Latest / Przygody Felka Wafelka - bajki dla dzieci / Komnata 🕵️ bajka dla dzieci (Szyfrant z Wyszkowa III) | Felek Wafelek (PFW_068)
Transcript
- 0:01Kamień zamknął się za nimi. Nad parkiem w wyszkowie stał
- 0:05cień. Przez chwilę.
- 0:07Potem zniknął i z zewnątrz wyglądało to tak, jakby przy
- 0:12kordegardzie nigdy nic się nie działo, tylko stara podmurówka
- 0:17stare mury stary park, ale pod ziemią schodki, ciemność i 7
- 0:24osób, które właśnie znalazły coś, czego szy franci szukali od
- 0:28lat. Hela ma liczby, Laura ma
- 0:31symbole, felek ma wafelkowe ucho i czekoladową cierpliwość.
- 0:36A gdzieś w głębi kamiennych ścian zagadka, której
- 0:39jerzyróżycki nie zdążył nikomu wytłumaczyć.
- 0:43Poprawcie wafelkowa czapeczki, bo dzisiaj pójdziemy na dół
- 0:47przez zimne kamienie, stary papier i pytanie, które rodzi
- 0:51następne pytanie, to jest ostatnia część tej zagadki na
- 0:56czekoladowym tropie. Zaczynamy.
- 0:59Jeżeli felek stał się już znajomym głosem w waszym domu,
- 1:02zaobserwujcie nasz kanał i zostawcie ocenę, to dla nas
- 1:06najmilszy sygnał, by opowiadać dalej, a jeśli chcecie wesprzeć
- 1:10przygody felka, możecie postawić mu symboliczne kakao na
- 1:13patronite. Ten mały gest daje nam wielką
- 1:17moc do tworzenia kolejnych historii na czekoladowym tropie
- 1:21link znajdziecie w opisie. Dziękuję, że jesteście częścią
- 1:24tego świata. Schody pachniały zimą, ziemią i
- 1:29czymś jeszcze czymś, na co hela nie miała nazwy, dopóki felek
- 1:34nie powiedział, półgłosem stary papier, dużo starego papieru,
- 1:39jakby ktoś tu zakopał całą bibliotekę i zapomniał
- 1:42poinformować bibliotekarki. Bibliotekarka, idąca pierwsza z
- 1:46latarką sn. Chrząknęła cicho poinformowałam
- 1:50siebie dawno temu felek uśmiechnął się półgębkiem, ale
- 1:55tylko na chwilę kilka stopni niżej, zapach gęstniał i
- 1:59wafelkowe nozdrza znowu zatrzepotały tym razem wolniej
- 2:04jak przy bardzo ważnym tropieniu ten zapach.
- 2:09Powiedział cicho bardziej do siebie niż do kogokolwiek.
- 2:13Już go gdzieś czułem. Sięgnął do kieszeni i przez
- 2:17chwilę trzymał palce na małym skrawku papieru z Torunia, nie
- 2:20wyjmując go tak dokładnie, tak pachniało miejsce, gdzie ktoś
- 2:25zostawił mi tamten symbol odparł, spoglądając na
- 2:29bibliotekarkę jego błękitne oczy stały się skupione, jakby
- 2:33właśnie złożył razem 2 kawałki łamigłówki, które przez cały
- 2:37dzień leżały po różnych kieszeniach.
- 2:40Schody były wąskie, tak wąskie, że tata Łukasz szedł bokiem, bo
- 2:44jego ramiona ledwo się mieściły między ścianami.
- 2:48Kamień pod stopami był szorstki jak stara tarka do sera, a zimno
- 2:52wgryzało się w czekoladowe ciało felka.
- 2:55Jak ktoś, kto postanowił sprawdzić, z czego właściwie
- 2:58jest zrobiony wafelek? Aha, mruknął felek, dotykając
- 3:03własnego łokcia, wafelkowe narożniki twardnieją zimno robi
- 3:08ze mnie klocek. Fajnie Jestem detektywem,
- 3:11powinienem być miękki i zwinny, a nie kwadratowy cicho szepnęła
- 3:17kalinka. 1 2 3, 4, 5 co liczysz? Zapytała hela.
- 3:27Schody kalinka nie przerywała 8 9 10 bo muszę wiedzieć, ile
- 3:35będzie z powrotem. Zawsze liczę, kiedy nie wiem, co
- 3:38mnie czeka. Felek odwrócił głowę i spojrzał
- 3:42na nią z powagą, na jaką może zdobyć się mały twardniejący na
- 3:46mrozie. Wafelek, dział liczebnościowy
- 3:49powiedział bardzo ważny przy czternastym stopniu schody
- 3:53skończyły się drzwiami. Ciężkimi drewnianymi.
- 3:58Detalem w środku drzwi zamek kombinacyjny 2 pokrętła jedno z
- 4:04cyframi, drugie z symbolami hela i Laura stanęły po 2 stronach
- 4:09zamka. Bez żadnej rozmowy, jakby od
- 4:12rana trenowały właśnie ten ruch. Hela wzięła pokrętło z cyframi
- 4:16Laura z symbolami spojrzały na siebie na 3 zaproponowała hela.
- 4:23Na 3 zgodziła się Laura, obróciły lewe pokrętło, kliknęło
- 4:30prawe pół obrotu za mało nic. Drzwi nawet nie drgnęły.
- 4:37Hela i Laura spojrzały na siebie znowu.
- 4:40Tym razem Laura zrobiła krok bliżej tak, żeby ich ramiona
- 4:43prawie się stykały. Żeby mogły poczuć, kiedy ta
- 4:47druga jest gotowa na 3 powiedziała.
- 4:50Hela nie jako pytanie klik klik drzwi ustąpiły z dźwiękiem,
- 4:56który brzmiał jak westchnienie kogoś, kto bardzo długo czekał
- 5:00imponujące odparła z podziwem bibliotekarka.
- 5:05Nie wnikam, ale wchodzę. Dodała i weszła pierwsza ze
- 5:09światłem. Za nią wszyscy.
- 5:13Pomieszczenie było małe, mniejsze niż hela sobie
- 5:16wyobrażała. Sklepienie nad nimi było
- 5:19kamienne łukowe zimne pachniało wilgocią starym drewnem i
- 5:25właśnie tym starym papierem gęstym jak zapach w
- 5:29antykwariacie, który nigdy nie otwierał okien na półkach wzdłuż
- 5:33ścian stały notesy, dziesiątki notesów różnych grubości różnych
- 5:39okładek różnych epok, obok nich fotografie.
- 5:43Czarno białe ze starymi datami ze starymi twarzami.
- 5:47Mapa Europy z zaznaczonymi punktami.
- 5:50Jeden punkt Wyszków zakreślony 2 razy czerwonym długopisem
- 5:55ośrodku tylnej ściany, wmurowany w kamień jak coś, co nigdy nie
- 5:59zamierzało stąd odejść mechanizm.
- 6:03Wyglądał jak fragment bardzo starego sejfu i fragment bardzo
- 6:07starego zegara, jednocześnie rzędy kółek z symbolami i
- 6:11liczbami, kilkanaście zębatek. Centralny wskaźnik 2 zamkowe
- 6:16wnęki po bokach wszystko w jednym kolorze brunatnego,
- 6:21starzejącego się metalu. Ogrodnik zatrzymał się przy
- 6:24ścianie obok wejścia i stuknął obcasem w kamienną posadzkę.
- 6:29Dźwięk był głuchy i niski. Ten tunel jest starszy od nas
- 6:33wszystkich powiedział. Może o kilkaset lat starszy
- 6:37odróżyckiego. Felek podszedł do mechanizmu i
- 6:41pochylił się powoli, nie dotknął go od razu, najpierw przyłożył
- 6:46czekoladowe ucho bezpośrednio do zimnego kamienia przy
- 6:49mechanizmie, bo zimno zaostrzało jego słuch jak chłód zaostrza
- 6:54krawędź czekolady? Przez chwilę stał tak
- 6:57nieruchomo, coś tam jest powiedział cicho.
- 7:01Bardzo cicho taki oddech mechanizmu, którego nie słyszysz
- 7:06uszami, czujesz go skórą, odsunął się dobra zmrużył,
- 7:12błękitne oczy. Słucham tego miejsca, ono ma coś
- 7:16do powiedzenia. Bibliotekarka odchrząknęła i
- 7:19stanęła przed nimi. Obiecałam, że opowiemy wszystko
- 7:23w środku. Oparła dłoń na skrzyni z
- 7:26notesami. Szy franci powstali po tym jak
- 7:29różycki wyjechał do Warszawy, zostali ci, którzy go znali.
- 7:33Jego nauczyciele, uczniowie kilka osób, które widziały, jak
- 7:37myśli ich zadanie było jedno chronić to, co zostawił.
- 7:42I szukać kogoś, kto kiedyś będzie gotowy to rozwinąć, co
- 7:47zostawił? Zapytała hela.
- 7:49Ogrodnik wskazał mechanizm zasadę, nie maszyny, sposób
- 7:54myślenia, który pomagał rozumieć, szyfry i łamać
- 7:58tajemnice enigmy. Samą myśl, zanim stała się
- 8:01metodą bibliotekarka uniosła rękę w stronę mechanizmu enigma.
- 8:06Działała tak. Każda litera alfabetu przebrała
- 8:10się za inną naciśnięcie klawisza, a mogło dać literę q.
- 8:16Zatrzymała się. Ale za każdym razem, kiedy
- 8:19naciskałeś klawisz, maszyna obracała się i przy kolejnym
- 8:23naciśnięciu, a dostawałeś inną literę niż poprzednio.
- 8:28Ogrodnik dokończył. Wyobraźcie sobie klasę, w której
- 8:31wszyscy zamieniają się ławkami co minutę.
- 8:34Wiesz gdzie Kasia siedzi teraz, ale za minutę będzie zupełnie
- 8:37gdzie indziej. Jeśli uda ci się odkryć wzorzec
- 8:41zamieniania, wiesz, gdzie będzie zawsze?
- 8:44Czyli enigma była jak sprytna przebierania dla liter?
- 8:47Zapytała kalinka dokładnie powiedział felek.
- 8:52Litera wchodziła jako, a wychodziła przebrana za QA,
- 8:56potem przebieralnia robiła obrót i następna litera dostawała
- 9:00zupełnie inne przebranie. Iróżycki odkrył ten wzorzec?
- 9:04Zapytała Laura tutaj powiedział ogrodnik.
- 9:09Jako uczeń tego gimnazjum. W tym miejscu zaczął zadawać
- 9:13właściwe pytania. Tata Łukasz stał z tyłu z
- 9:16latarką w Górze i milczał pierwszy raz od rana bez
- 9:21telefonu, bez Google'a, z własną głową i własnym skupieniem.
- 9:26Wyglądał, jakby to mu nie przeszkadzało.
- 9:29Na wewnętrznej ścianie komory, tam, gdzie kamień był
- 9:32najrówniejszy kilka linii zamazanego pisma.
- 9:37Nie były to litery, które dawało się od razu przeczytać.
- 9:40Każda była przebraną za inną. Hela to poczuła, zanim zdążyła
- 9:45to pomyśleć. Wzrok biegł po napisie i gdzieś
- 9:49z tyłu głowy szeptał to jest przesunięte.
- 9:52To jest wzorzec szyfr powiedziała jak enigma, ale
- 9:58prostszy powiedziała bibliotekarka.
- 10:01Różycki zostawił go dla kogoś, kto dopiero się uczy.
- 10:05Nie na tyle trudny, żeby go złamać.
- 10:06Nie można na tyle trudny, żeby się przy nim czegoś nauczyć.
- 10:11Hela kucnęła przed napisem wyjęła ołówek.
- 10:15Patrzyła. Liczyła.
- 10:18Pierwsza litera przesunięta o 2 pozycje w alfabecie, druga o 21,
- 10:24trzecia o 7, a potem znowu 2 21 7.
- 10:31Cykl co 3 litery powiedziała, przesunięcie 2 21 7 powtarza
- 10:39się. 2 21 7. Szepnął felek.
- 10:45B jest drugą literą u dwudziestą pierwszą gie siódmą.
- 10:52Laura otworzyła notes przerzucała strony szybko jedna
- 10:56druga trzecia, przy dziesiątej zatrzymała się na Górze strony
- 11:02zapisane 3 lata temu dużymi literami, brzydkim ołówkiem,
- 11:07kogoś, kto była wtedy dziesięciolatką i właśnie
- 11:10rozwiązała swoją drugą zagadkę w życiu bóg.
- 11:15Hasło do drugiej zagadki. Powiedziała Laura cicho.
- 11:19Napisałam je tu, bo nie chciałam zapomnieć i już nigdy więcej go
- 11:23nie potrzebowałam. Felek uniósł palec aż do teraz.
- 11:29Laura popatrzyła na napis na ścianie, potem na bak w swoim
- 11:33notesie. 3 lata temu napisałam klucz i nie wiedziałam do czego
- 11:37pasuje powiedziała. Chela wzięła ołówek.
- 11:42To znaczy, że teraz wiemy? Dekodowanie trwało kilkanaście
- 11:46minut. Hela liczyła przesunięcia Laura
- 11:50czytała litery jedna po drugiej zdanie po zdaniu jak rozplatanie
- 11:55bardzo cierpliwie zaplecionego warkocza, felek stał z boku i
- 11:59obserwował ich obie z miną kogoś, kto wie, że nie powinien
- 12:03się wtrącać, bo 2 detektywki właśnie robią to, co potrafią
- 12:07najlepiej. I wtedy nad ich głowami coś
- 12:12zastukało równomierne. Ciężkie.
- 12:17Na kamieniu tuż ponad stropem komory.
- 12:20Kalinka chwyciła hele za rękaw. Stukot trwał.
- 12:24Raz 2, 3 4 5, 6 coraz więcej kroków tata Łukasz wstał z
- 12:33miejsca i stanął między schodami a dziećmi, informatyk, detektyw
- 12:38i podziemny ochroniarz cicho bezdramatyzowania, ale wyraźnie
- 12:44hela nie przestała pisać, bo jeśli przerwie teraz znowu
- 12:49zacznie od początku. A przesunięcia były już w głowie
- 12:53ostatnia litera, ostatnie przesunięcie i było.
- 12:59Pochyliły się nad kartką razem hela i Laura i czytały to samo
- 13:04po raz pierwszy wiadomość nie była długa, kilka zdań
- 13:08odręcznego pisma, teraz przetłumaczonego z szyfru na
- 13:11normalny język. Klucz nie jest metodą.
- 13:16Klucz jest pytaniem, które rodzi następne pytanie, ktokolwiek to
- 13:20czyta, potrafi już pytać, to znaczy, że jest gotowy i pod
- 13:25spodem rysunek. Schemat mechanizmu 2, zamki 2
- 13:30pokrętła strzałki pokazujące kierunek i w środku jeden napis.
- 13:36Razem albo wcale. Hela i Laura patrzyły na schemat
- 13:42nad nimi stukot robił się głośniejszy, jakby ktoś
- 13:45spacerował w kółko, szukając czegoś po powierzchni.
- 13:49Felek zmrużył oczy w stronę stropu i wtedy bibliotekarka
- 13:53położyła dłoń płasko na zimnym kamieniu ściany.
- 13:57Stała tak przez chwilę, potem oderwała rękę to park
- 14:02powiedziała spokojnie wieczorni spacerowicze.
- 14:06Kamień tutaj przewodzi każdy krok jak bęben słyszymy połowę
- 14:10wyszkowa. Westchnienie.
- 14:14Tata opadł na kamienną ławeczkę przy ścianie kalinka puściła
- 14:18ręka w heli, felek wyprostował się z miną kogoś, kto właśnie
- 14:22przepuścił dużo karmelu przez bardzo małe, czekoladowe ciało.
- 14:26Następnym razem powiedz to wcześniej powiedział moje
- 14:29wafelkowe kolana nie są z materiałów odpornych na
- 14:32dramatyczne pauzy. Tata parsknął śmiechem, ale
- 14:36nadal pilnował wejścia, jak bramkarz w nocnym klubie.
- 14:40Bibliotekarka uśmiechnęła się ogrodnik, jednak nie ogrodnik
- 14:45patrzył na ścianę przy wejściu z wyraźną uwagą kogoś.
- 14:48Kto rozważa coś w środku i jeszcze nie podjął decyzji?
- 14:52Potem odwrócił się do reszty, kończymy powiedział spokojnie,
- 14:57wewnętrzne drzwi są za mechanizmem.
- 15:01Mechanizm na ścianie miał po swojej lewej stronie wąskie
- 15:04przejście, zanim kolejne drzwi cięższe żelazne w nich 2 zamki
- 15:12tak blisko siebie, że otwierając jeden prawe ramię naturalnie
- 15:15sięgało drugiego zamek, lewy numery, zamek, prawy symbole.
- 15:22Ogrodnik stanął między helą a laurą.
- 15:25Te zamki działają tylko jednocześnie powiedział.
- 15:29Nie jedno po drugim w tej samej chwili inaczej nic się nie
- 15:33stanie. Wiemy, jakie kombinacje
- 15:36powiedziała hela, wskazując rysunek z wiadomości.
- 15:40Wiemy, jakie symbole powiedziała Laura, ale nie wiemy, kiedy
- 15:45dokończył felek. Cicho stanęli naprzeciwko drzwi.
- 15:49Hela wzięła lewy zamek. Laura prawy ogrodnik zaczął
- 15:54liczyć 1 2 3 x 3 obróciły zamek pod palcami, heli kliknął
- 16:03pewnie. Zamek pod palcami laury, pół
- 16:07obrotu i cicho nie razem nic, drzwi nawet nie drgnęły,
- 16:14próbowały raz jeszcze. Ogrodnik liczył szybciej, lewy
- 16:18znowu szybciej niż prawy. To nie kwestia liczenia
- 16:22powiedział felek. Wszyscy spojrzeli na niego, stał
- 16:26przy ścianie obok drzwi mały twardniejący na zimnie wafelek z
- 16:32czekoladowym uchem, przyłożonym do kamienia słuchał.
- 16:36Mechanizm nie reaguje na liczenie powiedział powoli.
- 16:41On ma własny oddech, puls, jak serce tylko zimniejsze i
- 16:46bardziej metalowe, żeby go otworzyć, trzeba się
- 16:50zsynchronizować z jego rytmem, nie ze swoim kata.
- 16:54Łukasz patrzył na niego z powagą.
- 16:56Czy to znaczy, że słyszysz bicie serca?
- 16:58Mechanizmu? Nie słyszę czuje.
- 17:02Felek odsunął ucho od ściany, ale ktoś musi mi go podać na
- 17:06głos. Ktoś, kto liczy w rytm, a nie w
- 17:09sekwencje. Hela odwróciła się do kalinki.
- 17:13Kalinka, zmrużyła oczy jak kręciołek zapytała, jak
- 17:18kręciołek potwierdził felek, tylko taki, który trochę się
- 17:22zacina. Halinka przez chwilę milczała,
- 17:26potem wzięła wdech i zaczęła liczyć tak, jak liczyła zawsze.
- 17:30Nie ma finalnie nie mechanicznie, ale rytmicznie,
- 17:33jak ktoś, kto naprawdę słucha własnego głosu i powietrza
- 17:37wokół. 1 2 3. 4. 1 2. 3. 4. Felek przymknął oczy.
- 17:51Słuchał kalinki. Słuchał ściany.
- 17:55Słuchał cichej pracy mechanizmu, który nie bił równo jak zegar,
- 18:00raczej przeskakiwał raz wolniej, raz szybciej z krótkim
- 18:05zawahaniem, jakby w środku ktoś kręcił bardzo starym, metalowym
- 18:09oddechem, nie naraz powiedział cicho.
- 18:13To nie jest jedno kliknięcie, to kilka obrotów.
- 18:17Hela, Laura, zamknijcie oczy, nie patrzcie na znaki.
- 18:21Znacie sekwencje poczujcie rytm pod palcami.
- 18:25Każda swoje pokrętło, ale razem hela i Laura zamknęły oczy ich
- 18:30dłonie zacisnęły się na zamkach. Kalinka liczyła dalej, ale teraz
- 18:35łamała rytm, tak jak podpowiadał felek. 1 2 3 4.
- 18:43Raz 2 3 pauza, 4 pierwszy obrót skry, drugi obrót z kart.
- 18:55Trzeci, krótszy ostrożniejszy hela poczuła pod palcami
- 19:00delikatne drżenie. Laura też musiała je poczuć, bo
- 19:04obie zatrzymały się dokładnie w tej samej chwili.
- 19:08Teraz szepnął felek obróciły ostatni raz klik.
- 19:14Klik. 2 kliknięcia. Jednocześnie jak jedno drzwi
- 19:21ustąpiły. W środku było małe
- 19:24pomieszczenie, archiwum. Na drewnianych półkach stały
- 19:29notesy w równych rzędach. Każdy z datą na grzbiecie 1931
- 19:331933 1935 1937. Fotografie leżały w kopertach.
- 19:38Listy złożono we czworo. Na jednej spółek spoczywała mapa
- 19:44z zaznaczonymi miastami Europy, a pociągnięcia ołówka łączyły je
- 19:48cienkimi liniami jak pajęcza sieć logiki.
- 19:57Bibliotekarka zamarła w progu. Ogrodnik zdjął czapkę.
- 20:02Przez chwilę nikt się nie odezwał.
- 20:05To są jego zapiski. Powiedziała bibliotekarka bardzo
- 20:08cicho. Prawdziwe zapiski.
- 20:12Ogrodnik podszedł do półki i ostrożnie dotknął grzbietu
- 20:15jednego notesu, ale go nie wyjął, jakby bał się poruszyć
- 20:19powietrze wokół czegoś, co czekało tu przez dziesiątki lat
- 20:24szy franci szukali tego miejsca od pokoleń powiedział.
- 20:28A teraz? Teraz ono naprawdę istnieje.
- 20:32Tata, Łukasz opuścił latarkę odrobinę niżej.
- 20:35To chyba powinno trafić do muzeum powiedział do muzeum do
- 20:40miejskiej izby pamięci do archiwum szyfrantów odparła
- 20:44bibliotekarka, ale najpierw trzeba to zabezpieczyć każdą
- 20:48kartkę, każde zdjęcie, każdy ślad ołówka, felek stał cicho.
- 20:54Nawet jemu przez moment zabrakło żartu, bo czasem historia nie
- 20:58potrzebuje śmiesznego komentarza.
- 21:00Czasem wystarczy, że ktoś oddycha ostrożniej.
- 21:04A na samym wierzchu małej półki leżała jedna kartka.
- 21:09Czysta. Lekko pożółkła.
- 21:13Symbolem koło trójkąt 7 wyrytym delikatnie wrogu.
- 21:18Leżała. Czekała.
- 21:21Hela pierwsza zmrużyła oczy może to znowu niewidzialny atrament
- 21:26szepnęła. Może trzeba ją czymś zwilżyć?
- 21:30Kalinka obruchowo zerknęła na swoją butelkę z sokiem.
- 21:34Mam jeszcze trochę działu sockowego powiedziała z powagą.
- 21:38Felek uniósł łapkę. Chwileczkę, najpierw wąchamy,
- 21:43potem moczymy to podstawowa zasada detektywistyczna
- 21:46wafelkowa. Wziął kartkę ostrożnie zaróg i
- 21:50podsunął ją pod nos. Wafelkowe nozdrza zatrzepotały
- 21:54raz drugi, trzeci. Felek zmarszczył czekoladowe
- 22:00czoło w jego głowie zaszufladkowały się zapachy,
- 22:04papier, kurz, stary atrament, drewno, kamień, historia, ale
- 22:11jednej szufladki brakowało, nie powiedział w końcu.
- 22:16Nie czuje sody oczyszczonej ani tego suchego proszkowego śladu.
- 22:21To nie jest taka kartka jak tamta, czyli zwykła pusta kartka
- 22:27zapytała Laura. Przez chwilę wszyscy patrzyli na
- 22:30białą stronę, po tylu schodach szyfrach obrotach, rytmach i
- 22:35kliknięciach. Pusta kartka wydawała się prawie
- 22:38niemożliwa. Bibliotekarka uśmiechnęła się
- 22:41nagle bardzo delikatnie. A jeśli to nie jest wiadomość do
- 22:46odczytania powiedziała hela spojrzała na nią tylko ogrodnik
- 22:52skinął głową. Jakby właśnie zrozumiał coś, co
- 22:55od dawna leżało mu pod myślami zaproszenie.
- 22:59Zaproszenie powtórzyła kalinka tak powiedziała bibliotekarka.
- 23:05Jeśli ktoś dotarł, aż tutaj przeszedł wszystkie zagadki.
- 23:10Zaufał innym, połączył liczby, symbole, rytm i pytania.
- 23:14To może ta kartka nie mówi? Rozwiąż mnie.
- 23:18Ogrodnik dokończył. Może mówi teraz ty coś
- 23:22zaszyfruj? Laura spojrzała na hele.
- 23:27Hela spojrzała na kalinkę kalinka spojrzała na węgielka,
- 23:31który akurat obrócił się w kuli, jakby też chciał mieć udział w
- 23:34decyzji. Felek poprawił wafelkową
- 23:37czapeczkę. To nie jest koniec zagadki
- 23:40mruknął cicho. To jest miejsce, w którym
- 23:43zagadka podaje komuś ołówek. Laura wzięła kartkę obiema
- 23:48rękami, ale tym razem nie sama. Hela położyła palce na jednym
- 23:52rogu kalinka na drugim. Tata Łukasz świecił im.
- 23:56Nadramieniem felek stanął obok. Bardzo poważne jak na kogoś, kto
- 24:00zwykle uważał, że powaga powinna mieć kieszeń na okruszki.
- 24:05Czyli mamy wymyślić własną wiadomość?
- 24:08Zapytała, hela dla kogoś, kto jeszcze nie wie, że szuka
- 24:12powiedział ogrodnik, bibliotekarka, skinęła głową.
- 24:17Tak działają dobre zagadki, nie zatrzymują ciekawości dla
- 24:20siebie. Podają ją dalej.
- 24:23Felek uśmiechnął się lekko. Słodkie myślenie to rozwiązanie
- 24:28powiedział cicho. A czasem rozwiązanie jest puste
- 24:31tylko dlatego, że czeka na pierwsze pytanie.
- 24:35Wychodzili pojedynczo, najpierw ogrodnik z latarką, potem
- 24:40bibliotekarka, tata Łukasz kalinka, hela i Laura felek.
- 24:46Szedł ostatni, bo jakoś tak zawsze wychodziło, że kiedy
- 24:48wszyscy już patrzyli przed siebie, on jeszcze zerkał za
- 24:52siebie. Kamień przy kordegardzie wrócił
- 24:54na miejsce z cichym, głuchym stukotem park był już wieczorny.
- 25:00Latarnie świeciły miękko wzdłuż alejki, a nad lipami wisiał
- 25:03granatowy kawałek nieba z pierwszą gwiazdą.
- 25:07Po zimnie podziemi powietrze wydawało się prawie ciepłe.
- 25:11Przez chwilę nikt nic nie mówił. Każdy miał w głowie archiwum,
- 25:16notesy, mapy, puste kartki, które wcale nie były puste,
- 25:20tylko czekały na pytanie. I wtedy felek zatrzymał się
- 25:25nagle. Aha, powiedział cicho na trawie
- 25:29przy starej lipie coś leżało, nie kartka, nie koperta, nie
- 25:35kolejny szyfr, kawałek ciemnego materiału zaczepiony o niską
- 25:40gałąź jak fragment płaszcza albo długiej kurtki, który ktoś
- 25:45zostawił, kiedy odchodził za szybko chela podeszła bliżej.
- 25:49W mokrej trawie widać było ślady butów duże głębokie.
- 25:56Kilka kroków w jedną stronę, potem obrót, potem kolejne ślady
- 26:00znikające między drzewami. Ktoś tu stał powiedziała hela i
- 26:06czekał. Bibliotekarka spojrzała na
- 26:09ogrodnika, nie byli zaskoczeni, tak jak reszta byli
- 26:13zaniepokojeni. Myślałam, że to tylko cień
- 26:17szepnęła Laura ogrodnik podniósł z gałęzi skrawek materiału i
- 26:22obejrzał go w świetle latarki. Czasem cień też zostawia ślady.
- 26:29Tata Łukasz odruchowo sięgnął po telefon, ale ekran był Czarny.
- 26:33Oczywiście mruknął w najważniejszym momencie internet
- 26:38udaje kamień. Felek nie zaśmiał się, powoli
- 26:42wyjął z kieszeni mały skrawek papieru.
- 26:44Ten sam, który pokazał heliranu na przystanku okrąg trójkąt.
- 26:49Siódemka. Ktoś podrzucił mi ten symbol w
- 26:53Toruniu powiedział. Myślałem, że prowadzi tylko do
- 26:57was. Bibliotekarka przez chwilę
- 27:00patrzyła na znak, potem pokręciła głową.
- 27:04To nie byliśmy my. Kalinka przesunęła się bliżej
- 27:08heli, ale wy jesteście szy frontami, prawda?
- 27:12Zapytała cicho bibliotekarka spojrzała na ogrodnika ogrodnik
- 27:17skinął głową tak powiedziała bibliotekarka, my jesteśmy
- 27:22szyfrantami, pilnujemy pytań, które zostawił różycki.
- 27:26Pilnujemy, żeby ciekawość nie zgasła.
- 27:29Ogrodnik ścisnął w palcach kawałek ciemnego materiału.
- 27:33Ale wygląda na to, że nie tylko my szukamy prawdy.
- 27:36Kto jeszcze zapytała hela? Bibliotekarka spojrzała w ciemną
- 27:40alejkę między lipami. Tego jeszcze nie wiemy ogrodnik
- 27:45dodał ciszy. I właśnie dlatego musimy uważać,
- 27:49bo możliwe, że nie wszystkie sekrety zostały dziś odkryte.
- 27:53Felex chował toruński skrawek do kieszeni.
- 27:56Jego czekoladowy mózg pracował już cicho, ale bardzo szybko jak
- 28:00mała wafelkowa maszyna do łączenia kropek, okruszków i
- 28:04niepokojących płaszczy. Spojrzał na ślady w trawie,
- 28:08potem na hele, potem na ciemną alejkę.
- 28:12Czyli jedna zagadka się skończyła powiedział powoli.
- 28:16A druga właśnie zostawiła but na trawie.
- 28:20Nikt się nie roześmiał. Ale nikt też nie uciekł, bo tego
- 28:25wieczoru hela, Laura kalinka, tata Łukasz felek, bibliotekarka
- 28:32i ogrodnik wiedzieli już jedno. Nie każda odpowiedź zamyka
- 28:36drzwi. Niektóre tylko bardzo cicho
- 28:39uchylają następne. Długo szli w milczeniu.
- 28:44Nie takim smutnym, raczej takim, które pojawia się wtedy, kiedy
- 28:48człowiek zobaczył coś wielkiego i jego głowa musi jeszcze
- 28:51znaleźć, dlatego odpowiednią półkę dopiero na osiedlu
- 28:55wszystko znów zrobiło się zwyczajne bloki.
- 28:59Ławka, latarnia przy chodniku i kręciołek, który skrzypiał
- 29:04dokładnie tak samo jak rano, jakby przez ten cały dzień nie
- 29:07wydarzyły się żadne tajne archiwa podziemne zamki.
- 29:12Szy franci ani ślady w mokrej trawie.
- 29:15Laura hela i kalinka wskoczyły na niego razem skrzyp oho,
- 29:21powiedział felek. Chyba właśnie złożył reklamację
- 29:24na przeciążenie kręciołek ruszył powoli.
- 29:28Biała kartka leżała na plecaku heli przyciśnięta małym
- 29:32kamykiem. W rogu miała symbol koło trójkąt
- 29:357. Nie mówiła nic, ale po tym dniu
- 29:39wszyscy już wiedzieli, że czasem najcichsze rzeczy.
- 29:42Mają najwięcej do powiedzenia węgielek wyturlał się z kuli,
- 29:46wdrapał na plecak i usiadł dokładnie na rogu kart kartki,
- 29:50patrzcie, patrzcie powiedział kalinka.
- 29:53Węgielek myśli, że też jest szyfrantem, a kto powiedział, że
- 29:57nie mruknął felek dział nosowy ma dziś pełne kwalifikacje
- 30:02węgielek zapiszczał krótko i zjadł jednego suszonego
- 30:06robaczka. No proszę dodał.
- 30:09Felek przyjął funkcję i od razu wypłacił sobie pensję.
- 30:13Laura patrzyła na kartkę, co napiszemy?
- 30:17Zapytała cicho. Siela przez chwilę kręciła się
- 30:20razem z kręciołkiem. Patrząc w niebo, które robiło
- 30:23się coraz bardziej granatowe. Coś co nie prowadzi do skarbu
- 30:28powiedziała w końcu tylko do pytania, jakiego pytania?
- 30:33Spytała kalinka, hela wzruszyła ramionami.
- 30:37Jeszcze nie wiem, dlatego kartka jest pusta.
- 30:40Tata Łukasz siedział na ławce i patrzył na nie bez telefonu w
- 30:44ręku. To było u niego dość niezwykłe,
- 30:47więc felek zauważył to od razu panie łukaszu powiedział
- 30:51podejrzliwie, czy pana telefon żyje?
- 30:55Tata uśmiechnął się. Żyje, ale nie wszystko trzeba od
- 30:59razu sprawdzać. Felek kiwnął głową z uznaniem.
- 31:04To brzmi jak bardzo zaawansowana technologia nazywa się własna
- 31:09głowa. Hela wyjęła ołówek.
- 31:13Nie zaczęła od szyfru ani od symbolu.
- 31:17Najpierw narysowała małe kółko, potem trójkąt, potem dopisała
- 31:21obok znak zapytania Laura pochyliła się bliżej, kalinka
- 31:26też. Węgielek jako samozwańczy
- 31:29strażnik kartki siedział bardzo poważnie, chociaż miał okruszek
- 31:33robaczka przy pyszczku. Felek stanął obok kręciołka.
- 31:38Pomyślał o archiwum pod parkiem? O notesach o mechanizmie, który
- 31:44otworzył się dopiero wtedy, kiedy hela i Laura działały
- 31:47razem. O bibliotekarce i ogrodniku i o
- 31:51tym ciemnym skrawku materiału znalezionym przy lipie.
- 31:55Bo gdy jedna zagadka się kończy, inna gdzieś tam cicho czeka.
- 32:02I to jest koniec tej historii. Ale nie koniec zagadek.
- 32:07Bo gdzieś w wyszkowie, w parku nad bugiem, pod starą kordegardą
- 32:12w komorze, która jest starsza niż gimnazjum i może starsza niż
- 32:15wszystko, co wiemy, nadal stoją półki z notesami sn i Biała
- 32:21kartka, na której właśnie pojawiają się pierwsze słowa
- 32:24nowej zagadki, a gdzieś przy mokrej trawie zostały ślady
- 32:29butów, których właściciela nikt jeszcze nie zna.
- 32:32Ktoś szukał i pewnie wróci, ale to jak powiedział ktoś mądry pod
- 32:38tym parkiem jest pytanie, które rodzi następne pytanie.
- 32:43Na dziś wystarczy. Helu.
- 32:47Ta historia zaczęła się od twojego pomysłu, który
- 32:50wylosowałem ze słodkiej loterii. Dziękuję ci za niego i za
- 32:54fioletowe okulary, przez które świat wygląda trochę inaczej niż
- 32:58dla innych. Cieszę się, że hela je nosi.
- 33:02Dziękuję też kalince za dział sokowy dział liczebnościowy i
- 33:06dział wiewiórkowatości bez niej dysk by się nie otworzył i drzwi
- 33:11by się nie otworzyły. A to jest udowodnione
- 33:14matematycznie. Dziękuję tacie łukaszowi za
- 33:18jeden dzień bez internetu. Który okazał się zaskakująco
- 33:22owocne. I węgielki owi za nos, jeśli też
- 33:27masz pomysłu na przygodę felka, wpadaj na przygody
- 33:30felkawafelka.pl raz na kwartał losuję jeden pomysł i zamieniam
- 33:36go w historię. Może następnym razem to twój
- 33:40pomysł usłyszymy, a jeśli chcesz, żeby felek wracał co
- 33:43miesiąc, możesz zostać jego patronem na patronite.
- 33:47Twoje wsparcie sprawia, że kolejne bajki mogą powstawać.
- 33:51Szczegóły znajdziesz w opisie na czekoladowym tropie do
- 33:56usłyszenia.