
„Szok migracyjny prowincji”. Dymek o zmianie, której Warszawa nie dostrzega
Migracja zarobkowa zmienia już nie tylko największe polskie miasta. Jakub Dymek wskazuje, że cudzoziemcy stali się niezbędnymi pracownikami sadownictwa, przetwórstwa spożywczego, branży mięsnej i logistyki, a w części małych miejscowości ich udział w lokalnej społeczności jest proporcjonalnie znacznie większy niż w metropoliach. Publicysta nazywa ten proces „szokiem migracyjnym prowincji” i przekonuje, że może on mieć poważne konsekwencje społeczne i polityczne.
The skinny
The skinny isn't ready yet — notes appear once the transcript is processed.