Latest / Przygody Felka Wafelka - bajki dla dzieci / Operacja Karłowice 🐰 bajka o krasnalach (PodWrocławek III) | Felek Wafelek (PFW_046)
Transcript
- 0:00Cześć tu radkowski dziś zabieram was tam, gdzie pod ulicami
- 0:04Wrocławia pulsuje świat emocji, wynalazków i odrobinę czekolady,
- 0:10felg, wafelek i jego przyjaciele stają przed najważniejszą misją
- 0:13w historii pod wrocławka, a od jej wyniku zależy coś, czego nie
- 0:18widać gołym okiem, ale czuje każdy uśmiech.
- 0:22Czy uda im się odnaleźć równowagę między śmiechem a
- 0:26spokojem. Czy znaleziono wszystkie
- 0:28niezbędne dowody i czy uda się opracować antidotum?
- 0:32Chichot kozy, zapaść gorącą czekoladę poprawcie krasnalkowe
- 0:36czape, czapeczki i wskakujcie pod kołderki.
- 0:39Zaczyna się opowieść, w której nauka spotyka się z magią
- 0:42codzienności. Oto finał opowieści felek
- 0:46wafelek i podwrocławek operacja karłowice.
- 0:51Jeżeli felek stał się już znajomym głosem w waszym domu,
- 0:54zaobserwujcie nasz kanał i zostawcie ocenę, to dla nas
- 0:58najmilszy sygnał, by opowiadać dalej, a jeśli chcecie wesprzeć
- 1:02przygody felka, możecie postawić mu symboliczne kakao na
- 1:05patronite. Ten mały gest daje nam wielką
- 1:09moc do tworzenia kolejnych historii na czekoladowym tropie
- 1:12link znajdziecie w opisie, dziękuję, że jesteście częścią
- 1:16tego świata. Zgasło światło.
- 1:20Na sekundę cały świat felka Łukasza, Rafała i małego filipka
- 1:24zamienił się w ciemność gęstą, ciężką i zupełnie cichą, potem
- 1:30gdzieś w dole szybu zapłonął samotny neonowy napis.
- 1:35Pod Śródmieście trasa ekspresowa laboratorium główne.
- 1:41Klik. Klik klik zasuwa puściła drużyna
- 1:46rzuciła się w dół tunel zawirował wokół nich jak
- 1:49gigantyczna rura odkurzacza powietrze przyśpieszyło, porwało
- 1:54ich zakręciło, aż czuło się jakby cały pod wrocławek
- 1:58przeciągał ich w stronę serca nauki, światła migały im przed
- 2:02oczami różowe, niebieskie, znów różowe jak stroboskopy w
- 2:07podziemnej dyskotece krasnali. Wow, wykrzyknął Rafał, choć
- 2:11brzmiało to bardziej jak wydech rakiety.
- 2:15Zanotowałbym, ale się nie da. Próbował Łukasz, ale jego
- 2:20notatnik fruwał w powietrzu jak zbuntowany motylek.
- 2:24Gu ucieszą się Filip, wyciągając rączki jak mały super skoczek
- 2:29wtedy coś za huczało cała szóstka wraz z debatem i kajką,
- 2:34którzy trzymali się jakimś cudem ich plecaków wpadła w ogromną
- 2:38miękką łapaczkę, która wyhamowała ich spadek jak
- 2:41dmuchana poduszka. Na koniec rollercoastera drzwi z
- 2:45napisem pod Śródmieście rozsunęły się z hydraulicznym
- 2:49sykiem. Ale nie takie jakiego się
- 2:52spodziewali. W środku panowała absolutna
- 2:56perfekcyjna Cisza. Ani kropi różowego pyłu, żadnego
- 3:00chichotu, żadnego trzasku rur powietrze było chłodne, sterylne
- 3:06pachniało ozonem, kredą i świeżym papierem jak w
- 3:11supernowoczesnym krasnoludkowym centrum naukowców, gdzie ktoś
- 3:14wyprasował nawet powietrze. Wow szepnął Łukasz.
- 3:20Tu jest jak w wielkim mechanicznym mózgu miasta.
- 3:24Przed nimi ogromne drzwi ciśnieniowe za nimi bariera
- 3:30filtrująca cząstki r 17, świecąca na zielono jak
- 3:34świąteczna choinka nad nimi system alarmowy migotał zielonym
- 3:39światłem. Felek rozejrzał się i badawczo
- 3:42powiedział. Wygląda na to, że pod
- 3:44Śródmieście było odcięte od reszty.
- 3:46Pod wrocławka jest chronione. Zabezpieczone to pewnie kwestie
- 3:51bezpieczeństwa na wypadek nieudanych eksperymentów.
- 3:56Za szkłem sterowni w jasnym laboratorium pracował krasnal w
- 4:00Białym kombinezonie. Chemik z łukasiewicza.
- 4:04Na twarzy miał 2 maski filtrujące, a rękawice lśniły
- 4:08nowością. Przy panelu kontrolnym szybko
- 4:11stukał w przyciski, jakby grał na podziemnym pianinie.
- 4:15W innych pomieszczeniach dzieci rozpoznały inne krasnale.
- 4:19Wykształcił w pochylony nad księgą, zapisywał coś gęsim
- 4:22piórem, obok energetyk regulował warczący moduł zasilania, dalej
- 4:27bibliotekarz cymeljusz przeglądał staro krasnoludzkie
- 4:31zapisy w szklanych gablotach, a matematyk rysował skomplikowane
- 4:35wzory na Wielkiej fosforyzującej tablicy obok energetyk regulował
- 4:39warczący moduł zasilania, dalej bibliotekarz cymelliusz
- 4:43przeglądał staro krasnoludzkie zapisy w szklanych gablotach, a
- 4:47matematyk rysował skomplikowane wzory.
- 4:49Wielkiej fosforyzujące tablicy wszyscy skupieni.
- 4:54Wszyscy poważni nikt się nie śmiał.
- 4:57Dopiero teraz widać jak duża była przepaść między tą
- 5:00dzielnicą a resztą podwrocławka. Chemik dostrzegł ich przez szkło
- 5:04i natychmiast uderzył w jeden z dużych przycisków awaryjnych.
- 5:09Nad ich głowami przemknęła smuga zielonego światła szumiąc jak
- 5:13laserowy skaner w superlaboratorium sekundę
- 5:16później na ekranie obok rozbłysną komunikat.
- 5:20Skanowanie zakończone brak skażenia.
- 5:22Chemik odetchnął z ulgą, otworzył śluzę i podszedł
- 5:25szybkim krokiem. A jego maski filtrujące cicho za
- 5:29szeleści ły. Wreszcie jesteście powiedział
- 5:33nie kryjąc napięcia. Czekam na was od kilku godzin
- 5:37edukacji już mi przekazał, że na pewno przyjdziecie i że nie
- 5:40przyjdziecie z pustymi rękami. Spojrzał na panel z wykresem,
- 5:45gdzie wskaźnik radości leciał w dół jak kamień.
- 5:49Obserwujemy gwałtowny spadek, jeśli się nie pospieszymy cały
- 5:53system emocji runie, a ja nie mogę nic zrobić bez dowodów.
- 5:57Sama teoria to za mało. Felek bez wahania położył na
- 6:00stole fiolkę z różową mgłą. O to dowód pierwszy.
- 6:05Chemik uniósł brwi pod maską. Dokładnie tak mówił edukacjusz
- 6:10fakty niedomysły. Wyszeptał, zaraz potem Łukasz
- 6:15wysunął z kieszeni schemat anteny dowód, drugi zebraliśmy
- 6:20to w podpsiej dzielnicy. Chemik nachylił się tak szybko,
- 6:25że aż stuknął czołem o osłonę mikroskopu, oczy mu zabłysły.
- 6:30Macie chyba wszystko, czego potrzebuję do analizy?
- 6:34W tym momencie Filip guguś stuknął swoją grzechotką o blad,
- 6:38chcąc pokazać wszystkim, że on też brał udział w tej całej
- 6:41misji. Nikt jednak nie zwrócił na niego
- 6:44uwagi. Wszyscy zmierzali w kierunku
- 6:47laboratorium głównego laboratorium.
- 6:49Wyglądało jak wnętrze gigantycznego naukowego zegarka.
- 6:53Wszystko tu było w ruchu pulsowało, mrugało i
- 6:57analizowało. Rzędy probówek drżały w rytm
- 7:00pomp, wirówki kręciły się jak prawdziwe tornada w miniaturze,
- 7:04a monitory przy każdym stanowisku wyświetlały kaskady
- 7:08kolorowych wykresów. Chemik przejął fiolkę z różową
- 7:11mgłą przy pomocy metalowych szczypiec i włożył ją do skanera
- 7:15i uruchomił procedurę. Analizy emocjonalnej.
- 7:20Urządzenie zamknęło się z cichym puf i zaczęło mrugać jak
- 7:24świąteczna choinka. Uwaga zaczyna się mruknął
- 7:29programista gig stukając w klawiaturę.
- 7:32Skaner musi odizolować elementy aktywne, ojojoj, ale tu jest
- 7:38Chaos, wykresy zaczęły wariować. Krzywe falowały jak rozbawione
- 7:44węże, kolory zmieniały się co sekundę, a na monitorze pojawił
- 7:48się komunikat aktywność cząsteczek r. 17 nie trwała
- 7:53nadaktywna potencjalnie skażająca nadaktywna krzyknął
- 7:58Rafał. Czy to znaczy, że te drobinki
- 8:01żyją? Matematyk odsunął się od tablicy
- 8:05i spojrzał ponad okularami. W sensie naukowym, tak w sensie
- 8:11krasnalnym jeszcze bardziej. Po drugiej stronie sali
- 8:16bibliotekarz cymeliusz grzebał w ogromnym woluminie historia
- 8:20mieszanek krasnalnych tom szósty.
- 8:23Odwrócił jedną kartkę, potem drugą, aż w końcu uniósł głowę.
- 8:28O tu starożytne proszki, emocji plemienia chichotków stosowało
- 8:33mikrocząstki roślin do wzmacniania śmiechu, ale nigdy
- 8:37nie aktywowano i chwalą radiową. Nigdy tak teraz sobie
- 8:41przypominam, że niedawno krasnal marzyciel był w bibliotece i
- 8:45czytał tą księgę. Chemik przyłożył lupę do
- 8:49schematu anteny, który wcześniej podał Łukasz schemat.
- 8:53Wyglądał jak mapa skarbu, mnóstwo strzałek, znaczów i
- 8:57ścieżek. Ten moduł mruknął Chemik
- 9:01wzmocnił śmiech 5 razy, ale nie miał ogranicznika.
- 9:05Zamiast krótkiego uśmiechnięcia powstał nieskończony wybuch
- 9:10śmiechowy krasnal wykształcił z piórem w dłoni, wsunął się
- 9:14między nich i zaczął tłumaczyć, jak wykładowca podczas wielkiego
- 9:18odkrycia. Skarbuś cały on chciał obniżyć
- 9:23koszty pracy krasnali. Marzyciel dołożył teorię radości
- 9:26inspirowaną plemieniem chichotków wzmacnianej sygnałem
- 9:30radiowym. Rolnik wyhodował nowy super
- 9:33korzeń, mechanik zrobił maszynę. Ale.
- 9:38Nikt nie policzył skutków ubocznych równaniem wesołka fon
- 9:41radoszka dodał krasnal matematyk z wielką powagą Chemik skinął
- 9:47głową i stuknął palcem w panel analityczny.
- 9:51A najgorsze jest to, że krasnal Chemik westchnął ciężko
- 9:55wskazując na pusty słoik w analizatorze.
- 9:59Bez prawdziwego fragmentu korzenia r. 17.
- 10:02Nie opracujemy antidotum. Mamy schemat, mamy mgłę, ale
- 10:06brakuje nam źródła. W tym momencie rozległo się
- 10:10głośne brzdęk, wszyscy odwrócili się jednocześnie w stronę stołu,
- 10:15jak orkiestra delegowana jednym ruchem.
- 10:19Filip guguś stał tam dumnie z uśmiechem od ucha do ucha, waląc
- 10:23czymś w blad po raz drugi. Gu ogłosił striumfem,
- 10:28potrząsając zdobyczą jak grzechotką.
- 10:31Najpierw zaległa Cisza, dosłownie jedna sekunda, no może
- 10:362 albo i 5, a potem. No jasne, mamy to wrzasnął
- 10:41Chemik, aż jego 2 maski filtrujące zabrzęczały.
- 10:46To co wyglądało jak grzechotka, to w rzeczywistości świecący
- 10:50neonowy korzeń r. 17. Syneliusz aż za szumiał kartkami
- 10:55księgi podskoczył jak krasnal na sprężynie i wskazał gruby palec
- 11:00na korzonek. Fragment aktywnego źródła,
- 11:04brakujący element numer 3. Łukasz wyskoczył z radości,
- 11:09jakby zdobył medal z matematyki. Rafał zakręcił piruet wokół osi,
- 11:14a się jego czapka z wiatraczkiem zrobiła mały wir powietrzny i
- 11:17uniosła go na metr do góry fiu fiuu krasnal guguś ratuje dzień
- 11:23wykrzyknął Rafał a dziwad i kajka ożywione pluszaki.
- 11:27Pieski zamer dały ogonami jak 2 małe turbo, śmigła i szczeknęły
- 11:32dumne ław ła. Felek przyklęknął, obok filipka,
- 11:39uśmiechając się szeroko. Młody powiedział, klepiąc go
- 11:44lekko po rączce na czekoladowym tropie.
- 11:47Jesteś mistrzem? Filip odpowiedział poważnym
- 11:51słodkim gu. Laboratorium nagle ucichło.
- 11:56Jakby sam czas wstrzymał oddech. Chemik umieścił fragment
- 12:01korzenia r. 17 w komorze analizującej.
- 12:04Mechaniczne ramiona zadziałały z chirurgiczną precyzją, a na
- 12:07wielkim panoramicznym ekranie po lewej stronie zaczęły pojawiać
- 12:11się wykresy, linie, cyfry i pulsujące punkty.
- 12:16Uwaga. Trwa analiza mruknął krasnal
- 12:19programista gigg, wciskając serię przycisków spróbuję
- 12:23zsynchronizować sensory emocji z wskaźnikiem radości.
- 12:28Ale chwilę to potrwa, musimy poczekać dodał.
- 12:30Zakładając ręce za głowę. W tym samym czasie krasnal
- 12:34matematyk odsunął okulary na czoło zamarł i zaczął coś
- 12:39gorączkowo liczyć na Wielkiej tablicy zapisanej wzorami.
- 12:43Analiza trendu krzywej spadania radości regresja algorytm
- 12:48wzmocnienia, współczynnik chichot kozy razy 5 nie lepiej
- 12:52damy razy 10 szeptał, a jego kreda skrzypiała po tablicy jak
- 12:56zmartwiony świerszcz. Jeśli trend się utrzyma.
- 13:01Zatrzymał rękę w pół ruchu, odwrócił się powoli.
- 13:05Mamy dokładnie 2 godziny, 13 minut i 7 sekund, zanim wskaźnik
- 13:10radości osiągnie poziom Zero. Powiedział głosem tak poważnym,
- 13:15że nawet gługuś przestał słodko rechotać zapadła Cisza.
- 13:19Zobaczmy, jak wygląda sytuacja w mieście dodał.
- 13:22Przelotnie matematyk, programista, geek nacisnął
- 13:26kolejny przycisk. Uruchamiam podgląd
- 13:29powierzchniowy oznajmił. Obraz na monitorze zmienił się z
- 13:33wykresów na podgląd Wrocławia, felek z dziećmi wstrzymali
- 13:37oddech. Krasnalkowy podgląd monitoringu
- 13:40miasta przeskakiwał z obrazu na obraz.
- 13:43Najpierw przedszkole dzieci siedziały w kółku jak figurki.
- 13:48Kto się dziś uśmiechnie? Spytała nauczycielka.
- 13:51Cisza, nikt nawet nie uniósł głowy.
- 13:54Potem skrzyżowanie na ulicy zielone światło świeciło już
- 13:58dobre pół minuty, a auta stały jak zamrożone kierowcy patrzyli
- 14:03prosto przed siebie, jakby zapomnieli po co tu są kolejno
- 14:07plac zabaw, Huśtawka kołysała się lekko od wiatru, ale żadnego
- 14:12dziecka w pobliżu piłka leżała nietknięta na końcu rynek.
- 14:18Krasnale na powierzchni zesztywniały jak wyrzeźbione.
- 14:21Jeden turysta próbował zrobić zdjęcie, ale nagle schował
- 14:25aparat i westchnął beznamiętnie miasto.
- 14:27Wyglądało, jakby ktoś zgasił w nim iskierkę radości.
- 14:31I wymienił ją na szarość. Chemik wstrzymał podgląd.
- 14:36Widać wyraźnie powiedział przełykając ślinę wraz z
- 14:40zanikiem kontroli w podwrocławku Wrocław na powierzchni traci
- 14:45radość. Matematyk dodał ponuro przy 10
- 14:49procentach nastąpi stan emocjonalnej blokady.
- 14:52Radość zniknie całkowicie. Miasto pogrąży się w wiecznym
- 14:57smutku. Łukasz ścisnął swój notatnik tak
- 15:00mocno, że aż mu białe kostki wyszły na palcach.
- 15:04Nie możemy do tego doprowadzić powiedział.
- 15:07Zebraliśmy dowody, teraz musimy działać.
- 15:11Rafał przytaknął, a jego wiatraczek na czapce zakręcił
- 15:14się sam, jakby wspierał go w determinacji.
- 15:18Tak czas opracować rozwiązanie. Krzyknął felek podszedł do stołu
- 15:23i spojrzał na wszystkich naukowców.
- 15:26Dzieci, pluszaki każdego w laboratorium.
- 15:30Na czekoladowym tropie zaczynamy Plan ratunkowy powiedział.
- 15:36Felek stanął na środku laboratorium, wyprostował się i
- 15:40uniósł czekoladową dłoń. Wszyscy wokół Chemik matematyk,
- 15:45wykształcił energetyk, programista, geek cymeliusz, a
- 15:49także Łukasz Rafał, Filip divat i kajka odruchowo zamilkli.
- 15:55Zebraliśmy 3 dowody. Teraz musimy je połączyć w jeden
- 15:59Plan powiedział felek. Jego głos zabrzmiał pewnie i
- 16:03jasno. Radość bez rozsądku to jak krem
- 16:07bez ciasta wszystko się rozjeżdża, a Wrocław nie może
- 16:11się rozjechać. Felek ma rację, przywrócenie
- 16:14równowagi emocji to jedyna droga dodał wykształciuch.
- 16:19Chemik odruchowo wcisnął sekwencję zielonych przycisków
- 16:22na panelu nad stołem analitycznym wysunęła się
- 16:25masywna kula projekcyjna, która po chwili rozświetliła cały stół
- 16:29hologramem 3 składników. Różowa Mgła, fiolka numer jeden,
- 16:34schemat anteny, dowód numer 2, fragment korzenia r 17, dowód
- 16:40numer 3. Felek podszedł bliżej i dotknął
- 16:45hologramu. Obraz za pulsował i połączył się
- 16:48liniami jak pulse z jasnymiłączeniami.
- 16:52Proszek r 17 jest potężny, ale chaotyczny.
- 16:56Różowa Mgła podsyca śmiech bez końca, a antena nie miała
- 17:01ogranicznika. Powiedział felek.
- 17:04Patrząc na naukowców, zamiast wzmacniać chwilowe uśmiechy,
- 17:08zrobiła z nich wieczną spiralę śmiechu.
- 17:11Matematyk przy tablicy zatrzymał kredę w powietrzu.
- 17:15Dokładnie rezonans śmiechowy razy nieskończone wzmacnianie
- 17:20równa się chichot koza. A chichot koza to radość bez
- 17:25równowagi dopowiedział felek. Spokojnie, choć jego głos drżał
- 17:29od ciężaru tego, co widzieli na monitorach.
- 17:33Wszyscy spojrzeli na niego. Chemik zwykle przejmujący
- 17:37inicjatywę, teraz tylko kiwnął głową i odsunął się pół kroku.
- 17:42Felku oddaje stery prowadź nas powiedział.
- 17:47I felek poprowadził. Chwycił cyfrowy marker, podszedł
- 17:52do panelu holograficznego i jednym ruchem narysował 3 okręgi
- 17:56połączone liniami Mgła, korzeń, antena, pełna układanka zagadki,
- 18:03zespół chemiczny, analiza korzenia r. 17 do końca
- 18:07wyizolować czystą esencję emocjonalną, bez skoków
- 18:11nadaktywności chemii kruszył natychmiast jakby ktoś wcisnął
- 18:15przycisk turbo. Zespół techniczny modyfikujemy
- 18:18antenę tak, żeby nie wzmacniała śmiechu, tylko stabilizowała go.
- 18:23Ogranicznik mocy, tryb, balans emocji, programista, giggy już
- 18:28przepinał przewody, energetyk kalibrował przepływy a matematyk
- 18:32dopisywał nowe parametry równania wesołka fun radoszka
- 18:36felek przesunął marker po hologramie, a na jego
- 18:39powierzchni rozlała się delikatna niebieska poświata jak
- 18:42iskra urodzona z logicznego światła.
- 18:46Czas na syntezę mgły odwracającej działanie ogłosił.
- 18:50Salę wypełniło oczekiwanie urządzenia cicho kliknęły
- 18:54wykresy zatrzymały się na moment matematyk odsunął okulary na
- 18:59czoło i przybliżył się do planszy holograficznej.
- 19:02Coś budziło jego niepokój? Jego kreda natychmiast zaczęła
- 19:06skrzypieć po tablicy linie, symbole koła, potężne równanie
- 19:12wesołka fun radoszka wychodziło mu prosto spod ręki.
- 19:16Muszę coś przeliczyć, mruknął, a jego oczy robiły się coraz
- 19:20większe, a kreda przyśpieszała. Nowa Mgła będzie niestabilna w
- 19:26drugą stronę wykrztusił. Może doprowadzić do totalnie
- 19:30odwrotnych emocji. Chemik spojrzał na niego z
- 19:34przerażeniem. Czyli zamiast efektu chichot
- 19:38kozy będzie efekt wiecznego smutku.
- 19:42Matematyk kiwnął powoli głową. Niestety tak wynika z obliczeń
- 19:47bez dodatkowego elementu równoważącego.
- 19:50Po pewnym czasie Mgła przeważy się w stronę braku emocji.
- 19:54Zapadła absolutna Cisza. Nawet wirówki w laboratorium
- 19:58jakby się zatrzymały. Rafał przełknął ślinę.
- 20:02Łukasz ścisnął notes pluszaki przytuliły się do filipka, a sam
- 20:07Filip guguś zmarszczył brwi tak poważnie, że wyglądał jak mały
- 20:11profesor. Wtedy felek uniósł głowę jego
- 20:15wafelkowa dłoń powędrowała do piersi.
- 20:18Tam, gdzie w środku krył się karmelowy czekoladowy okruszek
- 20:22jego serca. Wyciągnął malutki, błyszczący,
- 20:25karmelowy fragment. Jak drobny kryształ
- 20:28czekoladowego światła? O to mój okruszek, głos
- 20:32rozsądku, a wasz stabilizator emocji.
- 20:37Chemik uniósł rękę do ust, wykształcił, wypuścił pióro z
- 20:41dłoni matematyka, aż zgubił kredę.
- 20:44Czekoladowy stabilizator emocji to może działać szepnął Chemik.
- 20:51Tak, to może uporządkować skrajne emocje.
- 20:55Felek położył okruszek na stoliku syntezy.
- 20:58Dodajemy go do procesu. Urządzenia wokół za pulsowały
- 21:03jednocześnie hologram rozjaśnił się jak świetlista mapa burzy
- 21:08ramiona analizatora zaczęły poruszać się w rytmie
- 21:11przypominającym taniec, precyzyjny, mechaniczny, ale
- 21:15pełen energii. Chemik krzyknął, synchronizuje
- 21:18ekstrakt r. 17 skatalizatorem równowagi kapsuła z korzeniem r.
- 21:2317 uniosła się nad stołem rozświetlona różowymi iskrami.
- 21:28W tym czasie programista geek połączył antenę z modułem
- 21:31stabilizacji. W kablach pojawił się pulsujący
- 21:34niebieski błysk. Podaje strumień aktywacji.
- 21:38Teraz zawołał energetyk. Strumień światła przeszył
- 21:41kapsułę różowy pył za migotał za kotłował się jakby walczył, a
- 21:47potem coś się zmieniło. Światło przybrało barwę
- 21:52spokojnego błękitu, najpierw pojedyncza iskierka, potem
- 21:56chmurka i nagle cała kapsuła rozbłysła delikatną pulsującą,
- 22:01niebieską mgłą, która uniosła się nad stołem, jak świetlisty
- 22:05obłoczek spokoju. Alchemik nie wytrzymał i
- 22:08wykrzyknął, mamy to Mgła, jest stabilna.
- 22:12Rafał podskoczył, Łukasz odetchnął, guguś powiedział z
- 22:17dumą gu. A felek stojąc pośrodku tego
- 22:21świetlistego laboratorium, wyprostował się i powiedział.
- 22:25Antidotum równowagi. Gotowe.
- 22:30W tym momencie alarm zaczął pulsować czerwonym światłem,
- 22:34jakby przypominał o upływającym czasie.
- 22:38Matematyk uniósł głowę od tablicy, wciąż trzymając kredę
- 22:42drżącą od gorączkowych obliczeń. Mamy mniej niż 2 godziny
- 22:47oznajmił. Antidotum jest gotowe, ale
- 22:50musimy je rozprowadzić natychmiast.
- 22:54W tym samym momencie Rafał, który do tej pory nie mógł ustać
- 22:57w miejscu, zatrzymał się nagle, jakby piorun trafił go w sam
- 23:01środek pomysłu. Wiem krzyknął, a jego czapka z
- 23:06wiatraczkiem zrobiła pół obrotu. Musimy wywołać deszcz, taki,
- 23:11który rozniesie antidotum po całym Wrocławiu.
- 23:15Łukasz uniósł brwi lekko sceptyczny, ale już
- 23:19zainteresowany. Deszcz z antidotum.
- 23:24Tak potwierdził Rafał kiwając głową z energią małego reaktora.
- 23:29Wieża ciśnień na karłowicach, gdy podłączymy antidotum do
- 23:32systemu od spodu i napompujemy je naprawdę mocno możemy
- 23:37wystrzelić mgłę, jak fontanna rozpyli się nad całym miastem i
- 23:41wsiąknie aż w jego pod powierzchnię.
- 23:45Chemik aż klasnął w rękawice filtrujące, a maski na jego
- 23:48twarzy zadzwoniły jak 2 małe talerzyki.
- 23:52Oczywiście stare rury parowe możemy je przełączyć w tryb
- 23:56rozpraszania aerozolu. To to genialne.
- 24:00Nie ma chwili do stracenia powiedział felek.
- 24:03Zdecydowanie jego oczy błysnęły jak 2 krople czekolady na
- 24:08czekoladowym tropie. Ruszamy.
- 24:10Chemik uderzył w panel alarmowy po całym pod śródmieściu
- 24:14rozeszło się turkusowe, pulsujące światło.
- 24:18Wszyscy do trasy ekspresowej na karłowice krzyknął w sekundę.
- 24:22Laboratorium zamieniło się w ruchliwy tunel.
- 24:25Naukowcy, dzieci i 2 pluszaki. Pieski pobiegli w stronę szybu,
- 24:29który otworzył się z hukiem szum powietrza.
- 24:33Echo biegnących stóp i odliczający licznik w tle
- 24:36sygnalizowały jedno operacja karłowice właśnie się zaczynała.
- 24:42Tuner otworzył się z hukiem, a potężny przeciąg porwał
- 24:45wszystkich naraz. Jakby wskoczyli do gigantycznego
- 24:48hydrolotu pędzącego przez podziemne miasto.
- 24:51Rafał mocno przytulił kajkę Łukasz ściskał divata jak
- 24:56ratunek w huraganie gługuś wyciągnął rączki w przód jak
- 25:00mały superbohater gu wykrzyknął z zachwytem.
- 25:05Felek prowadził na czele trzymając komorę transportową z
- 25:09niebieską mgłą. Ich jedyną szansę na
- 25:12przywrócenie równowagi i nagle kapsuła ekspresowa wyhamowała
- 25:16spiskiem, a drzwi rozsunęły się automatycznie w parę chwil
- 25:20później byli już pod masywną, stalową konstrukcją wieży
- 25:25ciśnień na karłowicach sercem całej operacji karłowicką wieżę
- 25:30ciśnień spowijały grube, wściekle wirujące kłęby różowej
- 25:34mgły. Świeciły syczały skręcały się
- 25:38jak rozbawione węże gotowe pożreć każdy promień światła.
- 25:43Łukasz przełknął świnę słysząc miski, dźwięk napierającego
- 25:48ciśnienia. O rany, tu wszystko zaraz
- 25:51pęknie. Felek podniósł rękę.
- 25:54Drużyno, posłuchajcie mnie uważnie.
- 25:57Głos felka był stanowczy. Najpierw musimy podpiąć zbiornik
- 26:02z niebieską mgłą do systemu wieży.
- 26:05Dzieci i krasnale ruszyli w biegu.
- 26:07Chemik otworzył transporter z antidotum.
- 26:10Para buchnęła jak z gigantycznego czajnika z wnętrza
- 26:14wyłonił się zbiornik z niebieską mgłą, pulsującą połyskującą jak
- 26:19galaktyka w słoiku. Pisarczyk ty trzymaj zawór
- 26:23wirniczek podaj mi uchwyt stabilizujący dodał spokojnie
- 26:28guguś ty trzymaj się felka i nie wciskaj guzików odparł z prośbą
- 26:33w głosie gu odpowiedział dumnie Filip Rafał złapał zawór i
- 26:39podciągnął go tak mocno, że aż jego czapka z wiatraczkiem
- 26:43zrobiła 3 obroty. Łukasz podał uchwyt, notując
- 26:47jednocześnie coś na marginesie swojego notesu jak prawdziwy
- 26:50technik. Felek razem z chemikiem wsunęli
- 26:53zbiornik w specjalny slot. Światło wokół zmieniło kolor z
- 26:58czerwonego na turkusowy. Następnie złapał wielką
- 27:01dźwignię, o czym ubłysnęły na czekoladowej fali ratujemy pod
- 27:06Włocławek. Pociągnął za dźwignię.
- 27:10Maszyna ryknęła antidotum niebieska stabilizowana Mgła
- 27:16zaczęła pędzić przez rury jak świetlista rzeka, ale instalacja
- 27:21jęknęła i nagle zatrzymała się w pół ruchu na panelu zamigotała
- 27:26czerwona lampka, aktywacja 50% Chemik pobladł jak kreda.
- 27:33Jeden z zaworów na półpiętrze nie reaguje, jest zablokowany,
- 27:39jeżeli go nie znajdziemy i nie przełączymy wszystko pójdzie na
- 27:43marne. Na galerii technicznej ciągnęły
- 27:46się rzędy kół, dźwigni i pokręteł.
- 27:49Dziesiątki identycznych zaworów, pstryczków i dźwigni.
- 27:53Każdy z inną naklejką i numerem jak z zagadki matematycznej na
- 27:58piegi krasnala nie zdążymy sprawdzić, który to zawór dodał
- 28:02Chemik. Z przerażeniem unosząc głowę do
- 28:05góry divant i kajka spojrzały po sobie i.
- 28:09Bez rozkazu włączyły tryb szukania divad, zatrzymał się,
- 28:14przyłożył łapę do jednej z rur i zaczął wyć cicho i równo.
- 28:19Echo wycia odbijało się od rury i wracało falą, która
- 28:23przeskakiwała po wskaźnikach jak świetlny sonar.
- 28:26Kajka przebiegła pod poręczą Futro na elektryzowało się od
- 28:30wycia divata i od mruczenia rurociągów przystanęła przy
- 28:34jednym z zaworów i zaszczekała tu wskazała kajka trzepiąc
- 28:39futerkiem przy cieknącym różowym brokatem zaworze.
- 28:43Felek natychmiast poderwał się i ruszył w stronę bocznego włazu.
- 28:47Ja to zrobię, zawołał, bo był najmniejszy i najszybszy
- 28:51przeskoczył przez próg. Wykonał 2 imponujące jak na
- 28:55wafla salta i piruety w powietrzu i popędził do
- 28:58wskazanego przez psiaki zaworu. W chwili, gdy przekroczył próg
- 29:01technicznego korytarza, jedna z rur pękła i wpadła w niego gęsta
- 29:06chmura różowej mgły. Puch Mgła otoczyła go jak
- 29:11wirująca różowa burza dotknęła jego czekoladowych policzków.
- 29:16Przeniknęła przez wafelkowe włókna połaskotał, a go jak 1000
- 29:20piórek. I nagle chichot koza dopadła go
- 29:23z pełną siłą i po chwili za chichotał próbując się
- 29:27powstrzymać. Śmiał się bez opamiętania.
- 29:33To nie był wesoły śmiech jak po dobrym żarcie to był nerwowy
- 29:37łaskoczący niekontrolowany wirujący śmiech taki który
- 29:43przewraca w głowie i odbiera równowagę.
- 29:47O rany, ha ha nie nie teraz syknął łapiąc się za wafelkowy
- 29:53brzuch. Felek padł na jedno kolano.
- 29:57W jego głowie trwała wojna, krusze się, lecz nie poddaje.
- 30:01Przypominał sobie własne motto. Hahaha przestań jesteś tylko
- 30:07kruchym wafelkiem szeptała Mgła widział jak świat wiruje w
- 30:12różowych smugach jego dłonie drżały jak z galaretki czuł, że
- 30:16traci kontrolę. Nie dam się, nie teraz, nie
- 30:21teraz wysyczał przez śmiech, zaciskając pięści oparł się o
- 30:26ścianę, zamknął oczy, oddychał szybko i głęboko walcząc z
- 30:32własnym ciałem. I wtedy przypomniał sobie słowa
- 30:34edukacjusza. Fakty nie domysły, radość to nie
- 30:40śmiech na siłę otworzył oczy. Na czekoladowej fali wszystko
- 30:48się ocali, ryknął, zbierając całą wolę.
- 30:55Poderwał się potykając o własne nogi i rzucił w stronę zaworu na
- 30:59półpiętrze stalowy okrąg migota u czerwienią trzask felek
- 31:04uderzył w dźwignie całym ciałem, gubiąc przy tym wafelkową
- 31:07czapeczkę. Światło wybuchło jak fajerwerki.
- 31:11Wieża ciśnień zatrzęsła się tak, że aż pył posypał się z sufitu.
- 31:16Rury zawyły, jakby obudziły się z różowego koszmaru bum.
- 31:21Niebieska Mgła z antidotum równowagi eksplodowała tak
- 31:24potężnie, że cała Wieża ciśnień zatrzęsła się jak zatkany
- 31:27wulkan. Fala światła uderzyła w sufit,
- 31:31przeszła przez najwyższy moduł parowy i wystrzeliła w górę,
- 31:35przebijając się przez wszystkie warstwy miasta.
- 31:38W tej samej chwili nad Wrocławiem zagrzmiało
- 31:41niezwyczajnie led głęboko miękko, jakby niebo samo
- 31:46odetchnęło. Błyskawica przecięła niebo jak
- 31:49iskra spokoju. Na chwilę późniejściemniających
- 31:54niebieskawych chmur spadły pierwsze krople.
- 31:58Deszcz nie był zwyczajny, woda delikatnie nasączona antidotum,
- 32:03zraszała całą okolicę Wrocławia, spadając na dachy, chodniki,
- 32:07parki, mosty i kamienice, spływała po parapetach, wsiąkała
- 32:12w trawniki w glebę, w korytka ulic każda kropla niosła w sobie
- 32:17równowagę. Dzieci szybko podbiegły do
- 32:20czekoladowego bohatera. Felku wykrztusił Rafał krok po
- 32:25kroku podchodząc bliżej jego czapka wiatraczek drżała
- 32:29nerwowo. Łukasz dopadł felka z drugiej
- 32:32strony trzymając notatnik niczym stetoskop.
- 32:35Felku, słyszysz mnie, ile palców pokazuje?
- 32:39Dorzucił gługuś przytykając mu grzechotkę do policzka.
- 32:44Chemik wpadł między nich wymachując czujnikiem jak doktor
- 32:47z kreskówki czekoladowa temperatura, stabilna, drgania
- 32:52emocjonalne spadają. Felek zamrugał raz drugi,
- 32:58trzeci. Jego wafelkowa wbrew przestała
- 33:01drżeć czapeczka przestała podskakiwać, a czekoladowe usta
- 33:05odzyskały naturalny, łagodny uśmiech, bez tego dzikiego
- 33:09chichotu, który przed chwilą go trząsł.
- 33:12Chyba. Chyba już po wszystkim.
- 33:15Powiedział. Wziął głęboki oddech.
- 33:21Czekoladowa równowaga. Dzieci odetchnęły jednocześnie
- 33:27tak głośno, jakby ktoś wypuścił powietrze z całej galerii
- 33:30balonów. A ferku bałem się, że całkiem
- 33:34znikniesz w śmiechu krzyknął Rafał, przytulając go nagle z
- 33:38całej siły. No ja też powiedział Łukasz
- 33:42udając, że zapisuje coś w notatniku, choć jego dłoń
- 33:45drżała. Chemik przyklęknął obok nich z
- 33:49namaszczeniem. Oficjalnie ogłosił, przeżyliśmy
- 33:55pierwszych historii przypadek wyleczenia, chichot kozy.
- 33:58Pacjent Zero wyleczony. Felek uśmiechnął się szeroko
- 34:03podnosząc palet niczym profesor. Pacjent testowy w pełni sprawny,
- 34:09można notować antidotum działa. Nad Wrocławiem wciąż padał
- 34:14deszcz. Nasączony antidotum woda
- 34:17wsiąkała w glebę w brukowe szczeliny dalej głębiej przez
- 34:22warstwy ziemi, przez korzenie drzew, aż w końcu docierała do
- 34:26sekretnych tuneli pod wrocławka tam, gdzie różowa Mgła wciąż
- 34:30wirowała niebieskie antidotum. Zaczęło ją wypierać, oczyszczać,
- 34:35łagodzić jak cichy deszcz uspokaja burze.
- 34:44Niebieski deszcz opadał jeszcze między rurami, gdy laboratorium
- 34:48zadrżało ostatnim cichym echem alarmy zamigotały na zielono, a
- 34:53wykres wskaźnika radości odbił w górę jak sprężyna.
- 34:57Papa krasnal pojawił się na największym ekranie zmęczony,
- 35:01ale rozpromieniony. Zanim setki krasnali odsypywały
- 35:05się z różowego pyłu, poprawiały czapki i wracały do pracy.
- 35:09W ich śmiechu było już życie prawdziwe, miękkie i spokojne
- 35:14drużyno powiedział papa krasnal pochylając głowę.
- 35:19Ocaliliście pod Włocławek. Ocaliliście, Wrocław.
- 35:24Spojrzał na felka Łukasza, Rafała i małego filipka.
- 35:28I staliście się częścią naszej Wielkiej rodziny?
- 35:32Wyciągnął dłoń w kierunku kamery.
- 35:35Felku wafelku wirniczku pisarczyk ku i ty dzielny
- 35:40gugusiu dziękuję. W tym momencie Rafał i Łukasz
- 35:46spojrzeli na swoje pupile. Divad i kajka już znów w pluszak
- 35:50owej formie mięciutkie, nieruchome, ciche, siedziały
- 35:55obok nich jak 2 małe gwiazdki, które właśnie spełniły swoje
- 35:59zadanie. Felek uklęknął przy nich i
- 36:02położył na ich głowach czekoladową dłoń.
- 36:05Dziękujemy pluszakowi bohaterowi, divatowi i
- 36:09pluszakowi odwadze kajce powiedział cicho bez waszej
- 36:14pomocy nie byłoby tej przygody. Łukasz przytulił divata do
- 36:19piersi. Byliście najcenniejsi ze
- 36:22wszystkich piesków? Szepnął.
- 36:25Rafał objął kajkę z miłością i najwierniejsi.
- 36:29Dodał. Filip guguś po klepał je
- 36:32delikatnie po nocach. Gu powiedział z szacunkiem,
- 36:37jakby wypowiadał jakieś starożytne pożegnanie.
- 36:40Papa krasnal uśmiechnął się łagodnie z ekranu.
- 36:43Bohaterowie mają różne formy, czasem nawet pluszak ową.
- 36:48Mruknął z mądrym błyskiem w oku. Parę dni później.
- 36:56Miasto tętniło swoim naturalnym, spokojnym rytmem dzieci śmiały
- 37:01się na placu zabaw. Ktoś grał na gitarze przy
- 37:04bulwarach. Krasnale wróciły na swoje
- 37:06miejsca, a jeden z nich pomachał.
- 37:08Felkowi dyskretnie, jakby szeptał dzięki za robotę.
- 37:13Rafał, Łukasz i Filip na ziemi przy wyjściu ze swojego
- 37:16mieszkania znaleźli mały, połyskujący kamyczek napis
- 37:20głosił. Dziękujemy podwrocławek.
- 37:25Chłopcy spojrzeli po sobie szeroko otwartymi oczami, guguś
- 37:28poklepał kamyczek rączką okruszek wdzięczności prosto z
- 37:33serca Wrocławia. I tak kończy się nasza podziemna
- 37:37wyprawa niebieski deszcz spłynął na miasto, a Wrocław odzyskał
- 37:42swoje serce. Spokojny, śmiech, ciepłe gesty i
- 37:47radość z bycia razem. Felek udowodnił, że kruszę się,
- 37:51lecz nie poddaje. To nie tylko motto, ale sposób
- 37:55działania. Łukasz, Rafał i Filip pokazali,
- 37:58jak wielką moc mają ciekawość, współpraca i upór, a divath i
- 38:03kajka, że nawet pluszaki potrafią być bohaterami.
- 38:07Dziękuję wam za słuchanie, a patronom za kakao mocy, dzięki
- 38:12której felek może dalej ratować świat na czekoladowej fali.
- 38:17Jeśli chcesz, by twoje dziecko też stało się bohaterem bajki,
- 38:20zapraszam na patronite. A teraz odpoczywamy przy kubku
- 38:25gorącego kakao i pamiętamy radość.
- 38:29To równowaga, nie fajerwerki bez końca, do usłyszenia w kolejnych
- 38:34przygodach felka wafelka.