Latest / Art Perspective – podcast o sztuce / Sandro Botticelli: renesans Medyceuszy i poezja na płótnie
Transcript
- 0:01SPEAKER_01: Cześć, tu Dorota Szarnowska,
- 0:03SPEAKER_01: a to jest Art Perspective,
- 0:04SPEAKER_01: podcast o historii sztuki,
- 0:06SPEAKER_01: o skandalach,
- 0:07SPEAKER_01: o sprawach kryminalnych i o historiach,
- 0:10SPEAKER_01: które ktoś kiedyś schował, a my je dziś wyciągamy.
- 0:16SPEAKER_01: Dzisiaj Sandro Botticelli i uprzedzam od razu,
- 0:19SPEAKER_01: że nie będzie to odcinek o pięknej Wenus na muszli, choć ona się w nim pojawi.
- 0:26SPEAKER_01: Będzie to odcinek o człowieku,
- 0:29SPEAKER_01: który Wychował się w zapachu garbarni,
- 0:33SPEAKER_01: malował powieszonych ludzi na murze urzędu celnego,
- 0:38SPEAKER_01: pracował dla papieża,
- 0:39SPEAKER_01: który chwilę wcześniej maczał palce w morderstwie i który podobno na jednym
- 0:47SPEAKER_01: z najsłynniejszych stosów w dziejach Europy spalił własne obrazy.
- 0:53SPEAKER_01: Właśnie, podobno.
- 0:55SPEAKER_01: Bo połowa tego co wiecie o Botticellim to nie jest historia.
- 1:01SPEAKER_01: To jest opowieść zmontowana przez ludzi, którzy żyli 100, 200, 400 lat po nim.
- 1:08SPEAKER_01: I w tym odcinku będziemy tę opowieść rozkręcać śrubka po śrubce.
- 1:14SPEAKER_01: Sprawdzając kto co naprawdę napisał, kiedy i po co.
- 1:20SPEAKER_01: Jedziemy do Florencji drugiej połowy XV wieku.
- 1:25SPEAKER_01: Miasto liczy jakieś 40 tysięcy ludzi, mniej więcej tyle co dzisiejszy Świdnik albo Bolesławiec.
- 1:34SPEAKER_01: I w tym mieście,
- 1:36SPEAKER_01: w najbrudniejszej jego części,
- 1:39SPEAKER_01: rodzi się chłopiec, który namaluje najczystszy obraz zachodniej sztuki.
- 1:45SPEAKER_01: Zaczynamy od zapachu, bo od zapachu zaczyna się właśnie ta historia.
- 1:51SPEAKER_01: Florencja Końca XV wieku pachniała pięknie tylko w wierszach.
- 1:57SPEAKER_01: W rzeczywistości nad brzegiem Arno,
- 2:01SPEAKER_01: tam gdzie rzeka wchodzi do miasta od zachodu,
- 2:05SPEAKER_01: ciągnął się pas warsztatów, których nikt nie chciał mieć pod oknem.
- 2:11SPEAKER_01: Garbarnie.
- 2:12SPEAKER_01: Skóry moczone w wapnie,
- 2:14SPEAKER_01: potem w moczu, potem w psich odchodach, bo tak się wtedy zmiękczało skórę.
- 2:22SPEAKER_01: Woda była potrzebna litrami,
- 2:24SPEAKER_01: więc garbarze siedzieli przy rzece i wylewali do niej wszystko,
- 2:31SPEAKER_01: czego nie potrzebowali.
- 2:32SPEAKER_01: I właśnie tam W tej dzielnicy przy ulicy zwanej wtedy Via Nuova,
- 2:39SPEAKER_01: a dziś Via della Porcellana,
- 2:41SPEAKER_01: tuż przy Borgo Ognisanti około 1445 roku urodził się chłopiec,
- 2:49SPEAKER_01: który za 40 lat namaluje najbardziej bezcielesną boginię
- 2:55SPEAKER_01: w dziejach europejskiego malarstwa.
- 2:58SPEAKER_01: Nazywał się Alessandro di Mariano di Vanni Filipepi.
- 3:03SPEAKER_01: Jego ojciec Mariano był garbarzem.
- 3:07SPEAKER_01: To nie jest metafora ubóstwa.
- 3:10SPEAKER_01: To konkretny zawód o konkretnym statusie.
- 3:14SPEAKER_01: Gdzieś w dolnej połowie florenckiej drabiny,
- 3:18SPEAKER_01: wystarczająco wysoko,
- 3:19SPEAKER_01: żeby mieć własny warsztat i płacić podatki,
- 3:23SPEAKER_01: I wystarczająco nisko, żeby nikt z ważnych ludzi nie zapraszał Cię na kolację.
- 3:30SPEAKER_01: O tej rodzinie wiemy zaskakująco dużo i to nie dzięki historykom sztuki,
- 3:36SPEAKER_01: tylko dzięki florenckiej skarbówce.
- 3:40SPEAKER_01: Republika Florencka prowadziła katastr,
- 3:43SPEAKER_01: czyli okresowy spis majątkowy,
- 3:47SPEAKER_01: w którym każda osoba,
- 3:48SPEAKER_01: każda głowa domu musiała zadeklarować, co ma, ile jest wart i kogo utrzymuje.
- 3:55SPEAKER_01: Te dokumenty przetrwały i w deklaracji z końca lat 50.
- 4:00SPEAKER_01: Mariano Filipepi wylicza swoich synów.
- 4:05SPEAKER_01: Giovanni, 37 lat, makler handlowy.
- 4:08SPEAKER_01: Antonio, 27 lat, złotnik, a ściślej ten, kto rozbija złoto na cieniutkie płatki.
- 4:16SPEAKER_01: Simon, 14 lat i najmłodszy Sandro,
- 4:20SPEAKER_01: 13 lat, o którym ojciec pisze dwie rzeczy, że się uczy i że jest chorowity.
- 4:27SPEAKER_01: Zatrzymajmy się przy tym na moment, bo w tym jednym zdaniu jest cała socjologia epoki.
- 4:34SPEAKER_01: Trzynastolatek z rodziny Garbarza, który nadal siedzi w szkole zamiast w warsztacie to anomalia.
- 4:42SPEAKER_01: W tej klasie społecznej chłopiec szedł do terminu w wieku 10 lat, może 11 lat.
- 4:49SPEAKER_01: Jeżeli Sandro w wieku 13 lat wciąż się uczył,
- 4:53SPEAKER_01: to znaczy,
- 4:53SPEAKER_01: że rodzina uznała,
- 4:56SPEAKER_01: że coś w nim jest i że stać ją było na luksus nieproduktywnego dziecka.
- 5:03SPEAKER_01: A informacja o chorowitości jest jeszcze ciekawsza, bo była zapisana w deklaracji podatkowej.
- 5:19SPEAKER_01: Który nie zarabia i jeszcze kosztuje.
- 5:23SPEAKER_01: To był argument o ulgę.
- 5:26SPEAKER_01: Teraz przezwisko, bo tu Vasari, nasz główny biograf nas okłamał.
- 5:32SPEAKER_01: Giorgio Vasari,
- 5:33SPEAKER_01: malarz i autor żywotów najsławniejszych malarzy,
- 5:37SPEAKER_01: rzeźbiarzy i architektów,
- 5:39SPEAKER_01: Pisał o Botticellim ponad 40 lat po jego śmierci i twierdził,
- 5:45SPEAKER_01: że przezwisko wzięło się od złotnika, u którego chłopak terminował.
- 5:50SPEAKER_01: Otóż nie,
- 5:52SPEAKER_01: wzięło się od najstarszego brata,
- 5:55SPEAKER_01: Giovanni Filipepi, ten makler, Był w mieście znany jako Botticello, czyli Beczułka.
- 6:04SPEAKER_01: Najprawdopodobniej ze względu na sylwetkę.
- 6:07SPEAKER_01: Przezwisko przeszło na całą rodzinę,
- 6:10SPEAKER_01: a potem przykleiło się na wieczność do najmłodszego z braci.
- 6:15SPEAKER_01: Człowiek, którego dziś kojarzymy z ideałem smukłości i lekkości, nazywa się dosłownie Beczułka.
- 6:26SPEAKER_01: Wróćmy na ulicę.
- 6:27SPEAKER_01: Bo topografia jest tu prawie tak ważna jak biografia.
- 6:32SPEAKER_01: Dzielnica Ognisanti była,
- 6:34SPEAKER_01: jak pisze się w opracowaniach, skromna, zamieszkana przez tkaczy i rzemieślników.
- 6:42SPEAKER_01: Ale florenckie dzielnice nie były jednorodne.
- 6:47SPEAKER_01: Kilka kroków dalej stał pałac Ruczelajch,
- 6:50SPEAKER_01: wielkiego rodu bankierów i kupców wełny,
- 6:54SPEAKER_01: zaprojektowany przez Leona Batiste Albertiego.
- 6:59SPEAKER_01: Jeden z fundamentów architektury renesansowej.
- 7:03SPEAKER_01: Zbudowano go w latach 40. i 50., czyli dokładnie wtedy, gdy Sandro był małym dzieckiem.
- 7:11SPEAKER_01: I tu jest szczegół,
- 7:12SPEAKER_01: który mnie osobiście rozbroił,
- 7:16SPEAKER_01: W 1458 roku rodzina Filipe Pich wynajmowała swój dom właśnie od Ruczelajch.
- 7:25SPEAKER_01: Przyszły malarz Wenus dorastał jako lokator w cieniu budynku,
- 7:29SPEAKER_01: który był manifestem nowej architektury.
- 7:34SPEAKER_01: W 1464 roku ojciec kupił wreszcie dom przy Via Nuova.
- 7:40SPEAKER_01: Sandro zamieszkał w nim najpóźniej od 1470 roku i nie wyprowadził się
- 7:47SPEAKER_01: z niego już nigdy, aż do śmierci w 1510 roku.
- 7:53SPEAKER_01: Co więcej, mieszkał tam razem z braćmi, Giovannim i Simone.
- 7:59SPEAKER_01: I w tym samym budynku prowadził pracownię, co było wtedy rozwiązaniem nietypowym.
- 8:05SPEAKER_01: Malarze zwykle rozdzielali dom i bottegę.
- 8:09SPEAKER_01: On nie, przez 40 lat życie prywatne, rodzina i praca były w tych samych czterech ścianach.
- 8:16SPEAKER_01: Zapamiętajcie to,
- 8:17SPEAKER_01: bo później okaże się,
- 8:20SPEAKER_01: że przez ten dom przewinęli się ludzie z obu stron najkrwawszego konfliktu
- 8:25SPEAKER_01: w dziejach miasta.
- 8:27SPEAKER_01: I jeszcze sąsiedzi.
- 8:30SPEAKER_01: Naprzeciwko mieszkali w Vespucci.
- 8:33SPEAKER_01: Tak, to są właśnie ci Vespucci.
- 8:36SPEAKER_01: Amerigo,
- 8:37SPEAKER_01: po którym nazwano dwa kontynenty,
- 8:40SPEAKER_01: urodził się w 1454 roku,
- 8:41SPEAKER_01: czyli był o 9 lat młodszy od Sandra i bawił się na tej samej ulicy.
- 8:52SPEAKER_01: Vespucci był sojusznikiem medyceusy i stali się czasem stałymi zleceniodawcami Botticellego.
- 9:01SPEAKER_01: To jest klucz mechanizmu florenckiej kariery, o którym trzeba mówić otwarcie.
- 9:07SPEAKER_01: Nikt nie odkrywał talentów.
- 9:10SPEAKER_01: Talenty przechodziły przez sąsiedztwo, przez parafię i przez sieć powiązań rodzinnych.
- 9:18SPEAKER_01: Botticelli Nie wygrał konkursu, bo Ticelli mieszkał we właściwym miejscu.
- 9:25SPEAKER_01: Terminował najpierw u złotnika i to nie jest ciekawostka bez znaczenia,
- 9:30SPEAKER_01: bo złotnictwo uczyło rysunku konturowego, precyzji linii i pracy ze złotem.
- 9:38SPEAKER_01: Wszystko to zobaczymy potem w jego obrazach.
- 9:42SPEAKER_01: Dopiero później ojciec oddał go do warsztatu Filipa Lipiego,
- 9:47SPEAKER_01: Karmelity, malarza i skandalisty, który uciekł z klasztoru z zakonnicą.
- 9:54SPEAKER_01: Z tego warsztatu Sandro wyniósł typ twarzy,
- 9:58SPEAKER_01: miękkość i pewien rodzaj melancholijnego wdzięku, który nigdy go już nie opuścił.
- 10:05SPEAKER_01: A teraz rzecz, która najbardziej burzy romantyczny obraz renesansowego artysty.
- 10:11SPEAKER_01: We Florencji malarze nie mieli własnego cechu.
- 10:16SPEAKER_01: Należeli do Arte dei Medici e Speciali, czyli cechu lekarzy i aptekarzy.
- 10:23SPEAKER_01: Powód jest prozaiczny.
- 10:25SPEAKER_01: To aptekarze sprzedawali pigmenty i substancje do przygotowywania podłoża.
- 10:32SPEAKER_01: Malarz był więc formalnie kolegą drogisty.
- 10:36SPEAKER_01: Osobno istniała konfraternia św. Łukasza.
- 10:41SPEAKER_01: Coś w rodzaju zawodowego bractwa, do której Botticelli zapisał się w czerwcu 1472 roku.
- 10:47SPEAKER_01: Pierwsze udokumentowane zamówienie dostał w 1470 roku i było to zlecenie publiczne,
- 11:00SPEAKER_01: Alegoria męstwa dla Trybunału Kupieckiego.
- 11:04SPEAKER_01: Miał 25 lat i własną pracownię.
- 11:09SPEAKER_01: Był w tym momencie dokładnie tym, kim był jego ojciec.
- 11:13SPEAKER_01: Rzemieślnikiem, który dobrze wykonuje swoją robotę.
- 11:17SPEAKER_01: Przez następne 8 lat wszystko szło prosto w górę.
- 11:25SPEAKER_01: Zamówienia, medyceusze, coraz lepsze towarzystwo.
- 11:28SPEAKER_01: A potem przyszła niedziela 26 kwietnia 1478 roku.
- 11:36SPEAKER_01: Msza w katedrze Santa Maria del Fiore.
- 11:40SPEAKER_01: Tłumy.
- 11:42SPEAKER_01: Moment podniesienia hostii.
- 11:44SPEAKER_01: I w tym tłumie ludzie z ukrytymi nożami, którzy czekali właśnie na ten sygnał.
- 11:52SPEAKER_01: To co wydarzyło się w ciągu następnych trzech minut zmieniło Florencję
- 11:58SPEAKER_01: i zmieniło też Botticelle'ego,
- 12:00SPEAKER_01: bo kilka tygodni później dostał zlecenie,
- 12:04SPEAKER_01: przy którym cała jego dotychczasowa kariera wygląda jak rozgrzewka.
- 12:11SPEAKER_01: Nazywano to spiskiem Pazzi, choć Pazzi byli tylko jedną z rąk trzymających nóż.
- 12:19SPEAKER_01: Za wszystkim stała koalicja,
- 12:22SPEAKER_01: potężny florencki ród bankierski, wypychany z rynku przez medyceuszy.
- 12:29SPEAKER_01: Arcybiskup Pizy Francesco Salviati,
- 12:33SPEAKER_01: bratanek papieża Girolamo Riario i sam papież Sykstus IV,
- 12:39SPEAKER_01: który o planie wiedział i jak przyjmuje większość historyków,
- 12:43SPEAKER_01: dał na niego ciche przyzwolenie pod warunkiem, że nikt nie zginie.
- 12:49SPEAKER_01: Warunek był oczywiście fikcją, bo nie da się usunąć dwóch braci od władzy, nie zabijając ich.
- 12:56SPEAKER_01: Plan zakładał najpierw otrucie na uczcie.
- 12:59SPEAKER_01: Uczta się nie odbyła,
- 13:01SPEAKER_01: bo Giuliano się rozchorował,
- 13:04SPEAKER_01: więc przeniesiono egzekucję do katedry na niedzielną mszę.
- 13:08SPEAKER_01: W moment podniesienia hostii,
- 13:11SPEAKER_01: kiedy cały tłum klęka i patrzy w jedną stronę,
- 13:15SPEAKER_01: Zawodowy najemnik,
- 13:16SPEAKER_01: który miał zabić Lorenza wycofał się, gdy usłyszał gdzie ma to zrobić.
- 13:23SPEAKER_01: Więc zastąpiło go dwóch księży,
- 13:27SPEAKER_01: co okazało się fatalnym wyborem dla spiskowców i wybawieniem dla Lorenza.
- 13:33SPEAKER_01: Giuliano de' Medici,
- 13:36SPEAKER_01: 25-letni powszechnie lubiany,
- 13:39SPEAKER_01: Gwiazda florenckich turniejów dostał kilkanaście ciosów nożem i zmarł
- 13:45SPEAKER_01: na posadzce katedry.
- 13:47SPEAKER_01: Lorenzo,
- 13:48SPEAKER_01: ranny w szyję,
- 13:50SPEAKER_01: zdołał przeskoczyć barierkę chóru i zabarykadował się w zakrystii,
- 13:55SPEAKER_01: gdzie przyjaciele przetrzymali go, aż zrobiło się bezpiecznie.
- 14:00SPEAKER_01: Spisek się nie udał, a to znaczyło, że teraz zaczyna się część, o której mówi się rzadziej.
- 14:08SPEAKER_01: Florencja odpowiedziała w ciągu godzin.
- 14:11SPEAKER_01: Arcybiskupa Salviatiego wciąż w szatach liturgicznych powieszono w oknie Palazzo della Signora.
- 14:19SPEAKER_01: Francesca de Paci wyciągnięto z domu i powieszono obok niego.
- 14:25SPEAKER_01: Giacoppo de Paciego, głowę rodu, dopadnięto w ucieczce w górach.
- 14:31SPEAKER_01: Przywieziono z powrotem Powieszono,
- 14:34SPEAKER_01: pochowano,
- 14:35SPEAKER_01: a potem wykopano z grobu,
- 14:38SPEAKER_01: ciągnięto przez miasto i wrzucono go do Arno, do rzeki Arno.
- 14:43SPEAKER_01: No brutalna śmierć,
- 14:45SPEAKER_01: osiemdziesiąt kilka osób stracono,
- 14:49SPEAKER_01: ludzi ciartowano na ulicach, głowy nabijano na piki.
- 14:54SPEAKER_01: Rodzinie Pacich odbrano nazwisko, herb i prawo do zawierania małżeństw we Florencji.
- 15:02SPEAKER_01: I w tym momencie do gry wchodzi nasz malarz,
- 15:05SPEAKER_01: bo Florencja miała na takie okazje własną instytucję,
- 15:10SPEAKER_01: doskonale sformalizowaną o nazwie pittura infamante, czyli malarstwo hańbiące.
- 15:18SPEAKER_01: Kiedy skazano zdrajcę,
- 15:21SPEAKER_01: malowano jego wizerunek na fasadzie budynku publicznego w pozie egzekucji.
- 15:28SPEAKER_01: Wisielca malowano wiszącego.
- 15:31SPEAKER_01: Jeśli skazany uciekł, malowano go tak, jakby już go dopadnięto, żeby wyprzedzić rzeczywistość.
- 15:40SPEAKER_01: To był rodzaj wyroku wykonywanego farbą i miał moc prawną i społeczną.
- 15:47SPEAKER_01: Człowiek namalowany na murze był społecznie martwy.
- 15:51SPEAKER_01: Zamówienie na te wizerunki dostał Sandro Botticelli.
- 15:56SPEAKER_01: Namalował spiskowców powieszonych nad bramą Dogany,
- 16:00SPEAKER_01: czyli komory celnej przylegającej do Palazzo della Signora.
- 16:05SPEAKER_01: W samym środku placu Na którym toczyło się życie polityczne miasta.
- 16:11SPEAKER_01: Wypłacono mu za to 40 florenów.
- 16:14SPEAKER_01: Zatrzymajmy się tu na chwilę,
- 16:16SPEAKER_01: bo to jest jeden z tych momentów, w których historia sztuki przestaje być ładna.
- 16:21SPEAKER_01: Spędził lato 1478 roku malując wiszące zwłoki na ścianie Urzędu Celnego.
- 16:29SPEAKER_01: Nie w metaforze.
- 16:31SPEAKER_01: Portretowo z podobieństwem, żeby przechodnie rozpoznawali twarze.
- 16:36SPEAKER_01: To była praca zlecona przez władcę i wykonana dla władzy i nikt wtedy nie widział
- 16:42SPEAKER_01: w tym sprzeczności z Madonnami, które malował rok wcześniej.
- 16:48SPEAKER_01: Malarz był rzemieślnikiem realizującym zamówienie, a medyceusze byli klientem.
- 16:55SPEAKER_01: Do tego samego pakietu należą pośmiertne portrety Giuliana.
- 17:01SPEAKER_01: Botticelli namalował je w co najmniej trzech wersjach i one też miały funkcję polityczną.
- 17:07SPEAKER_01: Utrwalały twarz męczennika rodu.
- 17:10SPEAKER_01: Dziś wiszą one w Berlinie, Waszyngtonie i Bergamo.
- 17:14SPEAKER_01: Twarz na nich jest opuszczona,
- 17:17SPEAKER_01: oczy przymknięte,
- 17:18SPEAKER_01: tło zamknięte i geometryczne, czasem z uchylonym oknem lub drzwiami.
- 17:26SPEAKER_01: To portrety człowieka, który już nie żyje i widać to bez czytania podpisu.
- 17:33SPEAKER_01: Fresk z powieszonymi wisiał na murze 16 lat.
- 17:38SPEAKER_01: Zniszczono go dopiero w 1494 roku,
- 17:42SPEAKER_01: gdy medyceusze zostali wygnani z miasta i to zniszczenie samo
- 17:48SPEAKER_01: w sobie jest komentarzem do tego, czym była ta praca.
- 17:53SPEAKER_01: Nie skasowano jej, bo była brzydka.
- 17:56SPEAKER_01: Usunięto ją, bo była propagandą obalonego reżimu.
- 18:02SPEAKER_01: A teraz ironia, która czyni z tego wątku prawdziwą literaturę.
- 18:06SPEAKER_01: Po spisku papież Sykstus IV,
- 18:09SPEAKER_01: czyli ten sam Sykstus,
- 18:10SPEAKER_01: który był w to zamieszany,
- 18:13SPEAKER_01: obłożył Lorenza ekskomuniką za powieszenie arcybiskupa i nałożył
- 18:18SPEAKER_01: na Florencję interdykt zakazujący odprawiania mszy.
- 18:24SPEAKER_01: Potem wybuchła krótka wojna,
- 18:26SPEAKER_01: tak zwana wojna Pacyh, w której papież i Neapol ruszyli na Florencję.
- 18:32SPEAKER_01: Lorenzo wyszedł z niej sprytem,
- 18:36SPEAKER_01: płynąc osobiście do Neapolu i wynegocjowując pokój z królem,
- 18:41SPEAKER_01: co było posunięciem tyleż odważnym, co szalonym.
- 18:46SPEAKER_01: Ale pokój z Rzymem trzeba było jeszcze przypieczętować i walutą tego pojednania byli malarze.
- 18:54SPEAKER_01: Sykstus IV budował właśnie kaplicę, która miała nosić jego imię.
- 18:59SPEAKER_01: W 1481 roku wezwał do Rzymu grupę najlepszych artystów Florencji i Umbrii,
- 19:08SPEAKER_01: żeby pokryli freskami boczne ściany nowo ukończonej kaplicy sykstyńskiej.
- 19:13SPEAKER_01: Botticelli wyjechał do Rzymu pod koniec października 1480 roku razem z innymi.
- 19:21SPEAKER_01: Historycy sztuki zgodnie czytają ten wyjazd jako element układu pokojowego między
- 19:27SPEAKER_01: Lorencem a papiestwem.
- 19:30SPEAKER_01: Florencja wysłała papieżowi swoich najlepszych ludzi jako gest dobrej woli.
- 19:37SPEAKER_01: Czyli...
- 19:38SPEAKER_01: Malarz, który dwa lata wcześniej malował na murze wrogów medyceuszy,
- 19:43SPEAKER_01: jedzie teraz pracować dla człowieka, który tych wrogów finansował.
- 19:50SPEAKER_01: Program ikonograficzny kaplicy był dwuczęściowy.
- 19:54SPEAKER_01: Na jednej ścianie sceny z życia Chrystusa, na drugiej z życia Mojżesza.
- 20:00SPEAKER_01: Ustawione naprzeciwko siebie tak, żeby czytać je parami.
- 20:06SPEAKER_01: Całość mówiła jedno.
- 20:08SPEAKER_01: Władza papieska pochodzi z prostej linii od Mojżesza przez Chrystusa do Piotra
- 20:14SPEAKER_01: i jego następców.
- 20:16SPEAKER_01: To była teologia w formie muralu i to teologia w konkretnej sprawie,
- 20:21SPEAKER_01: bo Sykstus toczył wtedy spór o zwierzchność papieża nad soborem.
- 20:28SPEAKER_01: Botticelli namalował tam trzy duże sceny.
- 20:32SPEAKER_01: Kuszenie Chrystusa, młodość Mojżesza i karanie Korego.
- 20:37SPEAKER_01: I ta ostatnia jest z naszej perspektywy niemal komiczna w swojej dosłowności.
- 20:43SPEAKER_01: Kore, biblijny Lewita, zbuntował się przeciwko kapłańskiej władzy Arona.
- 20:51SPEAKER_01: Ziemia roztąpiła się i pochłonęła buntowników, a ogień strawił 250 ludzi, którzy go poparli.
- 21:01SPEAKER_01: Botticelli namalował ten moment jako trzy sceny w jednym kadrze z łukiem triumfalnym
- 21:07SPEAKER_01: w tle i inskrypcją mówiącą wprost,
- 21:10SPEAKER_01: że nikt nie bierze sobie godności kapłańskiej sam z siebie.
- 21:16SPEAKER_01: Innymi słowy...
- 21:17SPEAKER_01: Obraz o tym, co się dzieje z tymi, którzy podnoszą rękę na namaszczoną władzę.
- 21:24SPEAKER_01: Namalowany przez człowieka,
- 21:25SPEAKER_01: który trzy lata wcześniej namalował na florenckim murze ludzi powieszonych
- 21:29SPEAKER_01: za podniesienie ręki na medyceuszy.
- 21:32SPEAKER_01: Ta sama myśl ci sami wisielcy, tylko klient po prostu się zmienił.
- 21:38SPEAKER_01: Botticelli namalował w kaplicy również poczet portretów papieży i wrócił
- 21:43SPEAKER_01: do Florencji w 1482 roku jako artysta zupełnie innego kalibru.
- 21:51SPEAKER_01: Nie był już lokalnym rzemieślnikiem z parafii Ognisati,
- 21:56SPEAKER_01: był człowiekiem, który pracował dla papieża.
- 21:59SPEAKER_01: Kilka lat później,
- 22:00SPEAKER_01: gdy Ludovico Sforza szukał w Mediolani informacji o najlepszych malarzach Florencji,
- 22:06SPEAKER_01: Jego agent opisał Botticellego jako doskonałego zarówno na desce jak i na ścianie,
- 22:14SPEAKER_01: dodając, że jego dzieła mają w sobie coś męskiego i są wykonane z najlepszym osądem.
- 22:22SPEAKER_01: I wtedy właśnie u szczytu tej pozycji Botticelli zaczyna malować coś,
- 22:28SPEAKER_01: czego w chrześcijańskiej Europie nikt nie widział od tysiąca lat.
- 22:33SPEAKER_01: Nie fresk, nie ołtarz, Nagą, pogańską boginię wielkości ściany na desce dla prywatnego domu.
- 22:44SPEAKER_01: A zamawiającym nie jest wcale Lorenzo wspaniały, jak przez stulecia powtarzano.
- 22:52SPEAKER_01: Zamawiającym był Lorenzo di Pierfrancesco de' Medici,
- 22:57SPEAKER_01: kuzyn z młodszej linii rodu, urodzony w 1463 roku,
- 23:03SPEAKER_01: A więc w chwili powstania primavery mniej więcej piętnasto albo osiemnastoletni chłopak.
- 23:12SPEAKER_01: To rozróżnienie brzmi jak przypis, a jest kluczem.
- 23:17SPEAKER_01: Przez stulecia mówiono,
- 23:18SPEAKER_01: że wielkie mitologie zamówił Lorenzo wspaniały i to ładnie się układało w opowieść
- 23:25SPEAKER_01: o mecenacie geniusza.
- 23:28SPEAKER_01: Tymczasem Britannica Opierając się na dokumentach stwierdza wprost,
- 23:34SPEAKER_01: że dla kariery Botticellego jeszcze ważniejsza
- 23:37SPEAKER_01: od przychylności wspaniałego była trwała przyjaźń
- 23:41SPEAKER_01: i mecenat Lorenza di Pierfrancesco.
- 23:46SPEAKER_01: Tego samego, który od 1494 roku stał się otwartym przeciwnikiem starszej linii rodziny.
- 23:56SPEAKER_01: A skąd to wiemy?
- 23:58SPEAKER_01: Z inwentarza w 1499 roku spisano majątek Lorenza di Pierfrancesco i
- 24:08SPEAKER_01: w tym spisie figurują Primavera, Narodziny Wenus oraz Palada z Centaurem.
- 24:15SPEAKER_01: To jest pierwszy twardy ślad istnienia tych obrazów.
- 24:19SPEAKER_01: I teraz najlepszy detal.
- 24:21SPEAKER_01: Inwentarz podaje, gdzie dokładnie wisiała Primavera.
- 24:26SPEAKER_01: W domu przywija larga.
- 24:28SPEAKER_01: W sypialni opisana jako deska nad łóżkiem przedstawiająca dziewięć postaci mężczyzn i kobiet.
- 24:37SPEAKER_01: Badacz Webster Smith zrekonstruował i powiedział,
- 24:41SPEAKER_01: że obraz był przymocowany bezpośrednio do ściany nad Letuccio,
- 24:47SPEAKER_01: czyli nad rodzajem wysokiej ławy z oparciem w pokoju sąsiadującym
- 24:52SPEAKER_01: z sypialnią małżeńską młodego Lorenza i jego żony.
- 24:57SPEAKER_01: Zatrzymajmy się przy tym, bo to zmienia wszystko w sobie i na pewno w sposobie patrzenia.
- 25:05SPEAKER_01: Największy zachowany obraz temperowy na desce w dziejach,
- 25:09SPEAKER_01: dwa metry na trzy z kawałkiem, nie był dziełem galeryjnym ani ołtarzowym.
- 25:15SPEAKER_01: Był po prostu meblem,
- 25:17SPEAKER_01: elementem wyposażenia prywatnej sypialni oglądanym z bliska przy świetle świec
- 25:25SPEAKER_01: przez kilkoro ludzi.
- 25:27SPEAKER_01: Nie po to,
- 25:27SPEAKER_01: żeby robić wrażenie na tłumach,
- 25:29SPEAKER_01: tylko po to, żeby towarzyszyć konkretnemu małżeństwu w konkretnym pokoju.
- 25:36SPEAKER_01: Co to więc znaczy?
- 25:37SPEAKER_01: Tu wchodzimy na teren, który historycy sztuki, Analizują od 130 lat i nadal nie mają zgody.
- 25:48SPEAKER_01: Pierwszy poważny gracz to Abby Warburg, który w swojej rozprawie doktorskiej z 1893 roku
- 25:57SPEAKER_01: Wskazał na poezję Angela Poliziana,
- 26:00SPEAKER_01: nadwornego poety Medyceuszy i na antyczne źródła literackie,
- 26:06SPEAKER_01: przede wszystkim Owidiusza i Lukraciusza.
- 26:10SPEAKER_01: To był przełom,
- 26:11SPEAKER_01: bo Warburg pokazał,
- 26:13SPEAKER_01: że te postacie nie są ozdobą tylko cytatami z konkretnych tekstów,
- 26:19SPEAKER_01: które w tym domu naprawdę czytano.
- 26:23SPEAKER_01: Drugi to Ernst Gąbrycz, który w 1945 roku
- 26:29SPEAKER_01: W tekście opublikowanym w Journal of the Wartburg and Courtauld Institutes wyciągnął
- 26:35SPEAKER_01: z archiwum list Marsilia Ficina do młodszego Lorenza di Pierfrancesco.
- 26:42SPEAKER_01: Ficino był głównym neoplatonikiem Florencji,
- 26:46SPEAKER_01: tłumaczem Platona,
- 26:49SPEAKER_01: człowiekiem,
- 26:50SPEAKER_01: który przekonał całą tę elitę,
- 26:52SPEAKER_01: że filozofia grecka i chrześcijaństwo mówią to samo innym językiem.
- 26:58SPEAKER_01: I w tym liście,
- 27:00SPEAKER_01: pisanym prawdopodobnie w 1477 albo może ósmym roku,
- 27:06SPEAKER_01: Ficino przedstawia chłopcu Wenus nie jako boginię seksu,
- 27:11SPEAKER_01: tylko jako alegorię cnoty humanitas,
- 27:15SPEAKER_01: czyli człowieczeństwa w sensie pełnego, dojrzałego rozwoju.
- 27:21SPEAKER_01: Wenus jako program wychowawczy.
- 27:24SPEAKER_01: Gombrich nie twierdził, że list jest scenariuszem obrazu.
- 27:28SPEAKER_01: Twierdził,
- 27:29SPEAKER_01: że jest dokumentem pokazującym jak ten obraz miał być odbierany w tamtym domu
- 27:34SPEAKER_01: przez tamtego nastolatka.
- 27:36SPEAKER_01: Trzeci głos to Charles Dempsey,
- 27:39SPEAKER_01: który w książce The Portrayal of Love przesunął akcent z hermetycznej filozofii
- 27:46SPEAKER_01: na coś bardziej przyziemnego i moim zdaniem bardziej ludzkiego.
- 27:51SPEAKER_01: Na rzymski kalendarz rolniczy,
- 27:54SPEAKER_01: na wiosenne bóstwa przypisane konkretnym miesiącom,
- 27:59SPEAKER_01: na florę i na kulturę miłosną florenckich elit,
- 28:03SPEAKER_01: która wcale nie była tak eteryczna jak lubi się ją przedstawiać.
- 28:09SPEAKER_01: Czwarty to Horst Bredekamp,
- 28:11SPEAKER_01: który w 1988 roku zaproponował odczytanie polityczne wiążące obraz
- 28:19SPEAKER_01: z sytuacją młodszej linii medyceuszy.
- 28:22SPEAKER_01: Tu chcę być uczciwa, bo to najważniejsza rzecz jaką można o tym obrazie powiedzieć.
- 28:28SPEAKER_01: Nie mamy żadnego dokumentu, w którym ktokolwiek z tamtej epoki tłumaczy, co primavera znaczy.
- 28:37SPEAKER_01: Nie znamy nawet jej oryginalnego tytułu.
- 28:40SPEAKER_01: Nazwę primavera nadał Vasari, który zobaczył obraz około 70 lat po jego powstaniu.
- 28:48SPEAKER_01: Wszystko,
- 28:48SPEAKER_01: co czytacie w przewodnikach z takim spokojem,
- 28:53SPEAKER_01: jest hipotezą tylko wypowiedzianą pewnym tonem.
- 28:58SPEAKER_01: Za to jedna rzecz jest w tym obrazie policzalna i weryfikowalna
- 29:04SPEAKER_01: i to jest mój ulubiony fakt z całego tego odcinka.
- 29:10SPEAKER_01: Botanicy zidentyfikowali w primaverze około 500 okazów roślin.
- 29:15SPEAKER_01: W tym mniej więcej 190 roślin kwitnących,
- 29:20SPEAKER_01: z czego co najmniej 130 da się przypisać do konkretnego gatunku.
- 29:26SPEAKER_01: Systematyczną pracę wykonała Mirella Levy-Duncona i wydała ją w 1983 roku.
- 29:35SPEAKER_01: Rośliny są odwzorowane z taką dokładnością morfologiczną,
- 29:40SPEAKER_01: że po 500 latach dają się oznaczyć taksonomicznie.
- 29:45SPEAKER_01: I co ważniejsze, są to gatunki kwitnące pod Florencją między marcem a majem.
- 29:53SPEAKER_01: To znaczy, że Botticelli nie wymyślił łąki.
- 29:57SPEAKER_01: On ją po prostu odrysował i to bardzo precyzyjnie.
- 30:02SPEAKER_01: A teraz...
- 30:03SPEAKER_01: Simonetta, czyli najpiękniejszy mit tej historii, który trzeba rozebrać na części.
- 30:10SPEAKER_01: Simonetta Tataneo urodziła się w 1453 roku w Genui albo Porto Venere.
- 30:19SPEAKER_01: Wyszła bardzo młodo za Marka Vespuciego, krewnego tego samego Ameriga.
- 30:25SPEAKER_01: I przyjechała do Florencji w momencie, gdy do władzy dochodził Lorenzo.
- 30:30SPEAKER_01: Została natychmiast uznana za najpiękniejszą kobietę miasta.
- 30:37SPEAKER_01: W 1475 roku Giuliano de' Medici,
- 30:40SPEAKER_01: ten sam,
- 30:41SPEAKER_01: którego trzy lata później zabito w katedrze,
- 30:44SPEAKER_01: wystąpił w turnieju z jej wizerunkiem na proporcu i tytułem La Sans Pereille.
- 30:51SPEAKER_01: Ta bez porównania.
- 30:54SPEAKER_01: Poliziano napisał o tym turnieju poemat.
- 30:58SPEAKER_01: Rok później Simonetta umarła.
- 31:02SPEAKER_01: 26 kwietnia 1476 roku, w wieku 23 lat, prawdopodobnie na gruźlicę.
- 31:12SPEAKER_01: Lorenzo wysłał do niej swojego osobistego lekarza, co było ostatnim desperackim gestem.
- 31:20SPEAKER_01: A potem wydarzyła się rzecz, która tłumaczy narodziny całej legendy.
- 31:25SPEAKER_01: Jej ciało niesiono przez Florencję z odsłoniętą twarzą na widoku.
- 31:32SPEAKER_01: Policjano...
- 31:33SPEAKER_01: I pulci pisali, że martwa wydawała się jeszcze piękniejsza niż za życia.
- 31:40SPEAKER_01: Miasto zamieniło jej twarz w mit dosłownie w dniu pogrzebu.
- 31:45SPEAKER_01: Stąd wzięło się przekonanie,
- 31:46SPEAKER_01: że to ona jest Wenus,
- 31:49SPEAKER_01: że to ona jest Florą,
- 31:51SPEAKER_01: że to ona jest wszystkimi jasnowłosnymi twarzami Botticellego i
- 31:57SPEAKER_01: że sam malarz kazał się pochować u jej stóp.
- 32:01SPEAKER_01: Ernst Gombrich nazwał to romantycznym mitem.
- 32:05SPEAKER_01: Historyk Felipe Fernandez Armesto poszedł trochę dalej
- 32:10SPEAKER_01: i nazwał to romantyczną bzdurą,
- 32:14SPEAKER_01: zauważając,
- 32:14SPEAKER_01: że całe rozumowanie opiera się wyłącznie na przekonaniu,
- 32:18SPEAKER_01: że najpiękniejsza kobieta epoki powinna była pozować najsubtelniejszemu malarzowi.
- 32:25SPEAKER_01: Za rozpowszechnienie tej wersji obwinia się m.in.
- 32:28SPEAKER_01: Johna Ruskina, do którego jeszcze w tym odcinku wrócimy w zupełnie innej sprawie.
- 32:34SPEAKER_01: Argumenty przeciw są nudne i dlatego skuteczne.
- 32:39SPEAKER_01: Po pierwsze arytmetyka.
- 32:41SPEAKER_01: Narodziny Wenus powstały około 1485 roku, czyli mniej więcej dekadę po jej śmierci.
- 32:50SPEAKER_01: Po drugie Topografia.
- 32:53SPEAKER_01: Ognisanti była parafią Botticellego od dnia sztu.
- 32:58SPEAKER_01: Pochowano go w grobie rodzinnym Filipepich,
- 33:03SPEAKER_01: a wyspucji mieli w tym samym kościele własną kaplicę.
- 33:08SPEAKER_01: Bliskość grobów nie jest miłosnym testamentem.
- 33:12SPEAKER_01: Jest konsekwencją tego, że obie rodziny mieszkały przy tej samej ulicy.
- 33:18SPEAKER_01: Po trzecie warsztat.
- 33:21SPEAKER_01: Botticelli malował powtarzalny typ twarzy w dziesiątkach obrazów
- 33:26SPEAKER_01: i to jest cecha metody, nie dowód na istnienie modelki.
- 33:31SPEAKER_01: Zostaje pytanie, którego mit miał nie dopuścić do głosu.
- 33:37SPEAKER_01: Jeśli nie Simonetta, to kto?
- 33:40SPEAKER_01: Kogo ten człowiek kochał, z kim mieszkał i dlaczego się nigdy nie ożenił?
- 33:46SPEAKER_01: Odpowiedź jest krótsza niż byśmy chcieli i dziwniejsza.
- 33:50SPEAKER_01: Zaczyna się od snu,
- 33:52SPEAKER_01: który Botticelli opowiedział na głos i który zapisano jeszcze za jego życia.
- 33:58SPEAKER_01: Anegdotę zapisał Angelo Policjano w zbiorze zwanym Detti Piacevoli,
- 34:03SPEAKER_01: czyli Powiedzonka i Dowcipy,
- 34:06SPEAKER_01: spisanym około 1477 roku,
- 34:11SPEAKER_01: czyli za życia Botticellego w jego środowisku przez człowieka,
- 34:16SPEAKER_01: który go po prostu znał.
- 34:18SPEAKER_01: To jest źródło znacznie mocniejsze niż cokolwiek u Vasariego, a wygląda to tak.
- 34:26SPEAKER_01: Tommaso Soderini,
- 34:27SPEAKER_01: wpływowy florencki polityk i jeden z pierwszych zleceniodawców malarza,
- 34:33SPEAKER_01: pyta go, dlaczego się nie żeni.
- 34:37SPEAKER_01: Botticelli odpowiada,
- 34:38SPEAKER_01: że niedawno śniło mu się,
- 34:39SPEAKER_01: że jest żonaty,
- 34:41SPEAKER_01: że obudził się z tego snu w takiej rozpaczy,
- 34:44SPEAKER_01: że wstał i chodził po mieście przez resztę nocy,
- 34:47SPEAKER_01: Byle nie zasnąć ponownie i nie wrócić do tego snu.
- 34:52SPEAKER_01: No to jest oczywiście dowcip.
- 34:54SPEAKER_01: Takie były zbierane właśnie dlatego,
- 34:57SPEAKER_01: że były zabawne, ale to dowcip, który człowiek opowiada o sobie publicznie.
- 35:04SPEAKER_01: Patrycjuszowi w odpowiedzi na pytanie o rzecz najzupełniej normalną.
- 35:08SPEAKER_01: I rzeczywiście Botticelli nie ożenił się nigdy.
- 35:12SPEAKER_01: Mieszkał do końca życia z braćmi w domu ojca przy tej samej ulicy, przy której się urodził.
- 35:19SPEAKER_01: I tu musimy powiedzieć coś o Florencji,
- 35:22SPEAKER_01: bo bez tego kontekstu następny dokument będzie kompletnie źle odczytany.
- 35:29SPEAKER_01: W 1432 roku Republika powołała urząd o nazwie Uficiali di Notte,
- 35:36SPEAKER_01: Czyli urzędnicy nocy, którego jednym zadaniem było ściganie Sodomi.
- 35:43SPEAKER_01: Działał przez 70 lat i zostawił po sobie archiwum, jakiego nie ma żadne inne miasto Europy.
- 35:51SPEAKER_01: Przekopał je Mikael Roque i wydał wyniki w książce Forbidden Friendships.
- 35:57SPEAKER_01: Liczby są takie,
- 35:58SPEAKER_01: w mieście liczącym około 40 tysięcy mieszkańców,
- 36:04SPEAKER_01: W latach 1432 do 1502 roku oskarżono co najmniej 17 tysięcy mężczyzn,
- 36:15SPEAKER_01: a około 3 tysięcy skazano.
- 36:17SPEAKER_01: Roque szacuje,
- 36:18SPEAKER_01: że pod koniec XV wieku mniej więcej co drugi florentczyk trafiał
- 36:24SPEAKER_01: na listę urzędu przed trzydziestką.
- 36:27SPEAKER_01: Niemieckie słowo florencer znaczyło po prostu sodomita.
- 36:32SPEAKER_01: Trzeba to czytać Bardzo ostrożnie w obie strony.
- 36:36SPEAKER_01: Z jednej strony pokazuje to,
- 36:37SPEAKER_01: że stosunki między mężczyznami były we Florencji zjawiskiem masowym i
- 36:43SPEAKER_01: jak dowodzi Roque,
- 36:45SPEAKER_01: wpisanym w normalny cykl życia mężczyzny, a nie zachowaniem marginesu.
- 36:52SPEAKER_01: Z drugiej strony pokazuje, że donos był w tym mieście narzędziem politycznym.
- 36:57SPEAKER_01: Wrzucało się kartkę do tak zwanego tamburo,
- 37:01SPEAKER_01: Skrzynki na anonimowe oskarżenia i miało się problem z głowy.
- 37:07SPEAKER_01: I teraz dokument.
- 37:10SPEAKER_01: W 1938 roku badacz Jacques Messnil znalazł
- 37:16SPEAKER_01: we florenckim archiwum streszczenie zarzutu z 16 listopada 1502 roku.
- 37:23SPEAKER_01: Treść sprowadza się do jednego zdania.
- 37:27SPEAKER_01: Botticelli trzyma chłopca.
- 37:30SPEAKER_01: Nie wytoczono sprawy, nie było procesu, nie było wyroku.
- 37:35SPEAKER_01: Malarz miał wtedy około 58 lat.
- 37:39SPEAKER_01: Messnil uznał to za rutynową kalumnię,
- 37:42SPEAKER_01: jaką w tamtych momentach obrzucali się nawzajem zwolennicy i przeciwnicy Savonaroli
- 37:49SPEAKER_01: i wielu badaczy się z nim zgadza.
- 37:52SPEAKER_01: Inni znowuż ostrzegają przed zbyt szybkim oddaleniem sprawy.
- 37:57SPEAKER_01: Sam Mesniel odrzucając zarzut napisał zarazem,
- 38:01SPEAKER_01: że kobieta nie była jedynym przedmiotem miłości tego człowieka.
- 38:07SPEAKER_01: Zostawiam to tak jak leży,
- 38:09SPEAKER_01: bo szczerze mówiąc więcej nie wiemy,
- 38:11SPEAKER_01: a wszystko co dopiszemy będzie już naszą projekcją.
- 38:16SPEAKER_01: Zapamiętajcie tylko rok.
- 38:18SPEAKER_01: 1502, bo do tego co się wtedy działo we Florencji zaraz dojdziemy
- 38:24SPEAKER_01: i wtedy ten donos zabrzmi zupełnie inaczej.
- 38:28SPEAKER_01: Ale najpierw musimy cofnąć się o 10 lat do dnia,
- 38:32SPEAKER_01: w którym skończył się świat, w którym Botticelli zbudował całą swoją karierę.
- 38:39SPEAKER_01: 8 kwietnia 1492 roku umiera Lorenzo Wspaniały.
- 38:46SPEAKER_01: Miał 43 lata.
- 38:48SPEAKER_01: Trzy miesiące później umarł papież Innocenty VIII, sojusznik Florencji.
- 38:55SPEAKER_01: Cały układ sił,
- 38:58SPEAKER_01: który trzymał Włochy w kruchej równowadze przez ćwierć wieku rozpadł się
- 39:04SPEAKER_01: w ciągu jednego lata.
- 39:06SPEAKER_01: A w klasztorze San Marco,
- 39:08SPEAKER_01: ufundowanym zresztą przez medyceuszy,
- 39:11SPEAKER_01: przeorem był od 1491 roku dominikanin z Ferrari, girolamo Savonarola.
- 39:20SPEAKER_01: I on od dawna mówił z Ambony, że tak będzie.
- 39:25SPEAKER_01: To jest sedno jego siły i trzeba to powiedzieć bez cenizmu,
- 39:30SPEAKER_01: Savonarola nie był szarlatanem, który obiecywał ludziom pomyślność.
- 39:35SPEAKER_01: On obiecywał katastrofę.
- 39:38SPEAKER_01: Zapowiadał,
- 39:39SPEAKER_01: że nad Włochy nadejdzie miecz Boży,
- 39:42SPEAKER_01: że przyjdzie kara, że nowy cyrus przekroczy góry.
- 39:46SPEAKER_01: I w 1494 roku Karol VIII, król Francji, przekroczył Alpy z armią, jakiej Włochy nie widziały.
- 39:56SPEAKER_01: I przemaszerował przez półwysep praktycznie nie napotykając oporu.
- 40:02SPEAKER_01: Wyobraźcie sobie co to znaczyło.
- 40:05SPEAKER_01: Może lepiej sobie tego nie wyobrażajcie.
- 40:07SPEAKER_01: Po prostu to policzcie.
- 40:09SPEAKER_01: Człowiek publicznie zapowiedział rzecz nieprawdopodobną i ta rzecz się wydarzyła.
- 40:15SPEAKER_01: Co do detalu z gór.
- 40:18SPEAKER_01: Od tego momentu Savonarola nie był kaznodzieją.
- 40:21SPEAKER_01: Był prorokiem, którego przepowiednia się sprawdziła.
- 40:25SPEAKER_01: I całe miasto to widziało.
- 40:28SPEAKER_01: Piero de' Medici,
- 40:30SPEAKER_01: syn Lorenza,
- 40:31SPEAKER_01: pojechał negocjować z Karolem,
- 40:33SPEAKER_01: oddał mu florenckie twierdze i wrócił do miasta jako zdrajca.
- 40:38SPEAKER_01: Wygnano go.
- 40:40SPEAKER_01: Mediceusze Zniknęli z Florencji po 60 latach panowania.
- 40:46SPEAKER_01: Splądrowano ich pałac i właśnie wtedy zniszczono ten fresk,
- 40:52SPEAKER_01: o którym mówiliśmy w poprzedniej części,
- 40:54SPEAKER_01: ten z powieszonymi spiskowcami pacich namalowany ręką Botticellego.
- 41:00SPEAKER_01: Usunięto go jako symbol obalonego reżimu.
- 41:05SPEAKER_01: Malarz dożył momentu, w którym zdrapano ze ściany jego własną pracę, bo zmieniła się władza.
- 41:13SPEAKER_01: Powstała Republika.
- 41:15SPEAKER_01: Savonarola nie objął żadnego urzędu i to jest ważne, bo formalnie nie rządził.
- 41:21SPEAKER_01: Rządził kazaniami.
- 41:24SPEAKER_01: Ogłosił, że królem Florencji jest Chrystus, a miasto ma zostać Nowym Jeruzalem.
- 41:31SPEAKER_01: Bogatszym i chwalebniejszym niż kiedykolwiek.
- 41:35SPEAKER_01: Zniesiono karnawał w dawnej formie,
- 41:37SPEAKER_01: zaostrzono prawo o obyczajach,
- 41:40SPEAKER_01: w tym o sodomii, zakazano hazardu przebrań strojów zbyt bogatych.
- 41:48SPEAKER_01: Zorganizowano dzieci.
- 41:50SPEAKER_01: To jest element, który współczesnego człowieka chyba mrozi najbardziej.
- 41:55SPEAKER_01: Savonarola sformował chłopców i dziewczęta w brygady,
- 42:00SPEAKER_01: zwane fanciuli,
- 42:02SPEAKER_01: które chodziły w procesjach,
- 42:04SPEAKER_01: ale też chodziły od drzwi do drzwi po domach, żądając wydania rzeczy próżnych.
- 42:11SPEAKER_01: Dziecko pukające do drzwi w imieniu Boga jest niemożliwe do odprawienia bez konsekwencji.
- 42:17SPEAKER_01: Odmowa oznaczała podejrzenie.
- 42:20SPEAKER_01: Publiczne wyrzeczenie się luksusu stało się widocznym znakiem lojalności.
- 42:27SPEAKER_01: I tak doszliśmy do 7 lutego 1497 roku.
- 42:32SPEAKER_01: Torek zapustny,
- 42:34SPEAKER_01: ostatni dzień karnawału,
- 42:36SPEAKER_01: dzień w którym Florencja przez pokolenia bawiła się najhuczniej.
- 42:41SPEAKER_01: Na Piazza della Signora pod Palazzo Veccio Ustawiono ogromną piramidę.
- 42:48SPEAKER_01: Ładowano na nią lustra,
- 42:50SPEAKER_01: kosmetyki, peruki,
- 42:52SPEAKER_01: karty do gry, szachy,
- 42:54SPEAKER_01: instrumenty muzyczne,
- 42:56SPEAKER_01: maski karnawałowe,
- 42:58SPEAKER_01: drogie suknie,
- 42:59SPEAKER_01: kobiece nakrycia głowy, książki poetów uznanych za nieobyczajnych, obrazy i rzeźby.
- 43:08SPEAKER_01: Na szczycie umieszczono kukłę, a potem wszystko podpalono.
- 43:14SPEAKER_01: Relacje z pierwszej ręki zostawił Francesco Guicciardini,
- 43:19SPEAKER_01: przyszły wielki historyk Florencji,
- 43:21SPEAKER_01: wówczas nastolatek i tu w tej dokładnej chwili zaczyna się historia,
- 43:26SPEAKER_01: dla której robimy ten odcinek.
- 43:30SPEAKER_01: Bo mówi się,
- 43:30SPEAKER_01: że wśród rzeczy wrzuconych w ogień były obrazy samego Sandra Botticellego,
- 43:37SPEAKER_01: przeniesione przez niego osobiście.
- 43:39SPEAKER_01: Sprawdziłam to i okazuje się,
- 43:42SPEAKER_01: że najciekawsze jest nie to,
- 43:44SPEAKER_01: czy to prawda, tylko to kto i kiedy tę historię wymyślił.
- 43:49SPEAKER_01: Zacznijmy od tego,
- 43:50SPEAKER_01: że Vasari napisał,
- 43:53SPEAKER_01: a czego nie napisał, bo w tym jednym miejscu robi się cała legenda.
- 43:58SPEAKER_01: Vasari opisuje ognisko i wymienia z nazwiska ludzi, którzy palili własne prace.
- 44:03SPEAKER_01: Wymienia Baccia de la Porta,
- 44:05SPEAKER_01: czyli późniejszego fra Bartolomea,
- 44:08SPEAKER_01: który przyniósł na stos wszystkie swoje studia i rysunki z aktu.
- 44:13SPEAKER_01: Pisze, że poszedł za nim Lorenzo di Credi i dodaje, że wielu innych zrobiło to samo.
- 44:21SPEAKER_01: Nie wyjaśnia kim byli ci wielu innych.
- 44:24SPEAKER_01: O Botticellim pisze osobno i pisze coś zupełnie innego.
- 44:29SPEAKER_01: Że stał się tak żarliwym stronnikiem sekty Savonaroli, że porzucił malarstwo.
- 44:36SPEAKER_01: Został bez dochodów i popadł w wielką nędzę.
- 44:41SPEAKER_01: Ani słowa o tym, że cokolwiek spalił.
- 44:44SPEAKER_01: Późniejsi czytelnicy zrobili resztę sami.
- 44:49SPEAKER_01: Wzięli zdanie o żarliwym stronniku i wsadzili je w lukę po tych bezimiennych wielu innych.
- 44:57SPEAKER_01: Tak powstał obraz, który zna dziś każdy.
- 45:00SPEAKER_01: Botticelli niosący własne płótna przez plac.
- 45:04SPEAKER_01: Sochbis w tekście o sztuce florenckiej lat 1492 do 1512 mówił,
- 45:11SPEAKER_01: Formułuję to najostrzej.
- 45:14SPEAKER_01: Często twierdzi się,
- 45:15SPEAKER_01: że malarz wrzucił w ogień pogańskie obrazy ze swojej pracowni,
- 45:19SPEAKER_01: ale żadne współczesne świadectwo tego nie potwierdza.
- 45:24SPEAKER_01: Do tego dochodzą dwa argumenty czysto praktyczne.
- 45:28SPEAKER_01: Po pierwsze datowanie.
- 45:30SPEAKER_01: Część jego dzieł powstała po śmierci Savo Naroli w 1498 roku,
- 45:36SPEAKER_01: więc teza, że przestał malować jest po prostu fałszywa.
- 45:40SPEAKER_01: Po drugie geografia.
- 45:43SPEAKER_01: Primavera i narodziny Wenus nie leżały w jego warsztacie.
- 45:48SPEAKER_01: Wisiały w domu Lorenza di Piera Francesco przy Via Larga jako część wyposażenia.
- 45:55SPEAKER_01: Fizycznie nie mógł ich nieść na plac.
- 45:58SPEAKER_01: Ale, i to jest sedno, związek Botticellego z Savonarolą jest jak najbardziej realny.
- 46:05SPEAKER_01: Tylko przebiega zupełnie inaczej niż chce tego legenda.
- 46:10SPEAKER_01: Bo w tym samym domu przy Via Nuova mieszkał jego brat Simone Filipepi.
- 46:16SPEAKER_01: Simone był zagorzałym piagnonem, czyli płaczkiem, jak nazywano zwolenników mnicha.
- 46:23SPEAKER_01: Simone pisał chronikę obejmującą lata 1489 do 1503.
- 46:31SPEAKER_01: Oryginał niestety zniknął.
- 46:33SPEAKER_01: Zachował się tylko wypis w XVII-wiecznym kodeksie odnalezionym pod koniec XIX wieku
- 46:40SPEAKER_01: w archiwum watykańskim i wydanym przez Villariego i Casanova w 1898 roku.
- 46:48SPEAKER_01: Na ten tekst zwrócił uwagę już Herbert Horne w 1908 roku,
- 46:54SPEAKER_01: a na nowo odczytał go Claudio Strinatti w 2004 roku.
- 46:59SPEAKER_01: I w tej kronice jest scena.
- 47:02SPEAKER_01: 2 listopada 1499 roku,
- 47:05SPEAKER_01: czyli półtora roku po śmierci Savonaroli,
- 47:08SPEAKER_01: Sandro rozmawia z Doffo Spinim o sprawach Fra Girolama.
- 47:13SPEAKER_01: Dofus Pini był przywódcą Compagnacci,
- 47:17SPEAKER_01: jednej z frakcji najzawzięciej zwalczających mnicha i jednym
- 47:22SPEAKER_01: z ludzi bezpośrednio zamieszanych w jego proces.
- 47:26SPEAKER_01: Malarz siada z tym człowiekiem i pyta go o Savo na rolę.
- 47:30SPEAKER_01: A żeby jeszcze ciekawiej było,
- 47:33SPEAKER_01: Lorenzo Violi w swoich Giornate zapisał,
- 47:36SPEAKER_01: że pracownia Sandra była miejscem, gdzie spotykali się ludzie mówiący o mnichu źle.
- 47:41SPEAKER_01: I że wśród nich bywał właśnie Doffo z Pini, a Simone bywał tam obecny i notował te rozmowy.
- 47:48SPEAKER_01: Zatrzymajmy się przy tym obrazie,
- 47:50SPEAKER_01: bo jest lepsze niż jakikolwiek człowiek opowiadający tej legendy.
- 47:54SPEAKER_01: To jest jeden dom.
- 47:55SPEAKER_01: W nim brat,
- 47:56SPEAKER_01: który spisuje kronikę savonarolską i malarz,
- 48:00SPEAKER_01: którego warsztat służy jako knajpa dla przeciwników Savonaroli.
- 48:04SPEAKER_01: Żadnej czystej wersji.
- 48:06SPEAKER_01: Człowiek, który siedzi w środku sporu i zadaje pytania obu stronom.
- 48:11SPEAKER_01: Bo Savonarola już wtedy nie żył i skończył dokładnie tam, gdzie zaczął.
- 48:17SPEAKER_01: Kolejność wydarzeń jest bezlitosna.
- 48:20SPEAKER_01: 13 maja 1497 roku, czyli trzy miesiące po ognisku, papież Aleksander VI ekskomunikował go.
- 48:30SPEAKER_01: W kwietniu 1498 roku rywalizujący franciszkanin rzucił wyzwanie.
- 48:38SPEAKER_01: Próba ognia.
- 48:39SPEAKER_01: Ordalia.
- 48:40SPEAKER_01: Ktokolwiek przejdzie przez płomień, ten ma rację.
- 48:44SPEAKER_01: Zapalony zwolennik Savonaroli, Fra Dominico da Pestia, Przyjął wyzwanie.
- 48:51SPEAKER_01: Cała Florencja zebrała się na placu, żeby to zobaczyć.
- 48:55SPEAKER_01: I nic się nie wydarzyło.
- 48:58SPEAKER_01: Kłótnie proceduralne, zwłoka, potem deszcz, potem odwołanie.
- 49:03SPEAKER_01: Tłum, który przyszedł po cud, wraca do domu z niczym.
- 49:07SPEAKER_01: No i to był koniec.
- 49:09SPEAKER_01: Savo na rolę aresztowano razem z dwoma braćmi.
- 49:13SPEAKER_01: Torturowano go z trapado,
- 49:15SPEAKER_01: czyli podwieszaniem na sznurze przełożonym przez bloczek, co dyslokuje ramiona.
- 49:21SPEAKER_01: Oszczędzono mu prawą rękę, żeby mógł podpisać zeznanie.
- 49:25SPEAKER_01: W celi napisał medytację nad psalmem 51,
- 49:30SPEAKER_01: zaczynającą się od słów infelix ego,
- 49:34SPEAKER_01: nieszczęsny ja,
- 49:36SPEAKER_01: w której prosił Boga o wybaczenie tego,
- 49:38SPEAKER_01: że ze słabości ciała przyznał się do rzeczy, których nie popełnił.
- 49:43SPEAKER_01: No i 23 maja 1498 roku wprowadzono ich na piazza della Signora,
- 49:51SPEAKER_01: zdegradowano, zdjęto szaty zakonne, no i przekazano władzy świeckiej.
- 49:56SPEAKER_01: Powieszono ich, a potem spalono ciała.
- 49:59SPEAKER_01: Prochy starannie zebrano i wrzucono do Arno, żeby nie zostało nic, co mogłoby stać się relikwią.
- 50:07SPEAKER_01: Ten sam plac, 15 miesięcy różnicy.
- 50:10SPEAKER_01: Ten sam ogień.
- 50:13SPEAKER_01: Botticelli był wtedy w mieście
- 50:14SPEAKER_01: i to co namalował potem jest najdziwniejszym obrazem jaki wyszedł spod jego ręki.
- 50:21SPEAKER_01: Mistyczne narodzenie.
- 50:23SPEAKER_01: Dziś w londyńskiej National Gallery,
- 50:26SPEAKER_01: ukończone na przełomie 1500 roku,
- 50:30SPEAKER_01: jedyne dzieło,
- 50:31SPEAKER_01: które kiedykolwiek podpisał u góry z złotą kapitałą po grecku napis,
- 50:38SPEAKER_01: że on namalował ten obraz u schyłku roku 1500.
- 50:42SPEAKER_01: W czasie utrapień Italii, w połowie czasu po czasie według XI rozdziału św. Jana.
- 50:50SPEAKER_01: W drugiej części Apokalipsy, w czasie uwolnienia diabła na trzy i pół roku.
- 50:55SPEAKER_01: Po czym zostanie związane, jak widać na tym obrazie.
- 50:59SPEAKER_01: To nie jest Sopka, to zapis człowieka przekonanego, że żyje w środku czasów ostatecznych.
- 51:06SPEAKER_01: Rap Hatfield w swoim studium powiązał tę ikonografię z kazaniami Savonaroli.
- 51:13SPEAKER_01: Tym skazaniem wigilijnym z 1493 roku.
- 51:18SPEAKER_01: Na dole obrazu diabły wpełzają z powrotem w szczeliny ziemi.
- 51:23SPEAKER_01: Ludzie obejmują aniołów.
- 51:26SPEAKER_01: To jest obraz o tym, że zło zostało pokonane.
- 51:29SPEAKER_01: Namalowany dwa lata po tym, jak zło wygrało.
- 51:33SPEAKER_01: Ostatnie lata, bo tu też legenda wymaga korekty w obie strony.
- 51:38SPEAKER_01: Vasari mówi, że Botticelli dużo zarabiał.
- 51:42SPEAKER_01: Ale roztrwonił wszystko przez niedbalstwo, że pod koniec był stary i bezużyteczny.
- 51:48SPEAKER_01: Chodził o kulach, bez których nie mógł ustać i umarł z niedołężniały.
- 51:55SPEAKER_01: Brytanika temu przeczy.
- 51:57SPEAKER_01: Rodzina miała pozostać dość zamożna.
- 51:59SPEAKER_01: Jeszcze w 1505 roku spłacił zaległe składki cechowe.
- 52:04SPEAKER_01: A brak zamówień i drżąca kreska ostatnich rysunków do Dantego wskazują raczej
- 52:09SPEAKER_01: na chorobę niż na nędzę.
- 52:13SPEAKER_01: Dokumenty rysują coś pośredniego i ciekawszego.
- 52:18SPEAKER_01: W 1502 roku agent szukający malarza dla Izabeli Deste donosi,
- 52:22SPEAKER_01: że Perugino i Filippino Lippi są zajęci, ale Botticelli jest wolny i gotów służyć.
- 52:29SPEAKER_01: W 1503 roku Ugolino Verino wymienia go w poemacie o Florencji obok Giotta,
- 52:36SPEAKER_01: Girlandaya i Leonarda.
- 52:39SPEAKER_01: W 1504 roku zasiada w komisji decydującej, gdzie ustawić Dawida Michała Anioła.
- 52:47SPEAKER_01: Czyli kalendarz pusty, autorytet nienaruszony.
- 52:51SPEAKER_01: To nie jest zapomnienie, to jest coś gorszego dla artysty.
- 52:55SPEAKER_01: Szacunek bez pracy.
- 52:57SPEAKER_01: Zmarł 17 maja 1510 roku i pochowano go w Ognisanti i jest ślad,
- 53:05SPEAKER_01: który mówi więcej niż wszystkie zdania Vasariego.
- 53:08SPEAKER_01: Osiem dni po pogrzebie 25 maja jego brat Simone
- 53:12SPEAKER_01: i bratanek Balinkasa zrzekli się spadku, ponieważ był obciążony zbyt dużymi długami.
- 53:20SPEAKER_01: Ten szczegół podaję z zastrzeżeniem,
- 53:22SPEAKER_01: bo pochodzi ze źródła wtórnego i Wart jest sprawdzenia w monografii Horneia,
- 53:28SPEAKER_01: ale jeśli jest prawdziwy,
- 53:29SPEAKER_01: to Vasari miał rację i to bez żadnej moralizatorskiej przesady.
- 53:35SPEAKER_01: A potem świat o nim zapomniał i to też trzeba doprecyzować, bo nie zapomniał całkowicie.
- 53:42SPEAKER_01: Vasari opisał go w 1550 roku i widział Primaverę oraz Wenus w medycejskiej wili Castello.
- 53:50SPEAKER_01: Obrazy wisiały.
- 53:52SPEAKER_01: Nikt na nie nie patrzył.
- 53:54SPEAKER_01: Po powrocie Leonardo do Florencji w 1500 roku ten linearny,
- 54:00SPEAKER_01: płaski, dekoracyjny styl wyglądał po prostu staro.
- 54:04SPEAKER_01: W chwili śmierci Botticelli był reliktem.
- 54:08SPEAKER_01: Odkrycie przyszło z Anglii i było zbiorowe, choć jeden człowiek próbował je sobie przypisać.
- 54:14SPEAKER_01: Edward Bern Jones zauważył jego pracę we Włoszech już w 1859 roku.
- 54:21SPEAKER_01: Malarze rozmawiali o nim w pracowniach przez całe lata 60.
- 54:26SPEAKER_01: W 1870 roku Walter Potter opublikował esej A Fortnight Review i napisał,
- 54:32SPEAKER_01: że ludzie zaczynają odkrywać urok tych obrazów,
- 54:36SPEAKER_01: a nazwisko malarza po cichu staje się ważne.
- 54:39SPEAKER_01: Trzy lata później wszedł do jego słynnej książki o renesansie.
- 54:44SPEAKER_01: John Ruskin twierdził potem, że to on sam odpowiada za wskrzeszenie Botticellego.
- 54:50SPEAKER_01: Gail Weinberg wykazała w Burlington Magazine w 1987 roku,
- 54:56SPEAKER_01: że Ruskin czytał esej Patera, zanim napisał własne teksty.
- 55:02SPEAKER_01: Mary Beringstone dodawała już w latach 90.
- 55:05SPEAKER_01: XIX wieku, że prerafaelici
- 55:08SPEAKER_01: Z zapałem zachwycali się obrazami,
- 55:11SPEAKER_01: które w większości wyszły z warsztatu, a nie spod ręki mistrza.
- 55:16SPEAKER_01: Dopiero Herbert Horn w 1808 roku wszedł do archiwów i zbudował biografię z dokumentów.
- 55:26SPEAKER_01: I tak to się kończy.
- 55:28SPEAKER_01: Człowiek z ulicy Garbarzy,
- 55:30SPEAKER_01: który malował wisielców na murze i boginię nad łóżkiem,
- 55:35SPEAKER_01: Umarł w długach i wyszedł z mody na 350 lat.
- 55:40SPEAKER_01: Potem grupa angielskich estetów,
- 55:43SPEAKER_01: którzy nie mieli pojęcia kim był naprawdę, wymyśliła go sobie od nowa.
- 55:49SPEAKER_01: Dorobiła mu nieszczęśliwą miłość do zmarłej Simonety i płonące na placu płótna.
- 55:56SPEAKER_01: I to właśnie ta wersja,
- 55:58SPEAKER_01: nie ta prawdziwa, wisi dziś w uchwicji w kolejce dłuższe niż do Michała Anioła.
- 56:04SPEAKER_01: Ogień nigdy nie strawił jego obrazów.
- 56:07SPEAKER_01: Ogień strawił człowieka, który ten ogień rozpalił.
- 56:11SPEAKER_01: A Wenus wciąż stoi na muszli,
- 56:14SPEAKER_01: patrzy gdzieś obok nas i nic sobie z tego wszystkiego pewnie nie robi.
- 56:20SPEAKER_01: Dziękuję, że byliście dzisiaj ze mną i historią o Sandro Botticelli.
- 56:25SPEAKER_01: Zapraszam Was na następny odcinek w przyszłym tygodniu.
- 56:29SPEAKER_01: A jeśli jeszcze nie subskrybujecie, zapraszam Was do subskrypcji mojego kanału.
- 56:34SPEAKER_01: Naprawdę warto.
- 56:36SPEAKER_01: Cieszę się, że mogę dla Was opowiadać te wszystkie historie.
- 56:39SPEAKER_01: Usłyszymy się w przyszłym tygodniu.
- 56:41SPEAKER_01: Cześć!
- 56:58muzyka