne i finansowe
- 16:29swojego męża.
- 16:30Jednak pod tym pancerzem kryło się coś,
- 16:33czego malarze nie mogli całkowicie wymazać.
- 16:37SPEAKER_00: Płodność.
- 16:39Burke opisuje jak nawet w najbardziej sztywnych portretach
- 16:43przemycano sugestie
- 16:45SPEAKER_00: dotyczące zdolności prokreacyjnych.
- 16:48Często damy trzymają dłonie w okolicach podbrzusza lub trzymają
- 16:52tam ozdobne pasy z klejnotami.
- 16:55SPEAKER_00: To nie jest przypadek.
- 16:57SPEAKER_00: Malarz mimo całego tego odcieleśnienia musiał zakomunikować jedno.
- 17:03SPEAKER_00: Ta kobieta wyda następców tronu.
- 17:06To napięcie między sterylną architektoniczną formą a
- 17:10biologicznym przeznaczeniem
- 17:12SPEAKER_00: jest jej jednym z najbardziej fascynujących aspektów renesansowej sztuki.
- 17:18A teraz zatrzymujemy się w tej sypialni pełnej zapachów pisma i
- 17:22szelestu lnu.
- 17:24Wiemy już jak ciało zostało ściśnięte i unieruchomione,
- 17:28ale renesans to nie tylko pałace.
- 17:32To także świat,
- 17:32w którym uroda stawała się walutą w najbardziej dosłownym
- 17:36sensie.
- 17:37W kolejnej części wyjdziemy poza mury domostw i przyjrzymy się
- 17:41rynkowej wartości piękna.
- 17:43SPEAKER_00: Porozmawiamy o tym jak uroda wpływała na wysokość posagu i co działo się,
- 17:49SPEAKER_00: gdy portret kłamał w cudzysłowie zbyt dobrze.
- 17:54SPEAKER_00: Dzielburke odkrywa przed nami świat negocjacji małżeńskich,
- 17:58SPEAKER_00: w których malarz był kimś w rodzaju rzecznika prasowego,
- 18:02SPEAKER_00: a portret prospektem emisyjnym.
- 18:05SPEAKER_00: Przygotujcie się na opowieść o tym,
- 18:08SPEAKER_00: jak pędzel artysty mógł uratować lub zrujnować finanse całej rodziny.
- 18:14W świecie renesansowych elit portret kobiecy rzadko pełnił
- 18:19funkcję pamiątki rodzinnej.
- 18:21SPEAKER_00: Był to przede wszystkim dokument,
- 18:23SPEAKER_00: który krążył między dworami Europy,
- 18:26SPEAKER_00: niosąc konkretną informację o,
- 18:29SPEAKER_00: w cudzysłowie,
- 18:30SPEAKER_00: towarze,
- 18:31SPEAKER_00: jakim była panna na wydaniu.
- 18:33SPEAKER_00: Dzielburke zauważa,
- 18:34SPEAKER_00: że malarz w tym procesie nie był wolnym artystą,
- 18:38SPEAKER_00: lecz kimś w rodzaju agenta nieruchomości,
- 18:41którego zadaniem było przedstawienie obiektu w jak
- 18:45najkorzystniejszym świetle.
- 18:48SPEAKER_00: Zacznijmy od mechanizmu rynku małżeńskiego.
- 18:51W miastach takich jak Florencja czy Wenecja wysokość posagu
- 18:55była bezpośrednio
- 18:57SPEAKER_00: skorelowana z wyglądem kobiety.
- 18:59SPEAKER_00: Dlaczego?
- 19:01SPEAKER_00: Ponieważ jak wierzyli fizjognomiści pokroju Giambattiste de la Porte,
- 19:06SPEAKER_00: piękna matka gwarantowała piękne i zdrowe potomstwo,
- 19:11SPEAKER_00: co z kolei zapewniało przetrwanie rodu.
- 19:15SPEAKER_00: Burkę przytacza fascynujące listy,
- 19:17SPEAKER_00: w których ojcowie instruują malarzy,
- 19:20SPEAKER_00: by nie szczędzili bieli i różu.
- 19:23Byle tylko córka wydała się zdrowsza i bardziej atrakcyjna dla
- 19:27odległego kontrahenta.
- 19:29SPEAKER_00: Portret był więc obietnicą genetyczną.
- 19:33Jeśli malarz przedobrzył z retuszem,
- 19:36mogło dojść do skandalu dyplomatycznego.
- 19:39Fascynującym przykładem takiej wizualnej negocjacji jest
- 19:43historia Anny Kliwińskiej
- 19:45SPEAKER_00: i Hansa Holbeina.
- 19:48SPEAKER_00: Choć to przykład z północy idealnie ilustruje lęk, o którym pisze Burke.
- 19:54SPEAKER_00: Król Henryk VIII po zobaczeniu portretu Anny zgodził się na ślub,
- 19:59SPEAKER_00: by po jej przyjeździe stwierdzić,
- 20:01SPEAKER_00: że malarz go oszukał.
- 20:04SPEAKER_00: W Italii system był jednak bardziej subtelny.
- 20:07Malarze tacy jak Domenico Ghirlandaio czy Sandro Botticelli
- 20:12stosowali tak zwany biotyp idealny.
- 20:15SPEAKER_00: Burke wyjaśnia, że istniał pewien zestaw cech.
- 20:18Szerokie biodra to płonność,
- 20:20szczupłe palce to szlachectwo,
- 20:23jasne oczy to czystość.
- 20:25które malowano niemal z matrycy niezależnie od tego jak
- 20:29faktycznie wyglądała modelka.
- 20:31SPEAKER_00: To był renesansowy branding.
- 20:34Kolejnym aspektem który Burke analizuje przez pryzmat pieniędzy
- 20:38są klejnoty i posak.
- 20:41Na obrazach takich jak portret Ludowiki Tornabuoni widzimy
- 20:45kobiety obwieszone
- 20:47SPEAKER_00: biżuterią tak ciężką że niemal przygniatającą ich sylwetki.
- 20:52SPEAKER_00: Burke stawia sprawę jasno.
- 20:55SPEAKER_00: Te perły, rubiny i złote łańcuchy nie należały do kobiety.
- 21:00SPEAKER_00: Były one częścią jej posagu lub własnością rodziny męża,
- 21:05SPEAKER_00: którą wypożyczano modelce na czas pozowania.
- 21:09SPEAKER_00: Malarz miał obowiązek oddać każdy szliw kamienia z taką precyzją,
- 21:13SPEAKER_00: by oglądający mógł oszacować rynkową wartość przedstawionej osoby.
- 21:20SPEAKER_00: Każdy portret był więc spisem inwentarza.
- 21:23SPEAKER_00: Bogactwo tkanin,
- 21:24SPEAKER_00: o których wspomnieliśmy wcześniej,
- 21:26SPEAKER_00: te wszystkie brokaty i aksamity miało na celu pokazanie kredytobiorcom i
- 21:32SPEAKER_00: sojusznikom,
- 21:33SPEAKER_00: że ród jest wypłacalny.
- 21:35SPEAKER_00: Ale co działo się z psychiką kobiety w tym systemie?
- 21:41SPEAKER_00: Jill Burke zwraca uwagę na pojęcie vergognona.
- 21:45SPEAKER_00: Wstydu lub Skromności, która była najwyższą cnotą damy.
- 21:50SPEAKER_00: Na portretach objawia się to poprzez brak kontaktu wzrokowego.
- 21:56SPEAKER_00: Kobieta na obrazie nie może wydawać się sprzedajna ani zbyt pewna siebie.
- 22:01SPEAKER_00: Musi wyglądać jak pasywny skarb, który czeka na odkrycie.
- 22:06SPEAKER_00: To paradoks.
- 22:07SPEAKER_00: Portret mają reklamować, ale ona musi udawać, że nie chce być widziana.
- 22:13To napięcie malarze tacy jak Lorenzo,
- 22:16Lotto rozwiązywali poprzez dodawanie atrybutów.
- 22:20SPEAKER_00: Na przykład pieska, czyli symbolu wierności lub wiewiórki.
- 22:25SPEAKER_00: To jest akurat symbol zapobiegliwości,
- 22:28SPEAKER_00: które odwracały uwagę od rynkowego charakteru portretu,
- 22:33SPEAKER_00: nadając mu aurę moralnej wyższości.
- 22:36Warto tu przywołać analizę burkę dotyczącą portretu Marie de'
- 22:40Medici,
- 22:41autorstwa Bronzina.
- 22:43SPEAKER_00: Maria jest na nim dzieckiem.
- 22:46Ma może 7 lat,
- 22:48ale już nosi strój dorosłej kobiety i perły godne królowej.
- 22:54SPEAKER_00: Burke zauważa,
- 22:55SPEAKER_00: że w renesansie dzieciństwo dla dziewcząt kończyło się w momencie,
- 22:59SPEAKER_00: gdy mogły zostać użyte w polityce małżeńskiej.
- 23:05SPEAKER_00: Jej wizerunek jest tak samo skorygowany jak wizerunek dorosłej damy.
- 23:10SPEAKER_00: Cera jest nienaturalnie biała, czoło wydłużone.
- 23:14To dowód na to,
- 23:15że proces przygotowywania do bycia widzianą zaczynał się niemal
- 23:21w kołysce.
- 23:23SPEAKER_00: Ciekawym wątkiem w książce jest również rola luster.
- 23:27Burka opisuje,
- 23:28że posiadanie lustra weneckiego było luksusem,
- 23:31na który stać było nielicznych.
- 23:34SPEAKER_00: Kobiety z niższych sfer rzadko widziały swoje odbicie dobrej jakości.
- 23:39Ich jedynym lustrem był obraz,
- 23:42który namalował im artysta lub opinia mężczyzn.
- 23:46To sprawiało,
- 23:47że autopercepcja renesansowej kobiety była niemal całkowicie
- 23:52zewnętrzna.
- 23:54SPEAKER_00: Stała się ona widzem własnego życia,
- 23:56SPEAKER_00: patrzącym na siebie przez pryzmat tego,
- 23:58SPEAKER_00: co namalował malarz.
- 24:01W tym punkcie dochodzimy do mrocznej strony tego handlu –
- 24:05starości i utraty wartości.
- 24:08Dzilburke opisuje desperackie próby zatrzymania czasu,
- 24:11które malarze musieli uwzględnić.
- 24:15SPEAKER_00: Kiedy kobieta przestawała być chodzącym posagiem,
- 24:19SPEAKER_00: jej portrety zmieniały funkcje,
- 24:21SPEAKER_00: stawały się zapisem statusu matrony.
- 24:25Ale nawet wtedy pędzel artysty był bezwzględny Zmarszczki były
- 24:30dopuszczalne tylko
- 24:31SPEAKER_00: wtedy,
- 24:32gdy sugerowały pobożność Także wiemy już nieco o rynku piękna
- 24:38Wiemy już ile
- 24:39kosztowała biała skóra i co perły mówiły o kącie bankowym ojca
- 24:43W cudzysłowie
- 24:44SPEAKER_00: oczywiście Ale czy ten system był absolutnie szczelny?
- 24:48W kolejnej części wyjdziemy poza świat uczciwych dam i
- 24:52wejdziemy do najbardziej barwnego
- 24:54SPEAKER_00: i skandalizującego świata renesansu, do świata kurtyzan.
- 25:00SPEAKER_00: Jill Burke pokazuje,
- 25:02SPEAKER_00: że to właśnie one,
- 25:03SPEAKER_00: stojąc poza oficjalnym rynkiem małżeńskim,
- 25:06SPEAKER_00: jako pierwsze zaczęły używać sztuki portretu do budowania własnej,
- 25:12SPEAKER_00: niezależnej marki.
- 25:14SPEAKER_00: Porozmawiamy o tym,
- 25:16jak pożądanie mieszało się z intelektem i dlaczego weneckie
- 25:21użytkowe piękno było
- 25:23SPEAKER_00: rewolucją,
- 25:23SPEAKER_00: która zmieniła historię sztuki.
- 25:26W renesansowej Wenecji istniał rejestr,
- 25:29którego próżno szukać w archiwach innych miast.
- 25:33SPEAKER_00: Il catalogo delle principali e più honorate cortigiana di Venezia.
- 25:40SPEAKER_00: Matko boska, co ja teraz przeczytam?
- 25:42SPEAKER_00: Co ja w ogóle teraz przeczytam?
- 25:44Ten rejestr to był spis najbardziej wpływowych kurtyzan wraz z
- 25:48ich cennikiem i adresami.
- 25:51Dielburke zwraca uwagę na fakt,
- 25:54który wywraca naszą wiedzę o sztuce do góry nogami.
- 25:58SPEAKER_00: To właśnie te kobiety,
- 26:00SPEAKER_00: nazywane kortigianek oneste,
- 26:02SPEAKER_00: czyli uczciwymi kurtyzanami,
- 26:05SPEAKER_00: stały się prawdziwymi architektkami nowożytnego portretu kobiecego.
- 26:11SPEAKER_00: Zacznijmy od przełamania barier wizualnych.
- 26:14SPEAKER_00: Czyli pamiętacie jak mówiliśmy o Vergogna,
- 26:18SPEAKER_00: skromności dam,
- 26:19SPEAKER_00: które na obrazach uciekały wzrokiem w bok?
- 26:21Portrety Kurtyzan malowane przez takich mistrzów jak Palma
- 26:25Veccio czy Paris Bordone
- 26:28SPEAKER_00: wprowadzają coś radykalnego.
- 26:31SPEAKER_00: Bezpośredni kontakt wzrokowy.
- 26:33SPEAKER_00: Burke analizuje ten gest jako akt przejęcia władzy.
- 26:37Kurtyzana na obrazie nie jest wystawiona na sprzedaż,
- 26:40w cudzysłowie,
- 26:41przez ojca.
- 26:42SPEAKER_00: Ona sama zarządza swoim wizerunkiem.
- 26:45SPEAKER_00: Jej spojrzenie jest zaproszeniem, ale i wyzwaniem.
- 26:49SPEAKER_00: To właśnie w tym kręgu narodził się typ portretu,
- 26:52SPEAKER_00: który dziś uznajemy za najbardziej nowoczesny,
- 26:55SPEAKER_00: taki,
- 26:56SPEAKER_00: w którym modelka posiada własną niepokojącą agencję.
- 27:01Kluczowym elementem,
- 27:02który Burke wyciąga z traktatów epoki jest manipulacja
- 27:06naturalnością.
- 27:08SPEAKER_00: Kurtyzany były mistrzeniami w udawaniu,
- 27:10SPEAKER_00: że ich uroda jest dziełem przypadku,
- 27:13SPEAKER_00: a nie godzin spędzonych przed lustrem.
- 27:16Używały one specyficznych kosmetyków,
- 27:18o których Burke pisze z niemal detektywistyczną precyzją.
- 27:22Podczas gdy damy używały ciężkiej bieli ołowiowej,
- 27:26kurtyzany promowały twardy.
- 27:29czyli róż do policzków i warg,
- 27:31który miał sugerować wieczną witalność i podniecenie.
- 27:35SPEAKER_00: Ale najbardziej fascynujące były ich włosy.
- 27:39SPEAKER_00: Wenecja słynęła z weneckiego blondu.
- 27:43SPEAKER_00: Burke opisuje ten proces,
- 27:45jako że kobiety godzinami przesiadywały na dachach domu w
- 27:48specjalnych kapeluszach
- 27:49SPEAKER_00: bez denka,
- 27:50SPEAKER_00: tak zwane solana,
- 27:52SPEAKER_00: wystawiając włosy nasączone miksturą z cytryny i moczu na działanie
- 27:59SPEAKER_00: Malarze,
- 28:00SPEAKER_00: tacy jak Tycjan,
- 28:01SPEAKER_00: uwiecznili ten złocisty odcień jako szczyt erotyzmu,
- 28:05SPEAKER_00: ale Burke przypomina,
- 28:07SPEAKER_00: to był efekt chemicznego eksperymentu,
- 28:10SPEAKER_00: który kurtyzany przeprowadzały na własnych ciałach,
- 28:14SPEAKER_00: by odróżnić się od matowych szlachcianek.
- 28:18SPEAKER_00: Kolejnym aspektem jest atrybut intelektualny.
- 28:21Jill Burke podkreśla,
- 28:23że portret kurtyzany był często portretem intelektualistki.
- 28:28SPEAKER_00: Weneckie cortigiane oneste były wykształcone.
- 28:31SPEAKER_00: Pisały sonety i grały na instrumentach.
- 28:35SPEAKER_00: Na obrazach często widzimy je z lutnią lub tomikiem poezji Petrarchi.
- 28:40SPEAKER_00: To był komunikat.
- 28:41SPEAKER_00: Mój umysł jest równie drogi jak moje ciało.
- 28:46SPEAKER_00: Słynna Weronika Franco,
- 28:48SPEAKER_00: której burkę poświęca sporo miejsca,
- 28:50SPEAKER_00: w książce używa poezji i malarstwa do walki z mizoginią.
- 28:56SPEAKER_00: Jej poczet nie miał mówić jestem piękna, miał mówić jestem autorką.
- 29:01SPEAKER_00: To całkowita zmiana paradygmatu.
- 29:04Piękno staje się opakowaniem dla intelektu,
- 29:07a nie dowodem na pasywną cnotę.
- 29:10SPEAKER_00: Fascynującym wątkiem w książce jest moda transgresyjna.
- 29:15SPEAKER_00: Kurtyzany celowo łamały prawa przeciwko zbytkowi, leggi suntuarie.
- 29:21SPEAKER_00: Jeśli prawo zabraniało damom noszenia jedwabiu w określonym kolorze,
- 29:26SPEAKER_00: kurtyzany nosiły go demonstracyjnie.
- 29:30SPEAKER_00: Burka opisuje jak te kobiety stawały się chodzącymi prowokacjami.
- 29:35SPEAKER_00: Na portretach często widzimy je w strojach,
- 29:37SPEAKER_00: które odsłaniają jedno ramię lub mają rozpięte koszule.
- 29:42SPEAKER_00: To tak zwane disordine studiato, czyli studiowany nieład.
- 29:47SPEAKER_00: Malarz miał za zadanie uchwycić ten moment pozornej przypadkowości,
- 29:52SPEAKER_00: który w rzeczywistości był precyzyjnie wyreżyserowany,
- 29:57SPEAKER_00: by przyciągnąć uwagę najbogatszych patronów.
- 30:01SPEAKER_00: Jednak Burke nie idealizuje tego świata.
- 30:05SPEAKER_00: Zwraca uwagę na biopolitykę starzenia się.
- 30:09SPEAKER_00: Dla Kurtyzany każda zmarszczka była wyrokiem finansowym.
- 30:14Książka przytacza drastyczne przepisy na odmładzenie skóry za
- 30:18pomocą destylatów z
- 30:20SPEAKER_00: gołębi czy jaszczurek,
- 30:22SPEAKER_00: które miały napinać cerę.
- 30:25SPEAKER_00: To tutaj w świecie kurtyzan narodziła się obsesja wiecznej młodości,
- 30:30SPEAKER_00: którą malarze musieli wspierać swoim pędzlem.
- 30:34SPEAKER_00: Portret kurtyzany musiał być wieczny,
- 30:36bo jej realne ciało było przerażająco kruche i zależne od
- 30:41humoru kochanków.
- 30:43SPEAKER_00: Warto tu przywołać analizę burkę dotyczącą portretu kobiety jako flory.
- 30:49SPEAKER_00: Flora, rzymska bogini wiosny stała się idealnym kostiumem dla kurtyzany.
- 30:55SPEAKER_00: Odsłonięta pierś, naręcza kwiatów, rozpuszczone złociste włosy.
- 31:02To wszystko były symbole chłodności i dostępności,
- 31:06ale podane w szlachetnym sosie mitologicznym.
- 31:10SPEAKER_00: Malarz dawał kurtyzanie alibi.
- 31:13SPEAKER_00: Nie malował jej jako osoby świadczącej usługi, ale jako bóstwo.
- 31:18SPEAKER_00: To był najwyższy poziom manipulacji obrazem.
- 31:23Zamykamy rozdział o kobietach,
- 31:25które odważyły się patrzeć prosto w oczy artysty i widza.
- 31:29SPEAKER_00: Wiemy już jak uroda stała się dla nich drogą do wykształcenia i wpływów,
- 31:35SPEAKER_00: ale renesans to nie tylko Wenecja i salony piękności.
- 31:40SPEAKER_00: W kolejnej części zajrzymy w najbardziej mroczne miejsce tej epoki,
- 31:45SPEAKER_00: do tekstów medycznych i łóżek porodowych.
- 31:49SPEAKER_00: Dzierburke odkrywa jak wielcy mistrzowie,
- 31:53tacy jak Leonardo da Vinci próbowali połączyć anatomie z
- 31:57ideałem piękna i jak
- 32:00SPEAKER_00: przerażenie kobiecą biologią wpłynęło na to,
- 32:03SPEAKER_00: co ostatecznie lądowało na płótnie.
- 32:07Porozmawiamy o ciele,
- 32:09które nie pasowało do obrazu i o tym,
- 32:13jak sztuka próbowała je naprawić.
- 32:17Dzilburke w swojej książce stawia tezę,
- 32:20która może zszokować miłośników klasycznego piękna.
- 32:24SPEAKER_00: Renesansowy portret był formą wizualnej sterylizacji.
- 32:28SPEAKER_00: W epoce,
- 32:29SPEAKER_00: w której medycyna była jeszcze w powijakach,
- 32:32SPEAKER_00: a ciało kobiety postrzegano jako mroczne,
- 32:35SPEAKER_00: wilgotne i nieprzewidywalne terytorium,
- 32:39SPEAKER_00: malarstwo miało za zadanie narzucić mu porządek.
- 32:43Wielcy mistrzowie tacy jak Leonardo da Vinci czy Michelangelo
- 32:48nie tylko malowali
- 32:49SPEAKER_00: skórę,
- 32:50SPEAKER_00: oni próbowali zrozumieć mechanizm,
- 32:53SPEAKER_00: który pod nią drga,
- 32:54SPEAKER_00: by móc go lepiej kontrolować.
- 32:57SPEAKER_00: Zacznijmy od obsesji na punkcie symetrii.
- 33:01SPEAKER_00: Jill Burke przywołuje postać Leonarda,
- 33:04SPEAKER_00: który jako jeden z pierwszych artystów przeprowadzał sekcję zwłok.
- 33:09SPEAKER_00: Leonardo był zafascynowany anatomią,
- 33:12SPEAKER_00: ale jego rysunki anatomiczne kobiet różnią się od rysunków mężczyzn.
- 33:18Często poprawiał on kobiece narządy,
- 33:21by pasowały do geometrycznych ideałów.
- 33:24SPEAKER_00: Dlaczego?
- 33:26ponieważ w renesansie wierzono,
- 33:27że asymetria ciała jest dowodem na grzech lub chorobę.
- 33:32SPEAKER_00: Malarz tworząc portret działał jak chirurg plastyczny.
- 33:36Usuwał niedoskonałości biologii,
- 33:38by stworzyć ciało,
- 33:40które jest matematycznie doskonałe.
- 33:43SPEAKER_00: Burke zauważa,
- 33:44że ta matematyzacja piękna miała na celu odcięcie kobiety od
- 33:49jej fizjologii,
- 33:50SPEAKER_00: od krwawienia,
- 33:52SPEAKER_00: bólu i procesów,
- 33:54SPEAKER_00: których mężczyźni tamtej epoki po prostu się bali.
- 33:58SPEAKER_00: Kluczowym i niezwykle mrocznym wątkiem,
- 34:01który Burke wydobywa z traktatów medycznych jest strach przed
- 34:04wędrującą maciejcą.
- 34:07Zgodnie z ówczesną wiedzą opartą na pismach starożytnych macica
- 34:11była uznawana za
- 34:13SPEAKER_00: żywy,
- 34:13SPEAKER_00: niemal niezależny organizm,
- 34:15który mógł przemieszczać się wewnątrz kobiety wywołując
- 34:19histerię lub duszności.
- 34:21SPEAKER_00: Jak to się ma do sztuki?
- 34:23SPEAKER_00: Burke zauważa,
- 34:24SPEAKER_00: że sztywne,
- 34:25niemal pionowe pozy kobiet na portretach Piera de la Francesca
- 34:29czy Bronzina nie
- 34:31SPEAKER_00: były tylko kwestią mody.
- 34:32SPEAKER_00: Miały one sugerować stabilność i opanowanie biologicznego chaosu.
- 34:38SPEAKER_00: Kobieta na obrazie jest zamrożona,
- 34:41SPEAKER_00: by jej ciało nie mogło sprawić żadnej nieprzyjemnej niespodzianki.
- 34:46Portret był więc wizualnym gwarantem zdrowia psychicznego i
- 34:50fizycznego modelki.
- 34:52SPEAKER_00: Kolejnym aspektem jest tabu chłodności i ciąży.
- 34:56SPEAKER_00: Choć renesans wielbił macierzyństwo w postaci Madonny,
- 35:00SPEAKER_00: realna,
- 35:01SPEAKER_00: biologiczna ciąża była w malarstwie portretowym niemal nieobecna.
- 35:06SPEAKER_00: Gielburke analizuje nieliczne wyjątki,
- 35:09SPEAKER_00: jak Ladonna Gravida Rafaela i dochodzi do wniosku,
- 35:13SPEAKER_00: że ciąża była pokazywana tylko wtedy,
- 35:16SPEAKER_00: gdy była bezpieczna,
- 35:18SPEAKER_00: czyli legalna i dynastycznie pożądana.
- 35:22SPEAKER_00: Jednak nawet wtedy malarze stosowali triki.
- 35:26SPEAKER_00: Dłonie oparte na brzuchu,
- 35:28SPEAKER_00: odpowiednie ułożenie fałd,
- 35:29SPEAKER_00: ciężkiego materiału,
- 35:31SPEAKER_00: które musiały ukryć nieestetyczne zmiany w sylwetce.
- 35:35SPEAKER_00: Burke podkreśla,
- 35:36SPEAKER_00: że renesansowa estetyka nie tolerowała rozstępów,
- 35:40SPEAKER_00: obrzęków czy zmian pigmentacyjnych skóry.
- 35:45Malarz musiał utrzymać iluzję,
- 35:47że dama jest wiecznie gotowa,
- 35:49ale nigdy zużyta biologią.
- 35:52SPEAKER_00: Obraz miał być dowodem na to,
- 35:54SPEAKER_00: że dama panuje nad swoim ciałem tak skutecznie,
- 35:57SPEAKER_00: że jej fizjologia przestaje istnieć dla obserwatora.
- 36:01SPEAKER_00: Musimy też wspomnieć o teorii żeńskiego nasienia.
- 36:05SPEAKER_00: Wiele traktatów medycznych tamtej epoki sugerowało,
- 36:08SPEAKER_00: że kobieta,
- 36:09SPEAKER_00: aby począć dziecko,
- 36:10SPEAKER_00: musi doznać przyjemności.
- 36:13SPEAKER_00: Burke wskazuje,
- 36:14że to przekonanie paradoksalnie dawało kobietom pewną dozę
- 36:17wizualnej sensualności
- 36:20SPEAKER_00: na obrazach.
- 36:21Malarze,
- 36:22tacy jak Giorgione czy Tytian,
- 36:24malując swoje Wenus,
- 36:26przemycali sugestie podniecenia.
- 36:28Lekki rumieniec,
- 36:30rozchylone usta,
- 36:31ale zawsze w ramach bezpiecznego,
- 36:34mitologicznego kostiumu.
- 36:37To było pożądanie funkcjonalne,
- 36:39miało sugerować płodność,
- 36:41a nie indywidualną wolność seksualną.
- 36:45SPEAKER_00: Warto tu przywołać analizę Burkę dotyczącą portretu Beatrice Dester.
- 36:50SPEAKER_00: Beatrice zmarła podczas połogu w wieku 21 lat.
- 36:54SPEAKER_00: Jej portrety pokazują ją jako uosobienie spokoju i bogactwa,
- 36:59SPEAKER_00: całkowicie odcinając widza od tragicznej rzeczywistości jej krótkiego,
- 37:05SPEAKER_00: zdominowanego przez ciążę życia.
- 37:09Burkę zauważa,
- 37:10że sztuka renesansu pełniła funkcję werniksu na rzeczywistość.
- 37:15SPEAKER_00: Wygładzała brutalną prawdę o śmiertelności okołoporodowej,
- 37:19SPEAKER_00: zastępując ją obrazem kobiety jako wiecznej,
- 37:22SPEAKER_00: niewzruszonej ikony.
- 37:25SPEAKER_00: Wiemy już jak anatomia Leonarda i lęki medyków ukształtowały ramy,
- 37:29SPEAKER_00: w których musiała zmieścić się kobieta.
- 37:32Malarz nie był tylko artystą,
- 37:35był kimś w rodzaju strażnika granicznego między naturą a
- 37:39kulturą.
- 37:40W tej ostatniej części wyjdziemy może z sal muzealnych i
- 37:43wrócimy do współczesności.
- 37:45SPEAKER_00: Jill Burke w swojej książce nie zostawia nas w XVI wieku.
- 37:49SPEAKER_00: Ona pokazuje,
- 37:50SPEAKER_00: że te same kody,
- 37:52które poprawiały Beatrice Dester czy Ginevre de Benci działają
- 37:56dziś w naszych
- 37:58SPEAKER_00: telefonach i gabinetach medycyny estetycznej.
- 38:01Porozmawiamy o tym jak odzyskać swój obraz i czy w ogóle jest
- 38:05możliwe patrzenie na
- 38:06SPEAKER_00: kobietę bez renesansowego filtra.
- 38:10SPEAKER_00: Stoisz przed ekranem swojego telefonu,
- 38:13SPEAKER_00: przesuwając palcem po zdjęciach,
- 38:15SPEAKER_00: które przed chwilą zrobiłaś.
- 38:17SPEAKER_00: Wybierasz jedno,
- 38:18SPEAKER_00: nakładasz filtr,
- 38:19SPEAKER_00: który wygładza cerę,
- 38:20SPEAKER_00: wyostrza kości policzkowe i dodaje blasku oczom.
- 38:24SPEAKER_00: Gilburke kończy swoją opowieść uderzającą tezą.
- 38:28SPEAKER_00: To nie jest tylko niewinna zabawa technologią.
- 38:31To jest moment,
- 38:32w którym stajesz się bezpośrednią spadkobierczynią Brunzina i
- 38:37Leonarda.
- 38:38SPEAKER_00: Pytanie,
- 38:38które musimy sobie zadać na koniec tej drogi brzmi czy przez te
- 38:43półtysiąclecia
- 38:45SPEAKER_00: nauczyliśmy się czegokolwiek o wolności?
- 38:48SPEAKER_00: Czy tylko udoskonaliliśmy metody opresji?
- 38:53SPEAKER_00: Zaczynamy od psychologii
- 38:56SPEAKER_00: Instagramowej Burka uważa,
- 38:58że współczesne standardy urody dyktowane przez algorytmy mediów
- 39:01społecznościowych
- 39:03SPEAKER_00: są niemal identyczne z tymi,
- 39:04SPEAKER_00: które opisał Agnolo Firenzuola w XVI wieku.
- 39:09SPEAKER_00: Ideał kocich oczu,
- 39:11SPEAKER_00: małego nosa i nieskazitelnie gładkiej,
- 39:14SPEAKER_00: jasnej cery to renesansowy kanon w wersji cyfrowej.
- 39:19SPEAKER_00: Kiedyś to malarz poprawiał nos modelki na obrazie.
- 39:23By sugerował szlachetność dziś robi to za nas sztuczna
- 39:27inteligencja lub chirurg plastyczny.
- 39:29Ta obsesja na punkcie symetrii i unifikacji twarzy jest
- 39:33powrotem do renesansowej fizjognomiki.
- 39:37SPEAKER_00: Nadal wierzymy, że dobry wygląd jest powodem na dobre, udane życie.
- 39:43SPEAKER_00: Kolejnym punktem wspólnym jest toksyczność technologii piękna.
- 39:46SPEAKER_00: Jill Burke poświęciła wiele stron opisom zatruć ołowiem i arszenikiem,
- 39:52SPEAKER_00: które były ceną za alabastrową cerę.
- 39:55SPEAKER_00: Dziś choć nie smarujemy twarzy trucizną w tak dosłownym sensie,
- 39:59SPEAKER_00: nasza kultura wellness i medycyny estetycznej operuje na podobnym ryzyku.
- 40:06SPEAKER_00: Zabiegi, które mają zatrzymać czas są nowoczesną formą alchemii.
- 40:12SPEAKER_00: Burke stawia sprawę jasno.
- 40:14SPEAKER_00: Lęk przed starzeniem się,
- 40:16SPEAKER_00: który zmuszał kurtyzany do używania kwasów jest tym samym lękiem,
- 40:20SPEAKER_00: który napędza dzisiejszy przemysł anti-aging.
- 40:24Portret renesansowy miał być wieczny i my również próbujemy
- 40:28zamienić nasze życie w
- 40:29SPEAKER_00: serię wiecznych,
- 40:31SPEAKER_00: statycznych obrazów odcinając się od biologicznej prawdy o przemijaniu.
- 40:36SPEAKER_00: Fascynującym wątkiem jest powrót studiowanego nieładu.
- 40:41SPEAKER_00: To co weneckie kurtyzany osiągały poprzez lekko rozpiętą koszulę,
- 40:45SPEAKER_00: my dziś nazywamy stylem no makeup,
- 40:48SPEAKER_00: czyli nie mam makijażu i to jest właśnie makijaż.
- 40:52SPEAKER_00: Dilburke tłumaczy, że to najbardziej wyrafinowana forma kontroli.
- 40:56SPEAKER_00: Musisz włożyć ogromny wysiłek w to,
- 40:58SPEAKER_00: by wyglądać jakbyś nie włożyła żadnego wysiłku w to jak wyglądasz.
- 41:03SPEAKER_00: To jest czysta sprezzatura z traktatów Castiglioniego.
- 41:08Malarstwo renesansowe uczyło nas jak ukrywać proces tworzenia i
- 41:12my dziś robimy to
- 41:14SPEAKER_00: samo,
- 41:14SPEAKER_00: usuwając ślady edycji z naszych zdjęć,
- 41:17SPEAKER_00: by udawać,
- 41:18SPEAKER_00: że nasza perfekcja jest naturalnym darem.
- 41:22SPEAKER_00: Ale książka Burke niesie też ważne ostrzeżenie dotyczące podmiotowości.
- 41:28SPEAKER_00: W renesansie kobieta była obiektem, na który się patrzyło.
- 41:32SPEAKER_00: Portręt należał do fundatora.
- 41:34SPEAKER_00: Dziś wydaje nam się, że mamy pełną kontrolę, bo same robimy sobie selfie.
- 41:39SPEAKER_00: Ale czy na pewno?
- 41:41SPEAKER_00: Burke sugeruje,
- 41:41SPEAKER_00: że gdy poddajemy się dyktatowi filtrów,
- 41:44SPEAKER_00: stajemy się jednocześnie fundatorem,
- 41:47SPEAKER_00: malarzem i ofiarą.
- 41:49SPEAKER_00: Nasze spojrzenie na same siebie jest zapośredniczone przez oko systemu,
- 41:54SPEAKER_00: który nadal wymaga od nas,
- 41:56SPEAKER_00: byśmy były wyczyszczone z fizjologii.
- 41:59SPEAKER_00: Jesteśmy strażniczkami własnego więzienia.
- 42:03SPEAKER_00: Warto tu przywołać finałową myśl Jill Burke o odzyskaniu obrazu.
- 42:08SPEAKER_00: Autorka zachęca nas,
- 42:09SPEAKER_00: byśmy patrzyły na portrety w muzeach nie jako na ideały do naśladowania,
- 42:14SPEAKER_00: ale jako na historyczne przestrogi.
- 42:17SPEAKER_00: Kiedy widzisz Ginerwę de Benci,
- 42:20SPEAKER_00: zobacz w niej kobietę,
- 42:22SPEAKER_00: której odebrano rzęsy,
- 42:23SPEAKER_00: brwi i głos w imię czystości formy.
- 42:27SPEAKER_00: To powinno być dla nas oczyszczające.
- 42:30SPEAKER_00: Zrozumienie,
- 42:31SPEAKER_00: że piękno renesansowe było konstruktem politycznym i finansowym,
- 42:36SPEAKER_00: pozwala nam z dystansem spojrzeć na współczesne trendy.
- 42:41SPEAKER_00: Co więc możemy zrobić?
- 42:43SPEAKER_00: Burke sugeruje celebrację błędu.
- 42:45SPEAKER_00: W świecie,
- 42:46SPEAKER_00: który od 500 lat próbuje nas wygładzić,
- 42:49SPEAKER_00: aktem buntu jest pokazanie tekstury skóry,
- 42:52SPEAKER_00: zmęczenia,
- 42:53SPEAKER_00: prawdziwego kształtu nosa czy zmarszczek mimicznych.
- 42:57To powrót do autentycznej anatomii,
- 43:00której Leonardo tak bardzo chciał narzucić geometrię.
- 43:04SPEAKER_00: Renaissance nauczył nas jak patrzeć, ale też jak kłamać spojrzeniem.
- 43:10SPEAKER_00: Dowiedzieliśmy się,
- 43:11SPEAKER_00: że za każdym boskim uśmiechem Monelisy kryje się rygorystyczna dieta,
- 43:17SPEAKER_00: ból gorsetu i społeczny zakaz śmiechu.
- 43:21Zobaczyliśmy jak uroda stała się walutą i jak kobiety od
- 43:26księżnych po kurtyzany
- 43:28SPEAKER_00: próbowały w tym systemie odnaleźć choć trochę przestrzeni dla siebie.
- 43:34Dziś zamykając tę historię wychodzimy z muzeum bogatsi o jedno
- 43:38kluczowe narzędzie.
- 43:40SPEAKER_00: Świadome spojrzenie.
- 43:42SPEAKER_00: Nie dajmy się już nigdy przekonać, że uroda to nasza cnota.
- 43:47SPEAKER_00: Uroda to tylko kostium, który historia nakłada nam na ramiona.
- 43:51Prawdziwa twarz renesansowej kobiety i Twoja twarz jest
- 43:56znacznie ciekawsza niż
- 43:58SPEAKER_00: jakikolwiek portret,
- 43:59SPEAKER_00: który kiedykolwiek namalowano.
- 44:02SPEAKER_00: Jest nieregularna, jest żywa i nie mieści się w żadnej ramie.
- 44:08SPEAKER_00: Dziękuję, że wysłuchaliście analizę opartej na badaniach Dilburke.
- 44:12SPEAKER_00: Na podstawie jej książki Jak być kobietą renesansu Mam nadzieję,
- 44:17że teraz ilekroć spojrzycie na renesansowe płótno Usłyszycie
- 44:20pod nim szept kobiet,
- 44:21które miały odwagę istnieć naprawdę Poza warstwą farby i ołowiu
- 44:27Słuchaliście Art
- 44:28SPEAKER_00: Perspective?
- 44:29Ja nazywam się Dorota Szarnowska Patrzcie pod powierzchnię Do
- 44:33usłyszenia w kolejnym
- 44:34SPEAKER_00: odcinku Cześć!