Latest / Przygody Felka Wafelka - bajki dla dzieci / Operacja Okular 🐰 bajka detektywistyczna dla dzieci (Okularnicy I) | Felek Wafelek (PFW_030)
Transcript
- 0:00Cześć tu ratkowski przed wami zupełnie nowa i naprawdę
- 0:04detektywistyczna przygoda. Felek wafelek, gang okularników,
- 0:11operacja okular. I wyobraźcie sobie miasteczko, w
- 0:17którym wszyscy nagle zaczynają popełniać dziwne błędy dlaczego?
- 0:22Bo ktoś kradnie okulary i nikt już nie widzi co robi?
- 0:26Na szczęście wkracza felek wafelek ze swoją wafelkową,
- 0:30czapeczką i czekoladowym sprytem towarzyszą mu jaśminka z
- 0:35notatnikiem i łapcio shop pracz, który najchętniej wyprał by
- 0:40wszystkie tropy. Razem ruszają na poszukiwania
- 0:43złodzieja, a ślady prowadzą ich do coraz dziwniejszych
- 0:48podejrzanych. Gotowi na śledztwo pełne tropów,
- 0:51fałszywych śladów i pościgu za lisem w okularach poprawcie
- 0:54czapeczki. Naostrzcie wyobraźnię i
- 0:56uważajcie na każdy trop, bo gang okularników nie śpi.
- 1:03Jeżeli felek stał się już znajomym głosem w waszym domu,
- 1:05zaobserwujcie nasz kanał i zostawcie ocenę, to dla nas
- 1:09najmilszy sygnał, by opowiadać dalej, a jeśli chcecie wesprzeć
- 1:13przygody felka, możecie postawić mu symboliczne kakao na
- 1:17patronite. Ten mały gest daje nam wielką
- 1:20moc do tworzenia kolejnych historii na czekoladowym tropie
- 1:24link znajdziecie w opisie, dziękuję, że jesteście częścią
- 1:27tego świata. Na rynku miasteczka panował taki
- 1:32rozgardiasz, że nawet gołębie nie wiedziały, czy lepiej usiąść
- 1:35na dachu, czy schować się pod ławką.
- 1:38Zamiast zwykłego gwaru. Brzmiało to jak wielki gar zupy,
- 1:42do którego ktoś naraz wrócił. Marchewki i ziemniaki i gumowe
- 1:46kaczuszki wszystko chlupoło i bulgotało bez ładu i składu.
- 1:51Felek wafelek przyśpieszył kroku jego wafelkowa czapeczka
- 1:54podskakiwała na głowie, a każdy krok brzmiał, jak ciche chrup
- 1:59chrup. Co tu się dzieje mruknął,
- 2:01rozglądając się? Całe miasteczko jakby na opak.
- 2:06Na środku placu stała fryzjerka poprawiając własne włosy
- 2:10sterczące jak szczotka do butów. Bez okularów ani róż lamentowała
- 2:16zamiast fryzury na lwa wyszła mi na palmę kokosową.
- 2:21Pani to jeszcze miała szczęście przerwał jej filmowiec,
- 2:24trzymając kamerę odwrotnie. Ja wczoraj nad rzeką zdjęłam
- 2:28okulary, żeby nagrać zachód słońca do mojego najnowszego
- 2:31filmu, a dziś mam film o płocie i moich butach.
- 2:37Wszystko jest źle nagrane dodał zrozpaczom w głosie.
- 2:41A ja westchnął piekarz wychylając się z piekarni z
- 2:45twarzą umazaną mąką i sadzą. Zostawiłem tego chleba w pieca.
- 2:51Myślałem, że pięknie się rumieni Bella crostina, a rano mamma
- 2:56mija, wyszedł mi cegła, nie bułka.
- 2:59W tym zahamował spiskiem, rower listonosza o mało co nie wpadł
- 3:04na ławkę. Ludzie zawołał, wczoraj
- 3:08zatrzymałem się przy placu zabaw, żeby pomachać w nutce
- 3:11wymachiwał listonosz paczką z napisem uwaga szkło, a kiedy
- 3:16wróciłem do roweru, okulary zniknęły, mało brakowało, a w
- 3:21drodze powrotnej przytuliłbym się do drzewa własnym nosem, co
- 3:25niemożliwe. Oburzyła się fryzjerka.
- 3:28Ja straciłam okulary w plalni. A ja nad rzeką upierał się
- 3:34filmowiec. A ja w piekarnia dodał piekarz.
- 3:39A ja na placu zabaw. Krzyknął listonosz.
- 3:43Każdy przekrzykiwał się coraz głośniej, aż zrobiło się tak,
- 3:47jakby całe miasteczko grało na bębnach, trąbach i grzechotkach
- 3:51naraz. Wtedy do gromady podszedł felek,
- 3:54poprawił swoją wafelkową czapeczkę, wcisnął się między
- 3:58piekarza a filmowca i chrupnął donośnie, żeby zwrócić uwagę.
- 4:02Ola, ola, moi drodzy, odezwał się spokojnym, ale stanowczym
- 4:06głosem posłuchajcie. Rozżał się po zebranych i zaczął
- 4:10liczyć na czekoladowo chrupiących palcach.
- 4:14Pralnia rzeka, piekarnia, plac zabaw, różne miejsca, ale zawsze
- 4:22jedno się zgadza. Zginęły wam okulary.
- 4:25Mieszkańcy ucichli zaskoczeni, że ktoś wreszcie ułożył ich
- 4:29Chaos w zdanie, które miało sens, a więc powiedział powoli
- 4:33felek mrużąc czekoladowe oczy. Ktoś kradnie okulary w całym
- 4:38miasteczku. I to nie przypadkiem tylko
- 4:40regularnie, czyli to naprawdę nie pech westchnął filmowiec.
- 4:45Na to wygląda, że nie odparł felek, prostując się jak
- 4:49prawdziwy detektyw. To sprawa dla mnie.
- 4:53Wypiął pierś, uśmiechnął się szeroko i zawołał na
- 4:57czekoladowym tropie. Znajdę te okulary.
- 5:02Mieszkańcy spojrzeli na niego z nadzieją, a piekarz nawet
- 5:05przytaknął głową tak energicznie, że obsypał
- 5:08wszystkich mąką. Obiecuję wam, że się tym zajmę
- 5:12dodał felek. Poważnie, bo prawda nie zawsze
- 5:15jest tam, gdzie wskazują ślady, ale ja znajdę właściwy trop.
- 5:21Rynek powoli się uspokajał, a mieszkańcy zaczęli szeptać
- 5:24między sobą, że skoro felek obiecał, to sprawa na pewno
- 5:28ruszy z miejsca. Felek już miał ruszyć tropem,
- 5:32gdy nagle usłyszał znajomy głos felku czekaj, na mnie dobiegła z
- 5:37boku dziewczynka z warkoczykami w ręku trzymała gruby zeszyt z
- 5:41napisem na okładce operacja okular.
- 5:45Jaśminka ucieszył się felek, akurat mi się przydasz.
- 5:49Ty zawsze wszystko zapisujesz. Potrzebuje sekretarza śledztwa
- 5:54skinął felek, zapisuj wszystko co ważne.
- 5:58Rozkaz. Jaśminka wyprostowała się jak
- 6:01oficer i zapisała wielkimi literami.
- 6:04Miejsce jeden pralnia. Drzwi pralni bąbelek zadzwoniły
- 6:10dzwoneczkiem w środku pachniało proszkiem i ciepłą parą.
- 6:15Pralki mruczał jak stado śpiących wielorybów, a w
- 6:18przezroczystych bębnach wirowały skarpetki, robiąc fikołki jak
- 6:22akrobaci. O to tutaj fryzjerka weszła z
- 6:26nimi i wskazała półkę nad maszyną numer 3.
- 6:30Wieczorne pranie. Była mniej więcej dziewiętnasta
- 6:3330 odłożyłam okulary tutaj na tej półce, potem pochyliłam się,
- 6:38żeby wyciągnąć skarpetkę, co uciekła w szparę.
- 6:42Odwracam się. I nie ma.
- 6:45Zanotowane powiedziała jaśminka. Godzina wieczór, miejsce, półka
- 6:51nad pralką numer 3. Felek stanął na palcach.
- 6:56Półka była oprószona cienkim pyłkiem proszku jak śnieg z
- 7:00cukru, pudru na białej warstewce odznaczały się miniaturowe
- 7:04ślady, kilka delikatnych odcisków.
- 7:08Małe zwinne łapki. Mruknął felek i zobacz jaśminko
- 7:13ślady prowadzą od półki do okna. Okno było uchylone w futrynie
- 7:18drobne zadrapania jak naciągnięte kreski kredką, tuż
- 7:22pod nim leżały 2 guziki i splątana nitka, guziki i nitka
- 7:28zapisała jaśminka. Może ktoś grzebał w kieszeni?
- 7:33Albo zahaczył o kosz z praniem. Dodał felek.
- 7:36Zerkając na wiklinowy kosz, który miał lekko podrapaną
- 7:40krawędź. Pod oknem ciągnęła się wąska
- 7:44smużka proszku, zdmuchnięta wiatrem, jakścieżka z mąki.
- 7:48Na parapecie tuż przy zawiasie leżała połówka łupinki po
- 7:52orzechu. Orzechowa.
- 7:55Wskazówka mruknął felek, a na zewnątrz.
- 7:59Otworzyli okno tuż pod nimrósł kasztanowiec, którego cienka
- 8:04gałązka niemal dotykała parapetu.
- 8:06Na korze widać było delikatne ryski od pazurków, a pod drzewem
- 8:11rozsypane brązowe kapelusiki kasztanów.
- 8:14Ślad prowadzi na zewnątrz po gałęzi podsumował felek.
- 8:18Ktoś mały i skoczny mógł wejść i wyjść oknem.
- 8:22Wiewiórka byłaby pierwszą na liście podejrzanych, ale
- 8:25pamiętaj, nie każdy ślad oznacza winę.
- 8:30Notuje. Jaśminka zapisała grubą linią.
- 8:34Podejrzana wiewiórka, bliskość drzew, łupinka orzecha, małe
- 8:39odciski. Fryzjerka ścisnęła palce.
- 8:44Myślicie, że to naprawdę wiewiórka zabrała okulary?
- 8:49Jeszcze nie wiemy od paru felek spokojnie.
- 8:53Mamy ślady pyłu z proszku, drobne odciski, guziki, nitka,
- 8:58uchylone okno, gałąź jak most. W tym momencie w drzwiach na
- 9:03moment pojawił się pracz łapcio. Tylko na tyle, by
- 9:07podaćściereczkę do przetarcia lupy smużka na szkle.
- 9:12Powiedział półgłosem znikając tak szybko, jak się pojawił.
- 9:17Dziękuję. Felek przetarł lupę jednym
- 9:20ruchem i pochylił się Jeszcze raz nad półką.
- 9:23O i to przy odpływie jest cienki pasek ziemi.
- 9:27Zapisz jako niewyjaśnione może to nic, może czyjeś buty, a może
- 9:33coś do czego jeszcze wrócimy? Zanotowane ziemia przy odpływie,
- 9:37ślad nieznany powiedziała jaśminka rysując małą strzałkę,
- 9:42felek zamknął okno i spojrzał na zegar nad ladą.
- 9:46Wskazówki stały równo na ósmej. Pierwsze miejsce mamy zbadane
- 9:51trop prowadzi do drzew przy pralni.
- 9:53Sprawdzimy, czy bywa tu jakieś rude towarzystwo z upodobaniem
- 9:56do orzechów, a potem porównamy z kolejnymi miejscami poprawił
- 10:00wafelkową czapeczkę na czekoladowym tropie.
- 10:03Krok po kroku operacja okular trwa czas zbadać resztę tropów i
- 10:09nie jest zdarzeń. Drużyna podeszła nad rzekę.
- 10:14Woda płynęła leniwie połyskując jak tafla roztopionej galaretki
- 10:19na brzegu siedział filmowiec wciąż z kamerą, ale zamiast
- 10:23nagrywania krajobrazu siedział z zadumą, wpatrując się w daleki
- 10:26Horyzont. Tutaj zaczął przejętym głosem
- 10:31wczoraj wieczorem na chwilkę zdjąłem okulary, żeby nie
- 10:33zaparowały, gdy chciałem uchwycić ten cudowny zachód
- 10:36słońca, złoto, róż, purpura. A teraz?
- 10:42Pokazał na ekranie wyświetlacza kamery.
- 10:45Mam godzinę filmu o płocie i butach kompletna Katastrofa
- 10:50dodał. Z przejęciem w głosie.
- 10:53Felek uklęknął przy błotnistym brzegu.
- 10:56Palcem przejechał po ziemi. Patrzcie ślady jakby ktoś skakał
- 11:02szeroko rozstawione rozchlapane błoto jaśminka zapisała ślad
- 11:08numer 2, odciski jak wykrzykniki prowadzące wzdłuż brzegu.
- 11:13Mogło to być coś skocznego mruknęła.
- 11:18Może żaba? Szop pracz łapcio, który wesoło
- 11:22podążał za nimi od pralni. Nachylił się z lupą i pisnął.
- 11:26Tak wilgotne błotniste plamki to typowe dla płazów, chociaż
- 11:32oblizał łapkę i prychnął br smak błota niepotwierdzony.
- 11:38Zanotowane dodała jaśminka. Podejrzana numer 2 żaba.
- 11:44Filmowiec pokręcił głową żaba kradnąca okulary brzmi jak film
- 11:49science fiction, ale w kinie by się sprzedało.
- 11:52Felek zaśmiał się cicho. Na razie niczego nie wykluczamy,
- 11:56ale pamiętajcie trop to jeszcze nie dowód.
- 12:00Ruszajmy dalej. Musimy zbadać wszystkie poszlaki
- 12:03w tym śledztwie, które na razie jest jak niedopieczona bułka
- 12:07pachnie zagadką, ale w środku pusto chrupnął donośnie i dodał,
- 12:12z błyskiem w oku. A ja dopilnuję, żeby ta bułka
- 12:15upiekła się do końca. Na czekoladowym tropie krok po
- 12:20kroku drużyna dotarła pod sklepik ze słodyczami, który
- 12:23stał tuż obok piekarni. Pachniało wanilią, karmelem i
- 12:27ciężko przypalonym chlebem. Piekarz wyszedł im naprzeciw,
- 12:32wycierając ręce w fartuch tak umazany, że wyglądał jak mapa
- 12:36świata z mąki i sadzy. Dziś jednak na jego fartuchu
- 12:40przeważała sadza. Mama mia rozłożył ręce
- 12:44katastrofą totale w nocy ja wyrabiać ciasto, a okulary hop
- 12:49zniknęły. Zostawiłem je na półeczka sempre
- 12:52tam a rano kaput nięte nie ma i zamiast Bella Bochenek ja mieć
- 12:58cegła. Felek rozejrzał się po pachnącym
- 13:01wnętrzu piekarni w kącie, obok worka z mąką zauważył coś
- 13:06rudego, o widzicie rudy włos wskazał i pudełko po cukierkach
- 13:13nadgryzione dodała jaśminka, obracając kartonik, jakby ktoś
- 13:18wgryzł się tu jak nożem. To znak kogoś rudego i chciwego.
- 13:24Felek zmrużył oczy. Lis.
- 13:28CI sacho piekarz pokiwał głową, on sempre się kręci przy
- 13:33zaplecze, zawsze myśli, że ja mu dam salami, a ja mam tylko
- 13:37chlebki. Jaśminka natychmiast zapisała w
- 13:41zeszycie. Ślad numer 3.
- 13:44Rudy włos nadgryzione pudełko ze sklepu podejrzany lis.
- 13:50Tymczasem łapcio nachylił się nad rozsypaną mąką i sapnął
- 13:54dramatycznie. O rety jaka Katastrofa stała
- 13:58podłoga w Białym proszku. Wyjął ze swojej torby małą
- 14:02szczoteczkę i zaczął czyścić ślady mamrocząc puli to pulito
- 14:07musi być czyściutko. Jęknęła jaśminka zasłaniając
- 14:13zeszyt nie zmazuj to są tropy, dowody zbrodni.
- 14:19Szop zamarł w pół ruchu, spojrzał na wyraźne odciski łap
- 14:23i kiwnął głową. A tropy, dowody zbrodni?
- 14:29No dobrze, zostawiam, ale tylko dlatego, że to są te no tropy.
- 14:36Tropy powtarzał i oddalił się, choć szybkim ruchem o miódł tu i
- 14:42tam skrawki podłogi. Felek uśmiechnął się pod nosem i
- 14:45znów spoważniał lis mógł się tu kręcić, ale czy naprawdę
- 14:50potrzebowałby okularów? On przecież widzi świetnie w
- 14:53nocy. Zanotowane potwierdziła jaśminka
- 14:58trop wskazuje na lisa, ale brak logicznego powiązania
- 15:02podejrzanego z czynem. Piekarz załamał ręce.
- 15:06Perfa wore felku. Znajdź te okulary, bo inaczej ja
- 15:10znowu upiec cegła a nie chlebek. Felek poprawił czapeczkę
- 15:14chrupnął donośnie i podsumował. Trop wskazuje lisa, ale
- 15:19odpowiedzi wciąż brak. Idziemy dalej spokojnie amicimie
- 15:24i jak mówi mój brzuch, kiedy czeka na deser piano piano byle
- 15:28do przodu. Piekarz wybuchnął śmiechem aż
- 15:32mąka z wąsów posypała się jak śnieg.
- 15:36Bravis simo felku ty nawet głodny masz więcej logika niż
- 15:40cały lisa czy razem wzięty. Drużyna dzielnie maszerowała w
- 15:47ostatnie miejsce na swojej liście.
- 15:50Cały czas dyskutując nad prowadzonym śledztwem.
- 15:53Jaśminka otworzyła zeszyt operacja okular i zaczęła czytać
- 15:57jak oficer na odprawie pralnia, ślady małych łapek i łupinka
- 16:01orzecha podejrzana wiewiórka. Rzeka roz.
- 16:07Chlapy w błocie, ślady skoków podejrzana żaba.
- 16:12Piekarnia rudy włos i pogryzione pudełko podejrzany lis.
- 16:19I co nam to daje? Spytał felek marszcząc
- 16:22czekoladowe brwi. 3 różnych podejrzanych odpowiedziała
- 16:26jaśminka. Każdy z innej bajki.
- 16:30Łapcio podrapał się za uchem i szepnął konspiracyjnie.
- 16:34Może to nie jeden złodziej? Tylko gang gang okularników.
- 16:40O jaśminka aż za pisnęła i szybko dopisała w zeszycie
- 16:45wielkimi literami. Hipoteza.
- 16:48Gang okularników. Felek za chichotał, ale zaraz
- 16:53poprawił czapeczkę i zrobił minę detektywa.
- 16:57Brzmi groźnie, ale zanim ogłosimy alarm w całym
- 17:00miasteczku, sprawdźmy ostatnie miejsce.
- 17:03Może plac zabaw da nam odpowiedź.
- 17:07Istonosz już czekał przy swoimrowerze tak jak się
- 17:10umówili. To tutaj powiedział stukając w
- 17:14koszyk. Wczoraj wieczorem zatrzymałem
- 17:17się, żeby pomachać wnuczce, odłożyłem okulary na kierownicę,
- 17:21wróciłem i po zniknęły, a potem prawie przytuliłem się do drzewa
- 17:26i to prosto nosem. O mały włos nie skończyło się to
- 17:29dla mnie katastrofą. Bardzo źle widzę po zmroku.
- 17:33Felek rozejrzał się uważnie na metalowej ramie, huśtawki tuż
- 17:38przy łańcuchach zauważył cienkie rysy jak pazurki, które ktoś
- 17:42zostawił w pośpiechu. Spójrzcie tu powiedział
- 17:46przykładając lupę. Delikatne zadrapania, regularne,
- 17:50równoległe. Kocie pazury zawołała jaśminka
- 17:55aż zapisała od razu ślad numer 4 rysy na huśtawce, podejrzany
- 18:01kod. Felek poprawił czapeczkę i
- 18:04podsumował kot. To sprytny trop, ale
- 18:07pamiętajcie, on raczej bawi się rzeczami, niż je kradnie.
- 18:11Może i zostawił rysy, ale okulary to jeszcze nic pewnego.
- 18:16Jaśminka zapisała. Kot pasuje do śladów, ale brak
- 18:20motywu. Łapcie dodał od siebie poważnie
- 18:23kiwając głową. Notatka dodatkowa.
- 18:27Koty nie noszą okularów, bo im się nie mieszczą na uszach.
- 18:32Felek chrupnął donośnie i roześmiał się słuszna uwaga, mój
- 18:35drogi, ale mimo to każdy ślad nas czegoś uczy, a nasza
- 18:39układanka robi się coraz ciekawsza.
- 18:41Jaśminka wertowała zeszyt, operacja okular marszcząc brwi,
- 18:47no dobrze mamy wiewiórkę z pralni żabę z nad rzeki lisa z
- 18:52piekarni i teraz jeszcze kota z placu zabaw to wygląda jak.
- 18:56Ten gang, o którym mówił? Gang okularników wyszeptał z
- 19:02przejęciem szop pracz i już chyba wiem po co im tyle par
- 19:06okularów dodał. Z przejęciem, wywołując
- 19:09zainteresowanie na twarzy felka i jaśminki.
- 19:13No więc Jestem pewny, to znaczy wydaje mi się tak, podejrzewam,
- 19:18że budują z nich gigantyczny teleskop, żeby móc podglądać
- 19:22obce planety lub nawiązać z nimi kontakt powiedział pośpiesznie
- 19:27nerwowo wycierając szmatką konstrukcję, huśtawki, a ja
- 19:31myślę wtrąciła jaśminka, podkreślając coś w zeszycie, że
- 19:35to raczej klub tajnych agentów. Każdy musi mieć okulary, żeby
- 19:39wyglądać jak szpieg lis szef żaba, specjalista od skoków,
- 19:44wiewiórka od wspinania, a kot wiadomo cichy.
- 19:49Ninja felek poprawił wafelkową czapeczkę i roześmiał się
- 19:53wesoło, a mici moi. Jeśli to naprawdę gang
- 19:57okularników, to jeszcze chwila i dostaniemy od nich kopertę z
- 20:00misją uratuj świat przed rozlanym kakao.
- 20:04I właśnie w tym momencie z pobliskich krzaków mignęła ruda
- 20:08kita. Naścieżkę wyszedł list w
- 20:11okularach, spojrzał na felka i rzucił się do ucieczki.
- 20:16Herszt gangu krzyknęła jaśminka. Szpieg numer jeden dodał łapcio.
- 20:26Felek chrupnął donośnie i zawołał do 100 wafli.
- 20:30Nie może nam uciec, gonić go. Ryknął felek i rzucił się
- 20:34naprzód. Lis spędził jak szalony,
- 20:38przeskoczył przez krzak róż, zanurkował pod płotem, a potem
- 20:42pruł wzdłuż alejki jak ruda błyskawica.
- 20:45Felek gonił go z całych sił, jego wafelkowa czapeczka
- 20:49podskakiwała na głowie, a każdy krok brzmiał jak szybkie chrup
- 20:53chrup chrup. Felek już raz go miał, był tuż
- 20:57za jego ogonem, wyciągnął czekoladową rękę, palce niemal
- 21:01mussnęły, rudą kite alis nagle uskoczył w bok, myląc pościg.
- 21:07Lis skręcił zaróg, obrócił głowę, aby sprawdzić, jak daleko
- 21:11w tyle zostawił pościg i w tym momencie potknął się o wystający
- 21:15korzeń. Felek wyskoczył naprzód i tym
- 21:18razem stanął tuż przed nim ciężko dysząc.
- 21:22Jaśminka dopadła chwilę później. Trzymając zeszyt jak tarcze a
- 21:26łapcie o dobiegł na końcu ociekający błotem.
- 21:30Lis leżał nieruchomo, okulary błyszczały na jego nosie
- 21:34złowrogo i dziwnie poważnie mamy cię wyszeptał felek.
- 21:40Zrobił krok bliżej, a jego oczy zabłysły jak 2 czekoladowe lupy.
- 21:46Teraz nam powiesz, czy naprawdę jesteś zwykłym złodziejaszkiem,
- 21:51czy hersztem gangu okularników. I tak kończy się pierwsza część
- 22:02detektywistycznej wyprawy felka lis.
- 22:04Został zatrzymany. Okulary błyszczały na jego
- 22:07nosie, ale wciąż nie wiemy, czy to naprawdę złodziej, czy tylko
- 22:12ktoś, kto miał własne sekrety. Operacja okular trwa, a wkrótce
- 22:17jaśminka łapcio i felek będą musieli spojrzeć jeszcze
- 22:21głębiej, żeby odkryć prawdziwego winowajcę.
- 22:24Jeśli podobała wam się ta czekoladowo detektywistyczna
- 22:27przygoda. Zostawcie komentarz ocenę albo
- 22:31podzielcie się opowieścią z kimś, kto też lubi bawić się.
- 22:35W detektywów i koniecznie napiszcie co wy byście zrobili
- 22:39aby rozwiązać tą zagadkę. Do usłyszenia w kolejnej.