Latest / Art Perspective – podcast o sztuce / Witkacy – portrety pod kontrolą
Transcript
- 0:02SPEAKER_00: Witaj w Art Perspective, za mikrofonem Dorota Szarnowska.
- 0:06SPEAKER_00: Art Perspective to przestrzeń,
- 0:08SPEAKER_00: w której sztuka przestaje być tłem,
- 0:10SPEAKER_00: staje się rozmówcą,
- 0:12SPEAKER_00: świadkiem i prowokatorem.
- 0:15SPEAKER_00: Dziś opowiem o artyście, które całe swoje życie zamienił w performance.
- 0:21Potrafił na odwrocie portretu zostawić zakodowaną informację o
- 0:26okolicznościach jego powstania.
- 0:28SPEAKER_00: W regulaminie swojej pracowni zapisał,
- 0:31SPEAKER_00: że każda dodatkowa ręka na obrazie podnosi cenę o jedną trzecią.
- 0:38SPEAKER_00: Stanisław Ignacy Witkiewicz, czyli Witkacy.
- 0:43SPEAKER_00: Był synem Stanisława Witkiewicza,
- 0:45SPEAKER_00: słynnego malarza i teoretyka sztuki,
- 0:48SPEAKER_00: twórcy stylu Zakopiańskiego oraz Marii Pietrzkiewicz,
- 0:52SPEAKER_00: pianistki i nauczycielki.
- 0:55SPEAKER_00: Dorastał w Zakopanem w domu pełnym artystów, myślicieli, literatów.
- 1:02SPEAKER_00: Ojciec odrzucał szkołę.
- 1:04SPEAKER_00: Uważał, że formalna edukacja niszczy indywidualność.
- 1:08SPEAKER_00: Młody Witkacy miał więc prywatny styl nauki.
- 1:12SPEAKER_00: Rysunek, malarstwo, filozofia, muzyka, języki.
- 1:18SPEAKER_00: Był dzieckiem, które nie znało nudy.
- 1:20SPEAKER_00: Potrafił godzinami rzeźbić w glinie,
- 1:24SPEAKER_00: eksperymentować z pigmentami,
- 1:26SPEAKER_00: dyskutować z ojcem o kompozycji.
- 1:29SPEAKER_00: Ale obok artystycznego azylu w tym domu była też presja.
- 1:34SPEAKER_00: Ojciec wymagał doskonałości.
- 1:37W listach do przyjaciół z dorosłego życia Witkacy wielokrotnie
- 1:42wracał do wspomnień o ojcu.
- 1:45SPEAKER_00: Był jak generał, ale taki, który sam idzie w pierwszym szeregu.
- 1:50SPEAKER_00: Nie mogłem go zawieść, nawet kiedy chciałem.
- 1:54SPEAKER_00: Już jako nastolatek miał opinię ekscentryka.
- 1:58SPEAKER_00: Nie tylko ze względu na talent, ale i na sposób bycia.
- 2:02SPEAKER_00: Chodził własnymi ścieżkami, dosłownie.
- 2:06SPEAKER_00: Kiedy reszta rówieśników spotykała się w kawiarniach,
- 2:10SPEAKER_00: on potrafił samotnie wędrować po Tatrach,
- 2:13SPEAKER_00: zabierając szkicownik i książkę o Schopenhauerze.
- 2:17SPEAKER_00: Rok 1914 to dla Witkacego punkt zwrotny.
- 2:22SPEAKER_00: W styczniu popełnia samobójstwo jego narzeczona Jadwiga Janczewska.
- 2:27SPEAKER_00: Powód do dziś niejasny.
- 2:29Plotki mówiły o zazdrości,
- 2:31inni o lęku przed małżeństwem,
- 2:34który miał odczuwać sam Witkacy.
- 2:37SPEAKER_00: Faktem jest, że to wydarzenie złamało go na długo.
- 2:41SPEAKER_00: W listach do przyjaciół pisał.
- 2:44SPEAKER_00: Świat stał się pusty.
- 2:46SPEAKER_00: Wszystko, co dotąd miało barwę, strzarzało.
- 2:51SPEAKER_00: Kilka miesięcy po śmierci Jadwigi Janczewskiej pojawia się ktoś,
- 2:55SPEAKER_00: kto próbuje wyrwać Witkacego z tej spirali.
- 2:58SPEAKER_00: Bronisław Malinowski.
- 3:00SPEAKER_00: Przyjaciel z Zakopanego,
- 3:02SPEAKER_00: antropolog,
- 3:03SPEAKER_00: badacz kultury,
- 3:05SPEAKER_00: już wtedy z planami na wielką wyprawę do Oceanii.
- 3:09SPEAKER_00: Zaprasza go, niemal namawia.
- 3:11SPEAKER_00: Mówi, potrzebujesz zmiany krajobrazu.
- 3:14SPEAKER_00: Witkacy,
- 3:15które od miesięcy balansuje między depresją a mechanicznie
- 3:19wykonywaną pracą,
- 3:20SPEAKER_00: w końcu się zgadza.
- 3:22SPEAKER_00: To miała być ucieczka.
- 3:25SPEAKER_00: Nowy początek.
- 3:26SPEAKER_00: Wyruszają przez Marsylię, kanał Sueski, Ceylon, aż do Australii.
- 3:33Witkacy w listach z tej podróży notuje obserwacje jak reporter
- 3:38i malarz jednocześnie.
- 3:41Na Ceylonie zapach jest jakby wszystkie kwiaty świata naraz
- 3:45otworzyły się w tym samym momencie.
- 3:48SPEAKER_00: Barwy nie istnieją tu w cieniu, wszystko jest ostre, jakby wycięte nożem.
- 3:55Zachwyca go egzotyka,
- 3:56ale w jego słowach czuć,
- 3:58że to wciąż lirt przez smutek po Jadwidze.
- 4:03SPEAKER_00: Pisze do znajomego.
- 4:05Jest tu wszystko,
- 4:06co powinno mnie zafascynować,
- 4:08a jednak czuję,
- 4:10że jestem za szybą.
- 4:13SPEAKER_00: I wtedy nadchodzi wojna.
- 4:16SPEAKER_00: W Australii dowiadują się o wybuchu I wojny światowej.
- 4:20SPEAKER_00: Malinowski zostaje, by kontynuować badania.
- 4:24SPEAKER_00: Witkacy decyduje inaczej.
- 4:26SPEAKER_00: Wraca.
- 4:27SPEAKER_00: Wstępuje do armii rosyjskiej jako oficer rezerwy.
- 4:32SPEAKER_00: Front, okopy, błoto, łód, strach.
- 4:37W listach unika szczegółów,
- 4:39ale notuje obrazy,
- 4:40które wrócą w jego dramatopisarstwie.
- 4:44SPEAKER_00: Nocą słychać było nie ludzi, tylko mechaniczne stukanie karabinów.
- 4:50SPEAKER_00: Jakby świat stał się maszyną do robienia śmierci.
- 4:55SPEAKER_00: W 1917 roku widzi rewolucję w Piotrogrodzie.
- 5:00SPEAKER_00: Z bliska.
- 5:01SPEAKER_00: Tłum,
- 5:02SPEAKER_00: który początkowo wygląda jak manifestacja radości,
- 5:05SPEAKER_00: szybko zamienia się w bezkształtną masę.
- 5:09SPEAKER_00: Witkacy zauważa coś, co go przeraża bardziej niż chaos.
- 5:14SPEAKER_00: Mówi, w tych twarzach nie było jednostek.
- 5:17SPEAKER_00: Była jedna, wspólna twarz tłumu.
- 5:19SPEAKER_00: Nienawiść miała jedno oko.
- 5:22SPEAKER_00: To doświadczenie będzie go prześladować.
- 5:26SPEAKER_00: W przedmowie do szewców napisze po latach,
- 5:28SPEAKER_00: że był to moment,
- 5:29SPEAKER_00: w którym zobaczył śmierć uczucia metafizycznego w ludziach.
- 5:35Że w zbiorowej ekstazie i przemocy ginie wszystko co
- 5:38indywidualne,
- 5:39wyjątkowe.
- 5:41SPEAKER_00: Kiedy wraca do Polski, nie jest już tym samym człowiekiem.
- 5:46SPEAKER_00: W sztuce zacznie obsesyjnie powracać do obrazów dehumanizacji,
- 5:51SPEAKER_00: rozpadania się formy,
- 5:52SPEAKER_00: tłumu jako potwora bez twarzy.
- 5:57Po powrocie do Polski i kilku burzliwych latach artystycznych w
- 6:011925 roku zakłada
- 6:05SPEAKER_00: firmę portretową Stanisława Ignacego Witkiewicza.
- 6:10SPEAKER_00: To nie jest zwykłe atelier,
- 6:12SPEAKER_00: to przedsięwzięcie z własnym regulaminem,
- 6:15SPEAKER_00: cennikiem i marketingiem na miarę XXI wieku.
- 6:21Regulamin mówi jasno,
- 6:23portret kobiety z odkrytą szyją i ramionami kosztuje o 1
- 6:27trzecią więcej.
- 6:30SPEAKER_00: Każde ramię to dodatkowa opłata.
- 6:33SPEAKER_00: Krytyka ze strony klienta?
- 6:35SPEAKER_00: Zakazana.
- 6:37SPEAKER_00: Odrzucasz obraz, płacisz 1 trzecią ceny, a portret wraca do artysty.
- 6:43SPEAKER_00: Typ C, czyli czysta forma, w cudzysłowie bezcenny.
- 6:48SPEAKER_00: Dodatkowo wprowadzony jest program poleceń.
- 6:51SPEAKER_00: Przyprowadzisz klienta na minimum 100 zł, dostajesz portret gratis.
- 6:58Klient musi być zawsze zadowolony w granicach,
- 7:02jakie ja uznam za stosowne.
- 7:05SPEAKER_00: To regulamin firmy portretowej z 1925 roku.
- 7:11SPEAKER_00: Każde ramię kosztuje 1 trzecią ceny portretu.
- 7:14SPEAKER_00: Tak jest i tak będzie.
- 7:17SPEAKER_00: Oto zapis także z regulaminu firmy portretowej.
- 7:21SPEAKER_00: To nie są tylko zasady sprzedaży, to jest manifest.
- 7:26Witkacy jasno pokazuje,
- 7:28tu kupujesz nie tylko obraz,
- 7:30tu kupujesz doświadczenie.
- 7:33SPEAKER_00: Na odwrocie portretów pojawiają się kody.
- 7:37SPEAKER_00: CO,
- 7:38SPEAKER_00: czyli kokaina,
- 7:40SPEAKER_00: ET,
- 7:40SPEAKER_00: czyli ether,
- 7:42SPEAKER_00: P,
- 7:42SPEAKER_00: czyli pejotl,
- 7:45SPEAKER_00: FZZ,
- 7:46SPEAKER_00: dym z fajki,
- 7:48SPEAKER_00: pywko,
- 7:48SPEAKER_00: czyli piwo,
- 7:49SPEAKER_00: PPC,
- 7:50SPEAKER_00: czyli prawie po ciemku,
- 7:52SPEAKER_00: a czasem liczba dni bez alkoholu czy nikotyny.
- 7:56SPEAKER_00: To dokumentacja, ale też element gry z odbiorcą.
- 8:01SPEAKER_00: Alkohol przeciwnie, wyostrza kontur, ale przytępia subtelność koloru.
- 8:07W książce pod tytułem Narkotyki opisuje te stany precyzyjnie
- 8:12jak naukowiec i choć
- 8:14SPEAKER_00: był znany z eksperymentów,
- 8:16SPEAKER_00: nie był narkomanem.
- 8:18SPEAKER_00: Bliski mu lekarz dr Białynicki Birula mówił po wojnie.
- 8:23SPEAKER_00: To były badania, nie nauk.
- 8:28SPEAKER_00: Witkacy w życiu codziennym był zaskakująco uporządkowany.
- 8:33SPEAKER_00: Mógł prowokować,
- 8:34SPEAKER_00: mógł malować pod wpływem substancji,
- 8:37SPEAKER_00: ale miał żelazne zasady higieniczne i organizacyjne.
- 8:42SPEAKER_00: Kąpiel była obowiązkowa każdego dnia.
- 8:46SPEAKER_00: Kiedy ksiądz redaktor Henryk Kazimierowicz zapraszał go do siebie,
- 8:51SPEAKER_00: z góry wiedział,
- 8:52SPEAKER_00: że musi zorganizować wannę i szczotkę z włosia.
- 8:56SPEAKER_00: To nie była fanaberia, to był jego codzienny rytuał.
- 9:00SPEAKER_00: Poranek zazwyczaj zaczynał w pracowni.
- 9:04Jeśli miał zamówione portrety,
- 9:06siadał do pracy wcześniej,
- 9:08wykorzystując naturalne światło.
- 9:12SPEAKER_00: Portret malował szybko,
- 9:14SPEAKER_00: intensywnie,
- 9:15SPEAKER_00: w zależności od umowy,
- 9:16SPEAKER_00: czasem na trzeźwo,
- 9:18SPEAKER_00: czasem w ramach eksperymentu pod wpływem alkoholu lub narkotyku.
- 9:23SPEAKER_00: Klient otrzymywał nie tylko dzieło,
- 9:25SPEAKER_00: ale i zapis okoliczności jego powstania,
- 9:28SPEAKER_00: te słynne kody na odwrocie.
- 9:32SPEAKER_00: Po południu często spotykał się z przyjaciółmi.
- 9:35SPEAKER_00: To mogły być rozmowy w kawiarni,
- 9:37SPEAKER_00: ale też długie dysputy w prywatnych mieszkaniach o filozofii,
- 9:41SPEAKER_00: literaturze,
- 9:42SPEAKER_00: malarstwie,
- 9:44SPEAKER_00: polityce.
- 9:45Bywało,
- 9:46że czytał im na głos fragmenty swoich dramatów albo rozdziały z
- 9:49powstających powieści.
- 9:52SPEAKER_00: Wieczory były bardziej nieprzewidywalne.
- 9:55SPEAKER_00: Czasem towarzyskie spotkania w gronie artystów i pisarzy,
- 9:59SPEAKER_00: czasem kameralne wizyty,
- 10:01SPEAKER_00: a czasem pełne inscenizacji happeningi we własnym domu.
- 10:07SPEAKER_00: Jednym z takich happeningów,
- 10:09SPEAKER_00: choć wtedy nikt tak tego nie nazywał,
- 10:12SPEAKER_00: było spotkanie,
- 10:13SPEAKER_00: które wspominał Karol Szymanowski.
- 10:16SPEAKER_00: Witkacy zaprosił znajomych do swojego mieszkania,
- 10:20SPEAKER_00: uprzedzając,
- 10:21SPEAKER_00: że wieczór będzie wyjątkowy w cudzysłowie.
- 10:25SPEAKER_00: Goście spodziewali się rozmów o sztuce i muzyce.
- 10:29SPEAKER_00: Kiedy przyszli,
- 10:30SPEAKER_00: drzwi otworzył Witkacy,
- 10:32SPEAKER_00: przebrany w mundur oficerski z przyklejonymi wąsami,
- 10:36SPEAKER_00: mówiący z udawanym rosyjskim akcentem.
- 10:40Przedstawił się jako major z Mandżury i w tej roli spędził całe
- 10:45pierwsze pół
- 10:46SPEAKER_00: godziny,
- 10:47SPEAKER_00: witając wszystkich,
- 10:49SPEAKER_00: opowiadając wojenne historie i udając,
- 10:52SPEAKER_00: że nie ma pojęcia,
- 10:54SPEAKER_00: kim jest ten cały Witkiewicz.
- 10:57SPEAKER_00: Dopiero gdy wszyscy zasiedli,
- 10:59SPEAKER_00: wyciągnął z kieszeni farby do twarzy i zaczął malować na policzkach gości
- 11:04SPEAKER_00: abstrakcyjne wzory.
- 11:06SPEAKER_00: Tłumacząc, że to maski na wypadek ataku metafizycznego.
- 11:12SPEAKER_00: Potem rozdał każdemu mały rekwizyt,
- 11:15SPEAKER_00: komuś lupę,
- 11:16SPEAKER_00: komuś miniaturowy młotek albo kawałek sznurka i oznajmił,
- 11:21SPEAKER_00: że za chwilę zacznie się improwizowana sztuka w trzech aktach,
- 11:26SPEAKER_00: którą sami mają odegrać.
- 11:29SPEAKER_00: Takie wieczory łączyły u niego teatr,
- 11:32SPEAKER_00: performance,
- 11:33SPEAKER_00: absurd i zabawę w przełamywanie konwencji towarzyskich.
- 11:39SPEAKER_00: Były też poligonem doświadczalnym dla jego teorii czystej formy,
- 11:44bo w tej zabawie chodziło o czystą grę formą i sytuacją bez
- 11:49sensu w tradycyjnym
- 11:51SPEAKER_00: rozumieniu.
- 11:53Jedna z najbardziej znanych anegdot pochodzi z pierwszego
- 11:57spotkania Witkacego z Gombrowiczem.
- 12:01SPEAKER_00: Drzwi otworzyły się powoli.
- 12:04SPEAKER_00: W progu mała skulona postać wzrostem ledwo po klamkę.
- 12:11Przez chwilę można by pomyśleć,
- 12:12że ktoś z obsługi albo że adres został pomylony.
- 12:17SPEAKER_00: Ale wtedy karzełek zaczął się prostować.
- 12:21SPEAKER_00: I prostować, aż osiągnął pełny, imponujący wzrost.
- 12:26SPEAKER_00: To był Witkacy.
- 12:28SPEAKER_00: Nie padło żadne powitanie,
- 12:30SPEAKER_00: tylko lekki uśmiech i spojrzenie,
- 12:32SPEAKER_00: które mówiło,
- 12:33SPEAKER_00: teraz ty musisz zdecydować,
- 12:35SPEAKER_00: czy grasz w moją grę.
- 12:38SPEAKER_00: Gombrowicz wspominał potem,
- 12:39SPEAKER_00: że już wtedy wiedział,
- 12:40iż będzie to znajomość pełna teatralnych podstępstw i
- 12:45niespodzianek na granicy
- 12:47SPEAKER_00: absurdu.
- 12:48SPEAKER_00: Innym razem zapraszał znajomych do swojego mieszkania w Zakopanem,
- 12:53SPEAKER_00: by zobaczyli Muzeum Okropności.
- 12:57Sama nazwa brzmiała jak prowokacja,
- 13:00ale to co zobaczyli w środku przerastało oczekiwania.
- 13:04SPEAKER_00: Na stole przykrytym czarnym suknem stały szklane gablotki.
- 13:10W jednej leżał list,
- 13:11podobno od nimfomanki,
- 13:13zapisany drobnym nerwowym pismem.
- 13:17SPEAKER_00: W innej na aksamicie spoczywał zasuszony fragment czegoś organicznego,
- 13:23SPEAKER_00: który z poważną miną prezentował jako język noworodka.
- 13:28SPEAKER_00: Obok zardzewiały scyzoryk, fiolka z dziwnym płynem i pudełko z opisem.
- 13:34SPEAKER_00: Prawdziwy paznokieć filozofa.
- 13:37Goście nigdy nie byli pewni,
- 13:39co jest autentyczne,
- 13:40a co wymyślone na poczekaniu.
- 13:43SPEAKER_00: Nie chodziło o makabrę dla samej makabry.
- 13:47SPEAKER_00: Witkacy traktował to jako psychologiczny eksperyment.
- 13:50Obserwował,
- 13:51kto się śmieje,
- 13:52kto się oburza,
- 13:53a kto próbuje zachować kamienną twarz.
- 13:57Były też wieczory portretowe,
- 13:59które łączyły atmosferę naukowego laboratorium i kabaretu.
- 14:05SPEAKER_00: U doktora Białynickiego Biruli,
- 14:08SPEAKER_00: jednego z jego bliskich znajomych,
- 14:11potrafił w ciągu jednego wieczoru stworzyć kilkanaście
- 14:14portretów różnych osób.
- 14:17SPEAKER_00: Modeli sadzał na krześle przy oknie lub pod lampą.
- 14:21Wybierał typ portretu z regulaminu firmy portretowej i dodawał
- 14:25informacje pod
- 14:27SPEAKER_00: wpływem czego będzie pracował.
- 14:30SPEAKER_00: Czasem była to zwykła kawa,
- 14:32SPEAKER_00: czasem alkohol,
- 14:34SPEAKER_00: czasem jeden z bardziej egzotycznych środków jak pejotl.
- 14:40SPEAKER_00: Notował to skrótami na odwrocie, tak jak wspomniałam wcześniej.
- 14:44Goście traktowali to jako osobliwą atrakcję,
- 14:48ale dla Witkacego był to projekt badawczy.
- 14:52Porównywał jak zmienia się linia,
- 14:54kolor,
- 14:54kompozycja w zależności od stanu w jakim maluje.
- 14:58W jednym z listów wspominał,
- 15:00pod wpływem alkoholu kontur jest twardszy,
- 15:03barwa ustępuje.
- 15:05Pejotl odwrotnie,
- 15:06wtedy człowiek widzi kolory w miejscach,
- 15:08w których ich nie ma.
- 15:10SPEAKER_00: Wieczór kończył się zwykle tak,
- 15:12SPEAKER_00: że ściany gabinetu doktora były obwieszone jeszcze wilgotnymi portretami,
- 15:17SPEAKER_00: a uczestnicy w mniej lub bardziej stabilnym stanie dyskutowali nad tym,
- 15:22SPEAKER_00: który typ jest najbardziej witkacowski.
- 15:27U Witkacego życie towarzyskie przypominało arystokratyczny
- 15:30salon wywrócony na drugą stronę.
- 15:34SPEAKER_00: Zamiast recitali i konwersacji o pogodzie,
- 15:37SPEAKER_00: muzea okropności z kolekcją dziwacznych listów i osobliwych przedmiotów.
- 15:43SPEAKER_00: Zamiast kurtuazyjnych powitań teatralne wejścia rodem z groteski.
- 15:49SPEAKER_00: Goście,
- 15:50tym przedstawiciele elit artystycznych i inteligenckich
- 15:54trafiali w sam środek
- 15:56SPEAKER_00: mieszanki czarnego humoru,
- 15:58SPEAKER_00: filozoficznych sporów i artystycznych eksperymentów.
- 16:02Można było zostać nagle obsadzonym w roli w improwizowanej
- 16:06scenie lub usiąść do
- 16:08SPEAKER_00: portretu malowanego pod wpływem pejotlu.
- 16:11SPEAKER_00: Była to rozrywka dla tych,
- 16:13SPEAKER_00: którzy mieli dość salonowego blichtru i potrafili wejść w grę,
- 16:19SPEAKER_00: w której reguły zmieniały się co chwilę.
- 16:23SPEAKER_00: Witkacy zostawił po sobie tysiące listów,
- 16:27SPEAKER_00: a najwięcej z nich kierował do swojej żony Jadwigi Unrug.
- 16:31To jeden z najbogatszych i najbardziej intymnych zapisów życia
- 16:36polskiego artysty
- 16:37SPEAKER_00: pierwszej połowy XX wieku.
- 16:41SPEAKER_00: Te listy to nie tylko suche informacje czy wymiana grzeczności.
- 16:46SPEAKER_00: To literacko skonstruowane obrazy dnia codziennego,
- 16:50SPEAKER_00: nasycone emocjami,
- 16:52SPEAKER_00: drobnymi obserwacjami i zaskakującą ilością szczegółów.
- 16:57SPEAKER_00: Widać w nich człowieka,
- 16:58SPEAKER_00: który potrafił skrupulatnie planować dzień,
- 17:01SPEAKER_00: a jednocześnie pozwalał sobie na drobne improwizacje,
- 17:05SPEAKER_00: kiedy sytuacja lub nastrój tego wymagały.
- 17:09Te listy pokazują jak mocno zakorzenione w jego codzienności
- 17:13były rytuały.
- 17:15SPEAKER_00: Od obowiązkowej porannej kąpieli przez kawę o określonej porze,
- 17:20SPEAKER_00: po sposób w jaki ustawiał sztalugę względem okna.
- 17:24A jednocześnie widać w nich momenty,
- 17:27w których rytm pracy zakłócały stany zdrowotne.
- 17:31SPEAKER_00: Bóle głowy, zmęczenie, spadki energii.
- 17:35Z kolei w okresach dobrej kondycji i natchnienia pisał o
- 17:39wściekłym tempie malowania
- 17:42SPEAKER_00: i o tym,
- 17:43SPEAKER_00: jak w ciągu jednego dnia był w stanie stworzyć kilka portretów.
- 17:47SPEAKER_00: Czasem zamówionych, czasem czysto eksperymentalnych.
- 17:52Były też listy,
- 17:53w których łączył sprawy codzienne z artystycznymi refleksjami.
- 17:57SPEAKER_00: Opisywał herbatkę u znajomych,
- 17:59SPEAKER_00: ale przy okazji notował,
- 18:01SPEAKER_00: że dyskutowali o nowym dramacie,
- 18:03SPEAKER_00: nad którym pracował.
- 18:05Wspominał,
- 18:06że wieczór w kawiarni przerodził się w nieplanowaną sesję firmy
- 18:10portretowej.
- 18:11Wracał do domu z kilkoma świeżymi pracami i notatkami pod
- 18:16wpływem jakiej substancji powstały.
- 18:20Dzięki tym listom możemy niemal dzień po dniu śledzić jak
- 18:23zdrowie i nastrój
- 18:24SPEAKER_00: Witkacego wpływały na jego sztukę.
- 18:27Gdy był w dobrej formie obrazy stawały się bardziej
- 18:31uporządkowane i kolorystycznie zbalansowane.
- 18:34SPEAKER_00: W dniach gorszego samopoczucia linia stawała się nerwowa,
- 18:39SPEAKER_00: kolor agresywny,
- 18:40SPEAKER_00: a całość nabierała cech ekspresyjnego chaosu.
- 18:44SPEAKER_00: Listy te pokazują,
- 18:45SPEAKER_00: że w przypadku Witkacego codzienność i sztuka były nierozerwalne,
- 18:50a nawet prozaiczne rytuały jak kąpiel czy filiżanka herbaty
- 18:55były częścią większej
- 18:57SPEAKER_00: artystycznej konstrukcji jego życia.
- 19:03SPEAKER_00: Wrzesień 1939 roku.
- 19:06SPEAKER_00: Polska płonie.
- 19:08SPEAKER_00: Niemieckie wojska przechodzą przez zachodnią granicę,
- 19:12a serca wielu czujących Polaków pękają pod ciężarem
- 19:17niewyobrażalnego dramatu.
- 19:20Witkacy i jego wieloletnia kochanka Czesława
- 19:23Okinińska-Korzeniowska uciekają na
- 19:26SPEAKER_00: wschód w stronę dawnego,
- 19:28SPEAKER_00: niedawno bezpiecznego Polesia.
- 19:31SPEAKER_00: Zatrzymują się w jeziory,
- 19:33SPEAKER_00: czyli dziś Ukraina,
- 19:35SPEAKER_00: w domu przyjaciela z czasów służby cara,
- 19:38SPEAKER_00: Walentego Ziemiańskiego.
- 19:41SPEAKER_00: Tam 17 września dociera do nich wiadomość o wkroczeniu Armii Czerwonej.
- 19:47SPEAKER_00: Według relacji okińskiej Witkacy z papierosem w ręku rzuca, to koniec.
- 19:54SPEAKER_00: Można to interpretować nie tylko jako chwilowy zwrot emocji,
- 19:58SPEAKER_00: ale jako klamrę spinającą całą jego filozofię końca – dzieło,
- 20:04SPEAKER_00: życie,
- 20:05SPEAKER_00: świat.
- 20:07SPEAKER_00: Następnego dnia, 18 września 1939 roku,
- 20:13SPEAKER_00: Witkacy przeprowadza dramatyczny finał swojego życia.
- 20:18SPEAKER_00: Przy Czesławie przygotowuje truciznę.
- 20:21SPEAKER_00: Miesza silne środki nasenne i uspokajające.
- 20:25SPEAKER_00: Ona wycieńczona i rozbita także przyjmuje pigułki.
- 20:30SPEAKER_00: Gdy ona traci przytomność, on sięga po brzytwę.
- 20:34SPEAKER_00: Próbuje przeciąć żyły, a ostatecznie tętnice szyjne.
- 20:39SPEAKER_00: Czesława przeżywa, po czym natomiast wpada w objęcia miejscowej pomocy.
- 20:44SPEAKER_00: Twarz Witkacego zostaje odkryta przez mieszkańców jeziory.
- 20:48SPEAKER_00: To on umiera, ona trafia do szpitala.
- 20:53SPEAKER_00: Dramat wydaje się domknięty.
- 20:55Ceremonia pogrzebowa w jeziory,
- 20:57lokalny cmentarz,
- 20:58modlitwa,
- 20:59kilka kroków rodzinnych i koniec.
- 21:03SPEAKER_00: Ale epilog historii nadchodzi wielkie dziesięciolecia później.
- 21:09W 1988 roku władze PRL-u chcąc przeprowadzić stosowny pochówek
- 21:15artysty przenoszą
- 21:17SPEAKER_00: zwłoki do Zakopanego.
- 21:19SPEAKER_00: Nie otwierają trumny, jakby szło o sakrum, którego nie wolno rozpraszać.
- 21:25Jednak w 1994 roku w wolnej już Polsce Ministerstwo Kultury
- 21:31zleca ekshumację i
- 21:33SPEAKER_00: identyfikację szczątków.
- 21:36SPEAKER_00: Wyniki są wstrząsające.
- 21:38W trumnie spoczywa ciało młodej kobiety,
- 21:41około 25-30-letniej,
- 21:42wzrostu 164 cm.
- 21:42SPEAKER_00: Absolutnie niewidkacy.
- 21:43SPEAKER_00: Ostatecznie nie wiadomo, gdzie znajduje się jego grób.
- 21:56SPEAKER_00: To finał absurdalny i ironiczny,
- 22:00SPEAKER_00: jak scena z jego własnej sztuki,
- 22:02SPEAKER_00: gdzie śmierć staje się kolejnym performancem,
- 22:05SPEAKER_00: a granica między prawdą a iluzją zatarła się bezpowrotnie.
- 22:11SPEAKER_00: Ten epilog ma w sobie coś z metafory.
- 22:14Artysta,
- 22:14który przez całe życie podważał rzeczywistość,
- 22:18stagował życie jako spektakl.
- 22:21SPEAKER_00: Pozwolił,
- 22:21SPEAKER_00: żeby nawet jego śmierć i pochówek stały się częścią performansu,
- 22:26SPEAKER_00: którego reguły były niejasne i wciąż zmienne.
- 22:30SPEAKER_00: I może właśnie dlatego nawet dzisiaj,
- 22:33SPEAKER_00: kiedy myślę o Witkacym,
- 22:35SPEAKER_00: widzę go jako postać postmodernistycznego dramatu.
- 22:39SPEAKER_00: nieodnalezioną i nieuchwytną, a jednak znacznie żywszą niż kiedykolwiek.
- 22:46SPEAKER_00: Witkacy był artystą, który uczynił z życia laboratorium.
- 22:51SPEAKER_00: Jego portrety to nie tylko obrazy, to eksperymenty, zapisy, manifesty.
- 22:57SPEAKER_00: Jego regulamin firmy portretowej to przykład jak można połączyć sztukę
- 23:02SPEAKER_00: Z autokreacją.
- 23:04SPEAKER_00: A jego kody,
- 23:05SPEAKER_00: anegdoty i prowokacje wciąż fascynują,
- 23:08SPEAKER_00: bo pokazują,
- 23:09SPEAKER_00: że sztuka nie musi być poważna,
- 23:11SPEAKER_00: by być głęboka i nie musi być oddzielona od codzienności,
- 23:16SPEAKER_00: by być wielka.
- 23:18SPEAKER_00: W jego przypadku granica między życiem a sztuką po prostu nie istniała.
- 23:25SPEAKER_00: Jeśli ta opowieść o Witkacem była dla Ciebie ciekawa,
- 23:28SPEAKER_00: to pamiętaj,
- 23:29SPEAKER_00: że Art Perspective znajdziesz na Apple Podcasts,
- 23:32SPEAKER_00: Spotify i YouTube.
- 23:34SPEAKER_00: Można zasubskrybować,
- 23:35SPEAKER_00: żeby nie przegapić nowych odcinków,
- 23:37SPEAKER_00: a jeśli masz ochotę,
- 23:39SPEAKER_00: napisz komentarz,
- 23:40SPEAKER_00: co najbardziej Cię w tej historii zaskoczyło.
- 23:43SPEAKER_00: To pomaga mi rozwijać podcast i docierać do osób,
- 23:47SPEAKER_00: które wiedzą,
- 23:48SPEAKER_00: że sztuka bywa lustrem,
- 23:50SPEAKER_00: ale potrafi być też krzywym zwierciadłem.
- 23:53SPEAKER_00: I właśnie dlatego warto w nie zaglądać.
- 23:57SPEAKER_00: Dziękuję za wysłuchanie odcinka.
- 23:59SPEAKER_00: Do usłyszenia za dwa tygodnie.