Latest / Przygody Felka Wafelka - bajki dla dzieci / Różowa Mgła 🍄 bajka o krasnalach (PodWrocławek II) | Felek Wafelek (PFW_045)
Transcript
- 0:00My wracamy do podziemnego świata, gdzie różowy pył tańczy
- 0:03w rurach, a wskaźnik radości niebezpiecznie spada.
- 0:06Felek wafelek wraz z Łukaszem Rafałem i małym filipkiem
- 0:10schodzą głębiej do pod wrocławka, by odkryć, czym
- 0:13naprawdę jest chichot. Koza.
- 0:16Kto uruchomił katalizator uśmiechu i czy ich nowi
- 0:20towarzysze pomogą odnaleźć źródło problemu, zanim miasto
- 0:24zaleje fala chichotu? Zaparzcie gorącą czekoladę,
- 0:29przytulcie swoje pluszaki i wsiadajcie do ślizgo przejścia
- 0:33przed nami nauka zagadki i akcja w rytmie podziemnych trybików.
- 0:39Oto druga część opowieści, w której fakty wygrywają z
- 0:43domysłami felek wafelek i podwrocławek różowa Mgła,
- 0:48zapraszam. Jeżeli felek stał się już
- 0:52znajomym głosem w waszym domu, zaobserwujcie nasz kanał i
- 0:55zostawcie ocenę, to dla nas najmilszy sygnał, by opowiadać
- 1:00dalej, a jeśli chcecie wesprzeć przygody felka, możecie postawić
- 1:03mu symboliczne kakao na patronite.
- 1:06Ten mały gest daje nam wielką moc do tworzenia kolejnych
- 1:10historii na czekoladowym tropie link znajdziecie w opisie,
- 1:14dziękuję, że jesteście częścią tego świata.
- 1:17Z głośników wciąż dobiegało echo śmiechu urwanego
- 1:21zniekształconego jakby cały podwrocławek chichotał przez
- 1:25sen. Felek i dzieci stali w półmroku
- 1:28stacji radiowca, otoczeni różową poświatą, która nie chciała
- 1:32zgasnąć. Łukasz spojrzał na miniaturową
- 1:35mapę. Wszystkie dzielnice mieniły się
- 1:37bladoróżowo. Wskaźnik radości spada 60. 59
- 1:45mruknął. Papa krasnal mówił, żeby nie
- 1:48wracać przypomniał Rafał tuląc Filipa.
- 1:51Ale dokąd teraz? Felek poprawił wafelkową czapkę.
- 1:57Kiedy centrala milczy, trzeba słuchać serca, a serce mówi mi
- 2:00jedno, musimy znaleźć kogoś, kto rozumie, jak działa cały ten
- 2:04system emocji zza zakrętu tunelu dobiegł delikatny dźwięk jak
- 2:09szkolny dzwonek, ale ciepły i melodyjny.
- 2:13Słyszycie? Zapytał Łukasz.
- 2:16To znak odparł felek. Na czekoladowym tropie kierunek
- 2:21wiedza. Ruszyli korytarzem w górę między
- 2:25lśniący mi rurami i wirujący mi zębatkami w powietrzu pachniało
- 2:30kredą papierem i starymi notesami.
- 2:33Winda zatrzymała się przy wyjściu na powierzchnię krzyków.
- 2:37Gotowi na lekcję drużyną? Zapytał felek.
- 2:40Tak zawołał Rafał, byle bez klasówek Google dodał Filip.
- 2:47Drzwi otworzyły się z cichym ding do środka wpadło jesienne
- 2:51światło i zapach liści. Na końcu uliczki krakowskiej na
- 2:55schodach Akademii Nauk stosowanych leżał nieruchomy
- 2:58krasnal z podręcznikiem w dłoniach.
- 3:01Edukacjusz. Edukacji już trwał na
- 3:04posterunku, nieruchomy jak dzwonek przed pierwszą lekcją.
- 3:08Łukasz zniżył głos. To tutaj.
- 3:11Kto jak kto, ale on podobno wie wszystko, więc będzie wiedział
- 3:15co zrobić, a jak go obudzić? Spytał Rafał halo, panie
- 3:19nauczycielu, mamy sprawdzian z chichot kozy.
- 3:23Felek kiwnął głową do Łukasza. Sakiewka otworzyła się z cichym
- 3:27szelestem, a brokatowy pył zatańczył nad czapką krasnala.
- 3:32Jedna drobinka usiadła na jego czapce, druga na czubku nosa,
- 3:36trzecia op. Ruszyła jego księgę jak cukier,
- 3:39puder poranny, racuchy edukacjusz drgną najpierw brwi,
- 3:44potem czapka, wreszcie cała postać.
- 3:48Zgłaszam gotowość do lekcji powiedział ciepłym głosem i
- 3:52spojrzał na felka. Łukasz zrobił krok naprzód,
- 3:55ściskając notatnik w dłoni. Wrocław traci radość, bo pod
- 4:00Wrocławiem jest prześmiany i system zaczyna się przegrzewać
- 4:04powiedział poważnie. Krasnale przestały pracować,
- 4:08papa krasnale zamilkł, a niekontrolowany śmiech rozlewa
- 4:12się po całym mieście. Potrzebujemy pomocy, zanim
- 4:15śmiech zagłuszy prawdziwą radość edukacji już zamrugał powoli,
- 4:20jakby jego myśli musiały dogonić słowa Łukasza.
- 4:23Spojrzał na dzieci, potem na felka, a w jego oczach odbiło
- 4:27się poważne światło, które nie miało nic wspólnego z magią,
- 4:31tylko z mądrością. Chichot, koza powtórzył cicho,
- 4:36tego jeszcze nie było. Czytałem o wirusa h nudy,
- 4:39chorobie wspólnego ziewania nawet o kryzysie, powagi
- 4:43ukrasnali z fabrycznej, ale to pokręcił głową, nie ma o tym ani
- 4:48słowa w księgach wiedzy ani jednej wzmianki w kronikach, ani
- 4:52w raportach centrali. Rafał spojrzał z
- 4:55niedowierzaniem. Czyli nawet ty nie wiesz co to
- 4:59jest? Edukację już uśmiechnął się
- 5:02półgębkiem. Nie wiem jeszcze, ale wiem jak
- 5:05się dowiedzieć wiedza nie spada z nieba, trzeba ją zbudować
- 5:10cegła po cegle, najpierw fakty, potem logiczne wnioski i
- 5:14hipoteza, a dopiero na końcu rozwiązanie.
- 5:18Łukasz otworzył swój notatnik i zaczął zapisywać w skupieniu.
- 5:23Czyli musimy zebrać dane jak prawdziwi naukowcy.
- 5:27Dokładnie przytakną edukacjusz aż jego czapka poruszyła się
- 5:31lekko. Świat nie potrzebuje domysłów,
- 5:34tylko dowodów, zajrzyjcie tam skąd śmiech nadchodzi,
- 5:38zacznijcie od podfabrycznej to stamtąd płynie energia do
- 5:41centrali felek skinął z uznaniem zaczniemy od faktów nie od
- 5:46zgadywania Rafał przechylił głowę.
- 5:50A ty edukacjuszu nie pójdziesz z nami?
- 5:53Krasnal uśmiechnął się łagodnie. Ja uczę, wy działacie.
- 5:59Każda lekcja ma swój czas. Stoję na straży nauki, pełnię
- 6:03swoją rolę beze mnie. Równowaga może zachwiać się
- 6:07jeszcze bardziej. Wiatr poruszył stronami książki,
- 6:10jakby sam przewracał kartki w stronę nowego rozdziału.
- 6:14Łukasz schował notatnik do kieszeni, Rafał poprawił plecak,
- 6:18a Filip wydał słodkie gugu na potwierdzenie.
- 6:22Dziękujemy mądry, nauczycielu powiedział cicho, obiecujemy
- 6:26wrócić z odpowiedzią. Edukacji już skinął głową i
- 6:30wrócił do swojej nieruchomej niczym Kamiennej postaci.
- 6:34Zejście do podfabrycznej przypominało podróż do wnętrza
- 6:38zegarka. Im głębiej, tym głośniej im
- 6:41dalej, tym więcej dziwnych maszyn i urządzeń.
- 6:45Kiedy felek i dzieci wyszli z windy, powitał ich koncert,
- 6:49stuków zgrzytów i chichotów. Ściany drżały rury pulsowały
- 6:55światłem, a z każdego zakamarka dobiegało rozbawione he he he
- 7:00jakby cały system rur postanowił opowiedzieć żart.
- 7:03Sam sobie Rafał zakrył uszy. Tu nawet śruby mają dobry humor.
- 7:09Nie humor poprawił Łukasz, notując w pośpiechu to objaw
- 7:13zakażenie śmiechem rozchodzi się po przewodach.
- 7:17Pod sufitem błyskały rury transmisyjne na podłodze
- 7:20kołysały się zębatki, a wśród tego zamieszania krzątały się
- 7:23krasnale w pomarańczowych kombinezonach.
- 7:26Swoje chłopy. Każdy z nich trzymał klucz
- 7:30większy od siebie i co chwilę coś przykręcał, śmiejąc się mimo
- 7:34woli. Ów w końcu posiłki krzyknął
- 7:38jeden z nich. Czyszcząc czoło z kropi smaru.
- 7:41Rury nam pękają od śmiechu, radość jest jak kakao, gdy
- 7:45przesadzisz z mieszaniem robią się grudki, chłodzimy system i
- 7:49zmniejszamy dawkę rzucił felek. Z bocznego korytarza wybiegł
- 7:54krasnal w okularach z miarką w kieszeni konstruktor z ulicy
- 7:58strzegomskiej. Kim wy jesteście?
- 8:01Zawołał, wycierając ręce ze smaru.
- 8:04Z centrali od papy krasnala odpowiedział felek, spokojnie
- 8:09szukamy źródła, chichot kozy. Konstruktor spojrzał na nich z
- 8:13ulgą, ale i niepokojem. W takim razie dobrze
- 8:17trafiliście. Mechanik zniknął 3 dni temu,
- 8:20zostawiając tylko Plan jakiegoś urządzenia i ślady tego dziwnego
- 8:25proszku. Łukasz uniósł brwi.
- 8:29Dziwnego proszku dodał i odnotował w notatniku.
- 8:33Tak taki różowy pył wcześniej używał tylko zwykłego smaru,
- 8:38potem zaczął testować coś nowego w swoim warsztacie.
- 8:41Mówił, że to dzięki temu będzie lepiej.
- 8:44Od tamtej pory wszystko się śmieje.
- 8:47Wszyscy boją się tam podchodzić, bo obawiają się.
- 8:51No wiecie, chichot kozy na drzwiach warsztatu widniała
- 8:55tabliczka mechanik, naprawiamy z radością.
- 8:59Felek popatrzył na dzieci, a jego czekoladowa brew uniosła
- 9:03się z determinacją. No to sprawdźmy, co tu się
- 9:07naprawdę dzieje. Drzwi otworzyły się z jękiem
- 9:10zawiasów, a ze środka buchnęła fala gorącego powietrza i
- 9:13śmiechu. Wszystko drżało stoły,
- 9:17narzędzia, nawet śrubokręty chichotały w takt.
- 9:20W powietrzu unosił się słodkawy zapach coś pomiędzy maliną a
- 9:24karmelem. Na blacie walały się rozsypane
- 9:27papiery, śrubki, kolorowe przewody i kilka szkiców.
- 9:32Jakby ktoś od tygodni próbował stworzyć coś niezwykle
- 9:35skomplikowanego. Najbardziej rzucał się w oczy
- 9:38Plan z odręcznie na bazgranym tytułem katalizator uśmiechu
- 9:43wersja testowa. Rafał uniósł brwi i przybliżył
- 9:47schemat do światła. Wygląda jak połączenie pomp
- 9:53anten i wzmacniacza radiowego powiedział niepewnie Łukasz
- 9:58nachylił się jeszcze bliżej. Tu jest dopływ emocji.
- 10:02A tu przewody do rurek śmiechu. Dokończył, przesuwając palcem po
- 10:07linii oznaczonej żółtym markerem.
- 10:10Przestudiował chwilę rysunek i zmarszczył czoło.
- 10:13Ale to nie jest projekt samego urządzenia, to tylko moduł jeden
- 10:17z kilku ktoś próbował rozprowadzać radość po całym
- 10:21mieście jak sieć kablową. Felek sięgnął po małą pustą
- 10:26fiolkę leżącą obok. W środku były resztki gęstego,
- 10:30różowego pyłu. Czyli testował nie tylko
- 10:33maszyny, ale i ten proszek. Mruknął może jako paliwo albo
- 10:39może jako wzmacniacz? Tylko coś chyba poszło nie tak.
- 10:45Nagle rura nad ich głowami zasyczała, jakby właśnie
- 10:48usłyszała ich rozmowę. W tym momencie do warsztatu
- 10:52wpadł zziajany konstruktor, jakby biegł przez pół pod
- 10:55wrocławka, uciekajcie, krzyknął, łapiąc oddech, rury pękają,
- 11:02ciśnienie, śmiechu skoczyło na czerwone, z sufitu spadły krople
- 11:06różowej pary sycząc jak gazowana lemoniada?
- 11:10Maszyny wokół zaczęły chichotać w swoim własnym rytmie zębatki
- 11:14klikały jak rechoczące kastaniety.
- 11:17A pompy podskakiwały jakby same tańczyły konstruktor wskazał
- 11:21drżącą ręką na wyciek i uważajcie na ten różowy wyciek.
- 11:26Kontakt z nim kończy się chichot kozą ostrzegł krasnal fatuś
- 11:31właśnie złapał porcję i omal nie posikał się ze śmiechu.
- 11:37Drużyna spojrzała po sobie szeroko otwartymi oczami.
- 11:40Różowy pył wciąż unosił się wokół migocząc złowieszczo w
- 11:44świetle lamp. Felex chował do torby pustą
- 11:48fiolkę. Mamy pierwszy dowód powiedział
- 11:51poważnie chichot koza nie jest chorobą.
- 11:55To wynalazek, który wymknął się spod kontroli.
- 11:58Łukasz zapisał szybko w notatniku.
- 12:01Dowód numer jeden, różowy proszek, dowód numer 2, Plan
- 12:06katalizatora uśmiechu. Konstruktor złapał felka za
- 12:10ramię, musicie iść dalej, zbyt dużo śmiechu idzie rurami od
- 12:14strony pod psiego pola. Jeśli tam pęknie sieć emocji
- 12:18całe miasto zaleje w falach i hotu.
- 12:21Felek skinął poważnie. Czekoladowa siła zbieramy do
- 12:26wody i ruszamy dalej. Ledwo drużyna opuściła wyjście z
- 12:31warsztatu, rozległ się ogłuszający trzask.
- 12:36Cała hala pod fabrycznej zadrżała jak gigantyczny bęben.
- 12:40Z głównego przewodu buchnęła gęsta różowa para sycząc jak
- 12:44gigantyczna butelka lemoniady. Echo śmiechu odbiło się od
- 12:48metalowych ścian. Głośne rozkręcone jak orkiestra
- 12:53klaunów, której nikt już nie potrafił zatrzymać.
- 12:56O nie krzyknął konstruktor. To główny przewód emocji.
- 13:00Jeśli pęknie rozśmieszy całą pod dzielnicę.
- 13:04Nie tracąc czasu felek wsunął się po pobliskiej rurze, jak po
- 13:08poręczy i poprawił swoją wafelkową czapeczkę na czapkę
- 13:12krasnoludka. Zawołał szybko zatamujmy to.
- 13:16Na miejscu czekali już wiwatek i fanfarka.
- 13:19Jeden z ogromnym kluczem francuskim, drugi z drabiną obaj
- 13:23wyprostowani jak żołnierze na apelu próbowali zachować powagę,
- 13:27ale co chwila któryś parska uśmiechem, jakby różowa chmura
- 13:31łaskotała ich w brody. Na Górze konstruktor dyrygował
- 13:36pompami jak zapędzona orkiestra, lecz nawet jego narzędzia
- 13:40zaczynały rechotać w rytm własnych stuków śmiech narastał
- 13:44pulsował, aż w końcu różowa Mgła pochłonęła całą ekipę krasnali.
- 13:50W jednej chwili pompy rury i krasnale rozbrzmiały chórem
- 13:54niepohamowanego chichotu śmiech przejął stery.
- 13:59Kompletnie bez litości, a wtedy okazało się, że na placu boju
- 14:04zostali tylko oni felek wirniczek pisarczyk i mały
- 14:09kuguś. Musimy dostać się do pęknięcia,
- 14:13zanim przewód się rozszczelni i zagłuszy łączność.
- 14:17Ale jeśli wejdziemy w tę chmurę, sami zaczniemy się śmiać do
- 14:20utraty tchu, a powiedział filipek, wskazując kluczem
- 14:25francuskim na pękniętą rurę, jakby chciał powiedzieć, bierzmy
- 14:29się do roboty. Krasnale.
- 14:31Rafał spojrzał na swoją czapkę, która lekko drżała od powiewu
- 14:35ów. To chyba mój moment powiedział z
- 14:38błyskiem w oku. Zsunął ją na oczy, chwycił
- 14:42zadaszek i palcem zakręcił wiatraczek z całych sił.
- 14:46Śmigiełko ruszyło z furkotem wytwarzając prawdziwy podmuch
- 14:50miniaturowy huragan, który rozganiał różową mgłę
- 14:53wydobywającą się z miejsca wycieku.
- 14:56Felek uniósł brwi z uznaniem. No proszę krasnal z wiatrem w
- 15:01czapce ha jak powiedział papa krasnal, każdy ma swoje
- 15:06powołanie, w tym podświatku zawołał Rafał z dumą, trzymając
- 15:10się dzielnie w samym środku wirującego powietrza.
- 15:14Słodkie myślenie to rozwiązanie odparł felek.
- 15:17Ty dmuchasz myła tamy i po kłopocie.
- 15:21Łukasz rozglądał się po półkach, aż zauważył zardzewiałą skrzynkę
- 15:25z naklejką klej krasna lowy na wszystko, a nawet na śmiech.
- 15:31Patrzcie, zawołał, podnosząc stópkę, to może być nasza
- 15:35szansa. Felek odczytał drobnym drukiem,
- 15:39skleja rury, złamane serca, zerwane przyjaźnie i inne
- 15:44delikatne sprawy. No no ktoś tu zna się na
- 15:48robocie. Felek szybko chwycił tubkę i
- 15:51rozsmarował gęstą, błyszczącą masę.
- 15:53Na pęknięciu rury. W tym czasie Rafał cały czas
- 15:56rozganiał wiatraczkiem wyciekające różowe obłoki, klej
- 16:00zasyczał za bąbelkowa wał i zasklepił dziurę tak szczelnie,
- 16:04że aż echo ucichło. Działa zawołał Łukasz.
- 16:10Oczywiście, że działa mruknął z dumą felek.
- 16:13To przecież krasna lowy, klej na wszystko i dodał z uśmiechem.
- 16:18Tylko uważajcie, żeby nie skleić sobie uśmiechów na stałe, ale
- 16:21zobaczcie mruknął Rafał z jednego przewodu wciąż to
- 16:25śledzi. W szczelinie na końcu korytarza,
- 16:29tam, gdzie zbiegały się rury, coś wciąż iskrzyło różowym
- 16:32blaskiem. Cieniutka smuga pyłu unosiła się
- 16:35w powietrzu niczym świetlisty trop.
- 16:39Drużyna podeszła ostrożnie do końca przewodu z pękniętej rury
- 16:43unosiła się delikatna mgiełka różowego pyłu skrząca się w
- 16:47świetle jak brokatowa mżawka po wesołym deszczu.
- 16:51Felek przyklęknął wytarł czoło z czekoladowego potu i zmrużył
- 16:55oczy. Ostrożnie powiedział spokojnie.
- 16:59Ten wyciek, jak wiemy, może być aktywny dodał.
- 17:02Spoglądając na chicho przeczących do łez krasnali.
- 17:06Sięgnął do torby i wyjął schowaną wcześniej fiolkę.
- 17:10Ostrożnie napełnił ją gęstą, różową mgłą i zakorkował
- 17:14szczelnie. Mamy dowód numer 3, mruknął
- 17:18zakręcając wieczko, ale musimy być szybcy za nim nie zdążył
- 17:23dokończyć. Rura zasyczała a różowa chmura
- 17:28buchnęła prosto w plecak Łukasza.
- 17:31Łukasz, nic ci nie jest? Zawołał Rafał.
- 17:34Chłopiec stał nieruchomo trochę oszołomiony, trochę rozbawiony.
- 17:40Nie wiem czy mam się już śmiać czy zacząć płakać ze śmiechu
- 17:45wymamrotał. Nagle plecak poruszył się sam.
- 17:49Suwaka wysunęły się 2 małe głowy, szare husky, divad i
- 17:54brązowy pudel kajka. Pył osiadł na ich futerku jak
- 17:58różowy śnieg, maskotki zamrugały oczami przeciągnęły się i
- 18:03zaczęły merdać ogonkami łow zaszczekały radośnie Rafał aż
- 18:09otworzył usta z wrażenia. Felku nasze pieski one żyją.
- 18:16Felek przyglądał się im współ uśmiechem.
- 18:19Wygląda na efekt uboczny różowego pyłu mruknął.
- 18:23Choć w naszych notatkach nie ma ani słowa o ożywionych
- 18:26pluszakach. Uniósł nos, pociągnął powietrze
- 18:30i zamer, dał ogonem. Czuje trop powiedział dumnie.
- 18:35Świeży prowadzi tam w dół korytarza.
- 18:39Kajka, zmarszczyła pyszczek i lekko za warczała.
- 18:42A ja czuję kłopoty dodała cicho. Felek rozejrzał się, a w jego
- 18:48oczach zabłysła powaga. Drużyna w bonusowym komplecie.
- 18:53W stronę pod psiego pola powiedział stanowczo tam dowiemy
- 18:57się, kto naprawdę rozśmiesza to miasto.
- 19:00Maskotki za merdały ogonami jak 2 małe śmigła dzieci przybiły
- 19:04sobie miniaturowe piątki, a felek poprawił swoją wafelkową
- 19:08czapkę, która lśniła jak medal słodkiego bohatera na
- 19:12czekoladowym tropie. Ruszajmy dalej, zanim ta różowa
- 19:15Mgła zamieni nas w rozhichotaną watę cukrową.
- 19:19Drużyna wybuchła krótkim, nerwowym śmiechem i pobiegła
- 19:22przed siebie, zanim Mgła zaczęła łaskotać ich wpięty.
- 19:27Drużyna ruszyła dalej w głąb korytarza.
- 19:30Różowa poświata z fabrycznej gasła za nimi, a powietrze
- 19:33stawało się coraz chłodniejsze. Pachniało metalem, olejem i
- 19:38świeżym powietrzem po deszczu. Wskaźnik radości 52% szepnął
- 19:45Łukasz patrząc na mapę. Dobrze odparł felek podfabryczna
- 19:50trochę się uspokoiła, ale przed nami dalszy etap podróży.
- 19:56Po kilku minutach marszu korytarz otworzył się w ogromną
- 19:59halę. Na ścianie błyszczał stary napis
- 20:02pokryty pyłem i naklejkami z dawnych czasów.
- 20:06Ślizgo przejście między dzielnicowe, awaryjna ścieżka.
- 20:11Ślizgo, co zaśmiał się Rafał. Ślizgo przejście wygląda na
- 20:18jakiś awaryjny system transportowy krasnali wyjaśnił
- 20:21felek. Przed nimi znajdowała się
- 20:25otwarta rura jak zjeżdżalnia w aquaparku.
- 20:27Tyle że bez wody. Na starcie czekały dwuosobowe
- 20:31pontony okrągłe i miękkie z małym dzwonkiem i tabliczką.
- 20:35Zapnij pasy, zachowaj uśmiech, ale ekstra krzyknął Rafał jak
- 20:41zjeżdżalnia w wesołym miasteczku tylko bardziej krasnalowa
- 20:46poprawił Łukasz divat wskoczył zręcznie do pierwszego pontonu i
- 20:51zamer dał ogonem. Łukasz Dołączył do niego
- 20:54poprawiając notatnik przy pasku. Ekipa tropiąca gotowa.
- 20:59W kolejnym pontonie wylądował Rafał, trzymając pod pachą kajkę
- 21:04pluszak pudel, zamachał łapkami i szczeknął.
- 21:07Ekipa patrolowa gotowa ogłosił Rafał.
- 21:11Felek chwycił ostatni ponton i pomógł wsadzić do środka
- 21:15filipka, który energicznie wymachiwał rączkami.
- 21:20Wykrzyknął maluch, jakby mówił, jedziemy.
- 21:23Felek usiadł obok niego i poprawił wafelkową czapkę.
- 21:27Ekipa czekoladowa gotowa od paru felek to ruszamy.
- 21:32Czas na krasna lowy ślizg i nacisnął przycisk startu.
- 21:38Wszystkie 3 pontony uniosły się lekko, jakby powietrze pod nimi
- 21:42zatańczyło, po czym runęły w dół rury z miękkim ekscytującym.
- 21:49Zjazd był niesamowity, pełen zakrętów, barw i śmiechu tego
- 21:54prawdziwego czystego, który rodzi się z radości, a nie z
- 21:58chichot kozy. Ściany tunelu mieniły się
- 22:01kolorami świetlistych minerałów i miedzi, a powietrze świszczało
- 22:05im w uszach jak wesoła piosenka z fabryki marzeń.
- 22:09Ale przejażdżka krzyknął Rafał przytrzymując kajkę, która
- 22:13machała łapkami w rytm podskoków.
- 22:16Najlepszy rollercoaster w życiu dodał Łukasz.
- 22:20Próbując coś zapisać w drżącym notatniku bezskutecznie.
- 22:25Juhu roześmiał się felek agu dodał Filip wirując radośnie w
- 22:30pontonie. W końcu po kilku długich
- 22:33sekundach szalonego ślizgu ponton zwolnił, odbił się lekko
- 22:37obok rury i z miękkim brzdęk wylądował na końcowym peronie.
- 22:43Przed nimi lśnił wyryty w kamieniu napis podświetlony
- 22:46blado niebieskim światłem stacja techniczna.
- 22:51Pod psie pole. Peron stacji technicznej
- 22:54rozświetlało blado niebieskie światło.
- 22:57W powietrzu unosił się słodki różowy posmak, jak po znikającej
- 23:01chmurce, waty cukrowej, divat i kajka poderwały głowy
- 23:06zaszczekały krótko i pewnie jak 2 małe radary.
- 23:09Przy bramie wisiała metalowa tabliczka.
- 23:12Straszna przerwie śmiechowej fakty niedomysły przypomniał
- 23:17felek. Szukamy źródła, tak jak mówił
- 23:20krasnal edukacjusz. Z półmroku wyszedł impelek
- 23:24wysoki na pół metra strażnik o postawie dowódcy i błyszczącej
- 23:28pagonami kamizelce w dłoni trzymał listę patroli.
- 23:33To w centrali rzucił krótko. Wow odpowiedziała za wszystkich
- 23:38kajka, stając jak prawdziwy pies służbowy.
- 23:42Impelek zmrużył oczy kiwnął głową i wskazał im drogę.
- 23:47Za mną czas biegnie, a Chaos narasta mówił szybko treściwie,
- 23:52jak generał na musztrze felek i dzieci tylko kiwnęli głowami i
- 23:56ruszyli za nim w głąb dzielnicy. Między skrzyniami i workami
- 24:02widać było zielone pieczęcie. Korzeń emocji odmiana er 17 to
- 24:08coś nowego, co znaleźliśmy niedawno wyjaśnił impelek,
- 24:11klepiąc dłonią worek te worki z tymi korzeniami były wymieszane
- 24:16z innymi. Podobno ten korzeń r 17 może
- 24:19jakoś wpływać na nastrój. Dzwoniłem do naukowców ze
- 24:23Śródmieścia, ale łączność skacze jak piłka na betonie.
- 24:27Filip guguś przykucnął przy skrzyni cmoknął jak mały
- 24:31ogrodnik i. Pstryk urwał końcówkę świecącego
- 24:35korzonka. Zanim ktokolwiek zdążył
- 24:38zareagować, gługuś zaczął nim wymachiwać jak własną zabawką.
- 24:43Hej, hej, Łukasz aż zrobił wielkie oczy guguś to nie jest
- 24:47grzechotka Google zaprotestował maluch kręcąc głową i trzymając
- 24:53trofeum oburącz Rafał parsknął śmiechem.
- 24:56No dobrze, tylko to nie jest do jedzenia, agu odpowiedział
- 25:02twierdząco. Filipek, felek skrzywił się
- 25:04lekko kolejny puzel w układance. Kajka przeskoczyła na następną
- 25:10skrzynkę na wieczku widniał napis skarbonka antena przenośna
- 25:15model s 2. A to co Rafał aż się pochylił?
- 25:21To chyba jakaś nowinka od skarbu sia mruknął impelek Łukasz
- 25:26rozłożył notatnik na kolanie i szybkim ruchem ołówka
- 25:29naszkicował pętle przewodów, wzmacniacz i iglice anteny.
- 25:34Wejście, radość, wzmacniacz, antena s 2 rury emocji mruczał,
- 25:40podpisując strzałki impelek spojrzał z uznaniem na Łukasza,
- 25:44a następnie zatrzymał się i rozłożył na skrzyni kilka
- 25:47luźnych dokumentów. Jakby zebranych po różnych
- 25:50kontach. To znaleźliśmy tam, gdzie po raz
- 25:53pierwszy wybuchła fala chichotu dodał.
- 25:56Poważnie ktoś coś planował i nie trzymał dokumentów w jednym
- 26:00miejscu. Na skrzyni wylądowały 3 papiery.
- 26:05Pierwszy odręczna notatka. Miasto, które śmieje się
- 26:09mocniej, podpisano marzyciel. Drugi kwit magazynowy, dostawa
- 26:15surowca r. 17. Trzeci liścik.
- 26:20Montaż przeniesiony tymczasowo psie pole.
- 26:24Podpisano mechanik. Łukasz przewrócił kolejną stronę
- 26:28w notatniku. Mamy fragmenty łańcucha
- 26:31komunikacyjnego powiedział, zapisując szybko dowód 4 antena
- 26:36skarbonki, dowód 5 szkic marzyciela, dowód 6 paragon z
- 26:42dostawą r 17 dowód 7 notka o przeniesieniu montażu.
- 26:48Felek wsunął czekoladową dłoń w kieszeń i wyprostował się.
- 26:52Coraz więcej wskazuje na to, że ktoś próbował coś stworzyć i że
- 26:56wymknęło się spod kontroli. Impelek przytaknął energicznie.
- 27:01Tak i nie jedna osoba spojrzał znacząco na rozłożone dokumenty.
- 27:06Marzyciel, skarbuś, mechanik, może nawet rolnik każdy dorzucił
- 27:11swoje razem stworzyli coś, czego nikt nie nadzorował i
- 27:15zdecydowanie wymknęło się spod kontroli.
- 27:18Zasunął klapkę skrzynki i wskazał ręką w stronę wąskiej
- 27:22ścieżki między polami. Jeśli chcecie naprawdę
- 27:25zrozumieć, skąd się wzięła odmiana r. 17, zacznijcie od
- 27:29rolnika, on na pewno maczał w tym swoje krasnalkowe paluszki
- 27:33dodał z naciskiem. Drużyna opuściła magazyny i
- 27:37ruszyła w stronę pól rolnika. Ścieżka była wąska, a po bokach
- 27:42rosły rzędy dziwnych roślin o pulsujących bio
- 27:45luminescencyjnych korzeniach. To była właśnie odmiana r. 17.
- 27:51Wygląda jak neonowy burak szepnął Rafał albo jak marchewka
- 27:55po wakacjach na księżycu dodał Łukasz, notując divant i kajka
- 28:01prowadziły przodem merdając ogonami jak 2 kompasowe
- 28:04wskazówki po chwili zatrzymały się przed niskimi drzwiami z
- 28:08szyldem poligon radości. Wstęp tylko dla członków KWK.
- 28:14Kwk a co to takiego? Mruknął felek pchnęli drzwi
- 28:20wnętrze eksplodowało jasnym światłem, ruchem i śmiechem aż
- 28:25do bólu brzucha. Kwk to chyba skrót od klub
- 28:31wesołego krasnala dodał Rafał i wszyscy wymienili radosne
- 28:35spojrzenia. Czworo krasnali, rolnik skarbuś
- 28:39marzyciel i mechanik kręciło się w kółko wokół stołów, jakby ich
- 28:44nogi same tańczyły. Na jednej maszynie wisiała
- 28:47antena, na drugiej garnek z różowym pyłem na trzeciej
- 28:51pulsowały kolorowe przewody. Wszyscy śmiali się do łez tak
- 28:55mocno, że aż nie mogli złapać tchu.
- 28:59Ha ha krzyknął skarbuś ślizgając się po kablu jak po linie do
- 29:03prania. Tanio i skutecznie mówiłem tanio
- 29:07kocham oszczędności. A ja marzyłem o wielkim odkryciu
- 29:12zawe marzyciel, trzymając szkic jak poezję, miasto, które śmieje
- 29:17się mocniej mocniej. Mechanik podskakiwał na
- 29:21sprężynie w rytm takich zgrzytów, że aż powietrze drżało
- 29:25rolnik biegał między stołami, ale zamiast regulować korzenie
- 29:29r. 17 podlewał je kubkiem lemoniady.
- 29:34O nie szepnął Łukasz. Oni kompletnie stracili
- 29:38kontrolę. Chichot koza, poziom krytyczny
- 29:42poprawił felek stali się ofiarą własnego eksperymentu.
- 29:47Wszystko nagle stało się jasne, felek podniósł ze stołu duży
- 29:51Plan. Schemat był pełen strzałek,
- 29:53kolorów i kleksów, a w centrum widniało projekt katalizatora
- 29:58uśmiechu. Poniżej znajdowały się
- 30:01Informacje dodatkowe, cel badania, opracowanie
- 30:05ekonomicznego i wysokoefektywnego wzmacniacza
- 30:08radości w postaci różowego proszku r. 17.
- 30:13Hipoteza, zastosowanie mikrocząstek korzeni emocji
- 30:17aktywowanych pulsacyjnym strumieniem śmiechowym.
- 30:20Pozwoli zwiększyć wydajność krasnali pięciokrotnie przy
- 30:24zachowaniu dotychczasowego nakładu pracy i minimalnych
- 30:27kosztów energii. Założenia tanio, prosto,
- 30:30skutecznie ryzyko brak danych o efektach ubocznych przy
- 30:35długotrwałej ekspozycji. Oni naprawdę chcieli pomóc
- 30:39powiedział miękko felek. Intencje były dobre, ale
- 30:43zabrakło bezpiecznego miejsca na testy i zgody centrali.
- 30:46Chcieli zwiększyć radość w mieście.
- 30:49Ale razem stworzyli chichot kozę.
- 30:52Dokończył Rafał, a felek poprawił swoją wafelkową
- 30:56czapeczkę. W tym momencie wszystkie maszyny
- 30:59w pracowni zaczęły piszczeć jak wściekłe przez radio stojące na
- 31:03półce rozległ się alarmowy przesterowany głos, alarm,
- 31:08alarm, poziom radości 20% powtarzam, 20%. 20 zakrzyknął
- 31:15Łukasz. Przecież to poziom krytyczny
- 31:19dokończył poważnie felek. Drużyna zamarła.
- 31:25Różowa Mgła zaczęła przedostawać się do pracowni przez szczeliny
- 31:28w drzwiach. Gęsta, szybko rosnąca, jakby
- 31:32reagowała na spadek radości. Divad zawarczał ostrzegawczo
- 31:37kajka, szczeknęła. Musimy wydostać się stąd
- 31:40natychmiast krzyknął felek. Za ścianą rozległ się huk, jakby
- 31:45coś ogromnego pękło w tunelach. Felek chwycił dzieci za ręce,
- 31:50biegiem zawołał, zanim chichot koza pochłonie całe miasto.
- 32:00I wtedy pod ich stopami zadrżała ziemia.
- 32:04Blaty i szkice zsunęły się z hukiem, a w posadzce rozwarła
- 32:08się okrągła klapa serwisowa. Ciemności buchnął podmuch
- 32:12różowej mgły. Na mapie Łukasza za migotały
- 32:15cyfry. 20%, 19% 18%. Radio zapiszczało ostatni raz.
- 32:25Uwaga, tu pod Śródmieście uruchamiamy awaryjne przejście.
- 32:30I zapadła Cisza. Różowy wiatr porwał Plan
- 32:37katalizatora i wessał go w dół szybu.
- 32:40Divad i kajka zawalczały, zgodnie skazując pyskami w
- 32:44otchłań felek ścisnął dłonie dzieci.
- 32:47Na czekoladowej fali lecimy po odpowiedź.
- 32:52Zgasło światło. W tej samej chwili na dnie szybu
- 32:55zapalił się pojedynczy napis, jak światełko w tunelu.
- 33:00Pod Śródmieście trasa ekspresowa laboratorium główne.
- 33:06Klik klik klik. Zasuwa w klapie puściła sama.
- 33:12Drużyna spojrzała po sobie i rzuciła się w dół.
- 33:18I tak kończy się druga część przygody.
- 33:21Drużyna felka odkryła, że dobre intencje 4 twórców rolnika
- 33:26skarbusia, marzyciela i mechanika zamieniły się w lawinę
- 33:30śmiechu bez hamulców. Zebrane dowody, uratowana rura
- 33:35emocji i trop prowadzący prosto do laboratorium głównego mówią
- 33:39jedno, prawdziwe rozwiązanie czeka w pod śródmieściu.
- 33:44Dziękuję wam za słuchanie. A patronom za wsparcie kakao
- 33:48mocy to dzięki wam felek może dalej działać na czekoladowej
- 33:52fali. Szykujcie się na finał tej
- 33:55przygody. Felek wafelek i podwrocławek
- 33:58operacja karłowice, w którym czeka nas zjazd do serca
- 34:02systemu, gdzie radość trzeba będzie odhichotać i przywrócić
- 34:07jej właściwy smak do usłyszenia w kolejnym odcinku.