Latest / Przygody Felka Wafelka - bajki dla dzieci / Kocia Wiedźma 🐈 bajka dla dzieci (Sardynki I) | Felek Wafelek (PFW_032)
Transcript
- 0:00Cześć tu latkowski zapraszam was do portowej opowieści pachnącej
- 0:04solą, rybami i czymś jeszcze. Felek wafelek i sardynkowa,
- 0:09afera kocia wiedźma. W Zatoce śledziowej dzieją się
- 0:14rzeczy dziwne skrzynki z sardynkami znikają, marynarze
- 0:18tracą cierpliwość a nad dachami mignęły zielone oczy, które nie
- 0:22należą do zwykłych kotów. Felek rusza na trop, który
- 0:26prowadzi go tam, gdzie gwiazdy odbijają się w wodzie, a szept
- 0:31portu miesza się z kocim mruczeniem.
- 0:33Czy uda mu się Odkryć prawdę? Tego jeszcze nie zdradzę, bo
- 0:37najlepsze tajemnice odkrywa się krok po kroku.
- 0:41Rozsiądźcie się wygodnie, poprawcie wafelkowe czapeczki i
- 0:45nasłuchujcie. Bo noc w porcie dopiero się
- 0:49zaczyna. W Zatoce śledziowej noc
- 0:51pachniała solą, rybą i dymem z kominków statki skrzypiały cicho
- 0:57jakby opowiadały sobie stare historie, a mewy krzyczały nad
- 1:01dachami sardynki, sardynki. W karczmie pod mewą zbierało się
- 1:07pół portu. Marynarze stukali kuflami o
- 1:10stoły, kapitan portu łamał ręce z rozpaczy, a w kącie ktoś grał
- 1:14na skrzypcach tak smutno, że aż kisiel w garnkach tężał szybciej
- 1:18niż zwykle. Koniec z naszym handlem jęknął
- 1:23kapitan stukając czapką o blat znikają całe skrzynki sardynek
- 1:28jeszcze trochę i będziemy musieli zwijać interes.
- 1:32A ja wam powiadam, wtrącił się chudy marynarz z czerwonym
- 1:35nosem, że widziałem kota, co ciągnął skrzynkę większą od
- 1:40siebie. Na chwilę zrobiło się cicho, a
- 1:43potem wybuch śmiechu. Kot parsknęła kucharka aż ryba w
- 1:49garnku podskoczyła. To może jeszcze grał na flecie,
- 1:53co przestańcie kpić, obruszył się marynarz.
- 1:57Widziałem na własne oczy wielki i kudłaty taki był zamiast oczu
- 2:02miał 2 wielkie zielone latarnie. Ale nikt mu nie wierzył, wszyscy
- 2:08kiwali głowami, że to pewnie sen po zbyt słonym śledziu.
- 2:13Tymczasem za oknem w cieniu beczek przysłuchiwał się felek
- 2:17wafelek, jego czekoladowy nosek aż drgał od zapachów śledziowych
- 2:23rybnych i czegoś jeszcze. Mruknął sam do siebie,
- 2:28poprawiając swoją wafelkową czapeczkę.
- 2:32Coś tu pachnie podejrzanie i to nie tylko sardynki.
- 2:37W tej samej chwili po dachu przebiegła ciemna sylwetka
- 2:40mignęły 2 zielone punkciki. Oczy kota gdzieś w zaułku
- 2:45rozległo się głośne. Ludzie w karczmie poderwali
- 2:50głowy, a ktoś szepnął to one to na pewno te koty kradną nasze
- 2:55sardynki. A felek pomyślał tylko jedno na
- 3:00czekoladowym tropie. Coś mi się tu nie zgadza.
- 3:03Felek wyskoczył z cienia beczek i ruszył tropem błyszczących
- 3:07oczu. Portowe zaułki były ciasne,
- 3:10pełne sznurów, kotwic i beczek z rybami.
- 3:13Pachniało tak intensywnie, że aż w czekoladowym brzuszku felka
- 3:17zaburczało głośniej niż w kotle kucharki.
- 3:20Stójcie rybie rabusie. Krzyknął, ale koty ani myślały
- 3:24się zatrzymać. Rozległo się, miał mrał i cały
- 3:28kocich chór rozlał się po dachach i płotach.
- 3:32Felek rzucił się w Pogoń, najpierw potknął się o sznur od
- 3:36sieci i zrobił salto w powietrzu.
- 3:38Zupełnie jak naleśnik na patelni.
- 3:41Potem, kiedy już myślał, że złapał równowagę, wpadł prosto w
- 3:44100 z beczek. Beczki z turlały się w dół
- 3:47uliczki. Bum, tłum tratatata dudniły jak
- 3:52orkiestra bębnów z dachów, koty obserwowały całą scenę i śmiały
- 3:57się. Tak naprawdę śmiały się cicho,
- 4:01jakby mówiły, to ma być tropiciel, prędzej jakiś waflowy
- 4:05klaun. Nagle jeden z kotów zatrzymał
- 4:08się na płocie, miał w pysku rybkę, którą obracał, jakby to
- 4:12był. Lizak spojrzał felkowi prosto w
- 4:15oczy, mrugnął bezczelnie, po czym zrobił salto w tył i
- 4:19zniknął w ciemnym przejściu. Z o rety, jaki zwinny pomyślał
- 4:24felek sapiąc oni są szybsi niż rodzynki uciekające z sernika.
- 4:29Usiadł na chwilę, otarł czekoladowe czoło i spojrzał w
- 4:33niebo, gdzie księżyc świecił jak srebrna sardynka.
- 4:38Sam ich nigdy nie dogonie westchnął głęboko w tej chwili
- 4:43obok felka przeturlała się puszka po mleku brzdęk brzdęk
- 4:47brzdęk dudniła po bruku, jakby ktoś ją celowo popychał.
- 4:52Hej, kto tam felek podskoczył, ale w zaułku było widać tylko
- 4:57kocie oczy zielone błyszczące, które po chwili zniknęły za
- 5:02puszką stał stary drogowskaz, strzałka kiwała się lekko na
- 5:06wietrze, a na niej ktoś koślawymi literami na baz grał u
- 5:10kociej wiedźmy. U wiedźmy kociej felek przełknął
- 5:16ślinę. To brzmi bardziej podejrzanie
- 5:18niż stary dorsz po tygodniu. Ale coś w środku szeptała mu idź
- 5:24wafelku idź. Poprawił swoją wafelkową
- 5:27czapeczkę, podniósł puszkę, która teraz wydawała się lekka
- 5:31jak piórko i ruszył w stronę brzegu portu w kierunku, który
- 5:35wskazywał drogowskaz. Na samym końcu portu, tam, gdzie
- 5:39fale uderzały o kamienne nabrzeże, stała dziwna chatka.
- 5:43Dach był przekrzywiony, a szyld skrzypiał na wietrze u kociej
- 5:48wiedźmy. Litery wyglądały jakby same się
- 5:51drapały pazurami. Po desce felek zbliżył się
- 5:55ostrożnie, już z daleka poczuł zapach mleka, ryby i czegoś
- 6:00dziwnego, trochę mięty trochę siana, a może przypalonej kaszki
- 6:06br mruknął zerkając na drzwi. Pachnie jak w kuchni, kiedy mama
- 6:11próbuje jednocześnie gotować i rozmawiać przez telefon z ciocią
- 6:15anetką. Z wnętrza chatki dochodziło coś
- 6:19jeszcze nie był to zwykły dźwięk.
- 6:21Wydawałoby się, że cała chatka mruczy jednostajnie melodycznie.
- 6:27A może to po prostu chrapanie gospodarza?
- 6:30Mr. Mr. Miał. Felek przełknął głośno karmelowy
- 6:37lukier i zapukał drzwi uchyliły się same skrzypiące, także aż
- 6:42ciarki przebiegły między wafelkami felka.
- 6:45W środku, pośród dziesiątek mruczących kotów siedziała
- 6:49kobieta w fartuchu, uszytym z materiałów kocie łapki na
- 6:53ramionach miała szalik z kocich włosów, a jej szare kosmyki
- 6:56włosów sterczały na wszystkie strony twarz nosiła ślady wielu
- 7:00lat i wielu sekretów, ale to jej szmaragdowe oczy przyciągały
- 7:04uwagę najbardziej lśniące i pełne tajemniczego uroku felek.
- 7:10Na jej widok aż zrobił krok do tyłu, choć znalazł się tuż pod
- 7:14ścianą, bez możliwości odwrotu. No no powiedziała przyciągając
- 7:19sylaby, kogo to ja tu mam wafelka na tropie, ja to znaczy.
- 7:25Ja tylko sprawdzam, szukam odpowiedzi.
- 7:28Odważył się felek, czy to prawda, że koty kradną sardynki
- 7:33i. I jak można je złapać?
- 7:37Tak nie może być złodzieja należy zatrzymać.
- 7:41Kobieta roześmiała się tak, że aż wszystkie koty w chatce
- 7:45podniosły głowy. Jeden z nich w tym czasie
- 7:48przewrócił kałamarz. Inny skakał po półkach, a trzeci
- 7:52rozciągał się na dywanie jak guma od majtek.
- 7:56Złapać kota powtórzyła wiedźma kociarka, mrużąc oczy.
- 8:01Kociego tropu nie złapie człowiek kota wytropi tylko inny
- 8:06kot. Felek zamrugał.
- 8:09To znaczy. Wiedźma nachyliła się nad
- 8:12kotłem, w którym bulgotało napar pachnący starą rybą spojrzała na
- 8:16felka uważnie. Jeśli chcesz odkryć tajemnicę
- 8:20portu wafelku, musisz sam się nim stać.
- 8:24Kotem. Koty zareagowały chórem mrału
- 8:29felek poczuł, jakiego wafelki na nogach lekko zadrżały i ja kotem
- 8:35wyszeptał, poprawiając czapeczkę, ale ja nawet nie
- 8:39potrafię się drapać za uchem bez pomocy.
- 8:42Kociarka zamieszała w kotle a ból goszczący napar z syknął jak
- 8:46kot nadepnięty na ogon z kotła buchnął zapach mleka, ryby i
- 8:50mięty, który zawisł w powietrzu niczym dziwny obłok.
- 8:55Wafelku powiedziała spokojnie, a jej zielone oczy błysnęły jak 2
- 9:00latarniane płomyki. Jeżeli naprawdę chcesz tropić
- 9:03koty, mogę cię w jednego zamienić.
- 9:07Felek aż się cofnął o krok. Zamienić w kota.
- 9:13Tak wysyłam z uśmiechem. Jak dobrze widzisz, Jestem kocią
- 9:20wiedźmą. Mam składniki, mam czary, mam
- 9:24nawet odpowiednie mruczenie. Wskazała na koty, które w tym
- 9:29momencie chórem zamruczały mrał. Kociarka nachyliła się nad
- 9:35felkiem i dodała, ale magia nie jest taka prosta.
- 9:39Brakuje mi tylko jednej rzeczy, by zaklęcie się spełniło.
- 9:44Jakiej zapytał niepewnie felek poprawiając swoją wafelkową
- 9:49czapeczkę? Kociarka zawiesiła głos,
- 9:52pozwalając, by Cisza zawisła w chatce jak ciężka kotara.
- 9:56Koty patrzyły na felka szeroko otwartymi oczami wąsa, kota
- 10:01wibrysa, wyszeptała, w końcu bez niego nie połączę magii z tobą.
- 10:07Na te słowa wszystkie koty w chatce uniosły wąsy wysoko jak
- 10:11anteny jeden prychnął drugi za mrugał, a trzeci zakrył łapą
- 10:16pyszczek jakby chciał powiedzieć oj biedaku, powodzenia, ale jak
- 10:20ja mam zdobyć koci wąs? Jęknął felek, przecież one nie
- 10:24rozdają ich na Prawo i lewo. Kociarka uniosła brew kociego
- 10:30wąsa. Nie da się ukraść, trzeba go
- 10:32zdobyć. Chwilę później felek znalazł się
- 10:35znów na porcie. Słońce chyliło się ku zachodowi,
- 10:39a cienie beczek i lin wydłużały się jak ogony kotów.
- 10:43Na jednej z beczek drzemał podstarzały bury kocur z oczami
- 10:47jak 2 guziki od płaszcza. Felek rozejrzał się ostrożnie.
- 10:52Mm tylko szybciutko capnę ten wąs i już wyszeptał do siebie i
- 10:58zaczął skradać się na palcach a raczej na wafelkowych końcówkach
- 11:03wyciągnął rękę. Coraz bliżej, coraz bliżej już
- 11:08prawie dotykał kociego pyszczka. Nagle kot otworzył jedno oko i
- 11:13syknął, ej, ty wafelku myślisz, że tak łatwo dorwie szkoci wąs?
- 11:19Fe lekarz podskoczył, a jego czapeczka zsunęła się na oczy.
- 11:23O rety, pisnął plącząc się o własne nogi.
- 11:27No trochę tak na to liczyłem. Kot oliwał pyszczek przeciągnął
- 11:33się leniwie i prychnął z rozbawieniem.
- 11:36Ha sprytny jesteś jak Śledź w beczce, ale jeśli chcesz mój
- 11:40wąs, musisz się wykupić. Sardynką zapytał z nadzieją
- 11:45felek, bo już czuł zapach ryb z pobliskiej Łodzi.
- 11:49Sardynki mam na kolację mruknął kot, potrzebuję czegoś innego.
- 11:55To czym mogę się wykupić? Spytał felek, czując jakiego
- 11:59nosek aż drży z ciekawości. Mlekiem mruknął kot, ale nie
- 12:04byle jakim, prosto od mleczarza. Felek przez chwilę patrzył na
- 12:09kota, który przeciągał się leniwie na beczce i oblizywał
- 12:12wąsy. Mleko prosto od mleczarza
- 12:16pomyślał wafelek marszcząc czekoladowe brwi łatwo
- 12:20powiedzieć mleko nie rośnie na drzewach, a do tego pewnie
- 12:24trzeba będzie się nieźle nagimnastykować.
- 12:27Na czekoladowym tropie tupnął wafelkową nóżką, zdobędę
- 12:31mleczko, następnie wąs, potem stanę się kotem i rozwiążę
- 12:36zagadkę portową. I tak felek ruszył w stronę
- 12:38mleczarni portowe uliczki dudniły od jego małych dzielnych
- 12:42kroków, a my wyskrzeczały nad jego wafelkową czapeczką jak
- 12:46publiczność na stadionie przed budą mleczarską stał mleczarz
- 12:51wielki, jakby zjadł całą krowę z brzuchem tak okrągłym, że
- 12:56wyglądał jakby sam wypił połowę. Twojego towaru.
- 12:59Mleczarz właśnie próbował podnieść przewróconą bańkę z
- 13:03mlekiem, która turlała się powoli po bruku i zostawiała za
- 13:06sobą białą, śliską rzekę. Ech, nieszczęsne mleko narzekał
- 13:12ciężko sapiąc zawsze to samo jeden krok i już kłopot.
- 13:18Panie mleczarzu, zawołał felek podbiegając potrzebuje odrobiny
- 13:23mleka dla przyjaciela. Bardzo pilne.
- 13:26To sprawa karmelu i sardynki. Mleczarz zmrużył oczy spojrzał
- 13:31na małego wafla i prychnął. Mleko za darmo najpierw trzeba
- 13:36zapracować, pomóż mi z tą bańką mleka, a potem pogadamy.
- 13:41Felek odetchnął głęboko i chwycił za uchwyt.
- 13:44Bańka była jednak cięższa niż cała góra czekolady, szarpał
- 13:49się, pchał brzuszkiem aż karmel w środku chlupotał z oburzenia
- 13:54podnosił z jednej strony z drugiej jego wafelkowe boki
- 13:58chrupały przy każdym szarpnięciu, jak kruche roszki w
- 14:02lodziarni i wtedy chlup poślizgnął się na mlecznej
- 14:06plamie. Poleciał do góry nogami,
- 14:09zakręcił się raz, drugi, trzeci jak naleśnik podrzucany na
- 14:14patelni i wylądował z głośnym padnięciem prosto w kałuży
- 14:18mleka. O rety, ale zimne zamarudził
- 14:23felek, ocierając czekoladowe nóżki, z których kapały mleczne
- 14:27krople mleczarz wybuchnął takim śmiechem, że aż mewy poderwały
- 14:32się z dachu, a jeden szczur wyskoczył z worka mąki.
- 14:35Przestraszony hukiem ha ha ha ty Tomasz akrobacje wafelku chwycił
- 14:40bańkę, a dzięki zamieszaniu już bez trudu postawił ją na
- 14:43miejsce. Widzę, że z zapałem i
- 14:46zaangażowaniem podszedłeś do zadania, choć skończyło się na
- 14:49małej mlecznej kąpieli, to zdecydowanie zasłużyłeś na swoją
- 14:53zapłatę. Sięgnął na półkę, wyjął małą
- 14:56buteleczkę i podał ją felkowi proszę.
- 15:00Felek pokiwał głową energicznie, a jego nosek aż się trząsł.
- 15:04Z wdzięczności dziękuję bardzo zawołał z entuzjazmem.
- 15:10Właśnie pomogłeś w rozwiązaniu najpoważniejszej sardynkowo
- 15:13kociej zagadki detektywistycznej w całej Zatoce śledziowej z
- 15:17butelką mleka. Felek wrócił do beczki, na
- 15:19której czekał bury, kocur, kod oblizał wąsy, zamruczał
- 15:24przeciągle i pociągnął kilka łyków aż buteleczka
- 15:27zachrupotała. Potem westchnął z zadowoleniem
- 15:30tak głośno, że aż beczka pod nim zadrżała.
- 15:34O to chodziło mruknął. Wiedziałem, że nie jesteś byle
- 15:38jakim waflem. Wyciągnął łapkę i zsunął z niej
- 15:42stary już wypadnięty wąs, położył go ostrożnie na nosie
- 15:46felka, który aż zeza zrobił, żeby go dojrzeć, a psik miał
- 15:52kichnął felek tak potężnie, że aż mu prawie czapeczka spadła z
- 15:56głowy. Kot zamrugał powoli jakby dawał
- 15:59felkowi znak uznania. Pamiętaj, felku wąsy mają moc
- 16:05większą, niż myślisz to niezwykłe włoski to anteny,
- 16:09które prowadzą nas W ciemności, mierzą każdy krok i wyczuwają
- 16:13najmniejszy ruch powietrza. Dzięki nim wiemy, gdzie się
- 16:17zmieścimy, a gdzie utkniemy i kto się skrada za naszym ogonem.
- 16:22Felek zamrugał zdumiony, czyli to taki koci kompas.
- 16:27Kompas i radar w jednym odparł kot z dumą.
- 16:31A skoro teraz masz mój wąs, zobaczysz świat trochę inaczej,
- 16:36ale czy to ci pomoże? Czy przeszkodzi, to się dopiero
- 16:40okaże. Felek biegł z powrotem w stronę
- 16:44chatki tuląc buteleczkę po mleku i koci wąs jak największy skarb.
- 16:50Port mruczał wieczornymi dźwiękami, skrzypienie trapów,
- 16:53pluskwal, posapywanie silników. A w głowie felka dudniła jedna
- 16:59myśl. Na czekoladowym tropie, teraz
- 17:02albo nigdy mam wąs wysapał felek wpadając do kociej chatki,
- 17:07podnosząc go ostrożnie 2 paluszkami i krople mleka w
- 17:11zapasie. Gdyby co.
- 17:14Kociarka uniosła brew, a w jej oczach zaświeciły szmaragdowe
- 17:18oczy. A więc jednak odwaga i spryt 2
- 17:22składniki, które lubi każda dobra mikstura, pokaż.
- 17:27Pochyliła się nad kotłem. Napar bulgotał jak zupa mleczna.
- 17:32Najpierw wąs mruknęła, a potem odrobinka ciebie.
- 17:38Uszczknęła maleńki okruszek z felkowego brzegu ten i tak zaraz
- 17:42by się odłamał, bo felek trząsł się z emocji i upuściła go do
- 17:47kotła razem z wąsem. Lub zrobiło w środku.
- 17:53Odpowiedziały bąbelki z dna buchnęła para o zapachu mleka,
- 17:57ryby, mięty i ciepłej czekolady. Gotowe wypij do dna.
- 18:03Powiedziała kociarka nalewając napar do miseczki w kształcie
- 18:06rybiej łuski felek wziął głęboki wdech, serducho z karmelu
- 18:11zabniło mu jak werbel dla czekoladowej, sprawiedliwości i
- 18:16sardynkowego spokoju szepnął i łyknął najpierw zaszczypało go w
- 18:22nosie, potem zawibrowały wąsy, chociaż przecież jeszcze ich nie
- 18:27miał, a zaraz po tym. Pstryk.
- 18:30O o. Próbował powiedzieć, ale z
- 18:34gardła wyszło tylko miał. Z felkowych skroni wyskoczyły
- 18:39cieniutkie, lśniące Wigry psy najpierw 3, potem 4, potem cała
- 18:44orkiestra wąsów. Uszy wydłużyły mu się jak 2
- 18:48czekoladowe listki, które nagle same zaczęły się poruszać.
- 18:52Lewo, prawo, góra dół, niezależnie od jego woli.
- 18:56Hej, stójcie felek machnął ręką i wtedy fred wyrósł mu ogon.
- 19:03Długi za długi tak długi, że natychmiast o niego zahaczył i
- 19:08hop wywinął piruet lądując w stosie mięciutkich poduszek.
- 19:13Koty zapiszczały z zachwytu. Mrał wiwatował spółek i
- 19:18parapetów mamy nowego brata. Felek poderwał się rozglądając,
- 19:23zdumionymi oczami świat nagle zrobił się ostrzejszy, jakby
- 19:27ktoś przetarł go ściereczką, słyszał szelest myszki.
- 19:32Nie to tylko kropla naparu. Spadająca z łyżki czuł powiew
- 19:37wiatru przez szparę w drzwiach, jakby dotykał go niewidzialny,
- 19:40piórkowy wachlarz. No i wiedział na pewno wiedział,
- 19:44że na najwyższej półce słoik z suszoną kocimiętką stoi
- 19:49przekrzywiony o 2 włosy w lewo. Miał poprawił się to działa,
- 19:56próbował zrobić cichy koci krok. Udał mu się u krok, drugi też
- 20:05trzeci strach. Ogon wpadł w stado łyżek, a
- 20:10łyżki za dudniły jak bębenki cicho ogonie.
- 20:14Syknął felek, który właśnie uczył się, że ogony bywają
- 20:18niesforne. Jak spaghetti kociarka parsknęła
- 20:20śmiechem, ale w jej oczach mignęła powaga.
- 20:24Gratulacje koci wafelku pierwsze mruknięcie masz za sobą,
- 20:28pamiętaj wąsy to twój kompas i radar ufaj im, a zaprowadzą cię
- 20:33tam gdzie człowiek nawet nie zajrzy.
- 20:37Felek skinął głową. Wąsy zadrżały, jakby mówiły
- 20:41gotowe do misji. Czekoladowa siła na problemy
- 20:45działa wypalił z przyzwyczajenia, po czym dodał
- 20:48nieco ciszej. To znaczy.
- 20:51Miał. Koty za chichotał i jeden
- 20:55rudzielec wskoczył obok niego na stołek.
- 20:58Lekcja pierwsza zamruczał idziesz tak, by cię nie było
- 21:02słychać jak cień, co niesie rybę.
- 21:05Pamiętaj o ogonie, trzymaj go nisko.
- 21:09Felek spróbował. Ogon posłuchał przez 2 sekundy,
- 21:13po czym znów wystawił się do góry jak antena.
- 21:17Nauka czyni kociarza mruknął felek z determinacją.
- 21:23Kociarka stuknęła łyżką w kocioł, a dźwięk rozszedł się po
- 21:26chatce jak cichy gong. Dobrze dziś oswoisz uszy i ogon,
- 21:32a kiedy zapadnie noc, ruszysz tropem sardynek.
- 21:35Pamiętaj, zaufaj wąsom. Felek wyprostował się na ile
- 21:41pozwalał mu zadziorny ogon i uśmiechnął ostrożnie, żeby
- 21:45przypadkiem nie połaskotać się własnymi Wigry sami.
- 21:49Na czekoladowym tropie. Teraz już kocim szepnął.
- 21:54Koty zawsze wały mu miękkim chórkiem mr miał mrr.
- 22:01A gdzieś daleko nad portem księżyc zapalił się jaśniej jak
- 22:06srebrna sardynka, która właśnie mrugnęła do nowego tropiciela.
- 22:11Kociarka podeszła bliżej, a wszystkie koty w chatce ucichły
- 22:14jak zaczarowane jej głos zabrzmiał nisko poważnie, bez
- 22:19ani odrobiny żartu. Masz 2 noce koci wafelku, by tę
- 22:24zagadkę rozwiązać, bo inaczej kocie Futro już na zawsze się z
- 22:28tobą może związać, gdy księżyc drugi raz nad portem zaświeci na
- 22:33zawsze kotem, zostaniesz wśród dzieci.
- 22:37Felek zamarł, wąsy, drgnęły mu niespokojnie.
- 22:41Ogon stanął dęba jak szczotka do butelek.
- 22:45Miał, ale jak to jęknął przerażony, czemu nikt mnie nie
- 22:51ostrzegł wcześniej. Koty spojrzały na niego
- 22:54współczująco, a w ich oczach zatańczyło zielone światło za
- 22:59oknem zawyłam morska syrena jakby chciała podkreślić wagę
- 23:03słów wiedźmy felek przełknął karmelową ślinę i poczuł, że
- 23:08kocie serce bije mu szybciej niż kiedykolwiek na czekoladowym
- 23:11kocim tropie. Mam tylko 2 noce, aby rozwiązać
- 23:15zagadkę. Inaczej na zawsze pozostanę
- 23:18kotem. Pomyślał i w tej chwili wiedział
- 23:21jedno ta przygoda dopiero się rozpoczyna.
- 23:25I tak kończy się pierwsza część sardynkowej afery felek znalazł
- 23:30się bliżej kociego świata niż kiedykolwiek, ale wraz z
- 23:33odpowiedziami pojawiły się nowe pytania.
- 23:36Kto naprawdę stoi za znikającymi, sardynkami i czy
- 23:40kocie tropy zaprowadzą felka do prawdy, czy może do jeszcze
- 23:45większej zagadki? Odpowiedź na to przyniesie
- 23:48dopiero dalszy ciąg historii, bo w porcie czas płynie inaczej, a
- 23:53księżyc świeci jaśniej jak srebrna sardynka mrugająca do
- 23:58tych, którzy mają odwagę szukać. Jeśli ta opowieść was wciągnęła,
- 24:04zostawcie komentarz, zaproście kolegów i koleżanki do tego
- 24:07kanału i dołączcie do kolejnych przygód felka na czekoladowym
- 24:12tropie. Do usłyszenia.
- 24:14Jeżeli felek stał się już znajomym głosem w waszym domu,
- 24:17zaobserwujcie nasz kanał i zostawcie ocenę, to dla nas
- 24:21najmilszy sygnał, by opowiadać dalej.
- 24:24A jeśli chcecie wesprzeć przygody felka, możecie postawić
- 24:27mu symboliczne kakao na patronite.
- 24:30Ten mały gest daje nam wielką moc do tworzenia kolejnych
- 24:33historii na czekoladowym tropie. Link znajdziecie w opisie.
- 24:37Dziękuję, że jesteście częścią tego świata.